danut

Zasłużony dla ZP
  • Zawartość

    4597
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O danut

  • Tytuł
    Zasłużony dla ZP
  1. Trochę to nie tak. Rok Celtycki był podzielony na ciepłą i zimną porę. Koniec ciepłej pory roku i największe święto przypadało na 31 października. Witano zimną 1 listopada. Kiedyś dawno chciano zwrócić uwagę na pasterzy i wątpliwe ich przebywanie aż do końca grudnia na halach, co przemawiałoby za tym starożytnym kalendarzem. Pojawiają się duże wątpliwości co do określenia konkretnego dnia narodzenia się Jezusa.
  2. To jest tak, obecnie ludzie coraz mniej żyją prawdziwym życiem, komputeryzacja i wygody pozbawiają ich możliwości bezpośrednich kontaktów z przyrodą, a nawet z innymi ludźmi prócz oczywiście swoich wąskich środowisk koniecznych w pracy, czy w domu. Nie wymaga to od człowieka aż tak dużego wysiłku fizycznego, jego czujności w zagrożeniach, ani konieczności wysilania nadto swojego rozumu. Świadomości przenoszone są do komunikacji internetowej i telewizyjnej. Dlatego łatwiej teraz sterować człowiekiem zza ekranu. Zauważałam wyciszanie duszy i niejako chwalenie częściej mechanicznych rzeczy, niejako aż skłanianie się ku nim. I są cwaniacy, którzy to wykorzystują, bo wiedzą dobrze co usypia ludzką czujność. Dawniej modny model - czuć całą piersią, spotykać się w jak największej grupie, żyć, odpoczywać, harować i cwaniacy wykorzystywali małą ostrożność innych przy tym, brak ich przebiegłości, zbytnią ufność.. Awareness zmieniły się tylko sposoby, a jeszcze dawniej - wojna strach, niepewność jutra, zabobonność i cwaniacy manipulowali ludzkim losem i postrzeganiem, a ludzie zamiast im się sprzeciwić nazywali ich czarownikami, czarownicami, a nawet świętymi i tym samym sami nadawali im moce. Szuje były, są i będą dopóki nie rozpracujemy w całości mechanizmów ich oddziaływania.
  3. Sprytne - tak, ale ja zauważam że robią to bardzo słabe osobowości, silna osobowość nie musi uciekać się do sprytnych sztuczek, łgarstwa, oszustwa i podstępów. Moc silnej osobowości tkwi w prawdzie. Awareness pamiętasz ten mój post o zmianie widzenia mojemu przyjacielowi przez jedną taką i scenę z nad rzeki po skakanie przez niego z mostu? To była bardzo słaba osobowość rządziły nią jak tylko chciały jej własne żądze, a jednak miała az tak silny wpływ na widzenia innych ludzi.. Spryt i wyuczone naprowadzanie innych na fałszywe rejestrowanie faktów.. Jest tez taka sztuczka - spotkałam się z nią na targu a stosował ją sprzedający tam Rom - liczenie pieniędzy o jednakowych nominałach( po dziesięć zł) i gdybym się nie odezwała, to mój mąż podarowałby mu ot tak 100 zł.. Ja już znam te ich numery - sąsiadka pracująca w banku kiedyś też pokazała mi jak to przy niej ludzie lubią się często mylić w liczeniu pieniędzy i przyszła pożyczyć pieniądze -( a ja miałam wtedy znowu jednakowe po 20 zł jak zaczęła mnie zagadywać to pożyczyłabym jej drugie tyle co chciała, ot też prawie się nabrałam i znów byłabym w plecy..
  4. Też masz sto procent racji. Dziś prowadzę rozmowę na innym forum i zauważyłam, ze ludzie nie rozumieją w ogóle co to jest dogmat i że powtarzając w kółko cudze teorie stają się jak marionetki nakręcone przez te cudze dogmaty. Wzięłam tam za przykład objawienia i to, ze dopiero po zdarzeniu dochodziło do obróbki ludziom ich własnego widzenia, gdzie siła tłumu i ugrupowań faktycznie wmawia im co oni zobaczyli i co usłyszeli, czym to było, kto to był i skąd pochodzi.. Dlatego najłatwiej im było dobrać się do dzieci- wszak to one są najbardziej głodne wiedzy i najłatwiej ją łykają od starszych. Trzeba koniecznie dodać - najpierw robi się wokół czegoś lub nadaje się temu specjalnie nadnaturalne właściwości, a potem już samo się dzieje, bo to sensacja nakręca ten schemat. W tym ukrywa się i siła telewizji.
  5. Dziękuję, że kogoś nareszcie zainteresował ten temat i podszedł też do niego jak należy. oleks24f - lenistwo, zrzucanie odpowiedzialności na innych i wysługiwanie się innymi ma swoje konsekwencje i dlatego niewielu chcę się przyznać do tego, że sami przez to poddają się manipulacji i są wykorzystywani. Nie ma bardziej widocznej manipulacji jak na przykładzie wrzeszczącego tłumu. Jedna osoba rzuca hasło a reszta mechanicznie nie myśląc się wydziera czasami nie mając najmniejszego pojęcia dlaczego i po co to robi, porwani przez tłum giną w nim jak trybiki w wielkiej maszynie, marionetki, którymi porusza ten najsilniejszy.
  6. Psychologia, primo to nauka badająca, a nie zbadana.. Nie ma też jedynie ważnego, pewnego podręcznika do psychologii.. Typy osobowości i określone zachowania próbuje się ze sobą łączyć i coś tam ustalać, ale ludzka skłonność do zmian i wyłamywania się z systemu jest nieokiełzana i dochodzi do nich wciąż w nieokreślonym momencie, więc nie da się tego dokonać i nie da się zaszufladkować ludzi według jej dokonań, pomimo że nie mam nic do prac tej nauki.
  7. Zlituj się i nie podawaj tu jako argumentów tak prostych rzeczy. Jest tu gdzieś nawet mój temat o ewolucji świadomości i każdy o tym wie. Daj sobie powiedzieć, że jednak człowiek nie jest maszyną i nic nie odtwarza ani nie przetwarza automatycznie, ma ducha, który zajmuje się kreacją jego osobowości! O jakiej słusznej zasadzie tu piszesz? Chcesz szufladkować ludzi? Masz do czynienia z pionkami w grze sterowanymi mechanicznie, czy z żywymi istotami mającymi wolną wolę i wybór?
  8. Insitre od razu przypomniały mi się słowa piosenki Perfectu "Niepokonani" - masz rację takie to nasze pokolenie jest Lecz z tego czerpiemy w życiu siłę "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść - Niepokonanym"..
  9. Insitre na temat pokory to ja Ci napisze parę słów. Pojęcie to jest wielokrotnie fałszywie postrzegane i mylnie kojarzone z pychą. Przez wieki władcy narzucali tym mniejszym swoje jego zrozumienie i powołując się na nie uzyskiwali tym sposobem czołobitność, uniżoność, ograniczenie własnej godności u poddanych. Jasno wynika z tego, że tuszowali tak własną pychę. Tymczasem powinno się znać swoją wartość mieć silnie wypracowane swoje własne zdanie i walczyć o prawdę, a nie stawać się pionkiem w grze tych niby mocniejszych. Jezus nigdy nie mówił, że jest biedny, nieudolny i malutki. Uniżoność to dopiero wredna cecha.
  10. awareness zaskakuje mnie nasza jednomyślność w ostatnim czasie . Co dodać do postu wyżej? Chyba to, że to funkcjonowanie w innej rzeczywistości nie jest i nie powinno być traktowane odrębnie. Ono jest ściśle z tym naszym tu połączone i ta wypracowana zgodność, przede wszystkim pogodzenie się z tymi którzy odeszli, brak w stosunku do nich niewypełnionych zobowiązań, czy w drastycznych przypadkach naprawienie krzywdy, którą się im wyrządziło, lub wyrządza - jest konieczne.
  11. Myślę, że tu masz rację awareness. Byliśmy na weselu i na balowej sali na podeście stał fortepian.. w poprawiny co niektórzy zdolniejsi podeszli na chwilkę na nim zagrać.. Za chwilę wszyscy już siedzieli za stołami, gdy ten się sam odezwał, wydał dwa dźwięki i tyle. Widać stare fortepiany tak mają, a gdzie duchy? - Na Weselu pod Krakowem- pamiętacie? chochoły i "miałeś chamie złoty róg"? ..
  12. http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka ... zona/xn2nx http://www.eioba.pl/a/4tur/swiadomosc-z ... ska-uczona Masz dwa o to jeszcze http://www.4wymiar.pl/czlowiek-i-wszech ... 10165269e7
  13. awareness przecież nie mogę pisać książki w każdym poście, by wytłumaczyć wszystko na czym opieram swoją opinię. Zainteresowani choćby tym zdaniem znajdą wiele publikacji na ten temat, poczytają, zapoznają się i wyrobią sobie zdanie, to tylko malutka wskazówka..
  14. O zniknięciu kluczy z kieszeni i potem powtórnym ich pojawieniu się w tym samym miejscu pisał też kiedyś dawno jeden z userów. Ja sprawę uważam za ciekawą. Tłumaczę ją chwilową zamianą obrazu przy tworzeniu się twardej rzeczywistości.
  15. Znaczy tak ja zrobiłam wyszłam wczoraj nie zgadzając się na operację. a teraz myślę - dobrze czy źle zrobiłam ;(