Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'demon' .

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • Zjawiska Paranormalne
    • Duchy
    • Demonologia
    • Wampiryzm
    • Życie po Życiu
  • Dziwny Świat
    • Wiara i Religie
    • Tajemnice Kosmosu
    • UFO i Obce Cywilizacje
    • USO
    • Zjawiska Niewyjaśnione
    • Proroctwa i Wizje
    • Teorie Konspiracyjne
    • Starożytne Cywilizacje
    • Mity i Legendy
    • Paleoastronautyka
    • Likantropia
    • Tajemnicze Miejsca
    • Filozofia
  • Parapsychologia
    • Sny
    • LD i OOBE
    • Umysł
    • Energia PSI
    • Channeling
    • Rozwój Duchowy
  • Ezoteryka
    • Magia
    • Zielarstwo
    • Horoskopy
    • Numerologia i Astrologia
  • Karty i Wróżby
    • Prośba o wróżbę
    • Tarot
  • Paranauka
    • Kryptozoologia
    • Kryptobotanika
  • Udowodnione Naukowo
    • Na własne oczy
    • Wydarzenia
    • Nauka i Technologia
    • Niezwykli Ludzie
    • Loża Racjonalistów
    • Debaty
  • Pomocne Materiały
    • Publikacje Użytkowników ZP
    • Literatura
    • Linki
    • Giełda
    • Download
  • Po Godzinach
    • Przywitaj się
    • Humor
    • Na Każdy Temat

Grupa podstawowa


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


interests


occupation


icq


website


yahoo


aol


location


facebook


googleplus


skype


twitter


youtube

Znaleziono 3 wyniki

  1. Jakiś czas temu przeżyłem naprawdę trudne chwile, to był atak demonów, zasadniczo nie chce mi się o tym rozpisywać ponieważ oprócz ludzi nie zaangażowanych w całą sprawę mało kto bierze to na poważnie a ja nie chce tu robić sensacji. Chodzi mi zasadniczo o coś innego, przeglądam sobie dział demonologia i odnoszę wrażenie że może 10% lub 5 % procent wpisów ma jakikolwiek sens i jest tworzona przez ludzi którzy coś ogarniają. Przeraża mnie coś innego, lekceważenie zjawiska, zabawa formą, mówienie że to tylko choroba. Totalnie przeraża mnie sytuacja wywoływania demonów. Chciałbym zwrócić uwagę na coś dla mnie NAJBARDZIEJ ISTOTNEGO sądzę że część wpisów jest tworzona przez ludzi którzy już są pod silnym wpływem demonów i tak jakby zachęca np do wywoływania demonów, pułapek na demony (pułapka na demony to jakby chcieć jajkiem kinder niespodzianką spróbować uchwycić wybuch nuklearny - nie istnieje coś takiego jak "pułapka" a sam pomysł wywoływania jest jak taniec gołym tyłkiem na brzytwie)
  2. Hej, jestem tutaj nowa. Muszę przyznać, że mało kto mi wierzy, więc muszę się spytać. Od pewnego czasu mam problem.. związany z.. no właśnie - z demonem. Nie będę się rozpisywać na ten temat. Jedyne co chcę się dowiedzieć to.. jak go "oswoić"/"ogarnąć", żeby nie sprawiał mi aż tyle bólu. Chcę go w pewnym sensie kontrolować ale nie za bardzo wiem jak.
  3. Witam wszystkich, pewnie mało kto mnie kojarzy ponieważ udzielałem się tutaj bardziej ładnych parę lat temu (wcześniej miałem nick Filipex). Tematy jakie najbardziej mnie interesowały na tym forum to OOBE/ LD, można sobie zobaczyć moje stare posty, ale to było lata temu więc styl wypowiedzi pewnie jest słaby (nie mówię że teraz jest jakiś super ). Historia którą za chwilę opiszę zdarzyła się dokładnie rok temu i dopiero teraz jakoś mnie tchnęło by ją tutaj opisać a może i dowiedzieć się waszych przypuszczeń co właściwie mi się wydarzyło. Zaznaczam że historia miała miejsce dokładnie rok temu więc nie wszystko opisze tak dokładnie jak bym chciał i będę głównie się wzorował na archiwum konwersacji z facebooka z tamtego okresu. Zapraszam do szybkiej lektury: Jest początek sierpnia 2015 roku, właśnie wróciłem z festiwalu "Przystanek Woodstock" w połowie nocy i kładłem się spać. OOBE nie praktykowałem już dobre 2 lata, czasami robiłem sobie testy świadomości by raz po raz odzyskać świadomość w snach, ale w tamtym okresie akurat i tego nie robiłem. W końcu udało się zasnąć lecz moja świadomość podczas snu się "przebudziła", doznałem paraliżu sennego. Z tego stanu jako zainteresowany nadal poniekąd tematem nastąpiła próba opuszczenia ciała. Zacząłem unosić się nad ciałem. Co ciekawe mimo nocy pokój był jasny, wszystko widziałem wkoło siebie tak jak zawsze w moich przypadkach OOBE. Myślę że dlatego tak jest bo to nie wzrok widzi pokój tylko umysl/ dusza(jak kto woli). Nagle "powrót" mój pokój znika i zaczyna się koszmar. "Sen, koszmar, jakies schizofreniczne wizje, wyzwiska, przeklenstwa, jakies demoniczne postacie mnie gonily i wyzywaly". Co najgorsze w koszmarach miałem pełną świadomość a były one przerywane paraliżem sennym. Z pełną świadomością doznawałem paraliżu sennego podczas którego widziałem swój pokój z coraz to kolejnymi nagłymi przejściami w straszne senne wizje. W snach głównie widziałem demoniczne postacie które goniły mnie i wyzywały a ja cały czas nieudolnie próbowałem się obudzić. Następna i ostatnia wizja senna przeniosła mnie na woodstockowe pola gdzie siedziałem z jakimiś ludźmi przy namiotach. Ludzie Ci byli raczej neutralni. Niestety była też między nimi siedząca przede mną wroga postać. Była wielkości dużej lalki, w czarnym kapturze, " twarz taka zniszczona rozkladajaca sie babcia ". Pojawił się głos w głowie który mi powiedział " jeśli nie będę zwracał uwagi i nie będę okazywał strachu to mi nic nie zrobi, bo żywi się strachem". Demoniczna postać zaczęła znowu przeklinać i rzucać wyzwiskami. Zacząłem szybko uciekać jednak postać unosząc się nad ziemią dogoniła mnie i trzymała za ramie podczas gdy ja uciekałem. Przypomniałem sobie "głos" i kompletnie przestałem zwracać na nią uwagę, uspokoiłem się i pozbyłem strachu a wtedy zmora znikła. Wróciłem do paraliżu sennego. Widziałem swoje okno a wokół niego na ścianach "jakieś czarne wzory". Wzory zaczęły się "wycofywać" co oczywiście kojarzy się wychodzeniem złych sił z mojego pokoju, Dopiero gdy te czarne znaki znikły obudziłem zlany potem i widziałem swoje okno już nie przez sen. Następne noce były spokojne mimo strachu... Historie tą zostawiam tutaj ku przestrodze wszystkim astralnym podróżnikom i świadomie śniącym (szczególnie młodym) by na siebie uważali. Nawet jeśli demony nie istnieją (bo nic nie zakładam) to pomyślcie co może zrobić z psychiką człowieka świadomy koszmar. Ja przez kilka dni miałem w sobie taki irracjonalny lęk. OOBE do teraz nie praktykuje (długo przed tym zdarzeniem też nie- tak jak pisałem to było spontaniczne wyjście). Być może wrócę kiedyś do praktyk- ale wszystko z głową, odpowiednim nastrojem i przygotowaniem. Proszę również was drodzy forumowicze o jakieś teorie co mi się właściwie przydarzyło, opisy podobnych przeżyć a może i nazwa demona jakiego opisałem jak jest podobny...