• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
longdefe

Życie po Życiu, kwestia ludzi chorych psychicznie/upośledzon

8 postów w tym temacie

Witam Wszystkich Serdecznie!

Zastanawialiście się jak wygląda życie po śmierci ludzi, którzy za życia byli nieraz i silnie chorzy psychicznie, gdzie nieraz bez leków stanowili zagrożenie dla siebie oraz osób w otoczeniu(Nerwice, zaniki pamięci, depresje, schizofrenia)? Osób których dotknęło upośledzenie umysłowe (zespół Downa, Alzheimer, uszkodzenia powypadkowe itd)?

Jak to wszystko wygląda? Kim są potem te osoby? Czy kwestia bycia tu na Ziemi w ciele, jest inna niż dusza w zaświatach? Czy stają się normalni?

Jak wygląda ta kwestia? Czy ciało na Ziemi moze być więzieniem?

----

Z góry przepraszam za niedopracowanie słownictwa, oraz ew. powtórzenia tematu.

Pozdrawiam!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zastanawiałem się, kiedyś myślałem, że może nie mają dusz albo uszkodzone ciało równa się uszkodzona dusza - ale to baaaardzooo dawno tak się tylko zastanawiałem.

634971443758900000.jpg

Teraz już wiem (idąc logiką tego obrazka :D), że nie mają życia pośmiertnego... Bo życie pozagrobowe nie istnieję! :D Mam nadzieję, że pomogłem. ^^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O Bogu nic a nic nie wspominałem, ani nie wspominam(Nawet nie pomyśłałem o nim!). Chodzi mi o konkretniejsze rzeczy. Po prostu mnie zastanawia co się dzieje po śmierci z taką osobą. Więc spokojna głowa ;d

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Noo wiem, że nie pisałeś nic o bogu ale chciałem tym obrazkiem pokazać jak działa moja logika, a co się z nimi dzieję po śmierci? Jedzą ich robaki, jak każdego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niektórzy i świerzb za życia dostają już, niektórzy gniją i kisną, a co nie można sobie teorii i wymyśleń na forum nadać. Ale tak na poważnie, z jakiej strony duchowej, choćby wiary Chrześcijańskiej jak to wygląda wszystko? Może ktoś jeszcze myślał o tym przypadku?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki za ten temat, gdyż jest to naprawdę dosyć sporna, ale głęboka w treści kwestia. Ponieważ, wiem dosyć sporo na temat życia poza naszym życiem, zaglądnęłam tam w inne rzeczywistości i dowiedziałam się co nieco pewnego z tamtej strony postaram się odpowiedzieć.

Zespół Downa Alzheimer, uszkodzenia powypadkowe, paraliż, wylew, zanik mózgu, udar to zupełnie inne grupy zależności niż schizofrenia inne choroby psychiczne, psychopatia , rozdwojenie jaźni. Zatem po kolei - zespół Dawna i inne choroby neurologiczne wiążą się z uszkodzeniem ciała a konkretnie mózgu- zatem cierpienie i zakłócenie dostępu do informacji ze źródła świadomości, zła ich analiza i przyjmowanie oddziałują tylko na jakoś tego jednego życia, bo spowodowane są tylko tymi osobliwymi warunkami i nieudanym wykształceniem się tu organizmu do współistnienia z wielką całością, która tworzy odpowiednio każdemu złożony schemat w istnieniu wiecznym. Życie takiego człowieka poza w innych rzeczywistościach może przebiegać w zdrowiu i bez takich zakłóceń, podobnie jak to starego człowieka, który powoli traci z naszym tu istnieniem łączność, jednak nie zrywa go w sposób mający mieć i na te inne życia oddziaływanie.

Druga grupa - wytwarza się zbyt silna energia przesyłająca i rozsyłająca - oby nie te najgorsze( psychopaci z rozdwojoną jaźnią) emocje i informacje mające właściwości destrukcyjne, mające cechy, które wpływają na tworzenie się rzeczywistości i to nie tylko tej zamkniętej w naszym czasie, zawirusujące i zakłócające cały system. Mogące i bardzo mocno mi wskazuje na to, że tak jest zaśmiecać życia innym źle kierować przepływem informacyjnym ze źródeł świadomości nie tylko swoich, ale i ludzi z jakimi mają kontakt , na których oddziałują. Raczej nie ma szans na to, aby oni w innych rzeczywistościach wiedli spokojny żywot. Robią i tam i tu bałagan, tworzą nieuporządkowane zdarzenia, co w rezultacie może skutkować tym, że poza naszym światem są takimi samym zabłądzonymi istotami jak tu, nie potrafiącymi odnaleźć swojego domu. Nie wiedzący kim są nieznającymi siebie żyjący cudzym życiem. Należy jeszcze dodać, że schizofrenicy kierujący się drugą stroną, ci u których brak jest agresji zostali zazwyczaj zaatakowani przez złych i wtedy dla ich obrony angażuje się cały zespół z danego źródła więc i oni zostaną zaprowadzeni w miejsce właściwe, ale tylko oni z tej grupy.

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niesamowite, by móc poznawać to co jest po drugiej stronie. Duży szacunek i podziw, jak i zarazem życzliwości uchronienia przed tym złym, tu jak i po tamtej stronie. Tak, źle ująłem, choć co prawda moje pojęcie to tylko podstawy i to szarpane. Czy przykładowo psychopata, ma jakie kolwiek szanse "znormalnieć"/ odnaleźć się? Czy dana taka osoba, przykładowo ktoś z rodziny, sąsiedztwa mający problem tej złej duszy, może nam zaszkodzić, oddziaływać na nas po śmierci? Dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ci z problemem złej duszy szkodzą bardzo. Jednak, czy mogą oddziaływać na nas po śmierci - Nie. Jeśli się z nimi w jakikolwiek sposób nie połączymy, jeśli nie mamy ukrytych tych samych cech, które sklejają nas z nimi.

Tylko, że wtedy może być i odwrotnie, bo nic nie ulega zapomnieniu, tzn. ci z innej rzeczywistości pośmiertnej odkują się wtedy na nich dla wyrównania krzywd i wtedy krzyczą i drżą ze strachu wołając, że ich diabeł opętał.. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz