oleks24f

Użytkownik
  • Zawartość

    50
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez oleks24f

  1. nie ma sprawy, chyba tylko ja tu jeszcze od czasu do czasu zaglądam.
  2. O niektórych przedstawionych przez ciebie przypadkach, już gdzieś tam kiedyś słyszałem choćby przelotnie. Ale pojawiło się kilka jak ten współczesny samuraj o których usłyszałem i dowiedziałem się dopiero z twojego filmku. Z mojego punktu widzenia, to wielu temu podobnych ludzi cechuje się niezwykłym opanowaniem swojego umysłu. Jedną z dróg do takiego stanu jest medytacja, ja ją osobiście praktykuje już od półtora roku i już opanowałem wiele reakcji swojego ciała i umysłu takich jak strach, zdenerwowanie, niekontrolowane szybkie bicie serca. Wiem, że to nic w porówaniu do tych ludzi, ale w większości przypadków tak to wygląda. Kto wie może i ja kiedyś dojdę do podobnej samokontroli swojego umysłu i ciała i ich jedności, bo to też jest niezmiernie ważne.
  3. Właśnie obejrzałem ten i inne twoje filmy, ciekawy pomysł na kanał. Zasukrybowałem cię na you tube. Mam nadzieję, że bedziesz się dalej rozwijał zarówno tam jak i tu na forum, że poruszysz jeszcze wiele ciekawych tematów. Co do minusów to raczej ja osobiście, żadnego nie zauważyłem. A odnosząc się do samego materiału. który przedstawiasz to poruszę tu kwestię, dość oczywistą dla każdego widza. Wszystkie, albo prawie wszystkie filmy ukazujące zjwiska paranormalne cechują się dość kiepską jakością i ostrością obrazu, i to jest dziwne w dobie komórek, kamer i aparatów cyfrowych. Z kolei co do tego filmiku z lewitująca dziewczynką to ten gostek miał już włączoną komórkę, tak jak by z góry wiedział, że może zauważyć coś ciekawego. Hmm, chyba nikt tak nie robi normalnie, że jak wychodzi z psem to włącza komórkę. Ten ostatni filmik też budzi moją wątpliwość, na ile można to dostrzeć, to przechodzący ludzie nie za bardzo zwracają uwagę na to, że biegnący obok nich gostek nagle znika. I to znika w czymś co mi przypomina błyskawice. Niestety internet tym się właśnie cechuje, jako domniemane źrodło informacji, że nikt nigdy nie może być na 100 % pewnym prawdziwości zamieszczonych w nim informacji i materiałów. Dla wielu niemożliwością jest też dotarcie do ich pierwotnego i oryginalnego źrodła. Wielokrotnie jest tak, że ludzie łykają z neta wszystko bezkrytycznie jak przysłowiowe kaczki, po czym kopiują to co wyczytają lub obejrzą nie podając nawet skąd to wzięli. Utrudnia to a często nawet uniemożliwia sprawdzenie wiarygodności takich informacji. No nic trochę odbiegłem od tematu twoch filmów, ale mam nadzieję, że wiesz o co mi chodziło. Pozdrawiam i mam nadzieję, że umieścisz jeszcze więcej filmów.
  4. Tu się zgodzę jestem zwolennikiem filozofii Buddyzmu. Ale jako, że jest to filozofia a nie religia to nie można być jego wyznawcą. Pamiętaj tak trzymaj zawsze bądź otwarta na sugestię, " głodna" na wiedzę i nigdy przenigdy nie zamykaj swojego myślenia w jakichkolwiek dogmatach wynikających z kulturalnego aspektu religii.
  5. Zrobili ci test Rorsarcha widzę, tak poza tym o czym chciałem głównie pisać, to jak dla mnie jest to nawet zabawny test. U mnie na studiach mieliśmy kiedyś o nim zajęcia,podobno jak widzi się w tych plamach coś innego niż to co pojawia się statystycznie najczęściej to znaczy to, że mamy jakieś problemy psychiczne. Jak dla mnie to były zwykłe bezkształtne plamy. A teraz to co głównie chciałem tu napisać, tak jak pisałem ta energia kundelini według Hinduizmu jest w środku nas normalnie uśpiona u podstawy kręgosłupa w osrodku korzeniowym pierwszej czakry muladhary. Zapewne słyszałeś też o czymś takim jak świat astralny, albo jak nazywa to buddyzm stan Bardo, jest to świat czystej myśli, wyobraźeń i to widziałeś w trakcie OOBE.
  6. Oczywiście, sam miałem podobną sytuację z dwoma zdjęciami, które sam własnoręcznie zrobiłem kiedyś w nocy na swojej działce komórką z lampą błyskową. Wyszło na nich coś niezwykle ciekawego, i przyznam, że sam szczerze myślałem, że o to właśnie uchwyciłem coś niezwykłego. Gdy pokazywałem je znajomym to każdy widział co innego, dla jednych byl to ewidentny duch, a dla jednego to był lis. Co jednak nie jest mozliwe, bo to co " uchwyciłem" znajdowało się w powietrzu, pomiędzy gałęziami drzew owocowych, a po drugie tam gdzie je robiłem nie ma lisów, no może poza jednym. Pamiętaj też, że bardzo łatwo ulegamy perswazji innych. Kiedyś na internetach było autentyczne zdjęcie galaktyki, i choć astronomia to jedna z moich wielkich pasji to obecnie nie jestem w stanie podać jej nazwy. I tam podobno ludzie widzieli twarz Boga, rzeczywiście był tam kształt, który mógł coś takiego komuś nasunąć. Ja sam jednak przez długi czas, nic tam nie widziałem i dopiero po jakimś czasie dostrzeglem wspomniany kształt. Na stronie, gdzie to widziałem było to podane jako "dowód " na istnienie Boga- stroną tą była nieaktualizowana już strona Niewiarygodne.pl, która była stroną lubującą się w tego typu bzdurkach. Hmm, gdyby ta strona jeszcze działała to to zdjęcie zrobiło by tam pewnie furorę. Tak na marginesie nie dziwie się, że tą stronę zamknęli bo takie bzdury jakie tam były to rzadko się spotyka. Żeby nie być gołosłowny to są te zdjęcia, mojego autorstwa specjalnie nie mówię ci co na nich widać, bo nie chce ci niczego z góry a priori perswadować. Przepraszam za jakość zdjęcia, niestety abyś coś dojrzała to musisz się dłużej przyjrzeć. https://photos.google.com/photo/AF1QipO ... pL1qYZAK6M https://photos.google.com/photo/AF1QipM ... U7exyRvTC1 https://photos.google.com/photo/AF1QipM ... _LnIq8l5Gp https://photos.google.com/photo/AF1QipO ... J1QwxGCYLp https://photos.google.com/photo/AF1QipM ... 63mlWaHJRF
  7. Link, który podałaś niestety nie działa. Ale zdjęcie to bo mniemam, że o to chodzi http://imgur.com/gallery/WRPryfR to typowy przykład pareidoli lub po prostu zwykły fake zrobiony w potoshopie lub gimpie. Jeśli to pierwsze to po prostu zwykła projekcia naszego mózgu, który w zwykłych ale chaotycznie ułożonych kształtach dopatruje się czegoś sobie znanego. Po prostu jest to zwykłe dopasowanie czegoś z zasobów naszej pamięci czynnej/ biernej, co najbardziej pasuje do zarejestrowanych przez oko kształtów. Tu na przykład jest kilka zdjęć również z USG w podobnym stylu. http://boredomtherapy.com/scary-ultrasounds/ Dopatrywanie się znajomych sobie kształtów czy to w chmurach, tęczach, dzewach,szybach, murach, etc. jest nie zwykle popularne, dla zainteresowanych podam kilka przykładów: 1). Kiedyś na necie popularny był filmik z tak zwanymi oczami na niebie, w czasie burzy na ukrainie. Zrobiłem nawet kiedyś tu na forum temat o tym zjawiska-niewyja-nione-f41/oczy-niebie-t15683.html?hilit=oczy%20na%20niebie#p124816 2). Tu na przykład na zdjęciu mgławicy stożek, ciemnej mgławicy w gwiazdozbiorze Jednorożca ludzie uparcie twierdzili , że ponoć widać modlącego się Jezusa https://pl.wikipedia.org/wiki/Mgławica_ ... _(NGC_2264)_Star-Forming_Pillar_of_Gas_and_Dust.jpg 3). A teraz coś bardziej humorystycznego, wszyscy pamiętamy dość niedawny filmik z Panią , która rozemocjonowana krzyczy, że buzię widzi w tym tęczu, że serce widzi
  8. Jako, że to ja o tym wspomniałem, to i ja powinienem coś o niej powiedzieć, ale podkreślić też muszę, że mega znawcą też jeszcze w tych sprawach nie jestem. A więc jeśli w czymś się pomyle to fajnie było by jak byście i mi również wskazali błędy mojego myślenia. A więc przechodząc do rzeczy w filozofi hinduizmu jest to jedna z 7 głównych czakr jaką posiada każda żywa istota. znajduje się ona miej więcej gdzieś pomiędzy brwiami. Odpowiadać ma za harmonizacje pracy pozostałych czakr i postrzeganie pozazmysłowe. Gdy jest aktywna, widzimy pola energetyczne czyli tak zwane aury otaczające żywy organizm. Według tej filozofii, każda z tych 7 czakr połączona jest ze sobą za pomocą jednego z dwóch podstawowych kanałów energetycznych nadi, nazywanego szuszummną przez które przepływa esencja zyciowa czyli prana, jak też wznosi się lub opada energia kundalini. Która oczyszcza i udraźnia czakry. I to by było chyba tyle z takich podstawowych informacji.
  9. Już chciałem zakładać o tym nowy temat, ale dobrze, że w porę znalazłem akurat ten, bo robiłbym tylko nie potrzebny spam na forum. Ale do rzeczy, z jednej strony to fakt, że na tego typu stronach można znaleźć wiele niebezpiecznych, nielegalnych rzeczy o których lepiej nie wiedzieć. Ale z drugiej są tam też podobno umieszczone informacje, których próżno było by szukać na tym " zwykłym" internecie do którego dostęp mamy wszyscy. Nie bez powodu mówię jednak, że ponoć bowiem z tego co czytałem to strony w Darknecie, który de fakto jest tylko częścią Ukrytej Sieci (Deep Web) działają na trochę innej zasadzie niż te w zwykłej sieci. Przykładowo ludzie na forum Paranormalne. pl, którzy odważyli się zejść do tych poniekąd ciemnych czeluści internetu, pisali że strony tam jednego dnia działają, a drugiego już próżno było by ich szukać bowiem nie działają. A dostanie się tam na jakieś fora to już podobno hardkor, na przykład próba rejestracji na specjalistyczne forum hakerskie, kończy się istną próbą ognia. Bo aby ją dokończyć to dostajemy tabelkę liczb binarnych i 90 sekund na ułożenie z niej jakiegoś tam kodu. Jak widać więć poruszanie się tam wymaga od nas po pierwsze wiedzy, a po drugie też pewnej wprawy i co by nie mówić szczęścia. Jedna z wypowiedzi, ale już z innej strony, zaciekawiła mnie jednak, bowiem pewien użytkownik napisał tam w komentarzu, że ponoć odnalazł w ukrytej sieci jakieś wojskowe tajne materiały dotyczące zjawiska UFO. Według jego wypowiedzi nie wiem tylko na ile można mu wierzyć, bowiem nie podał żadnych namiarów na to, że są to materiały gdzie nie są to według jego słów niewyrażne zdjęcia czy filmy, ale straszne rzeczy. W sumie to sam od pewnego czasu mam zamiar sam zainstalować sobie tą całą sieć TOR i ocenić czy rzeczywiście zawarte tam informacje są godne uwagi czy to tylko takie przekazywane sobie legendy. A i podobno służby specjalne niedawno rozszyfrowały tą całą sieć TOR. A tu źródła, z których pozwoliłem sobie zaczerpnąć informację, oczywiście część mojej wypowiedzi to moja własna analiza tego tematu oparta o wiedzę, jaką na ten temat zdobyłem. http://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/2012/05/darknet-internet-do-ktorego-lepiej-nie-wchodzic,2.aspx#comment_54365 http://www.paranormalne.pl/topic/41609-przerazajace-i-tajemnicze-zdjecia-z-deep-webu/
  10. Hmm, od pewnego czasu mam bardzo podobne odczucia z tym tylko, że u mnie stany takie mogą się utrzymywać nawet przez kilka dni. Z tego co już wiem to najprawdopodobniej jest to odblokowywanie się czakry trzeciego oka (Adźńa), która umozliwia nam percepcję pozazmysłową. Albo też masz ją silną i juz odblokowaną. Mi w takich stanach pomaga medytacja, słuchanie muzyki i kompletne wyciszenie umysłu. W sumie modlitwa też mogła by pomóc oczywiście jeśli ktoś jest wierzący, wszak modlitwa to jedna z wielu form medytacji. Też pozdrawiam i również życzę wesołych świąt, szczęśliwego nowego roku, zdrowia, szczęścia i spełnienia się wszelkich noworocznych postanowień.
  11. Bardzo ciekawy artykuł. I kolejny dowód, że Chrześcijaństwo jeśli chodzi o aspekt kulturowy jest tylko kongromeratem dawniejszych kultur, które wchłonęło w czasie swojej ekspansji. Jeden z bardzo wielu przykładów synkretyzmu religijnego.
  12. Najbardziej smutne w tym wszystkim jest to, że większość ludzi daje sobą sterować na przykład telewizji. Niby telewizja wyszła już z mody według niektórych, ale i tak wielu ludzi dalej ją ogląda i niby nie ma w tym nic złego, ale dla niektórych ludzi inormacje podane w telewizji ludzie łykają jak przysłowiowe kaczki i nawet nie raczą spojrzeć dalej na źródło danej wiadomości. Podam tu takich jeden przykład wiadomości podawanych na stacji TVP info, jakieś dwa lata temu bodajże, który wrył mi się w pamięć, a który doskonale obrazował głupoty jakie nawet w telewizji mogą się znaleźć. Inormacja dotyczyła egzotycznych pająków, które gdzieś tam sobie uciekły z prywatnej hodowli, i rozeszły się po budynku. I wszystko niby pięknie, z tym tylko że obrazek pokazywał jeden z gatunków Ptaszników a dziennikarz mówił że to Czarne Wdowy. Inny przykład tym razem z mojego życia, jak rozchodzą się plotki, i jak łatwo wmówić coś ludziom, którzy chociaż zdarzenia sami nie widzieli na oczy to rozpowszechniali niesprawdzone informacje dalej jako sprawdzone. Otóż na moim osiedlu, jeden bezpański, agresywny pies, pogryzł dwa inne psy ludzi, których akurat znałem, w niecały tydzień od wielu innych ludzi słyszałem chyba pięć różnych wersji tej historii. Żadna z tych osób nie była obecna w przy tym zdarzeniu, ale kazda zarzekała się, że jej wersja jest słuszna i prawdziwa. Kolejną kopalnią manipulacji, wszelakich teorii spiskowych których w większości argumentacja woła o pomstę do nieba, stał się niestety internet. I tu niestety widzę, że moi znajomi na studiach we wszelkich pracach jako z jedynego źródła informacji korzystają z internetu, który nie bez powodu dostał określenie gigatycznego śmietniska niesprawdzonych informacji. Niestety manipulacja nie jest też obca kościołowi, który wykorzystuje do tego strach i niewiedzę wierzących o tym o czym naprawdę jest Biblia, kim był Jezus i o tym że żyjemy tak naprawdę w Multiwersum. Kiedyś próbowałem pytać się ludzi wierzących jak według nich powstał i czym tak naprawdę jest Bóg, jak oni to rozumieją. Jedyną odpowiedź jaką dostawałem to, że nie wolno zadawać takich pytań i jak śmiem się nad tym zastanawiać, ale jak mozna wierzyć w coś o czym nie ma się zielonego pojęcia. Polityka to z kolei jeszcze inne pole do manipulacji, ale nie chce zaśmiecać tego forum tym tematem, bo od tego są fora polityczne. Danut masz 100 % rację, większość chce wytykać manipulację innym i twierdzić, że to nie oni a my jesteśmy zmanipulowani, że korzystamy ze złych źródeł informacji. A prawda jest najczęściej zupełnie inna, bo to właśnie takie osoby są zmanipulowane choć nie zdają sobie z tego zupełnie sprawy. lub też odrzucają od siebie w zupełności taką możliwość. Niestety wieloktronie w próbach dyskusji na najrozmaitsze tematy byłem oskarżany o to że jestem zmanipulowany przez "złe" media, przez wrogów "jedynej " słusznej religii i tak dalej, i tak dalej. Jedyne co mi przychodzi do głowy to zdanie pochodzące z filozofii Jezusa- " Nie oceniaj, bo sam zostaniesz oceniony".
  13. Hmm, powiem tak, obawiam się że nikt nie da ci na to pytanie zadowalającej cię w pełni odpowiedzi. Dostaniesz różne odpowiedzi, które skierują cię tylko na takie lub inne postrzeganie tego tematu. W tej kwestii powinnaś zaufać swojej intuicji, i poczytać czym jest reinkarnacja i jak widzą ją poszczególne filozofie, pomedytować by w pełni otworzyć swój umysł. Ja ze swojej strony powiem tak , że reinkarnacja jest najbardziej rzetelnym i logicznym pod względem ujęcia filozoficznego różnych systemów religijnych wyjaśnieniem, różnych aspektów naszego życia. Ale muszę tu też napisać , że dopiero teraz kiedy zdobyłem pewną wiedzę o tym temacie mogę się tak o nim wypowiedzieć, choć nie mogę też nazwać się jakimś mistrzem w tym temacie. Wielu rzeczy sam też muszę się jeszcze nauczyć. Kiedyś tylko o nim przelotnie słyszałem i był bym wtedy skłonny go odrzucić jako nienaukowy,podobnie jak pewnie większość ludzi w naszym kraju, zdominowanym przez filozofię Chrześcijaństwa. Choć katolikiem nigdy nie byłem, a ni nie jestem nim obecnie. A ono jak wiemy z góry, a priori zakłada jej nieistnienie. A co do odczuć podobnych do twoich, to też czasami takie miewam i miewałem ale teraz dopiero gdy zasób mojej wiedzy się powiększył to jestem w stanie je dostrzeć i w pewien sposób zrozumieć. Ale do ich pełnego zrozumienia wiem że brakuje mi jeszcze pełnej wiedzy. Gdy porozmawiasz z innymi szczeże o takich odczuciach, to zapewne odkryjesz że, inni ludzie też takie coś miewają. Większość jednak nie dopuszcza do siebie myśli o reinkarnacji, bowiem blokowani są niewiedzą i strachem przed nią, a wynika to z dogmatów, które wpoił im Kościół, lub inni ludzie ale widzący w tym pojęciu zło lub wierutną bzdurę. Pamiętaj o tym, że tak jak uczy tego filozofia Buddyzmu, mamy w sobie wrodzoną mądrość, która jest niestety jednak zasłonięta przez fałszywe dogmaty zbierane w czasie kontaktu z innymi ludzmi. A te wrażenia to po prostu przebłyski twojej podświadomości, które w pewnych okresach naszego życia przebijąją się w sferę naszej świadomości. Powiedźmy, że po prostu w takich momentach wiedza, którą zdobyłaś w poprzednich życiach nie jest blokowana i masz do niej pełen dostęp. Ale aby ta wiedza była tobie dostepna przez cały czas, to musisz najpierw usunąć pewne subtelne bariery, które spychają taką wiedzę głęboko w twoją podświadomość, jako niechciane poglądy. Po prostu twoje ego, którego wyzbycia uczy w największym skrócie Buddyzm, broni się przed nimi. Po prostu powinnaś w takich chwilach pozwolić by myśli płynęły wolno, nie przywiązywać się do nich zbytnio, tylko tak jak mówi o tym Zen być ich świadomych obserwatorem, odrzuć też strach bo to on wraz z niewiedzą stanowią główną przeszkodę w podłączeniu się do Wszechświata i swojej prawdziwej istoty, którą możesz nazwać duszą, w której zapisane są wspomnienia z poprzednich wcieleń. Pamiętaj też, że spokojna analiza takich wspomnień może też pomóc ci uwolnić się od wielu lęków i problemów jakie miewasz w życiu, a które mogą być skutkiem popełnionych w poprzednich życiach decyzji, czy utrzymywanych w umyśle schematów myślenia. musisz też pamiętać że im więcej wiedzy zgromadzisz to zaczniesz patrzeć na reinkarnację nie jak na wiarę lecz na wiedzę, która w pewnym momencie nie będzie wymagała dowodów. Rozpisałem się, ale nic mam nadzieję ,że w jakiś sposób ci pomogłem, choć wiem że tu na forum są inni bardziej ode mnie zaawansowani w tych sprawach użytkownicy i oni powiedzieli by ci jeszcze dokłaniej niż ja o tym co ja ci tu tylko w zarysie przedstawiłem, bo żeby przedstawić to dokładnie to ten post musiał by być dwa razy dłuższy od tego.
  14. Sorrka, że odświeżam może niezbyt nowy post, ale jego lektura wydała mi się na tyle ciekawa że postanowiłem i ja się w nim wypowiedzieć. Więc mam nadzieję że mi to wybaczycie. Hmm, jak by się tak zastanowić to też nie raz ktoś próbował stosować na mnie taką albo inną formę manipulacji, ale od kąd tylko pamiętam zawsze długo zastanawiałem się i analizowałem każdą zasłyszaną informację. Teraz, kiedy jestem starszy i mam znacznie większą wiedzę niż kiedyś,to już wogóle muszę najpierw dokładnie sprawdzić źródło informacji, które docierają do mojego umysłu. Dlatego też uważam, że żeby naprawdę uwolnić się od manipulacji to najpierw trzeba zdobyć dużą wiedzę o otaczającym nas świecie. A to z kolei wymaga sięgnięcia po wiele dziedzin i gałęzi wiedzy. Niestety z moich obserwacji wynika niestety że wiele osób nie chce zdobywać wiedzy, woli ufać niesprawdzonym plotkom, kieruje się tylko jednym źródłem informacji. A to niestety prowadzi do tego że łatwo nimi sterować, manipulować i wykorzystywać. Wiąże się to też z tym że mało ludzi myśli naprawdę samodzielnie, nie wystarczy bowiem powiedzieć myślę samodzielnie a jak przychodzi co do czego to i tak zachować się jak większość.
  15. witam, chciałem się was zapytać czy znacie jakieś porządne książki o astrobiologii i o teorii strun? Za porządne rozumiem tu oczywiście podręczniki akademickie, albo coś do nich zblizonego. Wiem że jest bardzo dużo książek popularnonaukowych na ten temat, ale nigdy nie udało mi się nawet natknąć na coś poważniejszego z całym opisem matematycznym. I oile z astrobiolgią zdaje sobie sprawę, że może być z tym problem, to z tymi drugimi napewno coś musi być. Gdzieś nawet czytałem że ktoś powoływał się na takowy podręcznik ale niestety nie podał nigdzie tytułu, a nawet na wikipedii piszą o jakiś podręcznikach. Dodam też, że nawet w polskim filmie Sęp pojawia się przez chwilę taki podręcznik i o dziwo!! z tego co udało mi się wyłapać po polsku, udało mi się nawet zapisać tytuł ale nigdzie nie mogłem go znależć ani w necie ani nawet w mojej bibliotece uniwersyteckiej. A tytuł ten brzmiał: " Teoria Superstrun Czasoprzestrzeń Czas i Czarne Dziury" i wyglądało to na pozycję PWN. Pisałem nawet o tym na innym forum, czy przypadkiem ktoś nie spotkał takiej książki ale nie dostałem żadnej informacji. Nie sądze przy tym, że wymyśli by sobie taką książkę na potrzeby filmu. Będę więc bardzo wdzięczny za każdą informację o tej książce albo innych jeżeli takie są, które znacie.
  16. Hmm, tak czytam wasze posty i nikogo oczywiście nie chce obrażać ale odnoszę wrażenie, że za bardzo nie macie pojęcia o czym piszecie i powtarzacie jakieś dziwne i śmieszne informacje znalezione w necie i pochodzące z mało wiarygodnych źródeł. Nie chce tu też wychodzić na jakiegoś mega mistrza, ale że dość sporą wiedzę o astronomii już mam to wypowiem się w tym temacie. Otóż giwazdy pojedyńcze znajdują się w zbyt dużych odległościach od siebie by wpływać na swoją ewolucję, co innego gwiazdy podwójne ale do rzeczy. Akurat ta gwiazda znajduję się w odległości 427 ly (131 pc), czyli tyle lat musi przebyć po tak zwanym stożku światła przeszłości informacja zawarta w fali elektromagnetycznej wysłanej z powierzchni tego czerwonego nadolbrzyma. Zakładając że gwiazda ta będąca u kresu swej ewolucji, wybuchnie dziś, jutro lub jeśli już wybuchła to poczekamy sobie te 427 lat, aż dotrze do nas informacja o wybuchu. Żeby taki wybuch mógł nam zagroźić to ziemia musiała by się znajdować dokładnie na linii łączącej obserwatora z wybuchem, ale i tak promieniowanie takie dotarło by po tych 427 latach dopiero. A sama obserwacja wybuchu będzie wyglądała tak jak już to ktoś wspominał wyzej, po prostu na niebie w miejscu gdzie teraz widać Beltelgezę pojawi sie niezwykle jasny punkt (skok, ekstremum lokalne Krzywej Blasku) który będzie widoczny przez jakiś czas po czym jego jasność będzie malała aż w końcu osiągnie aż tak duże wartości magnitudo (pamiętajcie odwrócona skala jasności obiektów astronomicznych ) że nie będzie dla nas dotrzegalna. A w miejcu gwiazdy powstanie zapewne nowa młgławica protoplanetarna/plerion z białym karłem/pulsarem w środku, podobna do też wyżej wspomnianej mgławicy kraba w zależności od masy. I nie robił bym z tego żadnej sensacji, gdyż jest to zjawisko powszechne w obserwowalnym Wszechświecie i niezwykle ważne w skali zasilania i rozpraszania wszystkich pierwiastków metalicznych (w astronomii są nimi wszystkie pierwiastki o liczbie atomowej większej od 2, czyli oprócz Wodoru i Helu), w przestrzeni kosmicznej. Najprawdopodoniej bez Supernowych nie było by np węgla, który jak wiemy jest podstawą życia ziemskiego, a tym samym nie było by nas świadomych obserwatorów (ujęcie spełniające Zasadę Antropiczną). Ale jak wiemy media wszelakie lubują się w sensacji więc mamy takie o to tytuły o dwóch słońcach, jak dla mnie takie porównanie jasności Supernowej z jasnością słońca jest grubą przesadą. Jeśli kogoś uraziłem to z góry przepraszam, i wybaczie może tą akademicką gadkę ale to już taka moja naleciałość studencka i jeśli chcecie poczytać na poważnie o takich sprawach to polecam wam literaturę stiricte astronomiczną.
  17. vvv błędnie zakładasz, albo to ja tak zrozumiałem twoją wypowiedź, że to ja buduję teorię Wieloświata bo ona jest już rozwinięta, tak jak wyżej napisałem na gruncie kilku różnych działów fizyki i matematyki. Gdyby było tak jak piszesz to musiał bym być jej autorem, a np. Teoria Strun na której opiera się jedna z koncepcji Wieloświata powstała ponad 40 lat temu, podobnie jak ta podana przez Everetta, która została przez niego opracowana w 1956 roku. Być może kiedyś, kiedy naucze się jeszcze wielu rzeczy których nie wiem teraz sam opracuje jakąś koncepcję Multiwersum, albo dorzuce coś swojego do tych teorii które podałem, albo ujmując to jeszcze inaczej dokonam ich unifikacji, ale na razie sam się tego wszystkiego uczę. Dlatego też na razie nawet nie śmiał bym nazwać się twórcą jakiejkolwiek teorii. Mam też wrażenie, że a priori zakładasz nie istnienie Wieloświata więc ciekawie było by posłuchać twoich argumentów przeciwko jego istnieniu. Oczywiście należy też pamiętać, ze na razie są to tylko hipotezy, które w przyszłości trzeba będzie na tyle ile to możliwe zweryfikować w ujęciu Popperowskiego Falsyfikacjonimzu. A co do połączenia Hinduizmu, Buddyzmu, Chrześcijaństwa i Fizyki Kwantowej to gdy poczyta się o nich trochę więcej i spojrzy się na nie z trochę innej perspektywy wolnej od dogmatów i nakazów wiary to nie trudno znaleźć podobieństwa pomiędzy nimi, i zauważyć że praktycznie mówią one o tym samym. Inna droga,by to wszystko sobie poukładać usunąć niewiedzę i pozorny chaos to medytacja, którą osobiście ci polecam. A to że każdy z tych systemów operuje innym zestawem pojęciowym to już inna sprawa. Pamiętaj, że tak jak pisał Young w Zarysie Wiedzy o Człowieku, że tylko ludzie o otwartym systemie myślenia są w stanie dostrzeć i połączyć ze sobą to co niby sprzeczne i nie związne ze sobą. Cieszę sie jednak, że w moim poście wypowiedziała się osoba o innym poglądzie na ten temat, wszak od każdego zawsze się czegoś uczymy, i każdy ma przecież prawo do własnego zdania. Więc śmiało zapraszam do dyskusji, a nóż każdy z nas nauczy się od siebie czegoś nowego o świecie. Pozdrawiam i jeszcze raz zapraszam do dyskusji.
  18. Niby to fajnie, móc żyć wiecznie, ale są też tego i minusy. Pomyślcie żyć wiecznie ale tak jak pisze awareness już nie jako czujące istoty ale jako roboty, po pewnym czasie chcą nie chcąc i tak wkradnie się do takiego życia nuda. Bo skoro będziemy robotami to nie będzie potrzeby się samodoskonalić, uczyć, skoro do wszystkiego będziemy mieli automatyczny dostęp. A i zaniknie też zdolność do rozrodu, kontaktu z drugim człowiekiem. Z drugiej strony, zapewne pojawią się liczne protesty i bojkoty takich projektów ludzi wierzących i całej masy fanatyków religijnych, którzy i tak już teraz nie ufają nauce. A w tym przypadku to już zupełnie będą temu przeciwni, uważając że doprowadzi to do upadku ludzkości, ich wiary, religi i wogóle etyki.
  19. W pełni się z tobą zgadzam. Ale muszę dodać, że jeszcze dużo nauki przede mną, i w wielu tematach jestem dopiero nowicjuszem, obecnie jestem na drodze poznawania świata w ujęciu właśnie filozofii najrozmaitszych religii. I od kilku miesięcy zacząłem medytować, przymierzałem się do tego już od pewnego czasu, ale teraz właśnie zająłem się tym na poważnie, i muszę powiedzieć, że dzięki temu uwolniłem się od wielu lęków, które mi towarzyszyły. Moje życie diametralnie się od tego czasu zmieniło. I choć może nie jestem może zbyt długo na forum, choć nie powiem inaczej długo nic nie pisałem czytając wasze rozmowy i dzięki temu zbierając bezcenne informacje jak teraz widzę dla mojego rozwoju. I czuję się zobowiązany podziękować wam za pomoc w uwonieniu się od różnorodnych ograniczeń, i tego że wogóle zacząłem medytacje. Dzięki obecności na tym forum dowiedziałem się i nadal się dowiaduje o wielu rzeczach, których inną drogą nie był bym w stanie przyswoić.
  20. Jak się tak zastanowie to najbardziej bliska mi filozofia to Buddyzm. Podoba mi się jego założenie o rozwoju swojego umysłu i uwalnianie się od spalmień umysłu, które rodzą cierpienie. A to wskazywało by na Azję, choć filozofia grecka też mi się podoba, i w sumie również zawiera w sobie coś podobnego do byddyjskiego świata cierpień Samsary. Chodzi mi tu żeby było jasne o Jaskinię Platońską, bo jak by się dłużej nad tym zastanowić to jest tu dużo analogii i zbieżności. Z tąd pewnie i moje wielkie zamiłowanie do ogólnie pojętej fizyki kwantowej, czyli do teorii strun, mechaniki kwantowej. Bo co tu ukrywać buddyzm i ogólnie rozumiana filozofia wszchodu to prawie to samo co te teorie tylko ujęta w inny system pojęciowy. I tu już moje przemyslenia, nawet chrześcijaństwo jak się na niego spojrzy z odpowiedniej perspektywy to również jest z tym wszystkim zbieżne. Dlatego też według mnie chrześcijanstwa nie powinno wyodrębniać z tego wszystkiego jako czegoś wyjątkowego, bo tworzy to błędny obraz świata i rodzi tylko nie potrzebne konflikty.
  21. Witam ponownie bardzo mi miło, że zainteresował was mój temat i pofatygowaliście się w znalezieniu ciekawych tytułów dla mnie. Teraz mam dośyć dużo wolnego czasu więc wybiorę się do biblioteki i wszystkie je przeczytam by poserzyć swoje horyzonty myślowe. A co do samej teorii strun to fakt by ją pojąć w pełni to najpierw zrozumieć trzeba mechanikę kwantową, fizykę cząstek elementarnych i 4 oddziaływań fundamentalnych, nie mówiąc już o matematyce wyższej. Ja sam dopiero się tego wszystkiego uczę, i choć dużo już wiem to jest jeszcze wiele rzeczy, których muszę się nauczyć. A teraz takie moje lużne przemyślenia, choć to co teraz napiszę zapewne przewijało się już na forum, więc nie będę za bardzo spamił. Gdy połączymy teorię strun, związaną z nią teorią Muliwersum IV poziomu i filozofię wschodu, czyli Hinduizm i Buddyzm ale także to co mówił i uczył Jezus to dostaniemy spójny obraz świata. Jako, że użyłem terminu Multiwersum IV poziomu to czuję sie zobowiązany wyjaśnić wam co to znaczy. A mianowicie we wspólczesnej fizyce istnieją 4 podejścia do tematu Wieloświata. Pierwszy bazuje na rachunku prawdopodobięństwa i statystyce i mówi, że skoro Wszechswiat- traktowany tu jako przestrzeń probabilistyczna elementarnych zdarzeń losowych jest nieskończona to nawet najbardziej nieprawdopodobne zdarzenia, gdzieś i kiedyś i tak wystąpią. Czyli gdzieś tam muszą istnieć nasze idealne kopie, odbicia. Ten model nazywany jest Muliwersum I rodzaju. Idzmy teraz dalej, bowiem takie gigantyczne w skali rozumienia człowieka twory zanurzone mogą być w wielkich bąblach hierodległych od siebie i porozdzielanych zupełną pustką. Bąble te powstały spotanicznie w wyniku kosmicznej inflacji, po czym oddaliły się od siebie na skutek eksapnsji przestrzeni. Możemy tu też założyć, że jeśli początkowe warunki w kazdym bąblu były inne to w kazdym z nich dostaniemy w końcu inne warunki fizyczne. A jest to wynikiem tak zwanego łamania symetrii początkowej liczby wymiarów, w róznych ujęciach teorii strun liczba ta jest inna 16, 26, a nawet 36. Samo łamanie symetrii polega na tym , że z tej początkowej liczby tylko część ekspanduje, reszta natomiast zostaje uwięziona w tak zwanym " Wymiarze Plancka", dodajmy że liczba zwinięć wymiarów czyli kompaktyfikacja jest rzędu 10 ^500. Jest to tak zwany krajobraz teorii strun. Takie bąble stanowią Multiwersum II rodzaju. Idzmy jeszcze dalej, teraz dochodzimy do tak zwanego Multiwersum III rodzaju- opartym na kostce kwantowej i wieloświatowej interpretacji mechaniki kwantowej Everetta, gdzie liczba możliwych rozwiązań równa jest niezapisywalnej w systemie dziesiętnym liczbie 10 ^10^10^7. Załóżmy tu, że kostka kwantowa opisuje tu całe bąble, które tworzyły by wtedy zbiór nie wszechświatów, a całych wieloświatów. I w końcu dochodzimy do poziomu IV najbardziej złożonego czyli zbioru przestrzeni o rozmaitej topologii i strukturze geometrycznej zawierającej w sobie wszystkie pozostałe poziomy. Co do ciekawych książek w tej i podobnej tematyce to podam wam np tą w którą posiadanie wpadłem niedawno G.I. Szypow- Teoria Próżni Fizycznej w Popularnym Wykładzie.
  22. Hmm, z jakiś specjalnych wspomineń z dzieciństwa to nie mogę sobie nic przypomnieć. Ale powiem tak, że już od dziecka mam wielkie zamiłowanie do wszelkich książek, wiedzy i nauki. Na święta i urodziny pamiętam, żeby zawsze rodzice kupowali mi książki, i to nie takie dla dzieci tylko takie bardziej "poważne". Może to nic dziwnego ale teraz widzę jak jestem na studiach, że nie muszę się specjalnie dużo uczyć a i tak wiedza przychodzi do mnie tak jak by z wnętrza mojego umysłu. Jeżeli się nad tym zastanowić to zapewne w poprzednich życiach byłem naukowcem albo filozofem, i ta wielka miłość do nauki nadal we mnie pozostała. Hmm, nie wiem na ile poważne są takie testy, ale nawet tutaj po rozwiążaniu wyszło mi, że byłem kiedyś greckim filozofem. http://www.quizme.pl/q/selfie_star/kim_byles_w_poprzednim_wcieleniu
  23. 7/10 i komentaez że nieżle mi poszło. tylko na trzy pytania nie znałem odpowiedzi i musialem strzelać.
  24. Gdy nie dawno przeglądałem sobie You Tube znalazłem taki o to filmik. Niestety trochę mało informacji o nim jest zamieszczone, więc nie wiadomo ani skąd on pochodzi, ani kto go nagrał. Niby jest tam zamieszczony adres strony internetowej ale bez linka, ale nie jestem w stanie powiedzieć czy ten filmik pochodzi właśnie z stamtąd. Przy chwili okazji kiedyś postaram się tam zajrzeć i poszukać go, może tam będzie trochę więcej informacji o nim. Jak na razie mogę tylko powiedzieć ,że wygląda ciekawie i nawet dość realistycznie, ale przy braku jakichkolwiek informacji o nim to a priori nie da się nic pewnego o nim powiedzieć. A zapomniał bym nie wiem czemu ale to stworzenie ,że je tak określę bardzo przypomina mi tą syrenę wyrzuconą na plażę w Beninie w sumie sam nie wiem czemu.