RedHandedJill

Pukanie, tykanie, szum i "pulsuje mi" przed oczami

2 posty w tym temacie

Witajcie,

Najpierw streszczenie i opis, potem mam kilka pytań ;)

SZUM

Odkąd pamiętam, kiedy się zrelaksuję czy skupię na ciszy, słyszę szum. Czasem cichy, ale czasami jest tak głośny, że po prostu go czuję. Pojęcia nie mam, jak to wyjaśnić. To może mieć związek z parapsychologią czy ma może raczej podłoże jakiś defektów psychicznych? Często przy tych najgłośniejszych szumach (czasem też przy tym delikatnych trzeszczeniach) zaczynam się bać, chociaż nic się nie dzieje.

TYKANIE

....Ale czasem jednak się dzieje :)

Niedawno słyszałam wyraźne równomierne tykanie zegara ściennego. Mam 2 zegary w sypialni, ale ŻADEN NIE DZIAŁA OD DAWNA. Jeden od kilku lat i nawet nie ma baterii, drugi ma baterię, ale już dawno wyczerpaną, więc zegar ani drgnie. A tykanie było głośne i nie mogłam zlokalizować źródła (chociaż słyszałam je tylko, gdy się zaczynałam relaksować, tak jak w przypadku szumów i w chwili, jak się na tym tykaniu skupiłam). Tykało dopóki nie zasnęłam, czyli dość długo. Od tamtej nocy już nic nie tyka, to stało się tylko raz :/

TO COŚ PRZED OCZAMI :D

Zostawiając zegar, coś nie tak z moimi oczami? Kiedy się skupię, widzę jakieś pulsujące, skaczące...minipunkciki? Częstotliwość jest bardzo różna, czasem miejscowo widzę, że pulsuje szybciej, a zaraz obok - ledwo co. Nasila się to zazwyczaj wraz ze wzrostem głośności szumu. W nocy najlepiej to widzę, bo jest ciemno, a to jest jakby lekko białe i też przezroczyste? Oczywiście jest to delikatne, więc obraz widzę normalnie :) każdy tak ma? A może to tylko jakieś problemy z oczami? Albo jednak psychika mi siada? :)

PUKANIE I ZDJĘCIA

Miałam wcześniej paranormalne doświadczenia (nie jakieś rodem z horrorów - typowe).

Kilka lat temu (miałam z 15? góra 16 lat? W każdym razie nastolatka) byłam sama w domu i słyszałam donośne trzykrotne zapukanie do moich drzwi. Otworzyłam i nie trzeba się domyślać - nic. To się zdarzyło przez kilka dni pod rząd (pukanie zawsze raz dziennie, zawsze identyczne, zawsze trzykrotne) i..zawsze otwierałam, chociaż nie wiem po co. Po prostu.

Po otwarciu drzwi zawsze było słychać trzeszczenia, stukania, jakieś coś w stylu delikatnego tarcia, drapania. Pierwszej nocy nie wytrzymałam i jak dziecko poszłam spać do mamusi i tatusia :D Poza tymi hałasami i wrażeniem, że coś mnie tyka, raz rąbnęło porządnie w mój materac, zaraz obok mnie. Aż delikatnie mnie wybiło. Wtedy nie wytrzymałam i uciekłam.

Drugiej nocy nie było lepiej, ale już zostałam. Później przyzwyczaiłam się i zaakceptowałam to. I zaraz po tym wszystko ucichło. Znaczy nie do końca, ale nie było już pukania do drzwi i zrobiło się o wiele spokojniej. Aha, zaraz po pierwszym zapukaniu robiłam zdjęcia. Orb, mgieł i "światełek" wszędzie było pełno. Wszystko białe, jedno czy dwa czerwone i jedno szare albo czarne. Jedno zdjęcie złapało białą postać o wyraźnych rysach ludzkich z grymasem (tak, twarz była całkiem nieźle widoczna) lecącą prosto w obiektyw - czyli prosto na mnie. Wtedy łzy stanęły mi w oczach, ale mimo strachu zdjęcia robiłam dalej. Wszystkie zdjęcia wrzuciłam na komputer. Pokazywałam tylko jednej internetowej znajomej. Niestety później zdjęcia zostały wywalone. Prawdopodobnie wtedy, jak zepsuł się komputer. Przy naprawianiu musiały wylecieć,jak z resztą wiele innych zdjęć. Bardzo tego żałuję. Kilka razy już próbowałam znowu coś złapać, ale udało się same Orby, albo bardzo, bardzo delikatniutkie smugi, więc dałam sobie spokój.

Być może ważne:

w czasie, gdy to się działo chorowałam na depresję i chciałam popełnić samobójstwo. Nie pamiętam czy było to przed czy już po samookaleczeniu się. Wtedy interesowało mnie tylko to, śmierć, to co jest dalej i czy będą tego jakieś konsekwencję "później". Być może to przypadek, ale może i ma jakiś związek?

Jeśli chodzi o dreszcze (typowe, kiedy nagle spotkamy się z chłodem) i czucie chłodu miejscowo, to to dzieje się non stop i jest to dla mnie juz jak kichnięcie: kichniesz, masz tego świadomość i robisz dalej swoje :)

KILKA PYTAŃ ;)

1. Co oznacza ten szum? I czy pulsowanie w oczach to coś innego, niż kłopot z oczami, ew. psychika? A może każdy tak ma?

2. Co mogło oznaczać to tykanie nibyzegara?

3. Co oznacza to pukanie, ogólnie te "odwiedziny" tylu...ich... oraz czemu "odeszli", zaraz po tym jak wszystko zaakceptowałam? Czy to było coś na wzór udowodnienia mi, że duchy istnieją? A może ma to związek z moimi myślami samobójczymi? Jakaś odpowiedź od nich?

4. I jak to możliwe, że najpierw było tego od groma (postaci na zdjęciach, czyli w moim pokoju), a teraz prawie nic? Najwyżej same Orby i to tylko kilka, czasem i wcale? Przyszli stadem, poszkodzili trochę i se poszli? :D Tak to wygląda :D

Przepraszam za te pytania, ale potrzebuję pomocy w interpretacji :/ Od dawna mnie to męczy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po prostu duchy, szkoda że nie masz zdjęć. a ta twarz miała czerwone oczy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz