Malgi

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Malgi

  • Tytuł
    Member

Converted

  • location
    Małopolska
  1. Tak, to prawda został już wyburzony.
  2. Dziękuję za posta Jeśli faktycznie był to upadły anioł to zastanawia mnie, czemu nie czułam strachu? Przeważnie jak przychodziły te zle to zawsze to odczuwałam. W snach lub w realu nawiedzały mnie cienie lub duchy, ale też przychodziło coś gorszego, wiem że było to bardzo złe i silne, atakowało mnie, nie pozwoliło wybudzić i musiałam z nim stoczyć swego rodzaju walkę. Po obudzeniu byłam całkiem wyczerpana. W tym momecie nie mam jakieś dużej wiedzy, kiedyś sporo czytałam, interesowałam się, ale od paru lat przestałam całkiem, żyłam swoim życiem,całkowicie odcinając sie od tych spraw dlatego sporo informacji gdzieś tam po drodze uciekło z pamięci. Moja mama po śmierci rzadko przychodziła do mnie, bardziej do mojej siostry. Pozatym nasze relacje nie były najlepsze przez zmiany spowodowane chorobą. Wiem ze są sprawy, które nie do końca zostały zakończone. Również pozdrawiam.
  3. Moja mama chorowała i zmarła na raka. Mam 32 lata, wtedy miałam 22
  4. Będzie ciężko, ale postaram się pracować nad sobą
  5. Dziękuję za odpowiedź, teraz już wszystko rozumiem Jak myślisz jest szansa, abym odblokowała swoje zdolności?
  6. Wtedy nie spałam,próbowałam zasnąć miałam zamknięte oczy, ale nie mogłam, nad ranem poczułam obecność tego" czegoś" koło mojego łóżka próbowało zwrócić moja uwagę na siebie, a ja go cały czas ignorowalam. Potem poczułam silne uderzenie w łóżko i podniosłam się.
  7. Hej Dziękuję za tak miły post Faktycznie szukałam potwierdzenia na moje zdolności.W obecnej chwili mam je zablokowane, z jednej strony zawsze chciałam pomagać takim zabłąkanym duszą, a z drugiej nie chciałam tego daru, odbiło się to na moim zdrowiu.Co do intuicji,to fakt mam naprawdę dobra Mam do Ciebie pytanie. Jak myślisz co to przyszło w noc przed śmiercią mojej mamy?Tyle lat zastanawiam się co to mogło być. Wiem, że to było złe, ale nie czułam wtedy strachu. Dlatego pytam, ponieważ było to coś innego niż duchy, które zazwyczaj przychodziły. Również pozdrawiam
  8. Zaglądam tu, ale coraz rzadziej..
  9. Nie rozumiem o co chodzi z tą nekromantką?? Jestem osobą wierzącą, nigdy nie praktykowalam magi ani nie przywolywalam duchów,ona same poprostu przychodziły.
  10. Witam, Od dziecka przychodziły do mnie duchy głównie we śnie,słyszałam różne głośne dźwięki w nocy jak wszyscy spali itp. Oczywiście myślałam że to normalne i nikomu nic nie mmówiłam. Nastepnie moje zdolności zanikly i powróciły w okresie dojrzewania. Zaczęłam ich widywac we śnie, praktycznie co noc koszmar,w realu czułam obecność, widziałam czarne cienie,kule na ścianie po czym znikały , ruszając się przedmioty,czasami dotyk,kontem oka ruch,różne odgłosy przesuwajacych się przedmiotów, duchy zwierząt też zdarzało mi się zobaczyć lub usłyszeć. Do tego doszły prorocze sny, oraz potrafiłam przewidzieć w jakimś stopniu przyszłość w naglych wizjach,które trwały parę sekund. Oczywiście wszystko się sprawdziło. Rozmawiając z kimś o duchac, potrafiłam ściągnąć,osoba z którą rozmawiałam też czuła zmarłego mimo to że nigdy nie miała kontaktu i nie raz tym faktem była przerażona. Przez lata zaglebilam swoją wiedzę w tej tematyce, aby umieć się w jakimś stopniu obronić.Dodam że nigdy nie podejmowalam rozmowy ze zmarlymi czułam że tego niechce.Najgorzej było jak przychodziły te zle i mnie dreczyly, ludzie piszą tu że modlitwa w niczm nie pomoże,jest to nie prawda, modlitwa jest najpotężniejsza bronią. Mimo to nie jestem jakąś przesadnie religijna, mimo to często się modlę.Z biegiem czasu przyzwyczailam się do mojego daru, ale nie raz modlilam się, abym już go nie miała. Od jakiś 4,5 lat mam spokój,nie przychodzą, myślę że w jakiś sposób zablokowalam ten dar albo poprostu sam zanikł. Ale do czego dąże, od lat szukam odpowiedźi na pewnego zdarzenie, przed 9latami. Mimo sporego zmęczonia nie mogłam zasnąć, około 3.30 może 4 poczułam w pokoju blisko mojego łóżka,tak jak by potwora widziałam podświadomie jak wygląda, był podobny do uruk hai z władcy pierścienia, tylko ze miał czerwone oczy. Próbował zwrócić moja uwagę na siebie,a ja go cały czas ignorowalam,dziwne było to że nie bałam się go tylko czułam jakiś tam nie pokój. W pewnym momencie poczułam silne uderzenie w łóżko.Nastepnej nocy moja mama zmarla.Do dzisiaj zastanawiam się co to było?Nie pasuje mi ani na ducha ani na demona. Wiem że czuło śmierć,w tym pokoju spała również moja mama. po śmierci nie mogła przejść długo na drugą stronę, czułam jej obecność,raz mi się przysnila,powiedziała abym jej pomogła, nie wiedziałam zabardzo jak to zrobić, modlilam się i prosiłam anioła stróża, oraz ducha przewodnika i osoby zmarle z mojej rodziny aby zabrali ją do siebie, udało się, przeszła. Krótko po śmierci mojej mamy, przysniła się mojej siostrze i powiedziała jej parę rzeczy między innymi o mnie ze nie dożyje starości, wszystko co powiedziała już się sprawdziło oprucz tego dotyczącej mojej osoby.