Makbet

Użytkownik
  • Zawartość

    745
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Makbet

  • Tytuł
    Advanced Member

Converted

  • location
    Poznan, Poland
  1. Salut mon nouveau amie
  2. Równie inteligentnymi zwierzętami jak delfiny są kruki. Stado kruków potrafi ukraść jedzenie z ogrodowego stołu, gdy kilka osobników odwraca uwagę ludzi, reszta stada kradnie jedzenie. Kruki są najbardziej inteligentnymi ptakami, a Internet aż huczy od ich "sprytu".
  3. Tej dyskusji przydałyby się jakieś podstawy, na których się można opierać. http://www.paranormalne.pl/topic/19676-historia-piekla/ Zachęcam zainteresowanych do przeczytania opracowania Aquila.
  4. To może coś z wyższej półki. Proponuję grecki film "Kieł". http://www.filmweb.pl/film/Kie%C5%82-2009-517114 Mogę zaświadczyć, że wywołuje nie mało emocji.
  5. Wątek, który zacząłem dzisiaj, chciałbym kontynuować samotnie. Połączę go w odpowiednim momencie z waszymi.
  6. Zaczynało zmierzchać. Niebo już dawno przybrało różowo-fioletową barwę, a słońce powoli chowało się za wierzchołkami budynków. Wyciągnął z kieszeni pomiętą paczkę Marlboro i niezdarnie włożył do ust papierosa. Trzymał go tak dłuższą chwilę, poszukując w kieszeni zapalniczki. Odpalił. Obłok szarego dymu wypłynął z jego ust. Zaciągnął się raz jeszcze, mocniej niż poprzednio, spojrzał na tlącą się końcówkę szluga i z wolna ruszył w stronę samochodu. Przechodząc przez bramę skinął głową w kierunku parkingowego strażnika, przyprószona siwizną głowa staruszka odwzajemniła skinienie z wymalowanym na twarzy życzliwym uśmiechem. Jego samochód znajdował się zaraz przy budce strażniczej. Wyrzucając na ziemię tlący się ustnik od papierosa, wszedł do środka. Odpalił za drugim razem, za pierwszym zbyt gwałtownie podniósł sprzęgło. To zabawne, że po tylu latach wciąż mu się to zdarza. Wycofał i ustawił samochód przodem, przy szlabanie. - Do jutra Bernardzie. - powiedział spuszczając szybę. - Dobranoc, proszę pana. - odpowiedział mu przyjazny staruszek, podnosząc szlaban. - Za dwa tygodnie dopiero, mi też należy się urlop. - Tak więc, życzę przyjemnego wyjazdu. Wyjechał z parkingu, uciekając z centrum. Na światłach mijał jakiegoś łysego szczona, któremu tatuś kupił samochód, a który prowokował go dodając gazu w oczekiwaniu na zielone. - A rozjeb się tym gównem. - wymamrotał do siebie, sięgając po następnego papierosa i uchylając okno. Zielone. Ruszył. Po przejechaniu świateł włączył radio. Myślał tylko o tym by być już w domu. Sprzęgło i piąty, zjechał na obwodnicę. Miał prawo przyspieszyć. Mieszkał pod miastem, preferował ciszę, a ryk ulicy o szóstej rano jest czymś, co może wkurwić nawet najbardziej spokojnego człowieka. Wyłączył radio i spuścił dach. Słońce zaszło już zupełnie, a niebo przybierało coraz ciemniejsze odcienie. - ku***, jaki ch***wy dzień... Dochodziła dziewiąta kiedy zaparkował w garażu. Zgasił silnik i wyskoczył z samochodu, zamknął garaż, wchodząc do domu. Skierował się od razu do biura. Każda ściana pokoju zapełniona była książkami, po środku stało wielkie biurko, zawalone gazetami i jakimiś papierami, które całkiem ładnie komponowały się z laptopem i drukarką. W całym pokoju było czuć papierosami. Usiadł przy biurku i wyciągnął z jego szafki butelkę whisky. Nie szczędził sobie nalewając do szklanki. Wyciągnął ostatniego z paczki papierosa i wyrzucił puste opakowanie do kosza. Przyciągnął bliżej siebie i tak już zapełnioną popielniczkę. Odpalając fajkę spojrzał na oprawione zdjęcie, stojące przy laptopie. "Cześć Kochanie... kolejny ciężki dzień... cała gazeta na mojej głowie... jeszcze ci ludzie nie rozumieją co się do nich mówi... tacy mądrzy... takie studia pokończyli... a ku*** mówisz jak do ściany... Kobieta daje mi tekst, który jest słaby i upiera się by poszedł na otwarcie drugiej strony... jak ja mam takie gówno przepuścić... przecież to ani ładu, ani składu nie ma... więc tłumaczę jej spokojnie, że powinna edytować to i to, a ona? A ona mi wyjeżdża, że ją dyskryminuję bo jest feministką... głupia ci**... ręce opadają... Wziąłem wolne bo już nie mogę... może gdzieś pojadę... nie wiem... dostałem jakąś nominację... Nike... uwierzysz? Po raz trzeci chcą mi przyznać nagrodę... zabawne nie? Czym mniej się człowiek stara i czym więcej smutku przelewa na papier tym większym nakładem schodzi... mówią, że wspaniała powieść... że to ukierunkuje postmodernizm na zupełnie nowe tory... idioci... Może poczytam dzisiaj... przyda mi się jakiś odpoczynek... tylko nic dobrego... żadnego Joyce'a czy Dostojewskiego... nie mam siły... poczytałbym Kunderę, ale boję się, że za wiele wspomnień stawi się przed oczami... nie chcę tego... nie zrozum mnie źle... nie mam już czym płakać Kochanie... ehhh... wezmę jakieś gówno, lekkie... będę żałował, krytykując każdą stronę, ale może to i lepiej? Kocham cię, Skarbie. Tak bardzo mi cię brakuje... przepraszam, że wtedy.... przepraszam, że wtedy zostałem w pracy... gdybym po ciebie przyjechał wtedy..." Pochylił głowę nad biurkiem, gasząc papierosa. Po jego twarzy spłynęła łza, skapując na zdjęcie, które trzymał w ręce...
  7. Witam, dopiero wróciłem z wakacji. Nie byłem w domu od trzech tygodni, kursując z namiotem po Europie. Zaraz przejrzę co i jak się tam dzieję. Przepraszam, że spóźniam się z wpisem, do jutra powinienem dać radę, góra do wtorku.
  8. Nie ma skutecznej metody. Jeżeli nie rzucisz z dnia na dzień, z chwili na chwilę i nie będziesz polegał na silnej woli. To żadne plastry, gumy czy ograniczenia ci nie pomogą.
  9. Rzecz pierwsza, Bart, ja tylko przypominam, że moja postać jeszcze nie została wprowadzona, jedynie kontynuowałem wątek Ponadczasowej. Sprawa druga, co do publikacji albo wydania, to nie sądzę byśmy w chwili obecnej przestawiali poziom ku temu, choć z drugiej strony wywindowałoby to poziom samego opowiadania, uczestnicy braliby je na serio.
  10. Twoja, Kaczce przepadła kolejka. Masz 10 dni od dzisiaj.
  11. Sprawa pierwsza, nasze losy mogłyby się powoli łączyć, albo moglibyśmy wzajemnie kontynuować swoje wątki w ramach doświadczenia pisarskiego Sprawa druga, Polikopolik chyba nie będzie brał udziału w dyskusji, na chwilę obecną, można go wykreślić. Tak też, ponownie wracamy do Ponadczasowej. Kaczuszko daję Ci trochę czasu, aż sama zaczniesz ten czas posiadać
  12. Dzisiaj mija tydzień, który przeznaczony był na wpis Kaczki. Enoch, możesz zacząć pisać swój, jest Twoja kolej. Najwyżej Kaczka zamieści wpis po Tobie, jednakże prosiłbym aby takie sytuacje się nie zdarzały, a jeżeli już, to żeby poinformować o tym ekipę. Wtedy można daną osobę zastąpić.
  13. Kaczuszko, jak idzie praca nad wpisem?
  14. Zapewne większość zainteresowanych w temacie wie o co chodzi. Dla tych co jeszcze nie wiedzą: "Podczas poszukiwania XIX-wiecznego okrętu grupa badaczy morza, prowadzona przez szwedzkiego naukowca Petera Lindberga, odkryła na dnie Bałtyku dziwną anomalię. Idealnie okrągły obiekt ma około 18 m średnicy i leży na głębokości ok. 90 m. Szwedzkie media od razu zaczęły spekulować, że jest to rozbity statek kosmiczny, a nam wypada się zgodzić - w końcu wygląda jak Sokół Millenium! :)" http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jwHE5816_XY Trochę nowości: "Bałtyckie UFO": pierwsze zdjęcia... oraz pierwsze pytania na temat tego co zostało pokazane Ekipa Ocean X opublikowała pierwsze zdjęcia tajemniczej, podwodnej struktury. Początkowo, sądzili, iż to jakaś zwykła skała, lub jakiegoś rodzaju klif. Po dokładniejszych oględzinach... okazało się, iż struktura ma kształt przypominający muchomora (zaokrąglone boki, chropowate krawędzie), który wznosi się kilka metrów ponad poziom dna. Obiekt ma na szczycie dziurę w kształcie jajka, która prowadzi do jego wnętrza. Na górze, widoczne są także swoistego rodzaju kamienne kręgi, przypominające miejsca na ogniska. Kamienie są pokryte czymś na wzór sadzy. Tuż po owej publikacji zaczęły się pojawiać pytania i domysły na temat tego co zostało ukazane (i czy ma to związek ze wcześniejszymi "trudnościami w akcji" o jakich była mowa). Niektórzy doszukują się tutaj działań dezinformacyjnych, które mają ukrywać "prawdę". Inni nie widzą podobieństw z tym co wcześniej było ukazywane jako zdjęcia sonarowe obiektu itd. Chyba ci, którzy już dawno typowali, iż mamy do czynienia z jakąś strukturą/formacją skalną... a nie obiektem nieznanego pochodzenia (UFO), nie są zbytnio zaskoczeni. Czy czeka nas jeszcze jakiś "zwrot akcji"? Zobaczymy... "Bałtyckie UFO": od teraz... "Top Secret" Jakiś czas temu, informowałem o odkryciu "niezidentyfikowanej konstrukcji" na dnie Bałtyku. Ekipa odpowiedzialna za te informacje (The Ocean X), przystąpiła do kolejnego etapu działań. Mimo pewnych problemów (mówiło się, iż misja ta jest "wstrzymywana" przez odbywające się akurat w tym samym czasie (?), rzekome ćwiczenia wojskowe USA i Rosji), grupa badaczy jest już na miejscu, a ich nurkowe już przeczesują dno. Do tej pory, za pośrednictwem strony projektu (The Ocean Explorer), można było - możliwie na bieżąco - śledzić poczynania "łowców bałtyckiego UFO" (yyy, w tym przypadku raczej należy mówić o USO - niezidentyfikowanym obiekcie podwodnym). Zapowiedzieli oni m.in., iż już niedługo należy spodziewać się zdjęć z głębin. Najnowsze informacje w tej sprawie zmieniają nieco rodzaj działań "X'ów". Jak poinformował Dennis Asberg: "Od teraz, wszystko jest ściśle tajne... wszystko ze względu na ryzyko... mam nadzieję, iż zrozumiecie, że nie jest to żadna gra. Prawda już niebawem ujrzy światło dzienne". Źródła artykułów: ufozone.blox.pl jaramsie.pl
  15. Wiecznie żywa taktyka KK, robić co się żywnie podoba, przeprosić, a potem znów robić co się żywnie podoba?