Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'znaki' .

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • Zjawiska Paranormalne
    • Duchy
    • Demonologia
    • Wampiryzm
    • Życie po Życiu
  • Dziwny Świat
    • Wiara i Religie
    • Tajemnice Kosmosu
    • UFO i Obce Cywilizacje
    • USO
    • Zjawiska Niewyjaśnione
    • Proroctwa i Wizje
    • Teorie Konspiracyjne
    • Starożytne Cywilizacje
    • Mity i Legendy
    • Paleoastronautyka
    • Likantropia
    • Tajemnicze Miejsca
    • Filozofia
  • Parapsychologia
    • Sny
    • LD i OOBE
    • Umysł
    • Energia PSI
    • Channeling
    • Rozwój Duchowy
  • Ezoteryka
    • Magia
    • Zielarstwo
    • Horoskopy
    • Numerologia i Astrologia
  • Karty i Wróżby
    • Prośba o wróżbę
    • Tarot
  • Paranauka
    • Kryptozoologia
    • Kryptobotanika
  • Udowodnione Naukowo
    • Na własne oczy
    • Wydarzenia
    • Nauka i Technologia
    • Niezwykli Ludzie
    • Loża Racjonalistów
    • Debaty
  • Pomocne Materiały
    • Publikacje Użytkowników ZP
    • Literatura
    • Linki
    • Giełda
    • Download
  • Po Godzinach
    • Przywitaj się
    • Humor
    • Na Każdy Temat

Grupa podstawowa


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


interests


occupation


icq


website


yahoo


aol


location


facebook


googleplus


skype


twitter


youtube

Znaleziono 1 wynik

  1. Myślę, a teraz już wiem, że od jakiegoś czasu Oni mnie wzywają. Na początku nie byłam pewna, w mojej duszy, świadomości wił się chaos do momentu gdy poczułam/dotarło do mnie że jestem im potrzebna. W pewnym momencie mojego życia zaniedbałam rozwoj duchowy, aby skupić się na sobie i doczesności. Popadłam w depresję, gdzieś z tylu głowy krzątała się ta informacja od nich, ale w tamtym momencie nie potrafiłam tego zidentyfikować. Wtedy poczułam potrzebę doskonalenia swojego rozwoju, a nawet odważę się nazwać to przeznaczeniem. Teraz wiem, że sygnały które były dla mnie niejasne układają się jak puzzle, powoli, bez zbędnego pośpiechu. Być może zostałam wystawiona na próbę czy zdołam odkryć w sobie ukryty "sens". W momencie medytacji czuję szczęście i ogromną radość duszy. Uczucie nie do opisania, w tym momencie gdy podejmuję próbę kontaktu, daję świadectwo chęci służenia (bez poklasku), pomocy przy odprowadzaniu i byciu spowiernikiem zbłąkanych, bez chęci jakiegokolwiek niezdrowego interesowania się fałszywym tropem (jestem pewna że wiecie o czym mówię). Czuję się tak wolna, szczęśliwa, lekka i potrzebna. Intuicyjnie, a właściwie lepszym określeniem będzie to że odczytuję którą drogą powinnam iść, i wiem że teraz jest to szeroka ścieżka to z każdym krokiem będzie stawała się bardziej wyraźna prowadząc do celu, niekończąca się droga, którą muszę i wciąż będę miała za zadanie jej pokonywanie. Sama dla siebie muszę się doskonalić, mentorem są Oni, za ich znakami podążam. Od ludzi bardziej doświadczonych, też naznaczonych, mogę czerpać wskazówki, ale wiem że każdy musi pokonywać swoją własną "ścieżkę". Wiem także, że nie pragnę iść w pośpiechu, łamiąc kostki, ponieważ moja motywacja jest czysta, a inspiracja wypływa od nich. To dlatego musiałam swoje odczekać, nie byłam gotowa na tę mądrość. Jednak stając gdzieś z boku, niewychylając się, czekając z cierpliwością, zostałam wynagrodzona, wielką odpowiedzialnością, lecz polegającą na poczuciu sensu tego co mam czynić i to jest nagroda. Człowiek o chwilowym pragnieniu bycia łącznikiem, nigdy nim nie zostanie. Bo to jest coś w rodzaju obsesyjnego pragnienia wrażeń. Nie na tym to polega. Wybierani są jedynie cierpliwi i o prawdziwej wierze w potrzebę pomocy zagubionym duszom. W czasie w którym to Oni uznają, a nie w czasie w którym człowiek zapragnie. Cieszę się, że możemy się tutaj dzielić swoimi wskazówkami, doświadczeniami, bez pokazywania kart, bo ten kto ma zrozumieć, to zrozumie, nawet jeżeli pózniej niż by tego oczekiwał.