• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!

Bahometh

Użytkownik
  • Zawartość

    201
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2 Neutral

O Bahometh

  • Tytuł
    Advanced Member
  1. Nie ma żadnych skutków ubocznych a przynajmniej negatywnych według mnie. Ja polecam na początek to np. Temat medytacji to bardzo szeroki temat więc nie ma uniwersalnej drogi. Polecam książki albo filmiki/ notatki mistrzów takie jaki udostępniłem tutaj. Taki przewodnik duchowy jest niezbędny na początek według mnie.
  2. Byłem tam kiedyś mam dosyć niedaleko, był tam wyświetlany film dokumentalny o owym zjawisku tam występującym. Miałem nawet urwane jedno źdźbło tego zboża (jak byłem nie było kręgów, ale to samo pole) i trzymałem je ładne parę lat w słoiku, żadnych zjawisk paranormalnych czy specjalnych właściwości z nim związanych nie zauważyłem, może po za tym że trzymałem je 3 lata przynajmniej i trzymało się ładnie ciągle w tym samym kształcie tylko suche, ale nie mam porównania ze zwykłym źdźbłem więc nie mogę stwierdzić że to jakieś wyjątkowo zjawisko.
  3. Tak na prawdę wszystko zależy od tego co ktoś uważa za cywilizacje i pewnie dlatego się o tym nie uczy. Dla mnie w mojej wyobraźni pierwszym zalążkiem cywilizacji może być np. pierwsze wspólne ognisko zrobione przez człowieka koło jakiejś jaskini z upolowanym łupem ;).
  4. Witam witam, sam pisałem w podobnym okresie i wracam po podobnej przerwie i chyba nawet kojarzę nick ;). A teraz odpowiedzi, ale wielkim specjalistą nie jestem: 1. Z tego co pamiętam ciało jakby wyrzucało moje ciało astralne, ale ja stosowałem techniki senne takie jak 4+1 wizualizacje przed zaśnięciem itp. +wyjścia w paraliżu sennym 2. Wdłg mnie stwierdzenie " wymiar duchowy nakładający się na świat fizyczny " pasuje idealnie. 3. Z tego co widziałem czytałeś mój ostatni temat i tam się o tym wypowiedziałem- wdłg. mnie nie do końca bezpieczne i odwiedził mnie podczas doświadczenia zły byt/ zła energia, co do nie wrócenia do ciała to raczej wątpię, ale nic nie wiadomo bo ci co nie wrócili nie mogą nawet nas ostrzec. 4. Oczywiście można w dzień, ale w ciemności mi przynajmniej łatwiej sie skupia/ medytuje 5. " Wystarczy pomyśleć o spojrzeniu w tył,a nasz wzrok już jest tam skierowany. Poruszanie przypomina bardziej teleportację niż latanie ". Co do wzroku to dokładnie tak jest. W sumie nawet nie wzroku tylko "odczuciu" / "wizualizacji" widoku na jakim się skupimy. Ja np. jak wychodziłem czułem się bardziej jak punkt świadomości albo energii rejestrującej świat poza ciałem który mózg przetwarzał w obrazy. Samego ciała astralnego nawet nie widziałem, chyba że na nim skupiłem uwagę. 7. W moim przypadku stan ten długo się nigdy nie utrzymywał i nigdy nie oddaliłem się tak daleko jak bym chciał. Raz nawet przy przenikaniu przez okno utraciłem spokój i wróciłem do ciała.
  5. Za to mieszanka Ubulawu była stosowana przez różne plemiona w calu uzyskiwania świadomych snów a jej składniki są naturalne i niegroźnie. Jednak ona tylko ułatwia zadanie i trzeba samemu wypracować. Jedynym pewnym efektem są podobno długie i bardzo wyraźne sny. Sam nie próbowałem, ale czytałem dużo o tym.
  6. Nie ma co się chemią truć, ale polecam poczytać o naturalnych sposobach szczególnie o mieszance ziół "Ubulawu"+ oczywiście zastosowanie różnych technik bo to tylko pomaga, żadna substancja raczej nie wywołuje LD sama z siebie.
  7. Witam wszystkich, pewnie mało kto mnie kojarzy ponieważ udzielałem się tutaj bardziej ładnych parę lat temu (wcześniej miałem nick Filipex). Tematy jakie najbardziej mnie interesowały na tym forum to OOBE/ LD, można sobie zobaczyć moje stare posty, ale to było lata temu więc styl wypowiedzi pewnie jest słaby (nie mówię że teraz jest jakiś super ). Historia którą za chwilę opiszę zdarzyła się dokładnie rok temu i dopiero teraz jakoś mnie tchnęło by ją tutaj opisać a może i dowiedzieć się waszych przypuszczeń co właściwie mi się wydarzyło. Zaznaczam że historia miała miejsce dokładnie rok temu więc nie wszystko opisze tak dokładnie jak bym chciał i będę głównie się wzorował na archiwum konwersacji z facebooka z tamtego okresu. Zapraszam do szybkiej lektury: Jest początek sierpnia 2015 roku, właśnie wróciłem z festiwalu "Przystanek Woodstock" w połowie nocy i kładłem się spać. OOBE nie praktykowałem już dobre 2 lata, czasami robiłem sobie testy świadomości by raz po raz odzyskać świadomość w snach, ale w tamtym okresie akurat i tego nie robiłem. W końcu udało się zasnąć lecz moja świadomość podczas snu się "przebudziła", doznałem paraliżu sennego. Z tego stanu jako zainteresowany nadal poniekąd tematem nastąpiła próba opuszczenia ciała. Zacząłem unosić się nad ciałem. Co ciekawe mimo nocy pokój był jasny, wszystko widziałem wkoło siebie tak jak zawsze w moich przypadkach OOBE. Myślę że dlatego tak jest bo to nie wzrok widzi pokój tylko umysl/ dusza(jak kto woli). Nagle "powrót" mój pokój znika i zaczyna się koszmar. "Sen, koszmar, jakies schizofreniczne wizje, wyzwiska, przeklenstwa, jakies demoniczne postacie mnie gonily i wyzywaly". Co najgorsze w koszmarach miałem pełną świadomość a były one przerywane paraliżem sennym. Z pełną świadomością doznawałem paraliżu sennego podczas którego widziałem swój pokój z coraz to kolejnymi nagłymi przejściami w straszne senne wizje. W snach głównie widziałem demoniczne postacie które goniły mnie i wyzywały a ja cały czas nieudolnie próbowałem się obudzić. Następna i ostatnia wizja senna przeniosła mnie na woodstockowe pola gdzie siedziałem z jakimiś ludźmi przy namiotach. Ludzie Ci byli raczej neutralni. Niestety była też między nimi siedząca przede mną wroga postać. Była wielkości dużej lalki, w czarnym kapturze, " twarz taka zniszczona rozkladajaca sie babcia ". Pojawił się głos w głowie który mi powiedział " jeśli nie będę zwracał uwagi i nie będę okazywał strachu to mi nic nie zrobi, bo żywi się strachem". Demoniczna postać zaczęła znowu przeklinać i rzucać wyzwiskami. Zacząłem szybko uciekać jednak postać unosząc się nad ziemią dogoniła mnie i trzymała za ramie podczas gdy ja uciekałem. Przypomniałem sobie "głos" i kompletnie przestałem zwracać na nią uwagę, uspokoiłem się i pozbyłem strachu a wtedy zmora znikła. Wróciłem do paraliżu sennego. Widziałem swoje okno a wokół niego na ścianach "jakieś czarne wzory". Wzory zaczęły się "wycofywać" co oczywiście kojarzy się wychodzeniem złych sił z mojego pokoju, Dopiero gdy te czarne znaki znikły obudziłem zlany potem i widziałem swoje okno już nie przez sen. Następne noce były spokojne mimo strachu... Historie tą zostawiam tutaj ku przestrodze wszystkim astralnym podróżnikom i świadomie śniącym (szczególnie młodym) by na siebie uważali. Nawet jeśli demony nie istnieją (bo nic nie zakładam) to pomyślcie co może zrobić z psychiką człowieka świadomy koszmar. Ja przez kilka dni miałem w sobie taki irracjonalny lęk. OOBE do teraz nie praktykuje (długo przed tym zdarzeniem też nie- tak jak pisałem to było spontaniczne wyjście). Być może wrócę kiedyś do praktyk- ale wszystko z głową, odpowiednim nastrojem i przygotowaniem. Proszę również was drodzy forumowicze o jakieś teorie co mi się właściwie przydarzyło, opisy podobnych przeżyć a może i nazwa demona jakiego opisałem jak jest podobny...
  8. Witam, spory czas temu, jakoś ponad rok kupiłem na pchlim targu obrazek wykonany ciekawą techniką (coś ala witraż) materiał przypominający kafelki, te dolne części bardziej jakiś kamień. Czy ktoś może przypadkiem wiedziałby więcej może na temat tego znaleziska ? Proszę oto zdjęcie :
  9. Było już chyba.
  10. Korea Północna zaatakuje 10 kwietnia? "Guardian": Tak wskazują liczby "Dynastia Kimów ma obsesje na punkcie cyfry 9, z którą związane są najważniejsze wydarzenia w historii Korei Północnej" – pisze brytyjski "Guardian", sugerując jednocześnie, że to 10 kwietnia okaże się przełomowy. Wskazówką potwierdzającą taką hipotezę może być fakt, że reżim ogłosił, iż po 10 kwietnia nie będzie w stanie zagwarantować bezpieczeństwa zagranicznym dyplomatom. Korea Północna zaatakuje 10 kwietnia? "Uważać na 10 kwietnia" – podkreśla na łamach brytyjskiego dziennika Jan Jin Sung, redaktor naczelny pisma "New Focu International". Swoją analizę rozpoczyna od przytoczenia historii jeszcze z czasów wyzwolenia Korei spod japońskiej okupacji. Jeden z ośmiu bardzo wpływowych szamanów miał wówczas powiedzieć prezydentowi Kim Il Sungowi, że los państwa będzie ściśle związany z "dziewiątką", którą w tej części świata uważa się za dobrą wróżbę. "Prawdopodobnie dlatego Kim Il Sung ogłosił powstanie Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej 9 września. Zwiększył też liczbę prowincji z pięciu do dziewięciu" – pisze Jan Jin Sung. Podobne przywiązanie do tej cyfry wykazywali jego następcy. Kim Dzong Il został mianowany na stanowisko 24 grudnia (2+4+1+2=9) i podobno często podkreślał, że urodził się 16 lutego (1+6+2=9). Co z obecnym przywódcą Kim Dzong Unem? Tez z kolei po raz pierwszy otrzymał publiczną funkcję 27 września 2010 roku (2+7=9 oraz dziewiąty miesiąc w roku). Autor tekstu z "Guardiana" na potwierdzenie swojej tezy przytacza też inne fakty. Jak na przykład ten, że pierwsza próba nuklearna Korei Północnej została przeprowadzona 9 października 2007 roku, a jeden z testów rakietowych 5 kwietnia 2009 roku (5+4=9). Jeśli ktoś nie wierzy w magię cyfr zawsze może posiłkować się tym, co mówią przedstawiciele koreańskiego reżimu. Ostatnio zapowiedzieli, że po 10 kwietnia nie będą w stanie zagwarantować bezpieczeństwa zagranicznym oficjelom, a wcześniej grozili: "zaatakujemy dziś albo jutro". Źródło: "Guardian"
  11. Połączenie -Behemot (hebr. בהמות Bəhēmôth, Behemot, B'hemot "bestie; zwierzęta"; arab, بهيموث albo بهموت Bahīmūth) – nieprzetłumaczone imię zwierzęcia wspomnianego w Księdze Hioba, 40:15[1]. Przedstawiony jako postać podobna do hipopotama lub słonia. z Mahometem - to już nie wiem dlaczego, młody byłem poza tym w dawno w gimnazjum byłem fanem black metalu i zespołów typu behemoth, gorgoroth
  12. Piekło/niebo, Bóg w formie osobowej, itp. są wdłg. mnie stworzone po to by prosty lud z przed 2000 lat mógł zrozumieć to co mówi religia, szkoda, że do dzisiaj gdy nauka już tyle odkryła nadal posługuje się tymi symbolami. Po śmierci umiera na pewno ciało materialne, co dzieje się z naszą energią (duszą), tego nie wiadomo, wdłg. mnie miesza się ona z resztą tej formy energii i odtwarza się jako nowe organizmy (reinkarnacja), bo przecież nic w przyrodzie nie ginie .
  13. Informacje w tym filmie są gdzieś potwierdzone? Fajnie byłoby wiedzieć kto odkrył te informacje i jak . Krążymy wokół centrum galaktyki, ale to nie znaczy, że nie obracamy się wokół słońca, bo przecież tak jest, tylko że po spirali przez to (jak w filmie było powiedziane) właśnie krążenie wokół centrum galaktyki. Tak samo księżyc krąży wokół ziemi a przy okazji wokół słońca z ziemią przecież też, ale już nie ruchem kołowym. Film bardzo... intrygujący
  14. Próbowałem z przekazywaniem myśli ze znajomym z otwartym 3-cim okiem, efekty były niestety nikłe. Jakoś bardzo się w to nie zagłębiałem, tak tylko... próbowałem
  15. Ilość gwiazd i planet podobnych do naszej jest tak ogromna, że mało prawdopodobne, że nie ma kosmitów, problem w tym, że odległości międzygwiezdne są zbyt wielkie na kontakt, musieliby oni przekraczać rozwojem nas na pewno wiele razy by się z nami skontaktować, poza tym z przeciętnej innej takiej planety jakby mieli możliwość obserwowania naszej widzieliby teraz dinozaury. No chyba, że masz na myśli kosmitów na naszej planecie, to racja, jest to też według mnie mało prawdopodobne.