• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
uśpiony

Genetycznie "obciążeni" przez ... (??)

28 postów w tym temacie

Może odwróćmy oczy na twój punkt widzenia taki, że każda pani, która nie jest prostytutką to zdegustowana, depresyjna, moherowa i musi mieć problem. Otóż problem musi tkwić w twojej moralności skoro rzucasz takie hasła, no właśnie - co nie udało ci się w życiu skoro tak osądzasz innych według pustych haseł? Ja tu nigdzie nie napisałam każda, która a dokładnie wyszczególniłam kiedy i przez jakie czyny zasługują na określenie ich jako niemoralne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo zaciekawiła mnie jedna z wypowiedzi Uśpionego. Jak rozumiem pewne uwarunkowania u ludzi są efektem życia jeszcze w poprzednich wcieleniach. I ponoć są na takowe dowody.

Chciałbym poznać dowody na poprzednie wcielenia, czy jest szansa, że ktoś mi je przedstawi? Tylko kwestia jest następująca; czy mówimy o jakiegoś rodzaju realnych dowodach czy o zeznaniach ludzi po przejściach, mniej więcej tego typu ludzi co ci, którzy podróżują przez inne wymiary? Staram się jakoś logicznie złożyć to w całość i wychodzi mi, że poza gadaniną niczego szczególnego tam nie będzie. Mam nadzieję, że się mylę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To może i ja się wtrącę do tej dyskusji, ale bardziej przyziemnie, nie angażując reinkarnacji, kolejnych wcieleń, etc... Istnieje coś takiego jak "pamięć zapisana w genach" i w najprostszy sposób objawia się to w następujący sposób: Jest pewien X. Ojciec X - całe swoje życie lubił oglądać telewizję i jeść frytki. Pradziadek X nie lubił frytek, ale przepadał za makaronem a najchętniej całymi dniami słuchał radia. Jakby popatrzeć na kilka pokoleń rodziny X - to nie było tam żadnego sportowca, miłośnika zdrowego stylu życia, wszyscy wykonywali prace wymagające średniego wykształcenia, etc... Oznacza to mniej więcej tyle, że chociaż X może bardzo chcieć zostać maratończykiem i zajadać gotowaną pierś kurczaka z sałatą, ale i tak w chwilach stresowych, będzie go ciągnęło do pełnego węglowodanów żarcia i leżenia plackiem przed telewizorem. Ba, całkiem możliwe, że niechęć do szpinaku zostanie mu wpojona genetycznie (jak udowodnili naukowcy z myszami i zapachem kwiatu wiśni).

Faktem jest, że dzieci z rodzin dysfunkcyjnych (z problemem alkoholowym, narkomanią, przemocą domową, łamaniem prawa, przemocą seksualną) - przejawiają skłonności do powielania zachowań patologicznych. Ktoś powie: no pewnie, przecież wychowują się w środowisku alkoholików, narkomanów, są wykorzystywane seksualnie, widzą przemoc, więc jak inaczej miałyby się zachowywać? Z jednej strony trzeba przyznać mu rację, że wzorce zachowań obserwowane w dzieciństwie mają ogromny wpływ na rozwój i ukształtowanie się psychiki dziecka. Z drugiej strony, jak wytłumaczyć, że bardzo często zdarza się tak, iż dziecko zaadoptowane i wychowane w normalnej rodzinie, w okresie dorastania lub w dorosłym życiu popada w alkoholizm, narkomanię, dewiacje seksualne, jest uzależnione od jedzenia i oglądania telewizji? I tu wytłumaczeniem jest właśnie "pamięć zapisana w genach", dzięki której ktoś ma predyspozycje do pewnych zachowań.

Nie oznacza to wcale, że taki człowiek MUSI zostać alkoholikiem, narkomanem, mordercą, złodziejem czy kim tam innym - ale jest sygnałem, że ten człowiek ma predyspozycje do popadania w nałogi, łamania prawa... Oczywiście można wypaść ze schematu. X, o którym pisałam wyżej, może zostać maratończykiem, może jeść sałatę, zostać doktorem medycyny - osiągnąć to wszystko może, ale będzie to wymagało od niego zdecydowanie więcej pracy niż od osoby, która jest z wielopokoleniowej (genetycznie) rodziny o predyspozycjach do zdrowego trybu życia, uprawiania sportu, wykonywania zawodów wymagających wyższego wykształcenia.

Czy dziecko może się urodzić złe? To dość dziwne pytanie. Trudno jest określić co tak naprawdę oznaczałoby "złe dziecko". Zło to odczucie czysto subiektywne. Chyba Danut, napisała, że kradzież jest zła (jeśli to nie ona, przepraszam z góry). Nic bardziej mylnego. Kradzież jest czymś złym dla tego, kto został okradziony. W niektórych kulturach kradzież jest uznawana za synonim zaradności i sprytu. Ba, są grupy, które całkiem szczerze wierzą, że okraść nie można jedynie członków swojej wspólnoty, każdego kto nie jest jej członkiem można już śmiało kroić. Podobnie jest z morderstwem, prostytucją, kłamstwem... - zło tego wszystkiego naprawdę jest bardzo subiektywne bo w dużej mierze zależy od kultury, etyki moralnej oceniającego i uwarunkowań historycznych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz