• Ogłoszenia

    • Ajka

      Poszukiwani redaktorzy od lutego 2018roku   10.01.2018

      Hej hej. Trzeba reaktywować nasze stare śmieci. Ogłaszam nabór na redaktorów. Szukamy dwóch osób, chętnych do tworzenia w wybranych działach, artykułów. Po okresie próbnym, macie szansę zostać moderatorem. Wasze zadanie będzie polegało na tym, żę dostajecie zlecenie i czas określony do zamieszczenia na konkretny, wybrany i nadany Wam temat w określonym dziale, na konkret artykuł. Zapraszam w wiadomościach do mnie chętne osoby z próbką treści do 250 znaków. Ajka ps- witam po trzech latach mojej nieobecności na forum. Żyję i nadal lubię kawę....
    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
MilagroXF

Kobieta o szarej twarzy i czerwonych ustach

1 post w tym temacie

Bardzo bym prosiła o interpretację mojego snu, ponieważ strasznie mnie przeraził :( Kompletnie nie wiem co mamy myśleć na ten temat...

A więc  śniła mi się (najprawdopodobniej) niedziela, dzień kiedy wracam z kuzynostwem do miasta, gdzie studiuję. Normalne przygotowania, nie obyło się bez kłótni z mamą i wciskania pieniędzy. Tata zawiózł nas na pociąg i dotarliśmy w końcu do miasta, które musiało przejść szybką zmianę, bo gdy popatrzeliśmy na te wszystkie tramwaje jeżdżące nie wiadomo dokąd to nie mogliśmy się połapać...
Ale przechodząc do konkretnej części snu... 
Znalazłam się nagle przed lasem (co najdziwniejsze leżałam w łóżku) i obok mnie pojawiła się przepiękna kobieta. Kątem oka zobaczyłam, że jest ubrana na czarno (nawet miała czarny kapelusz z siateczką zachodzącą tylko na jedno oko),  jej twarz jest wręcz szara, a usta ma pomalowane najbardziej krwistym odcieniem szminki jaki kiedykolwiek widziałam (pomimo odcieni jej twarzy była najpiękniejszą kobietą jaką widziałam). Zaczęłam  się jej przyglądać. Kobieta stała przed dwoma nagrobkami (kobiety i mężczyzny), po czym przeszła na drugą stronę jezdni i zaglądała do lasu, ale tak jakby bała się tam wejść (chyba szukała mężczyzny z zdjęcia z nagrobka). Czułam, że powinnam ją przytulić i chciałam tego, ale to była obca kobieta, więc tego nie zrobiłam. Kobieta wróciła na moją stronę i zobaczyłam, że wygląda tak samo jak zdjęcie kobiety na nagrobku. Kobieta przeszła tuż obok mojego łóżka (czuła, że jej się przyglądam) i już chciała wejść do lasu, ale złapałam ją za nadgarstek. Spojrzała na mnie i delikatnie się uśmiechnęła, to był smutny uśmiech, ale na jej twarzy było także wymalowane zdziwienie. Przeraziłam się i cofnęłam rękę, ale za chwilę chwyciłam ją ponownie zafascynowana, że moja ręka jej nie przeniknęła. Powiedziałam: "Pani jest duchem". Kobieta ponownie się uśmiechnęła i nagle delikatnie się postarzała. Zapytałam się jak mogę jej pomóc (czułam, że ma problem i czegoś się boi). Odpowiedziała mi coś w stylu "to nie Twój problem i nie twój wymiar problemu, ty tu nie należysz". Teraz kobieta strasznie się postarzała, tak jakby miała już ponad 80 lat. Otworzyła usta i zobaczyłam zęby, które wręcz mogły "latać" po jej ustach. Zamknęła usta i spojrzałam na jej twarz mówiąc "a więc życzę, żeby Pani się udało" miałam jeszcze dodać "i żeby Pani odnalazła to czego szuka, albo przynajmniej wydaje się Pani, że tego potrzebuje, ale zrezygnowałam i przekręciłam się na lewy bok mówiąc "dobranoc".
W tym momencie się obudziłam. Byłam przerażona i było mi zimno, ale po chwili zrobiło mi się cieplej. Gdy już nabrałam odwagi, żeby spojrzeć na zegarek (nie wiem ile czasu bałam się na niego spojrzeć) była 03:39... 

Wiem, że sen bardzo obszerny i dosyć szczegółowy, ale może ktoś mógłby mi go zinterpretować :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz