• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!

A1eksandrow

Użytkownik
  • Zawartość

    38
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O A1eksandrow

  • Tytuł
    Advanced Member
  • Urodziny 20.03.1987

Converted

  • interests
    Celtoznawstwo, odtwórstwo historyczne ( Słowianie IX wiek ) Literatura fantasy, wiersze Wojaczka, gry rpg, militaria szachy, zjawiska paranormalne :D i masa innych rzeczy, na które tu nie ma miejsca:) a i jeszcze wędrówka i fiat 126p.
  • occupation
    Dumny student 3 roku historii:)
  • location
    Piotrków Trybunalski
  1. Zubek, to chyba nie to forum do zadawania takich pytań? Poza tym od razu sprostowanie: Kolumb był Pierwszym białym na kontynencie amerykańskim, będąc siłą rzeczy też pierwszym europejczykiem tamże lądującym. A teraz jest na sali moder lub admin?? temat nadaje się do kosza.
  2. Pimol powiem Ci szczerze: Zajefajny tekst. Dzięki za wrzucenie go. Choć nie jestem do końca przekonany co do tej metody Osho, to mimo wszystko mogę jej spróbować, zresztą wiesz, po ośmiu latach palenia może wreszcie uda mi się zapalić w inny sposób te wredne śmierdzące płonące patyczki - czyli papierosy:) A może nawet "odpadną"?
  3. http://www.disclose.tv/action/viewvideo ... wn_planet/ Taaa, a to oto jest planeta X Wykryta ponoć przez tajnego Watykańskiego satelitę który nazywa się "Siloe". Pozwolę sobie pozostawić to bez komentarza... W blenderze można osiągnąć bardziej rzeczywisty efekt Pozwolę sobie przytoczyć ze strony do której podałeś linka jeden cytat: "Nadciąga Planeta X, a Norwegia zaczęła składowanie pożywienia i nasion w regionie Svalbardu, W Arktyce z pomocą USA i Unii Europejskiej oraz w całym kraju. Pozwolą oni na ratunek tylko tym, którzy są w elicie rządzącej i tym, którzy mogą odbudować wszystko od nowa, tj. lekarzom, naukowcom itd." Heh, kiedy przeczytałem ten fragment stwierdziłem nie tylko jak do tej pory iż jest to stek bzdur, ale wręcz komedia dramatyczna. Bo przede wszystkim doszukuje się w bazie kriogenizacyjnej ( w której nota bene pracują tez polscy naukowcy ) która zajmuje się zbieraniem nasion roślin z całego świata i badaniem ich zdolności do kriogenizacji ( dla niewiedzących wprowadzenie rośliny, czy innego żywego stworzenia, w stan zamrożenia na tyle niskiego by wszelkie funkcje życiowe ustały natychmiastowo, by po rozmrożeniu roślina ta mogła dalej się rozwijać ) Polecam zresztą artykuł z Focusa nr 4/2008 który dość obszernie wyjaśnia zastosowania tej metody w codziennym życiu. Poza tym naukowcy mają nadzieję zachować przynajmniej nasiona wymierających gatunków roślin, by w przyszłości móc odtworzyć je gdy nauka rozwinie się lepiej. poza tym, te badania prowadzone są także po to by wyciągnąć pośrednie z nich wnioski i zastosować je było można do królestwa ssaków a konkretnie... człowieka. Bo kto śmiertelnie chory nie chciałby się zamrozić i poczekać śpiąc w lodzie kilka, kilkanaście lat, aż np nie wynajdą sposobu leczenia jego choroby, bądź leku na nią? Tymczasem wracając do tematu drażnić mnie zaczynają wszelakie grupy powstające codziennie jak grzyby po deszczu, doszukujące się spisku w każdej możliwej rzeczy. Niedługo to że Prezydent USA nie zajrzał sam do lodówki od trzech lat będzie uznane za jakiś marny spisek*. Polecam temat Pierca, na temat wszystkich dziwacznych teorii roku 2012 i innych fałszywych apokalips. A teraz niech wypowie się ktoś mądrzejszy i cierpliwszy ode mnie. * To tylko taki przykład, naciągany ale... ludzie mają czasami skłonność do większych przesad, więc może któregoś dnia?
  4. A ja twierdzę Vodniku, że w ludzkiej naturze leży wypatrywanie wszelakich nieszczęść, czy wręcz ich przywoływanie. Każdy twierdzi że nie chciałby żeby, no dajmy na to był koniec świata ale każdy po usłyszeniu plotki będzie ganiał jak kot z mecherą, rozpowiadał o tym i jeszcze kolejnych w to wciągał, siejąc defetyzm. Chodziło mi o to że nie istnieją tylko twórcy teorii końca świata ( to oni mieliby niby być obwożeni w cyrku) ale są też Ci którzy ich chcą słuchać, którzy głodni są tego typu sensacji. Bo to człowiek właśnie...
  5. Raz Zubek - Jan III Sobieski rzeczywiście odbył Piękną bitwę pod Wiedniem - i tyle Pięknego było co zrobił. doczytaj dobrze podręczniki do historii ( polecam akademickie ) to zobaczysz że wcale taki wspaniały nie był Takoż wypomnę bitwę pod Samosierrą - ale tam Polacy kim byli? Czy nie zwykłymi najemnikami? Już w którymś temacie się wypowiadałem, więc nie będę się powtarzał całością, ale Polacy byli pionkiem w grze Napoleona - i to pionkiem nie bardzo znaczącym. dwa oto cytat o którym wspominałeś: Po niemiecku: "Unsere Stärke ist unsere Schnelligkeit und unsere Brutalität. Dschingis Khan hat Millionen Frauen und Kinder in den Tod gejagt, bewußt und fröhlichen Herzens. Die Geschichte sieht in ihm nur den großen Staatengründer. Was die schwache westeuropäische Zivilisation über mich behauptet, ist gleichgültig. Ich habe den Befehl gegeben — und ich lasse jeden füsilieren, der auch nur ein Wort der Kritik äußert — daß das Kriegsziel nicht im Erreichen von bestimmten Linien, sondern in der physischen Vernichtung des Gegners besteht. So habe ich, einstweilen nur im Osten, meine Totenkopfverbände bereitgestellt mit dem Befehl, unbarmherzig und mitleidslos Mann, Weib und Kind polnischer Abstammung und Sprache in den Tod zu schicken. Nur so gewinnen wir den Lebensraum, den wir brauchen. Wer redet heute noch von der Vernichtung der Armenier?" Po Polsku: "Nasza siła bierze się z naszej szybkości i brutalności. Czyngis-Chan prowadził miliony kobiet i dzieci na rzeź z premedytacją i lekkim sercem. Jednak historia pokazuje go jako wielkiego twórcę państw. To, co mówią o mnie słabe cywilizacje zachodnioeuropejskie, nie ma dla mnie żadnego znaczenia. A zatem (...) wydałem rozkaz zabicia bez litości wszystkich mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej rasy i języka. Tylko w ten sposób zyskamy przestrzeń życiową, której tak nam potrzeba. Kto dziś mówi o eksterminacji Ormian?" Jeśli chodzi o boskość naszego narodu... Chciałbym zauważyć jedną rzecz... Jeśli chodzi o II wojnę światową, to o mały włos a byśmy... wygrali raczej z Niemcami na samym początku wojny, choć może raczej nie tyle wygrali co odparli ich napaść. To błędy dowódców sprawiły iż dostaliśmy wciry w ciągu kilku dni. Chodzi o to że ja wcale nie neguje bohaterstwa np. obrońców Wizny ( Westerplatte to inna para kaloszy), ale to byłoby niepotrzebne, gdyby ówczesna generalicja potrafiła patrzeć i wyciągać wnioski. Makbet - Nie dalej jak miesiąc temu, na początku września miałem dwa egzaminy ( Historia polski i powszechna ) - właśnie z tego okresu historycznego - cały ten materiał przerabia się na drugim roku historii:)
  6. Wiesz Vodnik, jeden drobny problem. Gdyby istnieli tylko ludzie którzy chcą widzieć koniec świata z tego czy innego powodu, to wszyscy jak jeden mąż pokazywani byliby dziś i dawniej w obwoźnym cyrku na kwadratowych kołach. Jednak masa ludzi na świecie jest takich, którzy w ten koniec wierzą/wypatrują go z tych czy innych powodów, lub lubią po prostu plotkować na różne tematy.
  7. At proszę - gallery/image.php?album_id=36&image_id=17 A1eksandrow w całej okazałości.
  8. Jeśli Liczba 129 się zgadza, to następne wcielenie( i nowa wojna) powinno przejąć władzę w jakimś państwie w roku... 2062 ( kalkulator się kłania:) ) więc tak między bugiem a prawdą mało mnie to obejdzie:) dawno będę grzał kości w ciepłej trumnie:)
  9. Miewam uczucia ostrzeżenia na jakiś czas przed sytuacją która może być dla mnie niebezpieczna, zresztą tu jest moja historia: wasze-niesamowite-historie-t82.html#p5217 prócz tego wyczuwam aurę pomieszczeń.
  10. Hmmm, bardzo często zdarza mi się mieć przeczucie, co do nadchodzącego nieszczęścia. I tak np. 5 września 2007 roku o godzinie 1.30 jeszcze nie spałem - miałem o 4.00 jechać do miasta ( mieszkam na wsi ) wyszedłem więc na balkon na papierosa. w pewnym momencie z zamyślenia głębokiego wyrwała mnie moja własna myśl - czy raczej wizja maski mojego samochodu gniecionej pod wpływem dużego uderzenia i śmierć osoby z fotelu pasażera. Zbagatelizowałem jednak sprawę kładąc ją na karb mojej wyobraźni - odrzucając tę myśl jak najszybciej. Wyjechałem o tej czwartej nad ranem - miałem po drodze zabrać moją kuzynkę, która chciała się ze mną zabrać do swojej pracy. Jednak w czasie jazdy zamyśliłem się nad czymś i zapomniałem jej zabrać - o czym przypomniałem sobie dopiero wjeżdżając do miasta. zatrzymałem się więc, zadzwoniłem do niej i przeprosiłem, po czym pojechałem dalej. Ujechałem może 300 metrów, kiedy na skrzyżowaniu w momencie mojego przejazdu przez nie uderzył we mnie facet wbijając mnie w słupa ze światłami. silnik złamał mi nogę wbijając się do środka samochodu, słup od świateł znalazł się w miejscu pasażera. Po sprawie zdałem sobie sprawę że mój samochód jest tak samo pognieciony, jak to wyglądało w mojej wizji... Od tamtej pory miewam słabe uczucia zagrożenia w różnych sytuacjach - od tamtej pory słucham swoich przeczuć...
  11. Ano widzisz - przytoczyłem tą opowieść z pamięci więc mogłem cos pomylić, ale taka była końcowa konkluzja. Jak dla mnie to jest możliwe, ale w codziennym życiu też zdarzają się sytuacje typu, że przebywając z jakąś osobą czujemy się źle w sensie fizycznym i psychicznym.
  12. Heh, priorer, z jednej strony to może i pokolorowane trochę jest, ubrane w górnolotne stwierdzenia itp. Ale z drugiej strony człowiek jeśli przeżył naprawdę coś takiego, to chciałby wręcz wyć na temat własnego dostąpienia oświecenia. Nie mówię że jestem na 100% na tak, ani 100% na nie. Bardzo bym chciał aby to była prawda, jednak każdy z nas ma w sobie coś z niewiernego Tomasza. Aby uwierzyć, musi dotknąć. Aby przekonać się że ogień parzy musi się oparzyć ( choć być może to jest anty-analogiczne porównanie do tej sytuacji ) więc każdy z nas będzie się kiedyś musiał przekonać czy pan Mellen-Thomas Benedict mówił prawdę, czy po prostu majaczenie z bólu ciężko chorego człowieka.
  13. Heheeeeeeeeee Przejrzałem całe to drugie forum i nasunęło mi się kilka rzeczy na myśl. 1. Przede wszystkim Moderator ( ups pardon Super Moderator ) tego drugiego forum ma ładnie poprzestawiane... A użytkownikom co mądrzejszym z tamtego forum radziłbym przejść do nas i współczuję takiego Moderatora. 2. Wiecie, może by to nawet miało sens jako taki z grubsza, tyle że w połowie artykułu przypomniałem sobie fajne opowiadanie które kiedyś czytałem... i tamto opowiadanie lepiej brzmiało. bardziej realistycznie
  14. Ech Alentis, ale to naturalne... To nie coś "tam" Cię blokowało... To ty sam blokowałeś się - pamiętaj - za Sugierem - nie istnieją żadne ograniczenia prócz tych które sam na siebie nałożysz.
  15. Ja wiem Nieunikniona - ale jednakowoż chciałem żeby tekst był w miarę spójny - a nie wyglądał tak "informacje informacje ( odnośnik gdzieś tam) informacje..." wiesz chciałem żeby ktoś kto czyta tekst, nie musiał po przeczytaniu połowy tekstu skakać znowu gdzieś indziej:)