• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!

TheOne

Użytkownik
  • Zawartość

    44
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O TheOne

  • Tytuł
    Advanced Member
  1. Bóg to psychopata, który patrzy na swój teatrzyk kierowany przez szatana...Bóg jako pierwszy zgrzeszył pozwalając na całe zło...pozdr600
  2. Mam odp. Boga nie ma...koniec
  3. Za późno...Trzeba było powiedzieć bogu, żeby unicestwił szatana
  4. Mam pytanie... Czy ktoś ma podobne odczucia do moich ?? Od dłuższego czasu tj.od 15 roku życia (teraz mam 22 lata) wszystko związane z Życiem mi sie miesza. Nigdy nie zaznałem szczęścia bycia pierwszym, podziwianym czy też w jakiś sposób kochanym. Gdy byłem mały moi rodzice poświęcali mi mało czasu dodatkowo musiałem "skipnąć" okres dzieciństwa gdyż w wieku 5 lat na świat przyszedł mój brat i musiałem się nim opiekować gdy rodziców nie było w domu. W różnych rywalizacjach nigdy nie byłem 1... Czasami byłem 2 lub 3 , a zazwyczaj gdzieś na końcu. Przez okres szkoły bardzo dobrze się uczyłem, za co dostawalem jakieś tam pochwały...ale nie satysfakcjonowalo mnie to. Od małego uwielbiałem anime/bajki/mange oraz gry wideo. W dużej mierze to wina moich rodziców bo musiałem ich zastąpić czymś innym. Podejrzewam, że już tu zacząłem zacierać granice miedzy tym co jest realem, a fikcją. Jakiś czas później trafiłem na te forum, aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Chcialem sprawdzić co jest prawda, a co nie. Przez 2 lata razem z kumplem medytowalismy 3 razy dziennie za pomocą różnych technik i myślę, że to zaczęło mnie zmieniać w człowieka jakim jestem. Nie wierze już prawie w nic na tym świecie. Każdy kolejny dzień mnie w tym utwierdza. Moje życie nie ma sensu bo takiego nie znalazłem. Stwierdziłem również, że nie chcę się z nikim wiązać,aby nie skrzywdzić tej osoby i być może moich dzieci. Na forum poznałem wiele ciekawych osób, które dawały mi nadzieje, że będzie lepiej i że mam się nie poddawać. Starałem się każdego dnia. Liczyłem na promyk postępu. Niestety nic takiego sie nie stało. Jak wygląda moje życie?? 4 razy w tygodniu pracuje po 12h do tego 3 razy w tyg. siłownia. Nie widzę sensu życia. Czasami zastanawiam się czy się po prostu nie zabić. Jedyne myśli które mnie od tego odwodza to to że zachowalbym sie egoistycznie i zranilbym moich rodziców oraz dwa jeśli Bóg istnieje to nie chcę na niego patrzeć bo się nim brzydze...Dodatkowo często swoją gadka ranie bliskich. Nie mam już przyjaciół. Pozostali jedynie znajomi + "przyjaciele fikcyjni", których cenie bardziej niż prawdziwych ludzi. Często, gdy nic nie robie zalewaja mnie różne myśli i przemyślenia.Rano w pociągu , gdy jadę do pracy zastanawiam się np. Kto stworzył ten chory system i dlaczego inni tak łatwo się jemu poddają,a ja nie mogę.Czemu ?? Nie wiem i się zapewne nie dowiem. Czemu nie mogę być w tym co lubie, dobry ?? Nie wiem. Co byście w takiej sytuacji zrobili ?? Psycholog odpada...Dlaczego? Bo poza psychotropami nic mi nie pomoże...Po prostu nie pasuje do tego świata... Takie jest moje odczucie. Czekam na odp.
  5. Nic dodać nic ująć. Amerykanie sami przyznali się do tego Że ufo to prototypy nowych uav.
  6. Wow super. A ja jestem reinkarnacją asury...
  7. Dla mnie swiat to nonsens...nieudolna kreacja, która niepodważalnie dąży do samozagłady...rodzimy sie po to, żeby się rozmanażać, a potem umrzeć... Bezsens totalny...jeśli Bóg stworzył ten świat i jest wszechpotężny to jest skończonym idiotą nie potrafiacym odpowiednio władać swoja mocą. Jeśli świat stworzył sie samoistnie to jest to najbardziej ułomna kreacja sama w sobie...gdyż moim zdaniem kreacje człowieka są dużo lepsze.
  8. Mateusz 1.09.1994 1.Kiedy i czy w ogóle uda mi się odnaleźć właściwą drogę ? Od jakiegoś czasu borykam się z problemami związanymi z wiarą i życiem 2.Wiecznie czuję się samotny, nierozumiany, żądny wiedzy i zagubiony. Czy znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania ? Z góry Bardzo dziękuje za wróżbę.
  9. "Co jeśli Twoja religia jest bzdurą i fikcją ?" A co jeśli ktoś przekazuje ci bzdurę i fikcję chodź zna prawdę ?? Nie zapominajmy, że kościół jest instytucją jak każda inna. Nagina prawdę w celu osiągnięcia własnych korzyści. Wyobraźcie sobie teraz, że Watykan wyjawia całą prawdę o naszej wierze - 1.Straciliby miliony wiernych 2.Nie ma wiernych, nie ma kaski. Po poczytaniu różnych artykułów moja wiara bardzo się zmieniła: -Wiele rzeczy jest przekręconych np. sprawa Judasza, który według kościoła to zło, gdzie bez niego nie wypełniłoby się słowo Boże. -Bóg nie kazał budować kościołów, a jednak to robimy, choć wszyscy moglibyśmy spotykać się na spotkaniach na świeżym powietrzu i dzielić się chlebem i winem. -Po co chodzić do spowiedzi skoro mamy spowiedź powszechną ?? Nikt nie zauważył tej nieścisłości ?? -Dlaczego kościół nakłada na człowieka pieczęcie poprzez sakramenty ?? Żeby oczywiście go kontrolować. -Dlaczego Bóg pozwala na zło ?? Chodzi mi o mordy, wojny itp. Przecież jest wszechpotężny i mógłby to zaniechać tuż po grzechu pierworodnym Adama i Ewy. A może nie jest taki potężny, za jakiego go mamy ?? To kilka przykładów,a jest ich więcej tylko po co o nich mówić. Prawda jest taka, że lepiej "niby" jest w coś wierzyć. Ciężko nazwać jest mnie chrześcijaninem "zwyczajnym", bo uznaje i wierze w wiele rzeczy, których kościół nie dopuszcza. A "Co jeśli Twoja religia jest bzdurą i fikcją ?" Pozostają jeszcze ludzie - ci wartościowi, w których warto wierzyć .
  10. Witam spróbowałem raz i miałem kilka prześwitów ale nie wiem ile z tego jest prawdziwe, a ile to czysta fikcja... .Byłem w miejscu gdzie znajdował się wodospad,stałem na polanie a przede mną nieco poniżej w odległości mniej więcej pół kilometra znajdowała się wioska blisko lasku. Wywnioskowałem, iż było to lato przy zachodzie słońca bowiem wszędzie znajdowały się pola z dojrzałym żytem lub czymś podobnym, a niebo wraz ze słońcem było pomarańczowe. Spojrzałem w dół, stałem boso. Następny obraz jaki ujrzałem widziałem martwego człowieka z poderżniętym gardłem leżącego w deszczu na ulicy opartego plecami o mur. Sądząc po ubiorze były to czasy po drugiej wojnie światowej. 3 i ostatni obraz jaki ujrzałem to siebie siedzącego na czyiś zwłokach.Miałem na sobie zbroje srebrną,ciężką. Były to chyba zwłoki kobiety czarne włosy, niebieskie oczy, nieobecne, pełno krwi na niej i ziemi. Teren przypominał pustkowie,górzyste,czarny żwir lub ziemia, krajobraz jak po bitwie przy czym żadnych innych zwłok tylko powbijane miecze. Nie wiem czy to moja wyobraźnia, czy prawda. Nie potrafię tego ocenić.
  11. Ty to potrafisz pięknie opisać całą sytuację :3 kawałek przeslucham ją natomiast polecam imagine dragons - warriors i skillet - hero lub też monster Dzięki za rozjaśnienie sytuacji jednak nadal pozostaje ból spowodowany ( tak myślę ) nadmierną wrażliwość emocjonalną. Bardzo dziękuje ci . To wiele dla mnie znaczy.
  12. Tak jak już mówiłem trochę przeżyłem dlatego mam takie nastawienie. Strasznie się zmieniłem jeśli chodzi o wiare w różne rzeczy w ciągu tych 5 lat. To nie jest tak że boje się podejmować wyzwanie tu też sprzeciwiać się światu. Tu chodzi o blokady które oistnieją i nic na to nie można poradzić. Przykład: mamy grupke ludzi, każdy jest inny, wyjątkowy. I powiedzmy w tej grupie jest nieudacznik który stara się dorównać reszcie, lecz mimo iż stosuje się do tych samych reguł co inni, skazany jest na porażkę ( i taka sytuacja zatacza koło). Niech mi ktos wyjaśni jak taki człowiek może w coś wierzyć gdy co rusz ponosi klęskę i sie podnosi slepo wierząc że w końcu mu sie uda i że Bóg mu pomoże lecz mimo uplywu czasu nic sie nie zmienia. Jestem człowiekiem upartym, skrupulatnie dąże do celu jaki sobie obiore. Jestem również realista i pesymistą. Ostatnie dwie cechy wykreowaly sie u mnie najpóźniej. Zyje dla innych, bo dla siebie nie potrafie , nie oczekuje za to nagrody, ale chcialbym cos osiągnąć tylko wszystko jest na nie i to mnie smuci ;(
  13. Witajcie wszyscy Dawno juz mnie na tym forum nie było a to oznacza ze mam ze sobą wiele doświadczeń. Od siebie chciałbym przedstawić wizję życia bez widzenia jego sensu.(pełny subiektywizm) 1.Nie ważne w co wierzysz ale musisz wiedzieć - nie wiem jak u was ale ja 5 lat temu wierzyłem w wiele rzeczy : karma, Bóg, sukces, miłość, zmianny i np. Dobro. Karma nie działa nie ważne jakbym sie starał za dobro zawsze odpłacane jest mi złym, Bóg istnieje ale ma nas głęboko w du*** lubi patrzeć na ten teatrzyk, sukces osiągają tylko wybrani (nie ważne jakbym sie starał jeśli #Bóg ci nie pozwoli yo możesz się osr***), miłość na ten temat się nie wypowiem ... , co do Zmian to tak jak wyżej jeśli nie jest ci dane to możesz sobie skoczyć, a dobro istnieje tylko w nielicznych ludziach, większość to plebs nie warty zachodu. 2.Sens życia - jak odnaleźć coś takiego gdy wszystko jest negatywnie do cb nastawione, a ty po swoich doświadczeniach jestes niezłomnym pesymistą?? Jeśli tak jest to witaj w moim swiecie - nie ważne czego się dotkniesz jesteś skazany na porażkę(lecz mimo slepo wierzysz w sukces choć nigdy go nie oosiągnąłes) Także według mnie sens życia posiadają tylko wybrani, którzy są urodzonymi sszczesciarzami lub potrafia czerpać szczęście z bólu...
  14. Trening siłowy i areoby + medytacja. GG WP
  15. Wielkie dzięki za wróżbę, której nie uzyskałem :\