• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!

Ragroth

Użytkownik
  • Zawartość

    71
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Ragroth

  • Tytuł
    Advanced Member
  • Urodziny 10.09.1992

Converted

  • interests
    Książki - fantastyka
    Film - horror
    Zjawiska paranormalne, nie wyjaśnione.
  • occupation
    Szukanie szczęścia.
  • location
    GW
  1. Sny to świat, który my kreujemy. To my jesteśmy władcami we śnie. Trzeba przeciwstawić się temu. Najlepiej gdyby to był świadomy sen. W zwykłych snach trzeba wyuczyć się odruchu, by się nie bać. Wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić. Też kiedyś miałem powracający koszmar. Przez kilka dni gdzieś w październiku/listopadzie, przez kilka lat to samo się śniło. Nauczyłem się "przebudzać się" we śnie. Sprawdzenie godziny, rejestrowanie nielogicznych zdarzeń. Gdy wiedziałem, że to sen po prostu go przerywałem.
  2. Video: Nagranie "Wczoraj wieczorową porą, kiedy to zjawiska takiego rodzaju najczęściej mają miejsce, została uchwycona całkiem spontanicznie i niespodziewanie dziwna biała kulka, którą możecie ujrzeć już na samym początku nagrania. Dalej, odbiegając od tematowego niewiadomego czegoś słychać zaś stukanie..." ~S Od siebie dodam, że możecie ściągnąć video i przejrzeć je klatka po klatce. W 7 sekundzie, przez 5 klatek, widać jakieś oko w momencie gdy słychać stukanie. Stąd możecie pobrać vid. http://www.sendspace.pl/file/fd944e75f60668838ab54a2 Co o tym myślicie?
  3. Uważam, że przyszłość jest już zapisana i wiem, że wielu się ze mną nie zgodzą. Dlaczego? Miałem sen proroczy dotyczący przyszłości, jednak sam nie brałem udziału, ani nie byłem w jego pobliżu, jednak miał ogromny wpływ na moje życie. Nie wiedziałem kiedy ono się wydarzy, więc nie mogłem mu zapobiec. Może Tobie uda się skorzystać z tego daru.
  4. Zależy od osoby, nie wszyscy każdy sen mogą kontrolować. Rodzajów snu jest całe mnóstwo. Nie wszystkie sny są takie same. Różni ludzie na różne sposoby radzą sobie z koszmarami.
  5. Masz rację Mannorothu, miłość może być pięknym uczuciem, jednak może też zniszczyć człowieka. Sam jestem tego dowodem, pewne wydarzenia odmieniły mnie całkowicie, ale nie o mnie w tym temacie... Każdy też odczuwa inaczej, jedni są bardziej uczuciowi inni mniej. Ciężko to opisać, ale odczucie zauroczenia kimś jest inne jak zakochania się. Przy zauroczeniu po prostu ktoś Ci się szalenie podoba, lubisz jego obecność, jednak moim zdaniem czegoś brakuje, co towarzyszy miłości. Zawsze doceniamy coś, gdy już tego nie mamy choć to nie kwestia posiadania.
  6. Swoje wnioski, przemyślenia, hipotezy, refleksje. Wiadomo, że nie chodzi o to, żeby pisać sztuka dla sztuki, ale tekst zawsze jest mile widziany, nawet jedno czy dwa zdania. Nieważne już ; p Nie offtopujmy.
  7. Miło by było jakbyś dodał komentarz, zawsze to inaczej wygląda niż wrzucony sam film. Sam materiał dość ciekawy. Mamy tyle różnych satelitów wokół ziemi, powinni wysłać na księżyc kilka i opublikować jakieś zdjęcia czy materiały, co tam jest. Sam kiedyś zastanawiałem się jak to możliwe, że księżyc ma obrót wokół własnej osi tak dokładnie zsynchronizowany z obrotem Ziemi.
  8. Gdyby przyjąć, że to my kreujemy naszą przyszłość każde poznanie innej osoby jest niezwykłe. Spotykamy kogoś akurat w danym miejscu i czasie. Ilość momentów, które nas doprowadziły do danego momentu jest prawie nieskończona. Gdybyśmy urodzili się gdzieś indziej, wybrali inną szkołę, zdecydowali, że nie wyjdziemy z domu akurat w ten dzień, to byśmy nie spotkali tej osoby. Zwyczajność jest strasznie niezwykła.
  9. Hej, Chciałbym zapytać się was co sądzicie o naszym życiu, wydarzeniach, przyszłości... Czy to jest z góry zapisane i idziemy już wyznaczoną ścieżką czy może jednak to my sami kształtujemy naszą przyszłość. Według mnie bardziej przemawia do mnie pierwsza część. Kiedyś, miałem sny prorocze dotyczące przyszłości (rodzajów snu jest dużo, jednak każdy da się odróżnić) wiedziałem co może się stać, jednak nie wiedziałem kiedy. Zazwyczaj były to sny dotyczące śmierci osób, które znam, są w jakiś sposób powiązane ze mną. Miałem tak przez 3 lata, do momentu gdy odeszła naprawdę bliska mi osoba. Od tego momentu jestem przekonany, że my nie mamy wpływu na to co się stanie. To po prostu się wydarzyło i my musimy przez to przejść. Sam fakt widzenia przyszłości nie może nam pomóc w zmienieniu jej, gdyż nie znamy momentu tego zdarzenia. Jak wy postrzegacie naszą linię życia?
  10. Nie lubię takiego podejścia. Forum nie jest zamknięte dla kilkunastu osób. Forum z definicji jest po to żeby wypowiadać się, dzielić wiedzą, doświadczeniami. Dzielenie się informacjami, nawet gdy 100 osób będzie się nie zgadzać i ośmieszać, jest warta dzielenia się w momencie, gdy pomoże to choć jednej osobie. Jeśli chodzi o medytację... W dużym skrócie rozwija percepcję, tą materialną jak i duchową. Nie wiem jak inni, ale u mnie medytacja nie działa, gdy jestem rozbity emocjonalnie. W takim stanie najmniejsza myśl wyprowadza mnie z medytacji. To tak jakby tama na rzece miała małą dziurkę, którą wycieka woda... Nawet gdy jestem głęboko wewnątrz siebie.
  11. Każda sprawa, w której ktoś nie chce przedstawić faktów i odgradza się od spojrzeń zainteresowanych, ma związek z czymś nielegalnym/niecodziennym/związanym z sensacją na światową skalę. Zwykły obiekt wojskowy nie jest zakryty przed wzrokiem satelity. Poza tym gdyby nie byłoby tam nic godnego uwagi to po prostu pozwoliliby nakręcić tam materiał i uciąć wszystkie spekulacje.
  12. Przecież napisałem ze to tylko moje zdanie, nie ? Zadałeś pytanie to odpowiedziałem. Poza tym, To, że napisałeś, że to Twoje zdanie nie czyni tego, że nie mogę na nie odpisać. Nie doszukujmy się tu znowu jakiegoś ataku/wojny religijnej jak to w zwyczaju jest ostatnio.
  13. Bzdura. Gdy słońce będzie się zbliżać ku kresu swego istnienia, zmieni się prawdopodobnie w czerwonego karła pochłaniając wewnętrzne planety naszego układu. Co do stwierdzenia, że każda planeta ma jednego Boga... dość dziwne stwierdzenie patrząc jak wiele jest planet niesprzyjającym powstaniu życia. To by było takie marnotrawstwo - to jak uprawiać pod ziemią zboże - niby są nasiona, ale i tak nic z nich nie będzie. Nie mówiąc o planetach gazowych, które nie posiadają stałego podłoża. Po co jednemu bogu taka planeta. Jednak to tylko myślenie na poziomie człowieka, więc każdy absurd może okazać się prawdą. Edit: UP: Dla Ciebie nie ma Boga, co nie znaczy, że on nie może istnieć. Kiedyś dla ludzi nie istniała Ameryka, co nie znaczyło, że jej nie było, czyż nie?
  14. Bardziej powiedziałbym końca ludzkości. Świat bez ludzi poradzi sobie doskonale, zregeneruje się niczym po ciężkiej chorobie.
  15. Dość ciekawa sprawa, pierwiastki, które nie są "żywe" tworzą istoty żyjące. Mimo, iż atomy nie umierają, struktury w naszych ciałach już tak, atomy się nie wyczerpują mimo to starzejemy się. Nasza podstawa ma miliony czy też miliardy lat, a jednak my sami jako całość kilkadziesiąt. Wszystko za sprawą magicznego DNA. Inna związana z atomami sprawa to pamięć komórkowa. Podobno nasze narządy posiadają wspomnienia i czasem można przeczytać o osobach po przeszczepach, które posiadały nieswoje wspomnienia. Komórka jako całość posiada pamięć, lecz pojedyncze atomy już nie. Dlaczego... gdyby atomy posiadały wspomnienia to zapewne mielibyśmy niezły chaos w naszej głowie.