• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
mirro

The.Fourth.Kind uwierzyć?

25 postów w tym temacie

The.Fourth.Kind jest prowokacyjnym thrillerem umieszczonym we współczesnym mieście Nome (Alaska), gdzie - w tajemniczy sposób, poczynając od lat 60. XX wieku - każdego roku odnotowywano nieproporcjonalną liczbę zaginięć. Tu, w tym oddalonym regionie, psycholog dr Abigail Tyler (Milla Jovovich) zaczyna nagrywać sesje z pacjentami mającymi uraz i nieświadomie odkrywa kilka najbardziej niepokojących dowodów na uprowadzenia obcych, jakich nikt wcześniej nie udokumentował. Używając nie widzianych dotąd archiwalnych materiałów filmowych, wcielonych do filmu

Obejrzałem film i jest on naprawdę ciekawy jak i przerażający..., wiele myśli i pytań się nasuwa po obejrzeniu filmu opartej na prawdziwych relacjach. Polecam i czekam na komentarze. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam! Też obejrzałem film i uważam ,że wydarzenia w filmie miały miejsce.W filmie przecież są oryginalne nagrania sesji dr.Abigail Tyler oraz nagrania policyjne!Pod koniec jest pokazane nagranie policyjne z obserwacji domu dr.Tyler i jak jakaś ciemna kula(?) pojawia się na niebie i automatycznie pojawiają się zakłócenia obrazu. Taka moja skromna opinia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Filmu nie oglądałem, obejrzę. Co do tego typu przedstawień, że są oryginalne nagrania z taśmy to obejrzyjcie sobie " Paranormal Activity". Super film.

Składnia kompletnie bez sensu! Aniołek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale w Paranormal Activity nie ma materiału takiego oryginalnego...Nawet nie wiadomo czy ta historia się wydarzyła.Najlepszym dowodem jest na to że kamera rejestruje jak dziewczyna zabija chłopaka (no i chyba powinien nie żyć) a na YT jest wywiad z nimi zaraz po premierze filmu.Czytałem wypowiedź reżysera i mówi że to miało uświadomić nam co może się zdarzyć, aktorom często kazał improwizować ,żeby to wyglądało realnie.To jest coś takiego jak Blair Witch Project (pierwsza część) wszystko wygląda tak jakby to było prawdziwe ,a tak naprawdę wszystko jest wyreżyserowane ,ale nie zmienia to faktu że film za***isty i warto go obejrzeć!

W The Fourth Kind jest inaczej są tam PRAWDZIWE nagrania ,ale w większości aktorzy odtwarzają sytuacje ,które miały miejsce(bo przecież jakby to były tylko nagrania to nie mielibyśmy pojęcia o co chodzi w tym filmie)...Najlepiej sami obejrzyjcie i zobaczycie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A więc niby prawdziwa doktor Taylor to aktorka ? ale to i tak nie zmienia faktu że nagrania z sesji i policyjne są prawdziwe....w żadnym z nich nie było widać dr. Taylor.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Paranormal Activity oraz Blair Witch Project to niskobudżetowe filmy dokumentalizowane. Słyszałem , że w tym drugim aktorzy nie wiedzieli, na co natrafią w tym lesie, a twórcy filmu zrzucali im tam różne rzeczy, żęby ich strach wyglądał realistycznie.

Widziałem komentarze tworców The Fourth Kind i potwierdzili, że cały film jest oparty na faktach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Film jest oparty na faktach i a nagrania z sesji i policyjne są prawdziwe...Tylko niby prawdziwa dr.Tyler jest tak naprawdę nieprawdziwa xD Paranormal Activity przedstawia co mogłoby się wydarzyć :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szczerze? Nie szukałem takich stron...Dla mnie potwierdzeniem są nagrania...Co prawda można je sfałszować ,ale nie sądzę żeby tak było(że zostały sfałszowane/sfabrykowane)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jeśli te nagrania byłyby prawdziwe, to dlaczego nie można ich nigdzie znaleźć w internecie?

przecież te wydarzenia miały miejsce w 2002 bodajże roku, byłoby tego pełno gdyby ktoś to naprawdę nakręcił...moim zdaniem ten film jest tylko stylizowany na fabularno-dokumentalny...

nie twierdzę przy tym, że zdarzenia takie nie mogły mieć miejsca, nie tylko w Nome :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a kto by dał je do internetu? policja?albo dr.Tyler (ta prawdziwa) ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Możliwe, że na tych niby archiwalnych nagraniach również są aktorzy, ale to nie zmienia faktu, że film może być nadal oparty na faktach. Podejrzewam, że wielu z tych ludzi zamieszanych w sprawę nie chciało by się ujawnić. A "archiwalne" nagrania zostały wcielone do filmu żeby ciekawiej wyglądał :)

Jak dla mnie w filmie jest trochę prawdy trochę fikcji. Autentyczne są np. informacje podane o Sumerach i starożytne tabliczki, autentyczny jest fakt dziwnych, niewyjaśnionych zaginięć itd. wiele można by wymieniać.

Na pierwszy rzut oka zdziwiła mnie natomiast szybkość wprowadza pacjentów w hipnozę.

Pozatym o historii Nome dowiedziałam się dopiero z tego filmu, dziwne, że o tak niezwykłych, udokumentowanych wydarzeniach nie zaczely jeszcze trąbić media.

Jednak film naprawdę mocno mną poruszył i wciąż jestem skłonna wierzyć, że to prawda, być może nieco podkolorowana ale nadal prawda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cześć wszystkim jako że jestem 1 raz na tym forum i wydaje mi się że długo tu zabawie bo są tu poruszane ciekawe tematy na które chciało by się znać opinię inny. Ale wracając do filmu właśnie parę minut temu obejrzałem ten film, jako film jest baaardzo fajny oczywiście raczej dla fanów tego gatunku bo reszta zapewne powie "Oo kolejna bajeczka" z bzdurami. Ale podejdźmy bardzie j profesjonalnie do tematu ..... Czy to może być prawda ?

Dlaczego tak ?

- Fakty rzeczywiście są prawdziwe (ale które ?) Otóż fakty dotyczące Sumerów są prawdziwe. Sumerowie byli ludem żyjącym 4000 tysiące lat przed Chrystusem inaczej p.n.e byli bardzo wysoko rozwinięci zawdzięczamy im wiele wynalazków. Znalazłem ciekawą wypowiedź pewnego forumowicza z innego forum.

Tekst ktory zacytuje pochodzi ze strony http://www.ndw.v.pl z dokladnie to komentarz do jednego z artykulow: "Sumerowie Autor: Daria Jewak"

A to treść napisana przez nefilim (tomas@lodz.mm.pl) w dniu: 2004-08-31, 18:55

Bogowie byli astronautami Radioaktywne ruiny znalezione w indyjskiej dżungli. Wyeksploatowane przed setkami tysięcy lat kopalnie uranu. Wiedza "prymitywnych" kultur przewyższająca niekiedy wiedzę współczesnych naukowców. Dowody w postaci obrazów, rysunków, płaskorzeźb i przekazów historycznych. Czegóż jeszcze potrzeba, by uwierzyć, że w przeszłości naszą planetę odwiedzali przybysze z kosmosu? Nie ma żadnych wątpliwości, że cały wszechświat przenika energia, myśl i wola Wielkiego Twórcy, nienazwanego, niewyobrażalnego, o którego istocie i zamiarach - o ile ma takowe - wobec całego życia w kosmosie możemy jedynie spekulować. Trzeba jednak pamiętać, że nie można Kreatora utożsamiać z wielką rzeszą bogów i półbogów, którzy pętają się po mitach, legendach i... historii wszystkich ziemskich kultur. Bogów, do których nasi przodkowie wznosili modły, a którzy zachowywali się jak ludzie: byli odważni i tchórzliwi, wielkoduszni i podli. Kochali się i walczyli ze sobą. Przekazy historyczne opisują ich jako pełne zalet i wad istoty obdarzone wiedzą i potęgą techniczną, która naszym przodkom kojarzyła się z magią i nadnaturalnymi siłami. Dlatego nazwano ich bogami. Teraz, mądrzejsi o tysiące lat postępu, możemy jeszcze raz przyjrzeć się archeologicznym znaleziskom, jeszcze raz zinterpretować treść płaskorzeźb i glinianych tabliczek i próbować wykorzystać naszą współczesną wiedzę do zrozumienia prawdziwego sensu mitologicznych opowieści. Obraz, jaki się wyłania, fascynuje i przeraża. Niestety, każda odnaleziona odpowiedź rodzi dziesiątki kolejnych pytań. Lecz jedno jest pewne: ONI tu byli i, być może, jesteśmy ich tworem. Naród, który przybył znikąd Najstarszą znaną cywilizację stworzyli Sumerowie w Mezopotamii, w dorzeczu Eufratu i Tygrysu, tam, gdzie prawdopodobnie znajdował się biblijny Eden. Jednak wyniki badań archeologicznych wprawiają uczonych w zadziwienie: Sumerowie pojawili się tu nagle i od razu stworzyli wysoko rozwiniętą cywilizację. Nie wiadomo, skąd przybyli, gdzie rozwijała się ich kultura. Wiemy jedynie, że ich wiedza, wierzenia i historia wywarły tak duży wpływ na ludzkość, że do dziś, sami o tym nie wiedząc, korzystamy z ich osiągnięć. Wszystko, co wiemy na temat Sumerów, pochodzi z zapisków na glinianych tabliczkach pokrytych pismem klinowym. Całe skrzynie takich tabliczek odkryto podczas wykopalisk archeologicznych na terenie dzisiejszego Iraku. Odczytanie ich zajęło trochę czasu, ale było warto. Okazuje się, że przed tysiącami lat na terenie Mezopotamii żyli "bogowie". Zachowane teksty i płaskorzeźby pozwalają twierdzić, że byli to przybysze z kosmosu. Niektórzy byli do nas bardzo podobni, inni byli gigantycznego wzrostu, inni znów znacznie różnili się od nas wyglądem. Byli i tacy, którzy cały czas chodzili w skafandrach, gdyż nasza atmosfera była zapewne dla nich zabójcza. Według sumeryjskich tekstów ludzie byli stworzeni jako robotnicy dla jednej z ras Obcych: "bóg" imieniem En-ki, Pan Ziemi, stworzył z pomocą boginki nieba, a zarazem "tej, która niesie oddech życia", istotę rozumną nazywaną "lulu amelu", co oznaczało "do ciężkich prac" (ten przekaz wiąże się z biblijną historią o wypędzeniu pierwszego człowieka, Adama, z raju, gdy zjadł owoc z drzewa wiadomości: "w pocie czoła pracować będziesz"). Aby robotnicy byli przydatni, niektórym z nich, kapłanom, przekazano nieco wiedzy, by byli w stanie wykonywać polecenia swych panów i kierować rzeszą ciemnych Ziemian. Można spytać, na ile jest to wierny obraz rzeczywistości. A może, jak chcą tego akademiccy naukowcy, jest to jedynie wymysł starożytnych bajarzy? Porównując jednak poziom rozwoju ówczesnych, a nawet późniejszych kultur z wiedzą Sumerów, zaczynamy podejrzewać, że w starożytnych zapiskach jest więcej prawdy, niż ktokolwiek z uczonych ośmieliłby się przyznać. Czy zdajemy sobie sprawę, że codziennie korzystamyz wiedzy, którą ponoć przekazały Sumerom istoty z kosmosu? Żeby nie brzmiało to gołosłownie, przypomnijmy, że to Sumerowie wprowadzili podział koła na 360 stopni, rachubę czasu z rozbiciem na sekundy, minuty, godziny, doby, lata i okresy dłuższe (znali np. jednostkę czasu "sos", liczącą 60 lat po 360 dni, oraz "sar" trwający 3600 lat). Już 6000 lat temu Sumerowie wiedzieli, że Ziemia okrąża Słońce i że w Układzie Słonecznym jest dziewięć planet, przy czym znali nawet najmniejszą z planet, Plutona, odkrytego przez naszych astronomów dopiero w 1931 roku. Wspominali też o dziesiątej planecie zwanej przez nich Nibiru lub Marduk, z której ponoć przybyli bogowie - twórcy rasy ludzkiej. Zgodnie z ich wiedzą, orbita Marduka ma kształt wydłużonej elipsy i planeta pojawia się w pobliżu Słońca co 3600 lat (sar!). Archeolodzy stwierdzili, że Sumerowie mylili się, uznając, iż rok trwa 360 dni. Jednak dla Sumerów okres 360 dni nie oznaczał ziemskiego roku, lecz długość dnia na planecie Marduk, której obrót wokół własnej osi trwał właśnie 360 ziemskich dni. Stąd też zapewne wynikło podzielenie kręgu na 360 równych odcinków, które teraz nazywamy stopniami. Rakieta kosmiczna i reaktory jądrowe Matematyka jest nauką abstrakcyjną i genialny umysł sam może wymyślić wszelkie twierdzenia, lecz jaki geniusz w starożytności mógłby wymyślić i utrwalić na dziesiątkach płaskorzeźb wizerunki urządzeń technicznych, pojazdów itp? Co więcej, szczegóły na płaskorzeźbach dowodzą, że nasi przodkowie nie tylko widzieli różne "boskie" urządzenia, ale mieli z nimi niemal stały kontakt! Nie wystarczy bowiem zobaczyć coś jeden raz, nie mając w dodatku pojęcia, co to takiego, by narysować to ze szczegółami. Żeby wykonać płaskorzeźby przedstawiające statki kosmiczne w silosach startowych, trzeba nie tylko stale z nimi obcować, ale i bywać wewnątrz nich. W jaki inny sposób sumeryjski artysta mógłby wykonać przedstawiony przez nas poniżej rysunek (rys.1 )? Rysunek ten został wyryty na glinianej tabliczce wykopanej w delcie rzek Eufratu i Tygrysu. Pokazuje coś, co było absolutnie niezrozumiałe dla archeologów jeszcze na początku naszego wieku: po obu bokach wizerunku, pod ziemią, w wykopie otaczającym właściwą rakietę, widzimy dwa pionowe rzędy ułożonych blisko siebie kółek. Osobom obeznanym z energetyką jądrową natychmiast kojarzy się to z widokiem z góry na uranowe pręty paliwowe używane obecnie w stosach atomowych. Dla fizyka jądrowego staje się całkowicie jasne, że obrazek na starożytnej tabliczce glinianej przedstawia podziemny silos z umieszczonym w nim pojazdem kosmicznym, a natrysk u dołu obrazu to autentyczna komora dezaktywacyjna służąca do oczyszczania pojazdów i obsługi z radioaktywnego pyłu. Na płaskorzeźbie widzimy też skóry lampartów wiszące pomiędzy prętami paliwowymi a rakietą kosmiczną. Jest to z kolei proste przedstawienie izolacji odgradzającej pojazd od źródła promieniowania. W części nadziemnej tej konstrukcji widnieje stożkowaty "lądownik", podobny kształtem do obecnie stosowanych członów lądujących ziemskich pojazdów kosmicznych! Niepotrzebna misja Voyagera W Muzeum Brytyjskim znajduje się okrągła tabliczka gliniana z wyrytym pismem klinowym tekstem opisującym lot statku kosmicznego zbliżającego się ku Ziemi. Jest to jakby instrukcja dla członka załogi, a jednocześnie najniezwyklejszy przekaz z przeszłości. Rozszyfrowaniem treści tabliczki zajął się archeolog, historyk i znawca pisma klinowego prof. Zecharia Sitchin. Oto fragment tekstu: "wysoko... wysoko... chmury pary... nastawiać... nastawiać... odpalać rakiety hamujące... ominąć skały... góry... góry... lądować". Na tej samej tabliczce zaznaczone są też symbole planet mijanych na trasie lotu z planety Marduk, gdy znajduje się ona akurat blisko Słońca, co zdarza się raz na 3600 lat. Badaczy zapisków sumeryjskich, wśród których obecnie nie brak również astronomów, zadziwiają niektóre dane o planetach Układu Słonecznego, dane, które współczesna nauka zdobyła całkiem niedawno. Na przykład sonda "Voyager II", przelatująca w 1989 roku w pobliżu Neptuna, przekazała na Ziemię obraz tej planety zgodny z prastarym sumeryjskim opisem określającym tę planetę jako hum-ba, czyli "jasna zieleń na bagnie". Dane z Voyagera świadczą o tym, że Neptun jest pokryty lodowo-płynną papką utworzoną z ciekłego i zestalonego metanu o niebieskawozielonej barwie. Sumerowie wiedzieli, że powierzchnia olbrzymiego Saturna, zwanego przez nich en-ti-mach-zig, jest żółtozielona. Sonda kosmiczna przekazała na Ziemię obraz planety pokrytej mieszaniną amoniaku i metanu w oliwkowym kolorze. Czy Księżyc jest pusty w środku? Sumerowie swoich bogów nazywali Annunaki, "ci, którzy przychodzą z góry". Przedstawiali ich zazwyczaj jako istoty uskrzydlone (niekoniecznie musieli mieć skrzydła; może chodziło o to, że latali). Siedzibą ich było miasto Eridu, co oznaczało "dom sprawiedliwych". Ruiny tego miasta leżą około 200 kilometrów od północnego krańca zatoki perskiej. Owi "bogowie" przekazali Sumerom olbrzymią wiedzę, której ludzie w dawnych czasach nie potrafili we właściwy sposób wykorzystać. Niektóre z tych okruchów wiedzy i nas wprawiają w osłupienie, jak np. jednostka miary długości zwana "beru", równa 10 692 metrom. Otóż w zapiskach sprzed 6000 lat istnieje informacja, że "odległość od środka Ziemi do punktu centralnego wewnątrz Księżyca wynosi dokładnie 36 000 beru, czyli 384 912 kilometrów. Z ostatnich pomiarów astrofizycznych wynika, że odległość ta obecnie wynosi 384 402 kilometry. Różnica wynosi więc 510 metrów. Z badań astrofizycznych dokonywanych za pomocą promienia laserowego dowiedziano się, że glob księżycowy coraz bardziej zbliża się ku Ziemi z prędkością około 0,1 milimetra rocznie. Różnica 510 m w obu pomiarach to odległość, na jaką Księżyc zbliżył się ku naszej planecie w przeciągu 5 100 000 lat! Możliwe, że na Ziemi już ponad 5 milionów lat temu przebywały istoty rozumne, które właśnie wtedy dokonały pomiaru odległości od środka Ziemi do środka Księżyca. Kilkadziesiąt lat temu amerykański astronom, prof. Urey, oraz Anglik, prof. Wilkins, po dokonaniu wielu obliczeń doszli do wniosku, że Księżyc może się okazać częściowo pusty w środku i może być nawet wewnątrz przebudowany przez nieznaną cywilizację, by pełnić rolę stacji przesiadkowej w lotach na Ziemię. Coraz więcej wychodzi na jaw dowodów na kosmiczne pochodzenie bogów naszych przodków. Coraz lepiej rozumiemy, jaką rolę odegrali oni w powstaniu rasy ludzkiej, w tworzeniu jej historii i religii. Widzimy, że w zamian za ciężkie prace wykonywane dla nich dali Sumerom drobną cząstkę swej wiedzy, tworząc z prymitywnego ludu cywilizację, której kontynuatorami są żyjące obecnie narody świata.

W skrócie ten komentarz opisuje wynalazki sumerów ale także dowody na ich kontakty z UFO czy jak kolwiek to nazwiemy. Wydaje się to całkiem mocnym dowodem przynajmniej na to że Sumerowie byli bardzo wysoko rozwinięci ale czy uwierzymy że mieli kontakt z kosmitami na podstawie rysunków i rzeźb które są co najmniej dyskusyjne.........

NA TYM MOI DRODZY KOŃCZĄ SIĘ FAKTY W TYM FILMIE

Dlaczego nie

- Zacznijmy od "nagrań z prawdziwych seansów/ hipnoz hmm zastanówmy się czy do tej pory widzieliście w kinie/ w telewizji czy gdziekolwiek tak szokujące zdjęcia ? Czy oni sądzą że my jesteśmy wszyscy tak naiwni jak amerykanie ? :P Niema szans na to żeby jakikolwiek jakiegokolwiek kraju udostępnił takie nagrania wideo !!! Pamiętacie filmiki na Youtube z powieszenia SADDAMA ? Pokazywały tylko chwile przed..... a te nagrania pokazują o wiele bardziej drastyczne rzeczy niż stracenie kogoś. Nie dziwi was to że coś takiego ujżało światło dzienne bez większych problemów ? :) NO dobra a więc możemy uznać że rzekome archiwalne nagrania nie są wcale archiwalne tylko zmontowane w pierwszym lepszym programie postarzającym obraz :)

- Aktorzy Kończy mi się czas więc będę się streszczał Po prostu są aktorami jak już koledzy słusznie zauważyli a co ciekawsze Oto nazwa reżysera i scenarzysty tego filmu "Olatunde Osunsanmi" a oto nazwa znawcy kultury Sumeryjskiej "Awolowa Odusami " jakoś wydają mi się podobne :( a i jeszcze coś znalazłem na stronie http://www.freebase.com [Awolowa Odusami is a fictional character in the 2009 science fiction film The Fourth Kind.] i na tym chyba zakończymy Jak komuś będzie chciało się to czytać to miłej lektury

Pozdrowienia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co twierdzę ja:

-film jest czystą fikcją - jak ktoś już wspomniał, jest to taka sprawa, o której powinny huczeć media, a jeśli nie one, to przynajmniej fora dotyczące UFO

-w filmie umieszczone są "nagrania", które we mnie są w pełni sfabrykowane. Zauważmy, że na jednym z nich, jakiś facet morduje swoją rodzinę. Taki materiał nie mógłby zostać opublikowany w żadnym filmie.

-pani Tyler podczas wywiadu, wygląda jak żywy trup - czytaj mocna charakteryzacja, ten biały puder, tusz czy co tam aż z niej spada. Poza tym jej wypowiedzi są... tak nieprzekonujące.

***

W UFO wierzę, lecz nie wierzę, przepraszam, w takie pierdoły.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam. Oglądałam ten film i bardzo mi się spodobał. Co do tego czy to może być prawda to mam mieszane uczucia. Z jednej strony te nagrania wydają się być prawdziwe. Z drugiej strony, to sam fakt, że pojawia się UFO w Nome powinno być nagłośnione przez media, albo zostało uciszone, bo jak wynika z filmu nikt Pani Doktor za bardzo nie wierzył, więc po co nagłaśniać sprawę jakiejś "wariatki"?

Tak jest moja opinia. Ps Paranormal Activity jest świetnym filmem, ale raczej to na pewno fikcja. Co do Blair Witch Project to muszę to pierwsze obejrzeć. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Spokojnie, film to czysta fikcja. Starannie wyreżyserowana, i z dobrym scenariuszem, ale... Wszystko oparte jest na prawdziwych zeznanich osób z terenu całych USA, które twierdzą, że miały właśnie taki nieprzyjemny kontakt z obcą cywilizacją. Czyli ten film jest czymś w rodzaju "Oparty na faktach", ale fakty nie są już tak jasne. Jak wiadomo współczesna nauka nie akceptuje publicznie zjawiska abdukcji (czyli porwań przez obcych), czyli film jest na faktach, ale i nie na faktach... Kurde, zakręciłem się lekko.

Więc, podsumowując... W Nome na Alasce zdarzenia przedstawione w filmie nie miały miejsca, ale zdarzało się coś podobnego ponoć w innych częściach Stanów Zjednoczonych. Ekipa scenarzystów pozbierała to wszystko do kupy, i zrobiono z tego film. Któy z resztą bardzo mi się podobał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Filmu nie oglądałem, obejrzę co do filmów tego typu że są oryginalne nagrania z taśmy to obejrzyjcie sobie " Paranormal Activity". Super film

Akurat Paranormal Activity jest w pełni reżyserowany. Reżyserowany właśnie na amatorskie nagrania ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżeli ten film jest prawdą, to niesie on niepokojące przesłanie, że jakaś cześć z nas jest, albo może być perfidnie kontrolowana. Myślę, że nie chodzi tutaj tylko o ludzi z miasta Noma na Alasce, lecz o ludzi na całym świecie. Na całym świecie słyszy się o abdukcjach, wykonywanych przez obcych na ludziach. Myślę, że jest spora grupa ludzi, która tak jak i doktor Taylor, nie zdaje , nie zdawała sobie sprawy z tego, że to także ich dotyczy. Być może dlatego prawda o UFO, jest tak bardzo skrywana od wielu lat, bo wiąże się z przerażająca prawdą o nich, kim są i przede wszystkim czego chcą od nas. Pytanie podstawowe nasuwa się jedno... co możemy im zaoferować, inteligentnym, stojącym na bardzo wysokim poziomie istotom. Przyznam się, że długo o tym myślałem, czytałem na ten temat wiele książek, oglądnąłem wiele temu zjawisku poświęconych filmów. Wniosek co do tego wszystkiego mam jeden. Możemy im zaoferować tylko i wyłącznie siebie. Jesteśmy brutalnie pisząc , dla nich olbrzymim bogactwem genetycznym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżeli kogoś jeszcze to interesuje to zamieszczam link, gdzie jest poruszony temat dziwnych, do tej pory niewyjaśnionych zgonów i zaginięć, właśnie z tego miejsca. Czy ten artykuł mówi prawdę, czy jest tylko reklamą zachęcającą do obejrzenia Czwartego stopnia, pozostawiam już wam :)

http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,tit ... omosc.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oglądałam film i dał mi dużo do myślenia. Film ciekawy i moim zdaniem to wszystko jednak jest prawdziwe(nie aż tak dokładnie ale kawałeczki). Nagrania z sesji przecież były oryginalne, to widać . więc zostaje nam tylko czekać aż UFO przyleci i nam wszystko powie co i jak ma być kiedyś czy oni nas jednak wszystkich zabiją czy może zostawią w spokoju i dadzą nam dalej żyć .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Aż się ucieszyłem, że to mistyfikacja :) Jeśli te nagrania byłyby prawdziwe to już więcej dowodów bym nie potrzebował na to, że istoty poza ziemskie kontaktowały się z nami w starożytności i że to oni są naszymi stwórcami. Na szczęście film to fake!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jeśli ktoś go jeszcze nie oglądał to znajduje się on w bazie na seans24.pl ja oglądałem i nie wiem co o nim myśleć...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To tylko film i ile jest w nim prawdziwego materiału audio-wideo to chyba tylko jego twórcy wiedzą . Film ma zarabiać a jeśli ktoś ( z autorów ) powiedziałby że tylko jedna lub dwie sceny w tym filmie są autentyczne to na pewno dużo osób zrezygnowałoby z obejrzenia co znaczyłoby że zyski spadną. Faktem jest że wiele osób twierdzi że było porwane przez istoty obce . Jeśli to tylko wymysły lub urojenia to nie ma się czym martwić a jeśli to prawda umartwianie się tym nic nie da . Film sam w sobie jest dobry i godny polecenia .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Właśnie dzisiaj oglądałem ten film , i uważam że jest bradzo ciekawy , materiały w nim użyte są autentyczne... tutaj daje link do informacji Akt FBI o liczbie zaginionych ludzi w Nome itp

UWAGA ! Strona w jezyku Angielskim :)

http://www.rlnn.com/ArtNov05/UnsolvedCa ... ctFBI.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz