Don Morder

Użytkownik
  • Zawartość

    71
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Don Morder

  • Tytuł
    Advanced Member
  • Urodziny 31.07.1989

Converted

  • occupation
    Kucharz
  • location
    Pułtusk
  1. Sierść koloru rudego, wielka głowa osadzona nisko, pysk kształtem podobny jak u chartów; uszy małe, sztywne i proste; szeroką klatkę zdobiło szare futro; na grzbiecie widniała czarna smuga; w pysku osadzone wielkie i ostre kły- opis ten pasuje do wilka grzywiastego tyle ze jest on mniejszy od wilka szarego a bestia była opisywana jako większa od wilka. wilk grzywiasty
  2. Zadko zaglądam ostatnio na to forum dlatego dopiero dziś trafiłem na ten temat i bardzo mnie on zainteresował. Moge uwierzyć w 3 pierwsze historie. Pierwsza historia to nic niezwykłego wielu ludzi czegoś takiego doznało. W opowieśc drugą wierze bo sam znam miejsce w którym byłem scigany razem z przyjaciółmi przez ciemną postać, tak jak w twoim przypadku miało to miejsce w lesie. Historia trzecia mógł to być wilk albinos w podkarpackim zyją wilki. Co do historii czwartej to nie bardzo chce mi się wierzyć ze widziałeś coś co opisałeś jak klasyczne przedstawienie śmierci. Zadko szłysy się o tak duzym nasileniu dziwnych zjawisk w jednym miejscu. Radze sprawdzić dokładnie historie Januszkowicz i okolic, zbadałbym tez historie dworku. Jesli te historie są prawdziwe możliwe ze w tej okolicy wydarzyło się kiedyś wielkie zło i teraz miejsce to działa jak magnez na istoty nadprzyrodzone.
  3. Może to być działalność ducha poprzedniej lokatorki, która zmarła we śnie i nie jest świadoma tego że zmarła. Nowych lokatorów uważa za intruzów i próbuje ich przepędzić. Wkurzony duch może powodować problemy z elektrycznością z tąd wybuchające urządzenia elektryczne. Najlepszy sposób na pozbycie się tego ducha to wizyta medium, które przekona go, że nie żyje i pomoże mu udać się w drogę do zaświatów.
  4. Rewolucją w skracaniu linków jest obecnie strona Adf.ly która nie tylko skraca linki, ale również płaci nam za każde kliknięcie w nasz skrócony link. Strona jest wypłacalna, w internecie i na naszym forum można znaleźć wiele potwierdzeń wypłat. Całość jest banalnie prosta. Skracamy link, umieszczamy na jakieś stronie, użytkownik wchodzi w skrócony link, przez 5 sekund wczytuje się reklama, następnie klika w skip add który znajduje się w prawym górnym rogu i przenosi go do strony docelowej, a my zarabianiu pieniądze. Ile dostaniemy za jedno kliknięcie? Cena może nie jest za wysoka, na dzień dzisiejszy jest to zaledwie $0.00050, wypłata od 5$ czyli 10 000 kliknięć na PayPal i Payza, ale jak ktoś ma pomysł to 10 000 kliknięć nie będzie przeszkodą Link do rejestracji: http://adf.ly/?id=1819474 (dziękuję za rejestracje z mojego reflinka) Jak skracać linki? Wchodzimy na adf.ly i wklejamy nasz link, klikamy shrink! i mamy skrócony link.
  5. Loki to skandynawski bóg psot i kłamstwa .Loki był synem Odyna i bratem Tora.
  6. Do napisania tego artykułu skłoniło mnie pojawienie się w Warszawie dogońskiej Toguny. Budowla ta znajduje się przy skrzyżowaniu ulic Chodeckiej i Kondratowicza. Twórcami chaty są artysta i performer Paweł Althamer oraz pochodzący z Mali rzeźbiarz Youssuf Dara. Jest ona częścią projektu artystycznego Park Rzeźby na Bródnie. Organizatorem projektu jest warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej.Nazywana toguną budowla pochodzi z mitologii Dogonów, zamieszkujących afrykański kraj Mali, i pełni wśród tego ludu rolę miejsca narad i spotkań plemiennej starszyzny. Dosyć o Togunie, przechodzę do konkretów, a więc dogonowie wierzą ze pochodzą z kosmosu a dokładnie z Syriusza. Przekonanie i wierzenie o niezwykłym pochodzeniu przekazywane jest od wieków - tylko mężczyznom z plemienia. Ci, którzy znajdą się w posiadaniu tej tajemnej wiedzy, muszą być gotowi na poświęcenie wielu dni, a nawet miesięcy na jej zgłębianie. Możemy jedynie opierać się na informacjach pochodzących z dwóch źródeł. Jednym z nich jest samo plemię i przekazywane z ust do ust wierzenia i tradycje. Drugim zaś wykopaliska archeologiczne. Najnowsze badania archeologiczne dowodzą, że w okolice uskoku Bandiagara Dogonowie przybyli około 1490 roku. Nie byli zatem rdzennymi mieszkańcami tych ziem. Jedna z teorii głosi, że najprawdopodobniej przenieśli się na te tereny, uciekając przed prześladowaniami innych afrykańskich plemion. Ich odrębna kultura, a zwłaszcza mitologia, od dawna budzi zainteresowanie naukowców. Dogonowie zostali odkryci przez prof. Marcela Griaule'a, który przez wiele lat badał ich zwyczaje i wierzenia. Z ustnych przekazów plemienia wiadomo, że oprócz tego, że człowiek rodzi się z duszą żeńską i męską, wierzą również, że pochodzą właśnie z Syriusza. W co, tak naprawdę, wierzy ten afrykański lud? Dogonowie, będąc animistami, wierzą w niebiańską istotę Amma, która stworzyła jajo świata. Składało się z czterech elementów: wody, ziemi, powietrza i żelaza. Kiedy jajo drgnęło siedmiokrotnie, powstał Wszechświat i wyłonił się Wielki Nommo, czyli duch stwórcy, potem jego żeńska połowa, a następnie trzy pary Nommo, które stworzyły niebo i ziemię, pory roku, dnie i noce. Ludzie, synowie Ammy-Nommo, protoplaści Dogonów, przybyli na ziemię z planety układu Syriusza w Arce Nommo. Skąd plemię ma taką wiedzę o najjaśniejszej planecie? Syriusz jest to jedna z najbliższych gwiazd, położona w gwiazdozbiorze Wielkiego Psa. Syriusza A można dostrzec gołym okiem, natomiast Syriusza B odkryto dopiero w 1862 oku. i można go zobaczyć tylko za pomocą teleskopu. Sceptycy twierdzą, że wiedzę tę posiedli od francuskich etnologów, którzy badali te tereny w latach 40. XX w. Ale skąd w takim razie ich uparte twierdzenie, że jest jeszcze Syriusz C, zwany przez nich Nyan Tolo, czyli Słońce Kobiet? Tej gwiazdy do tej pory nie odkryto, choć od 70 lat przypuszcza się, że istnieje, a co sześć lat powoduje zaburzenia we wzajemnym ruchu Syriusza A i B... Wiele kultur nadaje Syriuszowi szczególne znaczenie. W starożytnym Egipcie Syriusz był czczony jako bóstwo. Jeśli teoria przybycia z kosmosu pozostanie tylko teorią, to należy jednak uznać lud Dogonów za jedno z najciekawszych i plemion Afryki. Tak naprawdę o pochodzeniu tego afrykańskiego ludu niewiele wiadomo. Dogonowie twierdzą, że są potomkami pierwszych ludzi, którzy pojawili się na Ziemi. Na dzień dzisiejszy ciężko jest definitywnie i jednoznacznie stwierdzić skąd pochodzą Dogonowie. Kosmogonia Dogonów: "Kluczową postacią jest tutaj niebiańska istota, bóg stwórca — Amma, który stworzył jajo świata. Było ono zbudowane z dwóch bliźniaczych elementów; w każdym powstały dwa łożyska, a w nich ukształtowały się bliźnięta Nommo (Nummo). Jajo zadygotało siedmiokrotnie, po czym pękło a z niego wyłonił się pierwszy Wielki Nommo, czyli duch stwórczy. Po nim wyszła jego żeńska partnerka, a następnie trzy pozostałe pary Nommo. Trzeci Nommo , zwany Nommo ze Stawu (z Bajora), udał się później na ziemię; był nauczycielem i opiekunem ludzi. Czwarty Nommo samowolnie oddalił się, aby stworzyć ziemię, i zgubił partnerkę. Bóg Amma za karę zamienił go w zwierzę Jurugu (Blady Lis) rozpaczliwie szukające swojej partnerki. Postępek Bladego Lisa wprowadził nieporządek w pierwotnym boskim ładzie. Dopiero pozostałe Nommo stworzyły i uporządkowały niebo i ziemię, ustanowiły kolejność dni i nocy, pór roku i prawa rządzące społeczeństwami ludzi. Na początku cały świat stanowił nieskończenie mało drobin, będących zarazem bogiem Ammą, Amma zawierał w sobie zarodki czterech podstawowych elementów: wody, ziemi, powietrza i żelaza. Rozpad tego kosmicznego jaja, czasem zwanego ziarnem, doprowadził do powstania wszechświata. Wydarzenie to — według zwolenników interwencji obcej cywilizacji będące odpowiednikiem Wielkiego Wybuchu — ilustrują malowidła naskalne, oczywiście symboliczne, co ogromnie utrudnia ich interpretację. Inne rysunki przedstawiają ciąg dalszy historii — przybycie kosmicznych bliźniaków Nommo na ziemię. Na niebie pojawiła się gwiazda-arka, która wśród huku i czerwonych płomieni, wirując, opadała. Zetknięcie z ziemią było tak gwałtowne, że w miejscu kontaktu powstało wgłębienie, które z czasem przemieniło się w jezioro De­bo. Z arki wyłonili się synowie Ammy-Nommo. Według innej opowieści przybyli oni z układu planetarnego Syriusza . Mit wspomina o Sigi Tolo (Syriuszu A) i Polo Tolo (Syriuszu , przy czym nie ulega wątpliwości, że mity i malowidła dotyczące obu gwiazd są starsze niż odkrycie Syriusza B przez astronomów (jego istnienie potwierdził Alvin A.G. Clark w 1862 r.). Co ciekawe, Dogoni potrafią scharakteryzować ten układ gwiezdny, podać okres obiegu Syriusza wokół głównej gwiazdy i postulują istnienie Emme Ya Tolo, czyli hipotetycznego Syriusza C". Zwolennicy paleoastronautyki wierzą, że Dogoni mogli mieć do czynienia z zaziemską cywilizacją. Poświadczać to mają również naskalne malowidła, w których doszukują się oni rysunków pojazdów kosmicznych, postaci w skafandrach, monitorów, anten etc. Ponadto wspiera tę teorię również występująca w mitach wzmianka o nawigacji arki, która przy opisie zbliżania się jej do Ziemi wspomina o przestrzeni, która miała cztery boki. "Kosmologiczne wątki w wierze Dogonów wzbudziły sensację wśród laików i kontrowersje wśród przedstawicieli zarówno etnografii, jak i astrofizyki. Niestety jak na razie jedyna osobą, która mogła zapoznać się z całością dogońskich wierzeń i mitów, był Marcel Griaule, on też jako jedyny miał okazję obejrzeć malowidła i rysunki mieszczące się w najbardziej uświęconych miejscach. Współcześni Dogoni nie chcą wprowadzać obcych w tajniki swoich wierzeń". Sztuka Dogonów jest jedną z najciekawszych w całej Afryce, zwłaszcza wielkie zainteresowanie wzbudzają maski (około 80 rodzajów), które wykorzystywane są w czasie święta Sigi, które odbywa się co 60 lat przez 8 kolejnych lat. Sigi to święto odnowy kosmosu. W czasie tego święta Dogoni upamiętniają poza tym śmierć, która pojawiła się wśród ludzi (dawniej nieśmiertelnych, jak wierzą) wskutek złamania pewnego zakazu przez jednego z ludzkich praprzodków. Ostatnie święto Sigi zaczęło się w 1967 r. Źródło: http://www.swietageometria.darmowefora. ... 657.0;wap2 http://www.polskatimes.pl/pap/426058,af ... l?cookie=1
  7. Sir Lincoln to raczej nie była flara, bo leciało a nie opadało jak flara na filmie. Obiekt ten leciał bardzo płynnym lotem. Ognisty ptak nie przypominałby gwiazdy. Może to był satelita, nie wiem pierwszy raz coś takiego widziałem.
  8. Świeciło jak gwiazda, w ogóle wyglądało jak gwiazda tyle, że leciało, gasło a po chwili znów świeciło. Obiekt ten leciał bardzo płynnym lotem inaczej niż samolot. Nie była to kometa, bo widziałbym ogon, spadająca gwiazda też odpada, bo to leciało a nie spadało. Nie zrobiłem fotki, bo nie wiedziałbym co na niej zaznaczyć, ponieważ ten obiekt wyglądałby na zdjęciu jak gwiazda.
  9. Dziś między 2:13 a 2:16 dokonałem obserwacji dziwnego obiektu na niebie . Patrzyłem w gwiazdy i nagle zauważyłem wśród nich poruszający się obiekt . Wyglądał jak gwiazda, ale się poruszał bardzo płynnym lotem i raz świecił i przygasał i znowu świecił. Nie było to światło samolotu tego jestem pewien. Jak myślicie co to mogło być ?
  10. Wampiry żyją wśród nas od wieków i już dawno przystosowały się do zmieniającego się świata. Nie polują już gromadnie jak robiły to jeszcze w średniowieczu, wtedy znikały całe wioski. Teraz wiodą spokojne życie i polują pojedynczo, najczęściej napadają na bezdomnych i osoby mieszkające samotnie, daleko od innych zabudowań, ponieważ zniknięcia bezdomnego nikt nie zauważy. Nie sypiają w trumnach, prawdopodobnie wcale nie sypiają. Oprócz odżywiania się krwią mogą spożywać normalne posiłki jak ludzie, choć nie jest im to niezbędne do "życia". Wampiry są mistrzami mimikry i potrafią doskonale upodobnić się do swoich ofiar, czyli ludzi. Jeśli chodzi o rozpoznanie wampira jest to bardzo trudne, lecz nie niemożliwe. Wampiry ciekawią naukowców od dawna, większość z nich prowadziła badania, których wyniki wskazują na to, że wampiry nie istnieją, lecz kilku naukowców ze stanów stworzyło instytut badań wampirów bodajże w Nowym Jorku. Czy poważni naukowcy zajmowaliby się czymś co nie istnieje? Co do literackiej wizji wampirów w większości to brednie, istnieje nawet teoria jakoby te brednie wymyśliły same wampiry. Prawdziwe wampiry dysponują dużą siłą fizyczną, świetnie widzą w ciemności, są bardzo szybkie i zręczne, lecz do ich zabicia nie wystarczy kołek. Aby zabić wampira należy obciąć mu głowę i dla pewności spalić jego ciało. Ja wierzę, że wampiry żyją wśród nas, a wy ?
  11. Wierze w istnienie wilkołaków, ale według mnie przemiana zachodzi stopniowo i osoba przemieniona nie jest w stanie powrócić do ludzkiej postaci. Taki obraz wilkołaka ukazany jest w filmie "Zdjęcia Ginger", polecam wszystkie trzy części.
  12. Wygląda to na klasyczny przypadek ducha przywiązanego do miejsca i odstraszającego intruzów. Piszes ze poprzedni lokator też był nękany więc duch może być przywiązany do miejsca, spróbuj dowiedzieć się czegoś o historii mieszkania może ktoś tam umarł. Wyprowadzka może pomóc choć nie musi, słyszałem o duchach przywiązanych przez wiele lat do jednego miejsca które trafiły na osoby z których strachu czerpały energie i podązały za nimi. Egzorcyzmy to dobry pomysł ale musi je odprawić doświadczony ksiądz egzorcysta.
  13. Dziwicie się co autor zdjęcia robił w nocy na cmentarzu. A więc informuje was że są ludzie którzy jezdzą w nocy na cmentarze i robią zdjęcia. Nawet w telewizji widziałem program o całej rodzinie takich łowców duchów.
  14. Gdyby te wydarzenia miały miejsce w innej części świata stawiał bym na dużego krokodyla. Duże krokodyle potrafią wywracać łodzie i często wystawiają grzbiet ponad wode na słońce mógł by on być wzięty widziany z dużej odległości za płetwe grzbietową. Co do braku choćby fragmentów ciał to krokodyle często zaciągają ofiary do podwodnych kryjówek i dopiero po jakimś czasie zjadają więc resztki ofiar krokodylów nie są znajdowane, wysciełają one ich podwodne kryjówki.Ale jak napisałem na początku to nie ta częśc świata.
  15. Raczej nie wyolbrzymiają bo według relacji tubylców Mngwa jest jedynym drapieżnikiem atakującym słonie i boją się tego zwięrzęcia nawet lwy i lamparty które do tchórzliwych nie należą. Po ziemi chodziły tak wielkie drapieżne koty np. Smilodon