• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
uśpiony

Genetycznie "obciążeni" przez ... (??)

28 postów w tym temacie

Zastanawiam się ostatnio słuchając opowieści o dzieciach, obserwując je, wspominając. Czy dziecko np. rodzi się złe, ma predyspozycje do czegoś? Jakiś mały chłopiec ma dar do piłki nożnej inny, porzucony będący w Domu Dziecka od małego ma smykałkę do "kradzieży". Skąd oni to mają? Czy są jakiś innym wcieleniem kogoś kto żył wcześniej?

Zastanówcie się nad tym i dajcie posty :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chyba nikt nie rodzi się zły, po prostu przez doświadczenia jakie spotykają nas w życiu kształtują nas na takie osoby którymi jesteśmy, a także wpływają na drogę którą wybieramy w naszym życiu :)

Nie edytować mojego postu!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No tak to jedno.

Ale np. małe dzieci łapią komórkę w łapkę, siadają przed gierką i od razu wiedzą co i jak robić - mnie to zaskakuje. To tak jakby każde nowe "pokolenie" rodziło się inteligentniejsze od obecnego w jakimś stopniu. Dzieci w sensie 2-5 lat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po prostu dla każdego pokolenia, takie rzeczy są czymś naturalnym. To ich czasy i można to tak nazwać że "mają to w genach". Dzieci są bardzo sprytne, więc łatwo sobie radzą z taką techniką z ich czasów, tym bardziej że twórcy elektroniki starają się żeby była łatwa w obsłudze i dostępna dla wszystkich, bo w końcu na tym zarabiają!

nie edytować mojego postu!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie gry planszowe były trudne, a co dopiero Commodore... Game Boy, czy inne tego typu gierki/komputerki.

Poważnie mnie to zastanawia. I taka jest obawa ogólna. "adoptuję dziecko narkomanki i co to będzie" - coś w tym jest! Znam gościa co był adoptowany i okazał się Cyganem, od małego wiedział jak auto otworzyć, jak uruchomić, jego rodzice nie mieli auta - skąd to wiedział?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz do rzeczy: ludzie po przeszczepach zaczynają przejawiać skłonności i zainteresowania dawców, co pozwala wysnuć teorię o pamięci komórek. Czemu więc nie mogłoby to siedzieć głębiej i być ukryte w genach?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy dziecko rodzi się złe? no proszę was. Oczywiście geny swoją drogą ale to co widzimy, czujemy i czego się uczymy od początku życia jest niemniej ważne.

Dużo zależy od ludzi. Jeśli ktoś urodził się i żył w podejrzanej dzielnicy pełnej mentów to jest ryzyko, że i sam zapozna się z narkotykami czy kradzieżami. To tylko przykład.

Tutaj główny nacisk kładłbym na otoczenie, ludzi, środowisko, sytuacje w kraju, rodzinę itd.

I nie, nie są wcieleniem kogoś kto żył wcześniej, nie wydaje mi się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I nie, nie są wcieleniem kogoś kto żył wcześniej, nie wydaje mi się.

Akurat na to jest masa dowodów.

Poza tym są złe dzieci. Widziałem zachowanie takich "diabłów" około rocznych. Na pewno nie nauczyły się tego od rodziców lub z tv.

Czytałem też książkę podobno na faktach, o chłopcu który od małego manipulował całym otoczeniem.

Czy np. dziewczynka 3 letnia powiedziała w domu, że "z wujkiem był seks", i potrafiła ze szczegółami to opowiedzieć. I chłop miał sprawę.

Podobno takich przypadków jest bardzo wiele, dzieci rodzą się z wieloma "talentami".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Uśpiony ma rację. Tak właśnie jest, dlatego że na całokształt naszego życia poza otoczeniem ma wpływ sedno - źródło świadomościowe naszego ja. Bierzemy się stamtąd. Inaczej nie byłoby też ewolucji ani zdobywania nowych doświadczeń, ciągle tkwilibyśmy w miejscu. Tymczasem małe dzieci łapią w ręce komórkę i od razu wiedzą co i jak mają robić, a mało z tego nie mają już instynktu na chowanie się i polowanie, jak dawne dzikie plemiona. Świadczy to o logicznym rozwoju wszelkiego życia, które kształtuje się świadomie choć wcale niejednakowo dla wszystkich. Jedni uczą się wolniej inni szybciej a jeszcze inni potrafią uparcie trwać i nie chcieć się rozwijać. Do życia przystępuje się z planem już na wstępie pomimo naszej niewiedzy o tym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może nie w takim ujęciu rodzi się zły, czy dobry, ale z predyspozycją w jednym, lub drugim kierunku na pewno. Chłonie to do siebie co jest właściwe jego źródłu.

I nie ma co udawać, że się tego nie widzi. Człowiek nie jest komputerem, ani kupą komórek, której wszystko wgrywa tylko inny człowiek i otoczenie, a na to najlepszym dowodem jest różnorodność charakterów u osób nauczanych tego samego i wychowywanych w tym samym środowisku. Ktoś tu wspomniał dzieci alkoholików i z innych patologicznych rodzin, czy naprawdę każde z nich pójdzie znów tą samą drogą - ano absolutnie nie. Same uciekają z domów i szukają innych wzorców i często udaje im się to i stają się wartościowymi ludźmi, a sprawa ma także odwrotny charakter z dziećmi z tzw. dobrych domów, które pragną, same od siebie pragną się stoczyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co właściwie rozumiecie przez bycie złym? Moralność i zachowania zmieniają się w zależności od czasu i miejsca, np. dobroć dla zwierząt, to całkiem nowoczesna rzecz. Inny przykład, dla takiego terrorysty wysadzenie się i zabicie ludzi naokoło to coś dobrego. Dla Spartan czymś normalnym było niewolnictwo. Zresztą niewolnictwo było popierane w biblii (księgi Mojżeszowe). Dla człowieka w średniowieczu publiczne wykonanie kary śmierci lub okaleczenia i oglądanie tego było czymś normalnym. Dobro i zło to pojęcia względne. Wg mnie to tylko puste słowa, których używają ludzie, żeby coś sobie usprawiedliwić albo najzwyklej w świecie po to, by im się lepiej żyło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jerema człowiek po to rozwija swoją świadomość i stał się umoralnioną jednostką, aby mógł odróżnić dobro od zła. Nie jest to żadne pojęcie względne, choć przebiegało etapami, aby rozpoznać to, które z nich jest jakie i choć nadal nie wszyscy to wiedzą. Dla zwierząt zabijanie, wojny o terytorium są czymś musowym do przeżycia, bo nie wymyśliły jeszcze innego na to sposobu. Ale i u nich jest podział na czyny godziwe, lub nie i zwykle wcale nie zabijają one po to tylko, by zabić. Gdy komuś/czemuś sprawia taki czyn przyjemność, to jest on złą istotą, a to czy dla niego jest to normalne, to już nikogo nie interesuje przy tej ocenie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Noo tak ale skoro przebiegało etapami, to skąd wiesz, że za jakiś czas znowu nie "ewoluuje" w coś innego? Skąd wiesz, czy za jakiś odcinek czasu dajmy na to aborcja nie będzie czymś normalnym? Czy moralność stoi w miejscu? Jeśli nie, to skąd wiadomo, że ta dzisiejsza jest doskonała?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oczywiście, że nie jest doskonała, co uwidacznia się wśród trendów i zachowań w dzisiejszym świecie. Jednak te etapy mają piąć się wyżej, a nie cofać się i polecać uważać innym, że to odrzucone, dawno rozpoznane jako złe jest nagle piękne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A skąd wiesz, że te trendy i zachowania akurat nie są dobre? Może to jest właśnie to pięcie się wyżej? Skąd masz taką idealną wiedzę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jerema nie rozśmieszaj mnie :D. Po prostu umiem rozpoznać co jest godne zachowania się człowieka, a co nie jest. Łajdactwo, prostytucja np. nie było i nie będzie godne, podobnie złodziejstwo, poniżanie i wyzysk innych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale skąd wiesz, że np. aborcja za 50 lat nie będzie czymś absolutnie normalnym i moralnym? Albo nie wrócą czasy hipisów z ich make love not war? Twierdzisz, że tak nie może się stać? A jeśli stałoby się i moralność jest w ciągłym ruchu, to dalej istnieję możliwość, iż Twoja moralność jest błędna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
prostytucja np. nie było i nie będzie godne, podobnie złodziejstwo, poniżanie i wyzysk innych.

Czemu te wymienione nie będą godne? Przecież wiele prostytutek jest znanych i podziwianych.

Poniżanie np. pedofila uważasz za coś złego?

Złodziejstwo? Czyli ukradniesz kilka ziemniaków = kradzieży milionów z funduszy emerytalnych...

A wyzyskiwany jest niemal każdy i większości się to nawet podoba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Aborcja jako środek antykoncepcyjny ma być moralna? - zastanów się proszę. Gdy jakieś grupy będą tak jednak uważać, to nie będzie świadczyć o tym, że moja moralność jest błędna, bo nie ma czegoś takiego jak jednakowa moralność dla każdego, ją wypracowuje się samodzielnie zgodnie z sumieniem a nie pod cudze dyktando, co również jest bardzo istotne w tej sprawie. Natomiast styl życia jest wybierany i nie sądzę, aby kiedykolwiek jakikolwiek ruch buntowniczy stanowił większość. A to z prostej przyczyny, wtedy nie był by on już nawet sobą, bo nie miałby przeciw komu prowadzić takich akcji, więc tym samym nie stanie się on normą.

Ps. To jest odpowiedź również do uśpionego. To, że jakieś prostytutki są podziwiane nie znaczy, że ja je zacznę także podziwiać, bo niby za co - kunszt w swojej pracy? :) - bo jeśli tak, to wiadomym jest kto ich za to podziwia, a klienci zbyt moralni również nie są. Ręka ręka myje, ale to nie ma nic wspólnego z moralnością. Tu właśnie mamy próbę wybielania się za wszelką cenę. Każde poniżanie uważam za coś złego, winny ma ponieś karę, ale i ona powinna się odbyć w cywilizowany sposób, a to tylko dlatego, abyś ty nie stał się takim samym jak on - brudnym, agresywnym, niemoralnym, gdzie stać by cię było na wszystko i nie ma tu wyjątków do czego, czy do kogo. Kara powinna być zróżnicowana od szkodliwości czynu. A powiedzieć, że coś jest złe, bardzo złe, o niskim stopniu szkodliwości, to nie jest to samo co atak na tych ludzi i zwierzęca postawa wobec nich. Jeśli się komuś podoba wyzysk to również nie znaczy, że on sam w sobie jest dobry i dalej nie może za takiego uchodzić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zależy kto jest tym "klientem". Chłop z tira, czy mąż w domu. Bo może się okazać, że 99% pań to prostytutki ;) Bo te co stoją w lasach, to zazwyczaj nie ze swojego (jak to piszesz "wybranego") wyboru ...

A tak ogólnie, to większego wyboru nie mamy. Kto się urodził z jakimś "genem" tego genu nie wy krzewi z siebie. Spora część ludzi którzy dopuszczali się mega przestępstw pochodzi z gwałtów, kazirodztwa ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Masz jakiś skrzywiony pogląd uśpiony. Wyraża się on w traktowaniu sexu jak sportu, i zastanawiam się przez to, czy idąc dalej nie traktujesz żony, lub męża jak towaru zakupionego na targu. Bo tylko wtedy zgadzałoby się to co napisałeś, natomiast ludziom potrafiącym rozgraniczać te sprawy jest nie do przyjęcia stwierdzenie, że 99 procent pań to prostytutki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisałem tak specjalnie. Bo często nadużywasz tego określenia. Piętnujesz ogólnie, bez zagłębiania się w genezę. Tak samo można myśleć, o paniach co wychodzą za mąż, za jakiś polityków, a dziś są na okładkach. One też gardzą "zwykłą prostytutką".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To samo można powiedzieć o paniach wychodzących za mąż dla pieniędzy i sukcesu, i o mężczyznach chcących się pokazać z jakimś "towarem"( przecież to określenie nawet wśród nich funkcjonuje nie bez powodu) - no niestety i nikogo nie piętnuję tutaj, ale wskazuję na problem, bo nie trzeba ukrywać, że on nie istnieje, a tym bardziej traktować go za dobry kierunek rozwoju ludzkiej moralności.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dlatego może zostanie 1% zdegustowanych, depresyjnych pań, które nie są prostytutką. A "hejterką" na necie lub w "życiu". Bo ... każda ładna dziewczyna to dziwka, każda która jest na jakimś portalu randkowym to dziwka, udało jej się w życiu - dziwka, awansowała w pracy - dziwka. A to jej wina, że jest ładna, i potrafi o siebie zadbać? Problem jest moralność ludzi którzy rzucają takie hasła-oskarżenia. A nie tego, że mąż z żoną lubią "sport". Nawet jak znaleźli się na targu. Czy może rodzice ich się dogadali i ich po kryjomu wyswatali.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz