• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
technik

Sukkub

37 postów w tym temacie

709_sukkub_.jpg

Sukkub - w demonologii sukkubami nazywa się demony przybierające postać nieziemsko pięknych kobiet (często obdarzonych również atrybutami charakterystycznymi dla demonów, np. rogami albo kopytami), nawiedzające mężczyzn we śnie i kuszących ich współżyciem seksualnym.

Wiele źródeł podaje, że motywacją sukkubów jest wyssanie energii życiowej. Kilka źródeł podaje również, że kuszenia najczęściej zdarzały się wśród mnichów zakonnych, którzy, jak wiadomo, nie mogą mieć żadnych kontaktów seksualnych. Tak więc mnich to najłatwiejszy cel.

Czy sądzicie że Sukkub istnieje? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Owszem Sukkuby może istnieć...

Przedstawiam a raczej doklejam mój temat, abyście mieli większy pogląd na sprawę. drodzy czytelnicy.

Sukkub to żeńska odmiana inkuba, mimo iż jej nazwa w języku łacińskim odnosi się do rodzaju męskiego, ponieważ demony są przypuszczalnie aseksualne.

Francis Barret w swojej książce "The Magus" ("Magik") opisał sukkuby jako nimfy drzewne.

Obserwując faunę i nimfy słów w pięknie wypowiedzianych wcześniej przez inne demony, tworząc później swoich potomków między sobą i tworząc trwałe związki z ludźmi, udając kopulację, oni i ich potomkowie otrzymaliby nieśmiertelność duszy, jednakże staliby się również, poprzez sugestie i ułudy szatana, podatni na cielesną kopulację z potworami, nieświadomi perswazji i dlatego te nimfy nazywane są sukkubami, mimo że szatan popełnia później błędy, transformułując (zmieniając) samego siebie, przyjmując ludzi razem z sukkubami i inkubami i rozpoczynając stosunki z niemłodymi samcami, na przykład samotnymi nimfami.

Historię sukkuba opowiedział Walter Mapes w swoich wydanych w 1185 roku "Drobnostkach dworzanina", pisząc o Gerbercie z Aurillac, który został papieżem Sylwestrem II (999-1003). Jako młody człowiek Gerbert zakochał się w córce proboszcza Rheims. Ona go odrzuciła, a Gerbert popadł w rozpacz. Pewnego dnia poznał piękną dziewicę imieniem Meridiana, która zaoferowała mu seks, wiedzę magiczną i pieniądze, jeśli ten odda się w jej władanie. Gerbert zgodził się i wkrótce został biskupem Rheims, arcybiskupem, kardynałem, biskupem Ravenny, w końcu papieżem. Przez cały czas chronił tajemnicę Meridiany, a ona przebaczyła mu, gdy córka proboszcza znalazła Gerberta odurzonego alkoholem i uwiodła go jednego dnia. Wreszcie, Meridiana przepowiedziała śmierć Gerberta, gdy ten będzie celebrował Mszę Świętą w Jeruzalem w chwili, gdy będzie opuszczał kościół, wówczas miał zostać uderzony fragmentem Krzyża. Przygotowując się na śmierć, Gerbert wyznał publicznie swoje grzechy, po czym zmarł skruszony . Mapy wskazywały miejsce pochówku Gerberta na wzgórzu laterańskim na długo przed jego śmiercią.

www.nieodkryte.fora.pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ta . Jest jeszcze Dybuk. to to samo tylko ,że mężczyzna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gwen ignorantko, dybuk jest błąkającym się duchem według wierzeń żydowskich i spotyka się go w kościołach i na polnych drogach. No i najważniejsze jest duchem nie demonem!!!!!!!!! Nie mam nic do Ciebie ale do jasnej cholery zacznij się przykładać do tematu w jakim się wypowiadasz... Walenie swoich bezsensownych nas nie interesuję, zobaczę jeszcze jeden taki wybryk a dostaniesz warna, no sorry ale przeczytaj co nieco o to temacie a nie wypowiadaj sie na siłę masz się tu udzielać a nie nabijać posty :evil:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gdybym wierzył w demony to uwierzyłbym i w sukkuba ale tak nie jest. Nigdy nie miałem jeszcze okazji doświadczyć (mocy?) lub działalności żadnych demonów a zwykłe opowieści rodem z mitologii mnie nie ruszają. Fakt, że jest i było to dość popularny pogląd skoro namnożyło się aż tyle rodzai demonów ale nie oznacza to ich realności.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie sukkubów, nie można wykorzystywać w celacj osobistych, są to demony wykorzystujące innych ludzi seksualnie, nie podlegają nikomu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja miałem spotkanie z tą panną podczas snu i mówcie co chcecie ona dla mnie jest prawdziwa...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

7101240, można prosić o coś więcej??? szczegóły jej wyglądu, zachowania oraz twoje własne przeżycia???

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie mogę znaleźć więc napisze od nowa...

Wydaje mi się że to było w marcu może na przełomie lutego i marca. Dokładnie w nocy z soboty na niedziele. Mieszkałem wtedy w jednym ze Stalowowolskich hoteli, przez około 4 miesiące. W sobotni wieczor wybrałem się ze znajomymi do baru na parę zimnych. Około godziny 24:00 rozeszliśmy się, byłem zmęczony i chciało mi się spać, dlatego też na dalszy ciąg picia odmówiłem. Do hotelu "Metalowiec" miałem spory kawałek z centrum miasta, to też szedłem szybko. Przeszedłem przez Jana Pawła, halę oraz wiadukt nad torami, kolejno przez recepcje, 8 piętro i mój pokój 807. Zjadłem kolację i nie zwlekając położyłem się spać. Śniła mi się moja droga powrotna, z jednym wyjątkiem "kobietą" która siedziała na jednym ze schodków wiaduktu (przejścia kolejowego, kładki nad torami).

Wiekiem była starsza może koło 35 lat ale z wyglądu była piękna niczym 20 latka dziwne to bo ktoś może spytać skąd te 35 wziąłem, powiem tak dziwne ale czułem to. Pamiętam że przysiadłem się do niej i rozmawialiśmy ale o czym to ja nie pamiętam już dokładnie. Wiem że poszła ze mną do hotelu. Ostatni moment jaki pamiętam ze snu to to że kochałem się z nią a ona siedziała na mnie. Wtedy doznałem dziwnego uczucia jak by ktoś mnie budził, odstęp od łóżka do ściany to jakieś 8 - 10 cm dokładnie z tamtej strony coś złapało mnie za ramie i szarpnęło lekko 3 razy, gest normalny jeśli chodzi o budzenie. Obudziłem się trochę nieświadomy, szybko się jednak zorientowałem ze nie mogę się ruszyć, ręce nogi głowa korpus jedynie oczyma mogłem poruszać. Więc łypałem nimi na prawo i lewo nic nie widząc. Leżałem w kształcie krzyża na plecach, na brzuchu czułem ucisk tak jakby ktoś na mnie siedział, czułem tez ucisk na rękach trochę wyżej jak łokcie, mimo to nie mogłem zgiąć reki, ani prawej ani lewej. To tak jakby moja dziewczyna siedziała na mnie a moje barki dociskała do łóżka. Wtedy nie wiedziałem co się ze mną dzieje wiem jedno to nie był sen nie spałem bo to cholerstwo mnie obudziło. Co gorsza ucisk na klatce powoli zaczynał przesuwać się w dół (z piersi na miednicę), wtedy doznałem dziwnego olśnienia coś jak by mi nasunęło myśl pamiętam to dziś pomyślałem wtedy tak "muszę coś zrobić bo będzie ze mną źle" wytężyłem wszystkie siły w mojej prawej ręce, sam z sobą się siłowałem dłuższą chwile, nagle puściło i moja ręka poleciała bezwładnie w przód, ucisk znikł. A ja poczułem silne znużenie i brak sił natychmiast po tym zasnąłem. Rano wstałem, o wydarzeniu z nocy początkowo nie pamiętałem. Przypomniałem sobie po dłuższej chwili, podzieliłem się tym telefonicznie z moją dziewczyną, ona mi powiedziała że czytała kiedyś o tym że to jest bardzo częste zjawisko i nazywane jest potocznie zmorą nocną. Mi się przypomniał wtedy opisywany przeze mnie obraz na maturze • Johann Heinrich Fussli - Koszmar.

fuseli_the_nightmare.jpg

Anita bo tak ma na imię moją dziewczyna, dodała też że trzeba spać na boku, jeśli sie nie chce doznać czegoś takiego, że to niby atakuje kiedy człowiek leży na plecach. Pomyślałem że zapoluje na to, tak też powiedziałem Anicie. Na następną noc położyłem się na kształt krzyża tak jak wcześniej, i zasnąłem. W nocy obudziłem się sam (bez ingerencji budzącej ręki za łóżka) leżąc na boku patrząc w ścianę, nie mogłem się ruszyć, czułem czyjąś obecność lecz nie czułem jej fizycznie jak poprzednio. Powiedziałem "czego ty ode mnie chcesz" "spierd..." i zasnąłem. Od tamtej pory nie miałem żadnych nawrotów podobnych sytuacji. Ciekaw jestem co by było gdybym wtedy nic nie robił, poddał się mocy tego czegoś co nazywam sukkubusem, bo wydaje mi się że to to. Dostałam szoku kiedy przeczytałem opis Sukkubusa na wikipedii. Początkowo myślałem że to jakiś złośliwy byt który dostał się jakoś w strukturę mojego snu i pozwolił sobie na głupi żart (śni ci się panna ? to masz panne). Ktoś może powiedzieć że byłem pijany, to ja mu powiem że nie byłem pijany a to co sie działo działo sie realnie nie spałem wszystkie bodźce odbierałem normalnie. Ciekawe co by pokazała hipnoza...

ps. do pokoju 807

Z numerami 8 i 7 mam przygody od dzieciństwa, pozwolę sobie teraz tu to wypisać:

Rok urodzenia 19"87", numer drzwi 1 mieszkania "87", numer w dzienniku szkolnym 8 lub 7 zawsze sie przeplatały w podstawówce, gimnazjum i liceum (wyjątki były dwa, nr 3 i 4 ale to tylko 2 lata), moja dziewczyna jest urodzona 7 dnia 8 miesiąca roku kalendarzowego,moja pierwsza wypłata 870zł, numer kontrolny w pracy 21"87"3, urodziłem się 7 dnia o godzinie ósmej jak mi to matka powiedziała to mnie wgniotło !, liczba życia wyszła mi 8'emka, i ten numer pokoju hotelowego. Ktoś morze powiedzieć że specjalnie się doszukuje tych liczb lekceważąc inne ale dla mnie to dziwne a zarazem normalne lubię o tym mówić bo ludzie wtedy dziwnie reagują :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czyli najlepszym sposobem na odpędzanie :twisted: złych duchów :twisted: jest - słowo "spierd..." :lol:

Jak komuś się wydaje, ze takie coś istnieje, to na pewno to magiczne słowo podziała.

Osobiście uważam, że to już jest mocne urojenie. Sukkuby nie istnieja!

To Twoje podejście do sprawyna forum jest jeszcze wiele innych użytkowników, ale jeśli już zaprzeczasz to chociaż podaj argumenty jakie Cię do takiego myślenia skłaniają, a nie rzucasz słowa na wiatr bez pokrycie, które są wyłącznie twoimi domniemaniami i przekonaniami, może podzielisz się z nami swoją opinią a nie szczelisz zwykłe "NIE!"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sukkub to żeńska odmiana inkuba, mimo iż jej nazwa w języku łacińskim odnosi się do rodzaju męskiego, ponieważ demony są przypuszczalnie aseksualne.

Francis Barret w swojej książce "The Magus" ("Magik") opisał sukkuby jako nimfy drzewne.

Obserwując faunę i nimfy słów w pięknie wypowiedzianych wcześniej przez inne demony, tworząc później swoich potomków między sobą i tworząc trwałe związki z ludźmi, udając kopulację, oni i ich potomkowie otrzymaliby nieśmiertelność duszy, jednakże staliby się również, poprzez sugestie i ułudy szatana, podatni na cielesną kopulację z potworami, nieświadomi perswazji i dlatego te nimfy nazywane są sukkubami, mimo że szatan popełnia później błędy, transformułując (zmieniając) samego siebie, przyjmując ludzi razem z sukkubami i inkubami i rozpoczynając stosunki z niemłodymi samcami, na przykład samotnymi nimfami.

Historię sukkuba opowiedział Walter Mapes w swoich wydanych w 1185 roku "Drobnostkach dworzanina", pisząc o Gerbercie z Aurillac, który został papieżem Sylwestrem II (999-1003). Jako młody człowiek Gerbert zakochał się w córce proboszcza Rheims. Ona go odrzuciła, a Gerbert popadł w rozpacz. Pewnego dnia poznał piękną dziewicę imieniem Meridiana, która zaoferowała mu seks, wiedzę magiczną i pieniądze, jeśli ten odda się w jej władanie. Gerbert zgodził się i wkrótce został biskupem Rheims, arcybiskupem, kardynałem, biskupem Ravenny, w końcu papieżem. Przez cały czas chronił tajemnicę Meridiany, a ona przebaczyła mu, gdy córka proboszcza znalazła Gerberta odurzonego alkoholem i uwiodła go jednego dnia. Wreszcie, Meridiana przepowiedziała śmierć Gerberta, gdy ten będzie celebrował Mszę Świętą w Jeruzalem w chwili, gdy będzie opuszczał kościół, wówczas miał zostać uderzony fragmentem Krzyża. Przygotowując się na śmierć, Gerbert wyznał publicznie swoje grzechy, po czym zmarł skruszony . Mapy wskazywały miejsce pochówku Gerberta na wzgórzu laterańskim na długo przed jego śmiercią.

www.nieodkryte.fora.pl

Masz jasno przedstawiony przykład działalności Sukkubów

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sukkuby istnieją i są bardzo realne są to swego rodzaju wampiry energetyczne ale zalicza ją sie do demonów korzystają one ze słabości ludzkich seksualnych no cóż takie tam pasożyty

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czyli najlepszym sposobem na odpędzanie :twisted: złych duchów :twisted: jest - słowo "spierd..." :lol:

nie trzeba tylko nie dać sie wedrzeć takiemu do łba a jak już zna taki twoje słabości to biada zostaje ci tylko siła woli

fajnie co :D:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja miałam podobne odczucie w nocy tylko mnie sie nic nie śniło XD ale ni ruszyć ni nic, tylko co PANIKA

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ja miałam podobne odczucie w nocy tylko mnie sie nic nie śniło XD ale ni ruszyć ni nic, tylko co PANIKA

Widzialem o tym program kiedys na Discovery Channel, jest to tzw. paraliz senny - Umysl jest swiadomy, lecz cialo jest sparalizowane jest to zjawisko ktore opiera sie na impulsach wysylanych do mozgu, ktore normalnie podczas snu zapobiegaja przypadkowym ruchom, czasem jednakze zdarza sie iz organizm wysyla taki impuls w momencie naglego wybudzania sie z fazy REM snu. Naukowcy tez tlumacza wlasnie paralizem sennym cale zjawisko porwania przez UFO tzn. umysl czlowieka w napadach paniki plata mu figle, mozemy miec wrazenie ze cos nas obserwuje, wyczuwac czyjas obecnosc w pokoju itd. itp. Jakby tego bylo malo w ciemnosci czlowiek wizualizuje obraz ktory chce zobaczyc( a wlasciwie poswiadomie obrazuje swoje leki badz, inne mysli czy ksztalty aktualnie zaprzatajace nam glowe), czasem kurtka wiszaca na stojaku moze sie wydawac jakas postacia. Tak wiec co do calej tej sprawy demonow, ufo itd. wole podejsc z dystansem skoro da sie to racjonalnie wytlumaczyc uwarunkowaniami ludzkiego umyslu. Nie zaprzeczam tym samym, iz takie sprawy nie sa mozliwe w koncu Wszechswiat liczy sobie miliardy galaktyk, z miliardami gwiazd kazda, w dodatku podobno istnieje wiele rownoleglych wymiarow/wszechswiatow wiec ktoz wie wszystko jest jak najbardziej mozliwe...

Ps. Zreszta ja zawsze spie na boku wiec nie mam sie czym martwic ^^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Osobiście wierzę w Sukkub. Widziałam też wiele filmów z jej udziałem. Wiem , że telewizja kłamie , ale sam fakt , że oni ją tam uwieczniają.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
nie mogę znaleźć więc napisze od nowa...

Wydaje mi się że to było w marcu może na przełomie lutego i marca. Dokładnie w nocy z soboty na niedziele. Mieszkałem wtedy w jednym ze Stalowowolskich hoteli, przez około 4 miesiące. W sobotni wieczor wybrałem się ze znajomymi do baru na parę zimnych. Około godziny 24:00 rozeszliśmy się, byłem zmęczony i chciało mi się spać, dlatego też na dalszy ciąg picia odmówiłem. Do hotelu "Metalowiec" miałem spory kawałek z centrum miasta, to też szedłem szybko. Przeszedłem przez Jana Pawła, halę oraz wiadukt nad torami, kolejno przez recepcje, 8 piętro i mój pokój 807. Zjadłem kolację i nie zwlekając położyłem się spać. Śniła mi się moja droga powrotna, z jednym wyjątkiem "kobietą" która siedziała na jednym ze schodków wiaduktu (przejścia kolejowego, kładki nad torami).

Wiekiem była starsza może koło 35 lat ale z wyglądu była piękna niczym 20 latka dziwne to bo ktoś może spytać skąd te 35 wziąłem, powiem tak dziwne ale czułem to. Pamiętam że przysiadłem się do niej i rozmawialiśmy ale o czym to ja nie pamiętam już dokładnie. Wiem że poszła ze mną do hotelu. Ostatni moment jaki pamiętam ze snu to to że kochałem się z nią a ona siedziała na mnie. Wtedy doznałem dziwnego uczucia jak by ktoś mnie budził, odstęp od łóżka do ściany to jakieś 8 - 10 cm dokładnie z tamtej strony coś złapało mnie za ramie i szarpnęło lekko 3 razy, gest normalny jeśli chodzi o budzenie. Obudziłem się trochę nieświadomy, szybko się jednak zorientowałem ze nie mogę się ruszyć, ręce nogi głowa korpus jedynie oczyma mogłem poruszać. Więc łypałem nimi na prawo i lewo nic nie widząc. Leżałem w kształcie krzyża na plecach, na brzuchu czułem ucisk tak jakby ktoś na mnie siedział, czułem tez ucisk na rękach trochę wyżej jak łokcie, mimo to nie mogłem zgiąć reki, ani prawej ani lewej. To tak jakby moja dziewczyna siedziała na mnie a moje barki dociskała do łóżka. Wtedy nie wiedziałem co się ze mną dzieje wiem jedno to nie był sen nie spałem bo to cholerstwo mnie obudziło. Co gorsza ucisk na klatce powoli zaczynał przesuwać się w dół (z piersi na miednicę), wtedy doznałem dziwnego olśnienia coś jak by mi nasunęło myśl pamiętam to dziś pomyślałem wtedy tak "muszę coś zrobić bo będzie ze mną źle" wytężyłem wszystkie siły w mojej prawej ręce, sam z sobą się siłowałem dłuższą chwile, nagle puściło i moja ręka poleciała bezwładnie w przód, ucisk znikł. A ja poczułem silne znużenie i brak sił natychmiast po tym zasnąłem. Rano wstałem, o wydarzeniu z nocy początkowo nie pamiętałem. Przypomniałem sobie po dłuższej chwili, podzieliłem się tym telefonicznie z moją dziewczyną, ona mi powiedziała że czytała kiedyś o tym że to jest bardzo częste zjawisko i nazywane jest potocznie zmorą nocną. Mi się przypomniał wtedy opisywany przeze mnie obraz na maturze • Johann Heinrich Fussli - Koszmar.

fuseli_the_nightmare.jpg

Anita bo tak ma na imię moją dziewczyna, dodała też że trzeba spać na boku, jeśli sie nie chce doznać czegoś takiego, że to niby atakuje kiedy człowiek leży na plecach. Pomyślałem że zapoluje na to, tak też powiedziałem Anicie. Na następną noc położyłem się na kształt krzyża tak jak wcześniej, i zasnąłem. W nocy obudziłem się sam (bez ingerencji budzącej ręki za łóżka) leżąc na boku patrząc w ścianę, nie mogłem się ruszyć, czułem czyjąś obecność lecz nie czułem jej fizycznie jak poprzednio. Powiedziałem "czego ty ode mnie chcesz" "spierd..." i zasnąłem. Od tamtej pory nie miałem żadnych nawrotów podobnych sytuacji. Ciekaw jestem co by było gdybym wtedy nic nie robił, poddał się mocy tego czegoś co nazywam sukkubusem, bo wydaje mi się że to to. Dostałam szoku kiedy przeczytałem opis Sukkubusa na wikipedii. Początkowo myślałem że to jakiś złośliwy byt który dostał się jakoś w strukturę mojego snu i pozwolił sobie na głupi żart (śni ci się panna ? to masz panne). Ktoś może powiedzieć że byłem pijany, to ja mu powiem że nie byłem pijany a to co sie działo działo sie realnie nie spałem wszystkie bodźce odbierałem normalnie. Ciekawe co by pokazała hipnoza...

ps. do pokoju 807

Z numerami 8 i 7 mam przygody od dzieciństwa, pozwolę sobie teraz tu to wypisać:

Rok urodzenia 19"87", numer drzwi 1 mieszkania "87", numer w dzienniku szkolnym 8 lub 7 zawsze sie przeplatały w podstawówce, gimnazjum i liceum (wyjątki były dwa, nr 3 i 4 ale to tylko 2 lata), moja dziewczyna jest urodzona 7 dnia 8 miesiąca roku kalendarzowego,moja pierwsza wypłata 870zł, numer kontrolny w pracy 21"87"3, urodziłem się 7 dnia o godzinie ósmej jak mi to matka powiedziała to mnie wgniotło !, liczba życia wyszła mi 8'emka, i ten numer pokoju hotelowego. Ktoś morze powiedzieć że specjalnie się doszukuje tych liczb lekceważąc inne ale dla mnie to dziwne a zarazem normalne lubię o tym mówić bo ludzie wtedy dziwnie reagują :)

Typowe objawy paraliżu sennego.Jestem prawie pewien, że właśnie to cię spotkało, jedyna rzecz, która mnie dziwi to to, że przeżyłeś to dwa razy pod rząd co jest bardzo rzadko spotykane, ale prawdopodobne.Ten paraliż senny jest naukowo udowodnionym i zbadanym zjawiskiem, a nie żadną ingerencją demonów itp. więc nie masz się czego bać;).

P.S.Jestem nowym użytkownikiem więc witam wszystkich na forum.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiem o Sukkubach tyle że ich królową niby jest Lilith. Jest to kobieta ulepiona z tej samej gliny co Adam(pierwszy mężczyzna świata). Odmówiła posłuszeństwa Adamowi i uciekła. Bóg postanowił zrobić Adamowi nową kobietę którą z pewnością wszyscy znają była to Ewa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wiem o Sukkubach tyle że ich królową niby jest Lilith..

Chciałem napisać podobnie, ale z uwzględnieniem że Lilith to matka sukkubów i żeby je hmm... "spłodzić" potrzebowała nasienie demona albo Adama... dokładnie nie pamiętam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja bym nie miał nic przeciwko jakby mnie taki piękny Sukkub w nocy odwiedził, może bym się z nią dogadał :evil:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No więc tak...

Według mnie, sukkuby to wspaniała postać z legend i mistycznych opowiadań, jednak poważnie jej istnienia nie brałabym pod uwagę.

Zacznę może od przedstawienia swojego punktu widzenia. Według moich wierzeń, demony nie istnieją, choć przyznam, że ich obecność w świadomości ludzi jest nader interesująca i wzbogaca "Mistyczny świat". Przykład historii zamieszczony przez założycielkę tematu, jest dla mnie dowodem, że ludzie w dawnych czasach zjawiska niewyjaśnione, bądź umiejętność zajrzenia w przyszłość przypisywali diabłu i demonom.

Co do nocnych odwiedzin kobiety, powiedziałabym raczej że była to dusza, nie sukkub. Dla duchów wyładowania "seksualne" są czymś naturalnym. Być może spodobała jej się twoja dusza, albo też poznałeś tę osobę w jakimś innym wcieleniu. Co do paraliżu, przy takich spotkaniach zdarza się bardzo często, ciało duchowe jest rozbudzone i nie zawsze w chwili przebudzenia połączone z ciałem, a to utrudnia poruszenie jakąkolwiek częścią ciała. (Wiem dobrze z własnego doświadczenia).

Często zdarza się, że taka dusza dusi śpiących, bądź straszy ich (co nie miało miejsca w Twoim wypadku, więc najpewniej dusza ta ci sprzyjała). Kiedy tak się dzieje mamy do czynienia z duchami niższych rzędów.

Także zgodzę się z istnieniem sukkuba w tej formie, jako ducha, często słabo rozwiniętego.

Jednak interpretacje mogą być różne. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
No więc tak...

Według mnie, sukkuby to wspaniała postać z legend i mistycznych opowiadań, jednak poważnie jej istnienia nie brałabym pod uwagę.

Zacznę może od przedstawienia swojego punktu widzenia. Według moich wierzeń, demony nie istnieją, choć przyznam, że ich obecność w świadomości ludzi jest nader interesująca i wzbogaca "Mistyczny świat". Przykład historii zamieszczony przez założycielkę tematu, jest dla mnie dowodem, że ludzie w dawnych czasach zjawiska niewyjaśnione, bądź umiejętność zajrzenia w przyszłość przypisywali diabłu i demonom.

Co do nocnych odwiedzin kobiety, powiedziałabym raczej że była to dusza, nie sukkub. Dla duchów wyładowania "seksualne" są czymś naturalnym. Być może spodobała jej się twoja dusza, albo też poznałeś tę osobę w jakimś innym wcieleniu. Co do paraliżu, przy takich spotkaniach zdarza się bardzo często, ciało duchowe jest rozbudzone i nie zawsze w chwili przebudzenia połączone z ciałem, a to utrudnia poruszenie jakąkolwiek częścią ciała. (Wiem dobrze z własnego doświadczenia).

Często zdarza się, że taka dusza dusi śpiących, bądź straszy ich (co nie miało miejsca w Twoim wypadku, więc najpewniej dusza ta ci sprzyjała). Kiedy tak się dzieje mamy do czynienia z duchami niższych rzędów.

Także zgodzę się z istnieniem sukkuba w tej formie, jako ducha, często słabo rozwiniętego.

Jednak interpretacje mogą być różne. ;)

ahm tzn mowisz ze autor tematu zyl juz xxx razy i gwalcil go duch ktorego zna z innego wcielenia... czemu autor przeszedl reinkarnacje a zboczona duszyczka nie?

w ogole twoje poglady sa moim zdaniem BARDZO przesadzone, naprawde BARDZO, bylo juz przeciez powiedziane ze to paraliz senny i koles mial zwykly sen z naglym wybudzeniem ktorego powodow moga byc setki, i to jest potwierdzone naukowo wiec nie ma co sie z tym klocic, a twoje teorie jakoby dusze ewoluowaly i wyladowywaly sie seksualnie sa dla mnie conajmniej dziwne i - nieobrazajac ciebie ani twojego zdania - smieszne

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Obudziłem się trochę nieświadomy, szybko się jednak zorientowałem ze nie mogę się ruszyć, ręce nogi głowa korpus jedynie oczyma mogłem poruszać. Więc łypałem nimi na prawo i lewo nic nie widząc. Leżałem w kształcie krzyża na plecach, na brzuchu czułem ucisk tak jakby ktoś na mnie siedział, czułem tez ucisk na rękach trochę wyżej jak łokcie, mimo to nie mogłem zgiąć reki, ani prawej ani lewej. To tak jakby moja dziewczyna siedziała na mnie a moje barki dociskała do łóżka. Wtedy nie wiedziałem co się ze mną dzieje wiem jedno to nie był sen nie spałem bo to cholerstwo mnie obudziło. Co gorsza ucisk na klatce powoli zaczynał przesuwać się w dół (z piersi na miednicę), wtedy doznałem dziwnego olśnienia coś jak by mi nasunęło myśl pamiętam to dziś pomyślałem wtedy tak "muszę coś zrobić bo będzie ze mną źle" wytężyłem wszystkie siły w mojej prawej ręce, sam z sobą się siłowałem dłuższą chwile, nagle puściło i moja ręka poleciała bezwładnie w przód, ucisk znikł. A ja poczułem silne znużenie i brak sił natychmiast po tym zasnąłem

Muszę Cię rozczarować. To nie był żaden sukkub,ale najnormalniejszy na świecie paraliż senny.

Miewam go regularnie co 2-3 dni od około 10 lat.

pamiętam swój strach,gdy po raz pierwszy mi się przytrafił.Wręcz nie do opisania.

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pozwolę sobie napisać coś o Sukkubach.

Inkuby i Sukkuby, to zaprawdę mistrzowie maskarady, zdolni tak zmienić postać, by wzbudzić pożądanie u swej ofiary. Ich prawdziwe oblicze jest zaś zbyt ohydne dla ludzkiego oka. Pojawiają się ni to we śnie, ni na jawie, wabią ofiarę ekstatycznymi rozkoszami, cały czas wysysając z niej siły witalne.Rzadko kiedy całkowicie pozbawiają ofiarę duszy, jako że, gdy tylko znajdą łatwą zdobycz, powracają doń wielokrotnie, by nań żerować. Jeśli jednak od dawna nie ucztowali i to także może się zdarzyć. Ich jeszcze żywe ofiary budzą się gnuśne i odrętwiałe i stają się ledwie lichym cieniem ludzi, którymi niegdyś byli.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wiem, czy tu już ktoś mówił o tym, ale pierwszym Sukkubem miała być Lilith. Jest zarówno pierwszym Sukkubem jaki i matką wszystkich demonów. Jej imię pochodzi raczej od sumeryjskiego słowa lil (wiatr), niż od hebrajskiego lailah (noc). Przede wszystkim Lilith jest pierwszą kobietą i pierwszą żoną Adama, stworzoną w ten sam sposób, co on (z ziemi Edenu). Choć wprowadziła swego męża w tajniki magii i urodziła ponad setkę dzieci, odmówiła mu posłuszeństwa i uciekła. Na prośbę Adama Bóg wysłał trzy anioły (Sansenoja, Senoja i Semangelofa) by sprowadziły ją spowrotem. Nawet w obliczu groźby uśmiercania przez Boga codziennie jednego z jej demonicznych dzieci, Lilith nie zgodziła się powrócić do Adama. "Zohar" opisuje ją jako "ogniście namiętną istotę żeńską, która współżyła z pierwszym człowiekiem", jednak kiedy Bóg stworzył Ewę, "uniosła się w powietrze i odleciała nad morze czerwone", skąd wciąż "próbuje usidlić ludzkość". W Biblii najprawdopodobniej wspomina ją księga Izajasza 34, 14 : 15: "(...) i nawet kozłokształtny demon będzie nawoływał swego towarzysza. Zaiste, tam lelek odetchnie i znajdzie sobie miejsce odpoczynku. Tam wąż - strzała zrobił sobie gniazdo i składa jaja, i będzie je wylęgał, i zbierze je pod swój cień." Przedstawiana jest jako naga kobieta o niezwykłej urodzie. Rabini uważali ją za główną kusicielkę, demoniczną żonę Adama i matkę Kaina, która "będzie żyła i szkodziła człowiekowi aż do czasów mesjańskich, kiedy to Bóg ostatecznie wypleni zło i nieczystość z powierzchni Ziemi". Lilith, szkodząc rodzajowi ludzkiemu, używała różnych imion, z których siedemnaście wyjawiła pod przymusem prorokowi Eliaszowi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz