peruwianka

"Wszechwiedzący Absolut"

19 postów w tym temacie

Fizycy są o krok od odkrycia istoty, która stworzyła świat. Jej cząstka ma być w każdym atomie, to energia tego `absolutu' ma sprawiać, że zbiory atomów różnych metali i gazów przybierają postać żywych i czujących istot.

Gienadij Iwanowicz Szypow wykładał na uniwersytecie moskiewskim. Znany był z budowy niezwykłych urządzeń, które zaprzeczały prawom fizyki. Jednym z nich był mały model latającego pojazdu w kształcie spodka. Według świadków wzniósł się on w powietrze, zaś zdjęcia z tego pokazu zaprezentowała rosyjska telewizja. Obsesją Szypowa było dokończenie pracy Einsteina i stworzenie jednolitej teorii pola. W trakcie swojej pracy rosyjski uczony zainteresował się próżnią. W oparciu o przemyślenia Alberta Einsteina doszedł do wniosku, że muszą istnieć nieznane nauce rodzaje energii. Energia ta może przenikać cały wszechświat i znajdować się w każdym punkcie czasoprzestrzeni. Einstein uważał, że może być energia, której przepływ jest nieograniczony żadnymi limitami, energia absolutna. Oznaczałoby to, że przepływ tej energii z jednego punktu do drugiego odbywałby się w czasie zero. Gienadij Szypow poszedł tym tropem. Poprzez skomplikowane eksperymenty dowiódł istnienia niewidzialnych siatek energii, która współdziała z materią znaną z naszej rzeczywistości. Wnioski z tego odkrycia przestraszyły Szypowa. Zrozumiał on, że jeżeli porównać tę siatkę do komputera, może istnieć jakieś centrum, do którego spływają informacje z każdego punktu czasoprzestrzeni. Jeżeli takie centrum istnieje, będzie ono z samego założenia wszechwiedzące i wszechmocne. Będzie Bogiem.

Rosyjski uczony przeprowadził szereg eksperymentów potwierdzających istnienie energii próżni. Wyróżnił on siedem poziomów rzeczywistości otaczającej każdego z nas. Tylko cztery ostatnie są widzialne, czyli plazma, gaz, ciecz i ciało stałe. Nas interesować będą jednak pierwsze trzy poziomy: absolutne nic, pierwotne pole wirowania oraz znana nam wszystkim próżnia.

Próżnię rozumiemy jako miejsce pozbawione zarówno materii, jak i wszelkich znanych nauce pól. Ale podążajmy śladem prac Szypowa.

Myśl jest energią

Gienadij Szypow skoncentrował się na drugim poziomie rzeczywistości, który nazwał pierwotnym polem wirowania. To właśnie ten poziom kryje w sobie wszystkie tajemnice związane ze zjawiskami, które ludzie uważają za parapsychologiczne. Szypow opisuje ten poziom jako połączone ze sobą wiry czasoprzestrzenne służące do wymiany informacji. Na tym poziomie myśl jest materialna, może istnieć samodzielnie przez jakiś czas i oddziaływać na inne obiekty materialne. To tłumaczy wirowanie stolików podczas seansów parapsychologicznych czy unoszenie się w powietrzu hinduskich joginów. Myśl jest bowiem energią, która w każdym momencie może przemienić się w materię. Z teorii próżni wynika, że wszystko we wszechświecie jest w mniejszym lub większym stopniu obdarzone świadomością!

To oznacza, że planeta Ziemia także może być istotą, która posiada jakiś rodzaj świadomości. Szypow oświadczył, że starodawne wierzenia dotyczące Ziemi mają swoje uzasadnienie w teorii próżni. Kolejnym wnioskiem jest to, że kiedy mówimy o przedmiotach, że mają `duszę', nie odbiegamy daleko od prawdy. Otaczają nas bowiem miliardy rzeczy, które mają coś w rodzaju świadomości. Niezwykle prymitywnej, ale działającej na podobnej zasadzie, jak ludzka.

Gienadij Szypow twierdzi, że otacza nas istny ocean energii. Energia zawarta w 1 cm 3 próżni wystarczyłaby do zaspokojenia dziesięcioletnich potrzeb energetycznych ludzkości. Koniec kryzysów paliwowych, koniec zanieczyszczenia środowiska. Według rosyjskiego uczonego, urządzenie do pobierania energii z próżni zostanie skonstruowane w ciągu kilkunastu lat. Ale przy okazji swoich prac Szypow natrafił na problem znacznie bardziej poważny od problemów energetycznych świata. Zrozumiał on bowiem, że jest energia łącząca wszystko w całość.

Nie może powstać `coś' z `niczego'!

Teoria próżni zakłada, że źródłem pochodzenia całego wszechświata jest absolutne nic, najniższy poziom rzeczywistości. Jest to stan, który wytwarza pozostałe rodzaje materii. Gienadij Szypow nazwał go Absolutem. Jego zdaniem jest on niezbędny do tego, aby powstał wszechświat, jaki znamy. Co więcej - Szypow dowodzi, że musi istnieć jakaś superświadomość, która ogarnęła absolut i uporządkowała go.

Albert Einstein w jednym ze swoich listów do znajomego fizyka napisał, że jest przekonany o konieczności istnienia superistoty, która uporządkowała absolut. Istnienie tej istoty wyjaśnia początek wszechświata, czyli powstanie czegoś z niczego.

Szypow twierdzi, że owa superświadomość jest także konieczna do tego, aby wszechświat mógł rozwijać się i w ogóle istnieć. Jeżeli ktoś wierzy w Boga, to właśnie natrafiliśmy na jego ślad - tak napisał Szypow w swojej książce o teorii próżni.

Jeżeli teoria próżni jest prawdziwa to oznacza to, że nie tylko istnieje życie po śmierci, ale także istnieje jakiś rodzaj energii, która jest podstawą naszego świata. Jeżeli uznamy, że jest to energia posiadająca świadomość, to praktycznie uzyskujemy obraz Boga, o którym mówią wszystkie religie świata. I wtedy dopiero zaczynają się problemy, bo okaże się, że nie wiemy niczego, choć myśleliśmy, że wiemy wszystko.

Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że prace nad teorią próżni trwają w USA, Niemczech, Kanadzie i Rosji. Czyli coś w tym musi być, bo inaczej nie wyrzucaliby pieniędzy w błoto.

Obce cywilizacje o Supercentrum

Relacje ze spotkań ludzi z istotami ze statków UFO bardzo często zawierają fragmenty, w których ludzie pytają się obcych, czy religie mówiące o istnieniu Boga są stertą głupot. Odpowiedzi, które uzyskują od obcych istot, są naprawdę zaskakująco zgodne. Obcy twierdzą, że wiedza o istnieniu `Supercentrum' pozwala zrozumieć sens istnienia wszechświata. Oto fragment tego, jaką odpowiedź uzyskał uczestnik Bliskiego Spotkania III stopnia na pytanie, czy `wiecie coś o istnieniu Boga?'

`Wiecie już bardzo dużo o materii i budowie atomu, ale nie wiecie o rzeczy najważniejszej. Jeżeli zaczniecie badać jądro atomowe, napotkacie na kolejne cząstki, jeszcze mniejsze od obecnie znanych. Na samym końcu dotrzecie jednak do energii, która jest podstawowym składnikiem materii i w ogóle wszystkiego we wszechświecie. Nazywamy ją Kreacją.

Ona jest już niepodzielna. Nawet my nie wiemy o niej wszystkiego. Uczymy się cały czas. Jest ona najpotężniejszą siłą w całym wszechświecie, niepojetą w swojej wiedzy i mądrości. Energia ta posiada świadomość, choć jest ona trudna do zrozumienia dla nas, a tym bardziej dla ludzi.

To właśnie ta energia stworzyła wszystkie światy i wszystkie byty. To oznacza, że wszystko składa się z tej samej absolutnej energii. Jest jedno centrum tej energii. Nawet my jednak jesteśmy zbyt prymitywni w swoim rozwoju duchowym, aby móc w tej sprawie się wypowiadać. Mówienie bowiem o absolucie jest trudne dla istot ograniczonych materią, tak jak Wy czy MY. Materia jest tylko szczególną formą duchowości, najmniej ważną. Materia sprawia, że istoty poruszające się w świecie z niej złożonej cierpią. To cierpienie jest jednak konieczne do tego, aby te istoty się doskonaliły, a jest to jedyny cel ich życia. Przywiązujecie ogromną wagę do przedmiotów, ich gromadzenie jest wyznacznikiem udanego życia. Jesteście w wielkim błędzie - materia jest ułudą, która potrafi zmylić człowieka na jego drodze do Centrum. Dopóki nie poznacie prawdy o Was samych, nie otworzą się na Was inne światy. Bez uświadomienia sobie, że jest w Was `Boska Cząstka', nie pojmiecie celu ziemskiej wędrówki. Wasze życie jest takie krótkie, nie marnujcie go na wikłanie się w wieczną ułudę. Kiedy przyjmiecie istnienie `Supercentrum' za oczywistość, zmieni się Wasza wibracja i zmieni się wiele rzeczy. Obserwujcie świat wokół, tam wszystko jest zapisane. Świat zbudowany jest na zasadzie przeciwieństw. Dzień-noc, czarne-białe, dobro-zło. Tak jak istnieje nietrwała materia, tak samo musi istnieć coś absolutnie trwałego. Jest to absolut, posiadający własną świadomość. Ten absolut jest wszechwiedzący. Przenika on cały wszechświat i go wypełnia. Jest także w pełni świadomy tego, co się dzieje na Ziemi. Zawsze jest po Waszej stronie, bo jest częścią Was.

źródło: www.nowyczlowiek.pl

// Źródła podawaj pod artykułem- MagIIIa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myśli wpływają na rzeczywistość, wszechświat na nie odpowiada, i oto cała magia - przyciąganie z odpychaniem. Oczywiście Ziemia ma swoją świadomość, naszą chorobą są nienawiść i konfikty, Ziemia na to odpowiada poprzez wybuchy wulkanów, powodzie czy susze, bo właśnie przy takich tragediach ludzie się łączą

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nieźle-to taka wersja wiary w Boga od strony fizyków...absolut jako wielkie drzewo boskiej energii, niepodzielnej, nieskończonej, niezbadanej,ale na pewno istniejącej

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jesteśmy jakby komórkami w organizmie kosmicznym, który nas zasila tym co Absolut wypromieniowuje

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jesteśmy jakby komórkami w organizmie kosmicznym, który nas zasila tym co Absolut wypromieniowuje

skoro mamy być jego nieodłączna cześcią to tak pewnie jest

powiedziane:znaleźć w sobie boskość",znaleźć w sobie absolut, jako część wszechświata;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiedziałbym że człowiek to narzędzie poprzez które Bóg eksploruje swój świat

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Powiedziałbym że człowiek to narzędzie poprzez które Bóg eksploruje swój świat

Każdy kto rozwija się duchowo, staje się lepszy i w ten sposób zbliża się do Boga. Dzięki temu, poprzez każdą taką osobę - istnienie, On staje się potężniejszy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy dzięki nam jest potężniejszy? Jeśli ON jest Absolutem Nieskończonym, nie potrzeba mu większej potęgi. Jesteśmy dla niego jak dla nas mrówki;pracowite,żądne władzy,wiedzy,zaspokajania naszych ziemskich potrzeb.A gdy kończymy naszą egzystencję na Ziemi rodzi się "następna mrówka". Obserwujmy mrówki. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czy dzięki nam jest potężniejszy? Jeśli ON jest Absolutem Nieskończonym, nie potrzeba mu większej potęgi. Jesteśmy dla niego jak dla nas mrówki;pracowite,żądne władzy,wiedzy,zaspokajania naszych ziemskich potrzeb.A gdy kończymy naszą egzystencję na Ziemi rodzi się "następna mrówka". Obserwujmy mrówki. ;)

Mrówki to nie najlepszy przykład, ponieważ posiadają one świadomość zbiorową. Nie posiada każda z nich duszy tak jak my... Jesteśmy stworzeni na Jego podobieństwo. Myślę, że chodzi o podobieństwo subtelnej materii duszy. Celem nadrzędnym każdego z nas, jest kiedyś ,,zatopienie'' się w świetle Jego miłości... Każde takie doskonałe Istnienie, powiększy Jego potęgę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak,mamy świadomość i duszę.Jednak jako jednostka niewiele potrafimy zrobić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chciałbym poznać źródło tego artykułu.

Oczywiście na to co jest napisane nie ma żadnego dowodu. Ten artykuł jest bardziej rozważaniem filozoficznym niż prawdą naukową tudzież teorią. Gdyż teoria opierająca się na wielu teoriach może być zwykłym stekiem bzdur.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tak,mamy świadomość i duszę.Jednak jako jednostka niewiele potrafimy zrobić.

Dużo potrafimy zrobić, kilkanaście bardzo uduchowionych ludzi gdyby się zgromadzili w jakimś miejscu mocy i zaczęli przez kilka godzin medytować to mogliby zredukować działanie sił ciemności :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie przeczę ale może żle się wyraziłam;chodzi mi o jednego szarego człowieka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
nie przeczę ale może żle się wyraziłam;chodzi mi o jednego szarego człowieka.

Każdy musi patrzeć na siebie i od siebie musi zacząć. Możemy sami bardzo dużo zrobić, tylko musimy uwierzyć w siebie i w to, że tak będzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak,nie wątpię w to ,że każdy musi zacząć od siebie.Jednak taka jednostka musi też umieć przeżyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tak,nie wątpię w to ,że każdy musi zacząć od siebie.Jednak taka jednostka musi też umieć przeżyć.

Powinna je przede wszystkim przeżyć w zgodzie ze swoim sumieniem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No a żeby przeżyć je w zgodzie ze swoim sumieniem musi zaczerpnąć przykład:,co dobre, a co złe.Czy może- czy nie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
No a żeby przeżyć je w zgodzie ze swoim sumieniem musi zaczerpnąć przykład:,co dobre, a co złe.

Wszelkie złe decyzje, które podejmujemy w życiu, są dobre wtedy, gdy zrozumiemy, że były decyzjami złymi. Nie myli się ten, kto nic nie robi, a poprzez błędy, które popełniamy, nieustannie się uczymy i w rezultacie, gdy zrozumiemy lekcję, które te złe decyzje ze sobą niosą, już ich więcej nie popełnimy. Przez to stajemy się lepsi i rozwijamy się, nie stoimy w miejscu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dążę do tego,że człowiek jakby był sam nie potrzebne były by mu decyzje.Jak jest roślina,musi ją podlać lub zostawić aby zwiędła,z psem-na spacer albo go puścić samego,z kobietą sex albo ją zdradzić z inną etc.Jakby był sam umarłby z nieumienia podejmowania decyzji lub ześwirował.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz