• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!

watra89

Użytkownik
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O watra89

  • Tytuł
    Newbie
  • Urodziny 27.05.1989
  1. Dziękuję za pomoc, gdy tylko będę miał możliwość udam się na zdjęcie rentgenowskie. Obecnie niestety nie mam do tego możliwości. Gdy już będę je miał bez względu na wynik, zamieszczę na forum w celu rozwiania wątpliwości.
  2. Natłok myśli pojawia się głównie na studiach, jestem na politechnice w momencie, gdy myślę nad jakimś rozwiązaniem pojawia się masa myśli na raz, często są to kompletnie dziwne rozwiązania techniczne, ale bardzo szybko się pojawiają i nie umiem się na nich skupić. Fakt dzięki temu szybciej rozwiązuje niektóre problemy techniczne i mówię, to ma być tak i będzie działać, ale nie wiem, dlaczego i nie umiem uzasadnić" okazuje się, że mam racje. Z tamtego dnia niewiele pamiętam, pokłóciłem się z przyjacielem, byłem zły na wszystkich i poszedłem sam do domku. Przebrałem się i położyłem do łóżka, ale nie mogłem zasnąć wstawałem i kładłem się ponownie. Wtedy było to zdarzenie. Najpierw pamiętałem to, jako koszmar, że mam robaki w nodze, które wgryzają mi się w nogę i osadzają w niej. Gdy dokładniej starałem się sobie przypomnieć ten koszmar, choć był potworny drążyłem to wspomnienie dalej, był ten przebłysk z tymi istotami. Wtedy przypomniałem sobie wszystko, drżenie pokoju, przyduszenie, światło, postacie. Często w snach pojawia mi się motyw tej nogi, że coś w niej jest, że są w niej robaki, które mnie jedzą. Co do chipa nie wyczuwam u siebie nic pod skórą, nie widzę też żadnych śladów poza starymi bliznami. Czy jest jakaś metoda, aby to sprawdzić? Czy zdjęcie rentgenowskie pokazałoby czy coś tam faktycznie jest? Czy warto próbować? Nie chce panikować ani za bardzo sugerować czegoś. Czy znacie jakieś podobne zdarzenia? Czy ktoś spotkał się z czymś takim? Choćby samymi elementami, koszmary z robakami, natłoki myśli, przyduszenie do łóżka etc. czy ktoś miał, choć jedno z tych zdarzeń?
  3. Drugi raz miałem podobne zdarzenie, ale byłem przekonany, że to był już sen (brak drgań, brak bólu w nodze) aczkolwiek to samo zielone światło i te postacie. Myślałem, że to koszmar odnośnie tamtej sytuacji. Jedyna zmiana jaką dostrzegłem to, że moje sny są dużo bardziej wyraziste, ostrzejsze. Dokładniej je pamiętam, pełne masy szczegółów etc. dużo częściej pojawia się u mnie Deja vu. Oraz natłok myślowy przez co czasem ciężko mi się skupić. To co pisze to nie Fake. Piszę co mnie spotkało, i szukam kogoś kto miał coś podobnego. Nie szukam sensacji czy zainteresowania swoją osobą.
  4. Lokalizacja to jezioro Powidzkie w Wlkp. Znajduje się tam wojskowe lotnisko ONZ (Powidz). Można sprawdzić jeśli ktoś nie wierzy. Nad jeziorem często przelatują samoloty. Co do zmian w ciele, nie czuję żadnych zgrubień za uszami. Jeśli chodzi o nogę ciężko mi tam coś dostrzec, jednak nie wydaje mi się aby coś tam było. To że pisze o tym po prawie roku nie powinno dziwić, nie było to dla mnie miłe wydarzenie. Długo dławiłem to w sobie w końcu postanowiłem napisać o tym na jakimś forum gdzie ludzie się bardziej orientują w temacie.
  5. Dziękuję za sugestie co mogło to być. czy ktoś ma inne teorie? czy ktoś miał podobne zjawisko przy OOBE?
  6. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie takich szczegółów, jednakże gdyby rzeczy nie były na swoim miejscu prawdopodobnie odnotowałbym to. W momencie gdy zobaczyłem światła spojrzałem na zegarek (był ściągnięty, obok łóżka) oraz potem gdy się zerwałem.
  7. Witam wszystkich. Piszę w dość nietypowej sprawie. Długi czas tłumiłem to w sobie jednak wydarzenia, które mnie dotknęły nie dają mi spokoju i często do mnie powracają. Rok temu w okresie ok. Maja-Czerwca prawdopodobnie byłem porwany przez obcą cywilizację. Wydarzyło się to w domku nad jeziorem moje wspomnienia są dość mgliste, ale jestem pewny, że nie spałem wtedy. Leżałem już w łóżku i widziałem zielone światło za oknem, które przeleciało. Następnie cały domek jakby zaczął drżeć lekko. Nie byłem w stanie podnieść się z łóżka, czułem się jakby przyduszony. Następnie framuga drzwi się rozświetliła i weszły szczupłe postacie z dużymi oczami. Ciężko było mi określić kolor ich skóry czy wzrost przez to, że leżałem na łóżku pamiętam, że następnie podeszły do mnie wyciągając ręce. Zerwałem się z łóżka cały drżący dalej była noc, serce waliło mi jak szalone i potwornie bolała mnie prawa noga, miałem tam lekkie zaczerwienienie z zegarka wynikało, że minęło 45 minut. W Okolicy niejednokrotnie spotykałem się z dziwnymi światłami na niebie, ale zawsze myślałem, że to satelita, czy chiński lampion ktoś puścił. Zwłaszcza, że w pobliżu jest lotnisko wojskowe, więc często światła przyjmowałem za samoloty. Nie twierdzę, że to było porwanie, nie przeczę, że mógł to być tylko sen, nocne duszności etc. Piszę ten post prosząc o pomoc. Czy ktoś spotkał się z podobnym zjawiskiem? Czy ktoś wie, co jeszcze mogło to być, poza tym, że mógł to być sen? Pragnę dodać, że byłem wtedy zdrowy oraz nie piłem żadnego alkoholu i nie brałem żadnych środków o działaniu odurzająco-halucynogennym.