Malgi

Szukam odpowiedźi...

22 postów w tym temacie

Witam,

Od dziecka przychodziły do mnie duchy głównie we śnie,słyszałam różne głośne dźwięki w nocy jak wszyscy spali itp. Oczywiście myślałam że to normalne i nikomu nic nie mmówiłam. Nastepnie moje zdolności zanikly i powróciły w okresie dojrzewania. Zaczęłam ich widywac we śnie, praktycznie co noc koszmar,w realu czułam obecność, widziałam czarne cienie,kule na ścianie po czym znikały , ruszając się przedmioty,czasami dotyk,kontem oka ruch,różne odgłosy przesuwajacych się przedmiotów, duchy zwierząt też zdarzało mi się zobaczyć lub usłyszeć. Do tego doszły prorocze sny, oraz potrafiłam przewidzieć w jakimś stopniu przyszłość w naglych wizjach,które trwały parę sekund. Oczywiście wszystko się sprawdziło.

Rozmawiając z kimś o duchac, potrafiłam ściągnąć,osoba z którą rozmawiałam też czuła zmarłego mimo to że nigdy nie miała kontaktu i nie raz tym faktem była przerażona.

Przez lata zaglebilam swoją wiedzę w tej tematyce, aby umieć się w jakimś stopniu obronić.Dodam że nigdy nie podejmowalam rozmowy ze zmarlymi czułam że tego niechce.Najgorzej było jak przychodziły te zle i mnie dreczyly, ludzie piszą tu że modlitwa w niczm nie pomoże,jest to nie prawda, modlitwa jest najpotężniejsza bronią. Mimo to nie jestem jakąś przesadnie religijna, mimo to często się modlę.Z biegiem czasu przyzwyczailam się do mojego daru, ale nie raz modlilam się, abym już go nie miała. Od jakiś 4,5 lat mam spokój,nie przychodzą, myślę że w jakiś sposób zablokowalam ten dar albo poprostu sam zanikł.

Ale do czego dąże, od lat szukam odpowiedźi na pewnego zdarzenie, przed 9latami.

Mimo sporego zmęczonia nie mogłam zasnąć, około 3.30 może 4 poczułam w pokoju blisko mojego łóżka,tak jak by potwora widziałam podświadomie jak wygląda, był podobny do uruk hai z władcy pierścienia, tylko ze miał czerwone oczy. Próbował zwrócić moja uwagę na siebie,a ja go cały czas ignorowalam,dziwne było to że nie bałam się go tylko czułam jakiś tam nie pokój. W pewnym momencie poczułam silne uderzenie w łóżko.Nastepnej nocy moja mama zmarla.Do dzisiaj zastanawiam się co to było?Nie pasuje mi ani na ducha ani na demona. Wiem że czuło śmierć,w tym pokoju spała również moja mama.

po śmierci nie mogła przejść długo na drugą stronę, czułam jej obecność,raz mi się przysnila,powiedziała abym jej pomogła, nie wiedziałam zabardzo jak to zrobić, modlilam się i prosiłam anioła stróża, oraz ducha przewodnika i osoby zmarle z mojej rodziny aby zabrali ją do siebie, udało się, przeszła. Krótko po śmierci mojej mamy, przysniła się mojej siostrze i powiedziała jej parę rzeczy między innymi o mnie ze nie dożyje starości, wszystko co powiedziała już się sprawdziło oprucz tego dotyczącej mojej osoby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1. Każdego snu nie należy traktować jako kontakt z duchem

2. Widzenie kątem oka to złudzenia, w tym cienie

3. Reszta brzmi jak historyjki, których na tym forum pełno

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie rozumiem o co chodzi z tą nekromantką??

Jestem osobą wierzącą, nigdy nie praktykowalam magi ani nie przywolywalam duchów,ona same poprostu przychodziły.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli jeszcze przeglądasz to forum, zgłoś się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zaglądam tu, ale coraz rzadziej..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hej :)

Z tego co opisałaś wynika, że masz dar medium.

Nadto ten dar bardzo dobrze wyczuwam.

Poprzez sny mamy kontakt ze zmarłymi, bo wtedy mają oni najlepszy do nas dostęp.

Nasze ciało jest ogranicznikiem, które ogranicza nas do odczuwania tylko tej rzeczywistości.

Gdy ten ogranicznik jest wyłączony- nasze ciało śpi, wtedy mają bardzo dobry dostęp do naszego Ducha. :)

Masz ten dar od urodzenia.

Musisz ten dar zrozumieć, musisz zrozumieć kim jesteś.

Dostajemy ten dar głównie po to, żebyśmy mogli pomóc innym.

,,darmo dostałaś, darmo dawaj'' ;)

Te zdolności raz są mocniejsze, a raz słabsze tak jak piszesz.

Modlitwa ma ogromną moc.

Wyczuwam, że masz bardzo dobrą intuicję.

Dużo wiesz, jeszcze więcej się domyślasz, ale tak naprawdę szukasz na to wszystko potwierdzenia :)

Pozdrawiam Cię serdecznie ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej :-)

Dziękuję za tak miły post :-)

Faktycznie szukałam potwierdzenia na moje zdolności.W obecnej chwili mam je zablokowane, z jednej strony zawsze chciałam pomagać takim zabłąkanym duszą, a z drugiej nie chciałam tego daru, odbiło się to na moim zdrowiu.Co do intuicji,to fakt mam naprawdę dobra :-)

Mam do Ciebie pytanie. Jak myślisz co to przyszło w noc przed śmiercią mojej mamy?Tyle lat zastanawiam się co to mogło być. Wiem, że to było złe, ale nie czułam wtedy strachu. Dlatego pytam, ponieważ było to coś innego niż duchy, które zazwyczaj przychodziły. Również pozdrawiam :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ten potwór był po to, żebyś zapamiętała ten sen, bo jak widzisz, był on dla Ciebie ważny.

Wielokrotnie się z tym spotkałem. :)

Medium to dar, nie klątwa.

Musisz otaczać się pozytywną energią, pozytywnymi osobami, bo jak wiesz od tych osób negatywnych za szybko wszystko chłoniesz :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wtedy nie spałam,próbowałam zasnąć miałam zamknięte oczy, ale nie mogłam, nad ranem poczułam obecność tego" czegoś" koło mojego łóżka próbowało zwrócić moja uwagę na siebie, a ja go cały czas ignorowalam. Potem poczułam silne uderzenie w łóżko i podniosłam się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wtedy nie spałam,próbowałam zasnąć miałam zamknięte oczy, ale nie mogłam, nad ranem poczułam obecność tego" czegoś" koło mojego łóżka próbowało zwrócić moja uwagę na siebie, a ja go cały czas ignorowalam. Potem poczułam silne uderzenie w łóżko i podniosłam się.

Wizje, odczucia, uczucia, myśli telepatyczne, zjawiska fizyczne...

Odczuwamy to wszystko wręcz każdego dnia.

Wokół Ciebie jest wiele duchów, które w ten sposób chciało Ci przekazać to, co najgorsze....

To stuknięcie było dodatkowo po to, żeby Cię wybudzić i żebyś wiedziała, tak samo jak ten potwór,że to ważne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję za odpowiedź, teraz już wszystko rozumiem :-)

Jak myślisz jest szansa, abym odblokowała swoje zdolności?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dziękuję za odpowiedź, teraz już wszystko rozumiem :-)

Jak myślisz jest szansa, abym odblokowała swoje zdolności?

Oczywiście, bo już to robisz :)

Słuchaj zawsze swojej intuicji i pomagaj zawsze temu, kto najbardziej tej pomocy oczekuje.

Postaraj się wyeliminować strach, zapanuj nad nim.

Strach w prostej drodze poprzez gniew prowadzi do nienawiści, dlatego musisz go wyeliminować ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Będzie ciężko, ale postaram się pracować nad sobą :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Będzie ciężko, ale postaram się pracować nad sobą :-)

Wiem, że to trudne, ale dasz radę :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jaki był powód śmierci Twej Mamy? dlugotrwała choroba? atak serca? wypadek owej nocy? jeśli możesz, napisz, to jest bardzo istotne w tym temacie i całym zajściu. Poza tym napisz, proszę, ile masz lat oraz ile lat miałaś w dniu(nocy?) kiedy odeszła Twoja Mama. Te odpowiedzi będą kluczem do tego, do czego zmierzam. Mam dla Ciebie wskazówki dotyczące czerwonookiej postaci, jednak, jeżeli możesz, odpowiedz na moje pytania. Ajka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moja mama chorowała i zmarła na raka. Mam 32 lata, wtedy miałam 22

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Droga Malgi, owa czerwonooka postac to upadły anioł. Najczęściej pojawiają się w snach. Dziwne jest to, że ujrzałaś go w tej postaci, z reguły nie dają się dostrzec, a jedynie wyczuć lub pokazują się w snach. Uderzenie w tapczan było sygnałem ostrzegawczym. One podobnie jak niskie duchy i demony, irytują się, kiedy nie zwraca się na nie uwagi, ale instynktownie robiłaś, i zrobiłaś bardzo dobrze, ignorując jego obecność. Upadłe, demony oraz niskie duchy, żerują na tym, co w człowieku pozytywne, jasne i dobre, także na sile życiowej. Wiem, że za każdym razem, kiedy w Twoim życiu będzie dochodziło do decydującego dla losu wydarzenia, on będzie przychodzil. Jest powiązany nie tyle ze śmiercią, co z nieszczęściami oraz tym, co złe dla Ciebie. Powiedz sobie- ile zrobiłaś dla Niej, dla Mamy swojej za jej życia, zrób rachunek sumienia, przeanalizuj, może jest coś, co okaże sie kluczowe dla Ciebie. Czy Wasze relacje były dobre/ zdrowe/ właściwe? Czy nie masz teraz, po jej dawniejszym chorowaniu i odejściu, niespełnienia w duszy i sercu, że może nie do końca zrobiłaś wszystko, co czułaś, by ją pożegnać? To, czy jesteś medium, wiesz sama, o ile siedzisz w termatyce. Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję za posta :-)

Jeśli faktycznie był to upadły anioł to zastanawia mnie, czemu nie czułam strachu? Przeważnie jak przychodziły te zle to zawsze to odczuwałam. W snach lub w realu nawiedzały mnie cienie lub duchy, ale też przychodziło coś gorszego, wiem że było to bardzo złe i silne, atakowało mnie, nie pozwoliło wybudzić i musiałam z nim stoczyć swego rodzaju walkę. Po obudzeniu byłam całkiem wyczerpana. W tym momecie nie mam jakieś dużej wiedzy, kiedyś sporo czytałam, interesowałam się, ale od paru lat przestałam całkiem, żyłam swoim życiem,całkowicie odcinając sie od tych spraw dlatego sporo informacji gdzieś tam po drodze uciekło z pamięci.

Moja mama po śmierci rzadko przychodziła do mnie, bardziej do mojej siostry. Pozatym nasze relacje nie były najlepsze przez zmiany spowodowane chorobą. Wiem ze są sprawy, które nie do końca zostały zakończone. Również pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Soldado, legenda tego forum. Witaj!

Strach to reakcja na zagrożenie. Być może owy niski byt jest niegroźny w porównaniu z Twoją światłością - tylko nie popadaj w narcyzm :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po pierwsze to nie były duchy. To były zmory. Zmora jest to połączenie Demona ze zjawą. W sumie nie jest trudno się przed nią obronić. Mam duże doświadczenie z tym gównem. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz. Pomogę. Pozdrawiam.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zmory występują w czasie snu. Miałem z nią wiele sytuacji. Zmory przychodzą do ludzi, którzy są samotni. Najczęściej do mężczyzn, którzy nie mają kobiety czy dziewczyny. Do mnie przyszła młoda kobieta. Miała na sobie biało suknie. Nie proporcjonalne do ciała długie ręce i nogi oraz czarne długie włosy, które zwisały przed jej twarzą. Nie widziałem jej twarzy gdyż była zasłonięta długimi czarnymi włosami. Usiadła na mnie lecz mnie nie dusiła. Pomodliłem się i odeszła. Jak pozbyć się zmory?

Napisz pomogę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz