Demiurg

Genetyczna pracownia Bogów

11 postów w tym temacie

Raelianie chcą sklonować człowieka wbrew opinii świata naukowego i kościelnego, wbrew zakazom rządowym. Twierdzą, że nie ma w tym nic złego, bo przecież my, ludzie, jesteśmy wynikiem eksperymentów genetycznych przeprowadzanych na Ziemi przez bogów - Obcych z kosmosu.

Raelianizm to nowy ruch religijny łączący w sobie elementy chrześcijańskie, hinduistyczne i ufologiczne. Jego członkowie wierzą, że życie na Ziemi zostało przyniesione przez istoty z kosmosu, które stworzyły człowieka za pomocą inżynierii genetycznej.

Ta niegroźna z pozoru wiara, jak to zwykle w przypadku nowych ruchów religijnych bywa, nabiera cech złowieszczych, gdy jej wyznawcy pragną przejąć sprawy w swoje ręce i niecodziennymi ideami uszczęśliwić ludzkość. Oto bowiem raelianie zamierzają wzorem swych "kosmicznych" przodków sklonować człowieka. Grupa posiada obecnie dwa zespoły badawcze prowadzące eksperymenty mające na celu uczynienie z klonowania technologii przyszłości. Jeden z tych zespołów, "Clonaid", działa w Stanach Zjednoczonych, a jego pracom bacznie przygląda się amerykański Urząd ds. Leków i Żywności, który już raz przeszkodził raelianom w klonowaniu dziecka zmarłego na chorobę serca. Główna genetyczka "Clonaidu", doktor Brigitte Boissellier, twierdzi, że nie łamie boskich przykazań i w końcu raelianie sklonują człowieka - jest przecież wiele krajów, gdzie ta działalność nie jest zakazana.

38181461.jpg Rael, twórca ruchu raelian, jest przekonany, że ludzie są produktem inżynierii genetycznej kosmitów.

Potwory są we wszystkich religiach

Skąd raelianie wzięli pomysł, że ludzie są produktem inżynierii genetycznej? Zapewne z mitów, szeroko rozpowszechnionych w wielu kulturach. Wierzą oni bowiem, że znane nam z legend centaury, hipocentaury, cyklopy, sfinksy, syreny itp. to nie, jak utrzymuje oficjalna archeologia, wyłącznie wytwory ludzkiej wyobraźni, lecz istoty, które istniały naprawdę. Bo przecież - jak mówi Rael, przywódca sekty, nazywający się ambasadorem kosmitów na Ziemi - ludzka fantazja, aby coś stworzyć, potrzebuje bodźców. Tym bardziej, jeśli właśnie wychodzi z epoki kamiennej. Skąd bowiem przyszedłby im do mało rozwiniętych mózgów pomysł, że mogą istnieć takie hybrydy? Z pewnością widzieli je na własne oczy...

Święte księgi i legendy prawie wszystkich ludów Ziemi opowiadają o dziwnych istotach, mieszańcach, potworach nie będących produktami ewolucji. Możemy o nich przeczytać w Biblii, a także w księgach żydowskich, perskich, arabskich, greckich, hinduskich, egipskich i tybetańskich.

Dowiadujemy się z nich, że na Ziemi żyli niegdyś tytani lub inne monstra ludzko-zwierzęce, gromadzące się często w stadach czy też zbrojnych hordach. Najczęściej były to istoty dwupłciowe, rozmnażające się nie tylko w ramach swego gatunku, lecz współżyjące płciowo z kim tylko się dało. Powstały jako eksperymenty genetyczne kosmitów, niejako na marginesie prac mających na celu stworzenie człowieka, czyli istoty przeznaczonej do tego, by być inteligentnym sługą "bogów" (taki człowiek, według sumeryjskich tekstów, był określany mianem "Adamu".) Stare przekazy twierdzą też, że eksperyment w końcu wyrwał się spod kontroli "bogów".

31982868.jpg Egipscy bogowie bardzo często byli przedstawiani jako ludzie ze zwierzęcymi głowami.

Człowiek - produkt inżynierii genetycznej?

O istniejących w przeszłości hybrydach pisali nawet wiarygodni historycy - ich kroniki są dla archeologów podstawowymi źródłami wiedzy o dawnych czasach (oczywiście z wyjątkiem fragmentów, które zaprzeczają naszej współczesnej wiedzy o historii i biologii). Jednym z nich był żyjący kilka tysięcy lat temu Maneton - naczelny kapłan i pisarz Egiptu. Jako "wtajemniczony" napisał kronikę Egiptu, w której wymienia wszystkich bogów, a później królów rządzących tym krajem.

Według Manetona, bogowie rządzili 13900 lat, a faraonowie (półbogowie) dalszych 11000 lat. Bogowie stworzyli wiele potworów i hybryd. Były to kobiety i mężczyźni o podwójnej naturze, ludzie z dwoma głowami, z nogami kóz i rogami na głowie, z końskimi kopytami. Tworzono ludzi-konie, ludzi-byki i wiele innych dziwacznych istot, np. chimery - z głową węża, ciałem lwa, skrzydłami orła i ogonem skorpiona.

Wszystkie te monstra znane są również Euzebiuszowi, biskupowi Cezarei /zm. 339 r. po Chr./ który był kronikarzem wczesnochrześcijańskim. Pisał: "Były tam inne potwory, z których część była stworzona sama i wyposażona w formy dające życie. I spłodzili ludzi, z podwójnymi skrzydłami (...) z czterema skrzydłami i dwoma obliczami (...), jak też inne potwory o głowach końskich i ciałach ludzkich z ogonami rybimi. Do tego smokopodobne monstra i mnóstwo istot różnego rodzaju i różnie uformowanych, których wizerunki przechowywali w świątyni Belosa".

26860667.jpg Człowiek - ptak, utożsamiany niekiedy z aniołem

Grzech pierworodny - jabłko czy seks?

Żydowskie legendy opowiadają o aniołach, buntujących się przeciwko swemu panu, który postanawia stworzyć człowieka. Ten bowiem może zyskać władzę nad całą Ziemią i na dodatek jeszcze posiada zdolność rozmnażania się. Anioły natomiast nie mogą rozmnażać się między sobą. Samael, największy pośród nich, zbiera więc swoje hufce i opuszcza się na Ziemię. W ten sposób dochodzi do spotkania Samaela i Ewy i zapłodnienia jej:

"Spojrzała na niego i spostrzegła, że jego oblicze nie jest podobne do ziemskiego lecz do niebiańskiego".

Po tej historii, która skończyła się wygnaniem z raju, powstały dwa rody: Kaina i Abla. Potomkowie Kaina mieli za nic prawa moralne i współżyli zarówno z ludźmi, jak i zwierzętami. Ich rozwiązłość i lubieżność opisane są w historii Sodomy i Gomory, miast zniszczonych przez bogów.

Biblia natomiast opowiada o upadłych aniołach, które współżyły z "ludzkimi córkami", czego owocem byli giganci. Żydowskie legendy podają nawet ich nazwy. Byli więc Emici - co znaczy potworni, Refaim - osłabiający, Awwim - niszczyciele oraz Nefilim - psujący. W sumeryjskich podaniach Nefilim byli przez pewien czas władcami na Ziemi, półboskimi królami, którzy zbudowali potęgę Sumeru.

Koniec Sodomy i Gomory

Prawie w każdej starożytnej księdze czytamy, że potwory te zostały stworzone przez jakiegoś "pana", który, niezadowolony z wyglądu i zachowania swych podopiecznych, postanawia ich unicestwić. Do tego celu używa niezwykłej broni:

"Z przestworzy zjawił się Lhas, a z dołu Lham Ayin i buchnęły płomienie i ogień z iskrami i pozabijali oni formy istot o dwóch twarzach, ludzi-konie, ludzi o psich głowach i rybich ciałach". (księgi Tybetu). W świętych pismach prawie całego świata czytamy o potopie, który "najwyższy" zesłał na te obrzydliwości, aby je zniszczyć i zacząć wszystko od nowa.

Wizerunki ludzkich hybryd można obejrzeć w paryskim Luwrze, w muzeum w Kairze i w Kalkucie, w Muzeum Archeologicznym w Ankarze, Muzeum Delfickim w Grecji, w Metropolitan Museum w Nowym Jorku. Wiele z tych niezwykłych istot przedstawiono jako monstra zakute w łańcuchy, prowadzone na krótkich smyczach albo pilnowane przez strażników. W British Museum na czarnym obelisku asyryjskiego króla Salamanasara II (fot. obok) rzucają się w oczy stwory o ludzkich głowach z nogami i stopami zwierząt, trzymane na grubych łańcuchach. Wyryty na płycie tekst mówi o "zwierzętach człekopodobnych prowadzonych do niewoli".

59271059.jpg Na czarnym obelisku asyryjskiego króla widzimy potwory trzymane przez ludzi na łańcuchach.

Wielka pomyłka natury?

W świetle dzisiejszych odkryć i doświadczeń genetycznych wiemy, że tworzenie takich hybryd jest możliwe. Z tym, że byłyby one bezpłodne, jak muły, krzyżówki osła z koniem. Cóż więc zrobić z opowieściami mówiącymi o krzyżowaniu się w przeszłości obcych gatunków?

Otóż niedawno odkryto, że dopiero kilka tysięcy lat temu w ludzkiej krwi pojawił się nowy składnik, czynnik Rh, który uniemożliwia nam płodzenie potomstwa ze zwierzętami. Można zatem przyjąć hipotezę, że kiedyś zdarzały się akty sodomii, które owocowały hybrydami zdolnymi do rozmnażania się. Być może takich osobników było nawet sporo, ale w końcu wyginęły, gdy, w wyniku pojawienia się czynnika Rh, ustał dopływ "świeżej krwi". Zwłaszcza że ludzie, czując do nich odrazę, polowali na "potwory" z wyjątkową zaciekłością.

Jak było naprawdę, jeszcze nie wiadomo. Nie znaleziono do tej pory bezpośredniego przodka człowieka, więc trudno udowodnić, że hipoteza o ingerencji kosmitów w kod genetyczny na przykład neandertalczyka jest fałszywa - choć wcale nie musi być ona prawdziwa. Nie wiadomo, kto niegdyś mieszał w puli genetycznej ziemskich istot - kosmici czy ewolucja. Ale że był kiedyś w tej materii wielki bałagan, to niemal pewne...

Ewa Jarmicka

Źródło: http://www.gwiazdy.com.pl/30_01/6.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W naszym świecie też są przykłady ingerencji pozaziemskiej cywilizacji np: przy tworzeniu człowieka nie udanym eksperymentem mógł być szympans. Jeszcze parę lat temu nie było do pomyślenia, że można było zobaczyć ludzki kod genetyczny sama nazwa kod daje wiele możliwości rozwoju i przekształcania osobnika. W dzisiejszych czasach nie radzimy sobie z chorobami, ze starością, ale to jest tylko kwestia czasu kiedy poznamy dokładnie kod genetyczny. Znamy już próby klonowania zwierząt, tak samo jak my zaczynamy klonować tak samo klonowali nas tylko tamci którzy przybyli, byli od nas o miliony lat świetlnych bardziej rozwinięci. Dla nas manipulacja kodem genetycznym sprawia nam trudność. A oni się bawili naszym kodem i całym łańcuchem pokarmowym, bez którego życie by nie miało najmniejszego sensu. Są tysiące przykładów wykopalisk, które nie ujrzały światła dziennego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zastanawia mnie jedno ... jesli byly takie krzyzowki, to co z ich szczatkami. Nie ma ani jednego szkieletu, ktory by zaskoczyl naukowcow ?

niezwykle-zwierze-o-pyszczku-podobnym-do-ludzkiej-twarzy-t4050.html

koza-urodzila-humanoidalna-istote-t4072.html

Dziekuje, mamy proste wyjasnienie. Jedna humanoidalna istota i mamy kolejnego sfinksa itp :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ciekawy artykuł.. W mitologii sumerów jest dość sporo o "bogach którzy przybyli z nieba", eksperymentach, jak i jego niepowodzeniu. Możliwe że coś w tym jest..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

poczułam się jak klon...realianie, brzmi jak SF, kolejna sekta, mająca na celu podkopanie wiary chrześcijańskiej, która mówi o stworzeniu człowieka przez Boga...nie wiem, jakoś ta teoria, że niby jestem projektem inżynierii jest mi jakaś taka mało wiarygodna, ale tych teorii jest juz masa, począwszy od teorii ewolucji, że niby pochodzimy od małp...tego nie wie nikt, nauka próbuje to wyjaśnić, filozofia, religia...jesteśmy na podobieństwo Boga, hmmm, jesteśmy stworzeni, więc po co nas jeszcze klonować?!i tak na świecie jest miliony ludzi, wielu umiera z głodu, braku wody, żyje w niegodziwych warunkach, brakuje na życie, pokarm,ubrania...jeszcze klonowac człowieka, bezsens, jestem przeciwko!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Realianie wywodzą się od psychicznie chorego dziennikarza francuskiego, który stracił pracę i nie mając już nic do stracenia wymyślił sobie, że miał kontakt III stopnia z UFO i od tego się wszystko zaczęło. Ponieważ religie, szczególnie chrześcijańskie są w stadium wielkiego kryzysu, to ta wymyślona ideologia przez idiotę trafia na dobry grunt w psychikach wielu ludzi, bo ludzie muszą w coś wierzyć, a jak mają wierzyć w kościół, gdy co i rusz jakieś afery w kościele.

Mam znajomych, którzy pojechali na inicjację do Francji do siedziby realian. Opowiadali, że dla okazania pokory kazano im się rozebrać do naga, a potem zmuszono do seksu grupowego, tak wygląda prawda. Do tych praktyk można dopisać dowolną filozofię jak się bardzo chce i wmawiać ją ludziom. Jak mówi stare porzekadło naiwnych nie sieją, skądś się biorą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sfinksy, centaury, i syreny nie istniały - miały symbolizować pozaziemskich bogów i były czczone, takie wizerunki miały upodabniać się do tych kosmitów, ale z wiekami wdarły się do tych faktów dodatkowo wyobrażenia archetypowe. A to że kosmici byli podobni do ptaków, psów, czy węży da się wytłumaczyć wspólnymi korzeniami wszystkich ras w naszej galaktyce, na różnych planetach są różne reprezentacje tego samego biologicznego wzorca. U nas Homo Sapiens (współ)tworzył cywilizację, ale na drugim końcu galaktyki mogły ją stworzyć koty czy psy. Polecam w tej kwestii książki "Galaktyczna rodzina, czyli starożytna historia ludzkości" Wojmusa i stronę internetową Galaktyczna Rodzina, polecam też książki Barbary Marciniak np. "Zwiastuni świtu", a także radze oglądnąć wywiady z Alexem Collierem np. na youtubie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ci autorzy których wymieniłeś, to ludzie wszechwiedzący, posiadający nieograniczoną wiedze na temat wszechswiata, skąd masz pewność, że wszystko to co nam przekazują jest prawdziwe?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bo raczej z encyklopedii powszechnej czy "Gali" i "To i owo" nie dowiesz się o niczym co dotyczy STAROŻYTNYCH ASTRONAUTÓW, potraktuj wymienione przeze mnie źródła jako ciekawostki poszerzające trochę świadomość :geek:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Bo raczej z encyklopedii powszechnej czy "Gali" i "To i owo" nie dowiesz się o niczym co dotyczy STAROŻYTNYCH ASTRONAUTÓW, potraktuj wymienione przeze mnie źródła jako ciekawostki poszerzające trochę świadomość :geek:

starożytni astronauci?brzmi jak paradox...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oficjalna nazwa to Paleo-SETI, nie jest już tak paradoxalna :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz