• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
Gość Anonymous

Zniknięcie mieszkańców chińskiej wioski.

23 postów w tym temacie

Do niezwykłego wydarzenia doszło w niedzielę, 13 października 2010 roku. W górach Qinling, w chińskiej prowincji Shannxi zniknęła cała wioska... I to dosłownie. W nocy podczas której miało dojść do tego zdarzenia można było zaobserwować dziwne niebieskie światło na horyzoncie, a następnego dnia po mieszkańcach wioski nie został ślad. Chińskie wojsko natychmiast odcięło wszystkie drogi prowadzące do rejonu zdarzenia, i zabezpieczyło całą okolicę nie udzielając szczegółowych wyjaśnień.

W okolicy w której doszło do zdarzenia stoi Piramida Xian (wysoka na 1000 stóp), oraz elektrownia nuklearna. Chińskie władze nie potwierdzają, jako by którykolwiek z tych obiektów miał związek z tajemniczymi zdarzeniami do jakich doszło w okolicy. Poniżej zamieszczam link do oryginalnego artykułu jaki znalazłem w serwisie "Latest UFO Sightings". Znajduje się tam również film przedstawiający tajemnicze niebieskie światło jakie można było obserwować w nocy podczas której doszło do zdarzenia.

http://www.latest-ufo-sightings.net/201 ... ppear.html

Tu jest link do kolejnego serwisu, który opisał tą sprawę (również po angielsku)

http://thetruthbehindthescenes.wordpres ... -by-a-ufo/

A tutaj link do samego filmu, który przedstawia owe tajemnicze światło, które pojawiło się nad wioską tamtej nocy:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo ciekawe zdarzenie lecz kiedys śladowe ilosci takich wydarzen miały miejsce na przełomie średniowiecza i czasów starożytnych w której uważano że albo demon zrównał całą prowincje lub wiedźmy i czarnoksiężnicy żucili czary które sprawiły że prowincja zniknęła.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Słyszałem, że w średniowieczu pojawiały się kręgi w zbożu i zwalano całą winę na diabły i czarownice w czasie sabatu. Widziałem nawet kiedyś średniowieczną rycinę przedstawiającą Lucyfera, który kreślił palcem elipsę w zbożu. Więc i takie wydarzenia mogły mieć miejsce. Po prostu dzisiaj winą za nie obarczamy UFO, bo demony "wyszły z mody". Technika i kultura poszły do przodu, a my pewnych zjawisk nie potrafimy wytłumaczyć.

Muszę poszukać informacji o podobnych zdarzeniach w przeszłości. Dzięki, że zwróciłeś mi uwagę, że to jednak nie pierwszy raz kiedy cała wioska znika.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No i znalazłem coś równie ciekawego. I może jeszcze bardziej szokującego, a mianowicie zaginięcie około 2000 (dwóch tysięcy) mieszkańców eskimoskiej wioski. Co najdziwniejsze nie zaginęli tylko żywi mieszkańcy, ale również ci martwi i pogrzebani. Coś wydobyło wszystkie ciała z ziemi zamarzniętej na kamień!

Zamieszczam tu cytat z portalu "Masterminds.pl"

"W listopadzie 1930 roku kanadyjski traper Joe Labelle dotarł do eskimoskiej wioski rybackiej nad jeziorem Anjikuni. Powitała go grobowa cisza. Zdziwił się, gdyż licząca cobie 2000 mieszkańców osada zwykle była bardzo hałaśliwym miejscem. Tym razem nikogo nie było w zasięgu wzroku. Labelle sprawdził po kolei wszystkie chaty i magazyny rybne. Ani żywej duszy. W oddali zauważył ogień. Podszedł tam ostrożnie. Płonęło ognisko, a w kociołku gotowała się potrawka. Z wioski nie wychodziły żadne ślady, co czyniło całą sprawę jeszcze bardziej tajemniczą. Labelle zrozumiał, że coś dziwacznego przydarzyło się 2000 osób. Natychmiast udał się do najbliższego telegrafu i wysłał wiadomość do kanadyjskiej policji. Funkcjonariusze pojawili się w kilka godzin później. Masowe zniknięcie wprowadziło ich w zdumienie. Duży oddział poszukiwawczy został wysłany w celu odnalezienia zaginionych Eskimosów. Nie znaleźli ludzi, jednak dokonali kilku zdumiewających odkryć. Wszystkie psy zaprzęgowe były zagrzebane w śniegu wzdłuż osi wioski. Zdechły z głodu. Tymczasem zapasy żywności były na swoim miejscu w każdej z chat. Jednak nie to było najbardziej przerażające. Okazało się, że wszystkie groby są puste. Cokolwiek lub ktokolwiek zabrał żywych mieszkańców wioski, zabrał także martwych, nie zwracając uwagi na fakt, że zmarznięta ziemia była twarda jak kamień. Podczas kolejnej nocy strażnicy zauważyli tajemniczy niebieskawy blask rozświetlający horyzont. Światło nie wyglądało na naturalne. Z czasem zaczęło ono pulsować, a potem blednąć, aż zniknęło zupełnie. Do dzisiaj nie wiadomo co się stało z 2000 mieszkańcami wioski nad jeziorem Anjikuni. "

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A wojsko jak zwykle nic nie mówi, przez co Moja jak i zapewne uwaga innych ludzi, zwrócona jest ku Nim :) Stawiam na eksperymenty wojskowe. Kto wie jaką oni techniką dysponują.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
A wojsko jak zwykle nic nie mówi, przez co Moja jak i zapewne uwaga innych ludzi, zwrócona jest ku Nim :) Stawiam na eksperymenty wojskowe. Kto wie jaką oni techniką dysponują.

No nie wiem, czy to eksperymenty wojskowe... Moim zdaniem nic nie mówią, bo nie wiedzą z czym mają do czynienia. Wyobrażam sobie co by się działo, gdyby jakiś chiński wojskowy wyszedł przed kamery i oświadczył, że nie wie co się stało z mieszkańcami wioski, nie ma pojęcia co doprowadziło do zniknięcia, i nie jest w stanie zapobiec takim zdarzeniom w przyszłości, bo nie mają pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. Chiny dysponują najliczniejszą armią na świecie, trzecim pod względem wielkości arsenałem nuklearnym i największą liczbą obywateli. No jak by nie patrzeć supermocarstwo... A po takim oświadczeniu ze strony armii ("Nic nie wiemy, nic nie możemy zrobić") z całą pewnością ich sytuacja i zaufanie znalazło by się w nieciekawym położeniu. Więc milczą ze względu na swoje własne dobro i zastanawiają się "Co to do cholery było?" razem z resztą świata.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
A wojsko jak zwykle nic nie mówi, przez co Moja jak i zapewne uwaga innych ludzi, zwrócona jest ku Nim :) Stawiam na eksperymenty wojskowe. Kto wie jaką oni techniką dysponują.
- No właśnie miałam identyczną myśl, po przeczytaniu pierwszego artykułu. Tylko, że dalej nagle się to wszystko jakoś tak przestało trzymać kupy.

Po pierwsze: o ile wojsko rzeczywiście mogło mieć coś wspólnego ze zniknięciem tej chińskiej wioski 10 października, to jakie wojsko zabrało ludzi z wioski Eskimosów w 1930 roku?

Po drugie: nie jestem do końca pewna, czy jest sens łączyć te dwa zdarzenia. W 1930 roku zniknęli tylko ludzie, a w Chinach, jak zrozumiałam zniknęło wszystko:

(...) a następnego dnia po wiosce nie został ślad.

Po trzecie: kręgi zbożowe zostały już dokładnie wyjaśnione, te ze średniowiecza mogły mieć związek z burzami i "kładzeniem" przez wiatr zboża (co jest całkiem normalne).

Po czwarte:

A tutaj link do samego filmu, który przedstawia owe tajemnicze światło, które pojawiło się nad wioską tamtej nocy:

- tylko data się nie zgadza. Na filmie podana jest data 13 października, nie 10. Więc albo w dacie jest błąd (w co wątpię), albo te niebieskie światła nijak się imają do tych z 10. I tu tracimy nasz niesamowity dowód.

Po piąte: zaintrygowało mnie to znikanie. Rzeczywiście w wielu baśniach nawet, pojawia się motyw znikania, albo zawalenia się przez noc, całego grodu, miasta, nawet królestwa. Jeśli potraktujemy to serio, to istniałoby prawdopodobieństwo, że już od wieków mają miejsce podobne wydarzenia jak to w Chinach 10 października.

Po szóste: zniknęła cała wioska. Ale nie ma nazwy owej wioski. Dlaczego? Owszem, może dlatego, że wojsko etc..., ale to CAŁA wioska, ona nie mogła ot, tak zniknąć z mapy. Przynajmniej jej nazwa powinna zostać podana, by pozostawić jakieś pole do weryfikacji całej historii.

Sprawa rzeczywiście intrygująca i interesująca. Zastanawiam się jeszcze, czy informacja o piramidzie obok wioski nie miałaby służyć szerzeniu plotek o nadnaturalności całej historii. Hm, w każdym razie, jakby ktoś dowiedział się czegoś jeszcze, proszę o uaktualnienie tematu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Fakt Sile, pomyliłem się przy tłumaczeniu, nie zniknęło wszystko, tylko mieszkańcy. Tak samo jak w przypadku Eskimosów. Po prostu błąd przy czytaniu ze zrozumieniem w obcym języku.

Co do 10 października, to także mój błąd. Wziąłem zdaje się miesiąc (październik-10) za dzień. Nie jestem niestety tłumaczem, i efekty mojej pracy są jakie są. Ale fajnie, że zwracasz mi na to uwagę :D

Po otworzeniu pierwszego linku rzeczywiście widnieje tam data 13-Oct-2010...

Ok, błędy poprawione. Dzięki raz jeszcze za czujność i pomoc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nikt nigdy nie uwiecznił nigdzie kręgów w zbożu w czasach średniowiecznych, bo nie było aparatów więc nie widzieliśmy tego na własne oczy i nie umiemy tego określić jak precyzyjne były.

Sile napisałaś, że to wina wiatru, że kładzie się zborze... Owszem tylko przeważnie kładzie się ono całe a nie robi wzory i druga kwestia jest taka że nie wiadomo jak precyzyjnie wykonane one były. Więc sceptycznie podchodzę do Twojej teorii o wietrze.

Odnośnie Eskimosów jak ktoś słusznie napisał w jaki sposób w roku 1930 wojsko mogłoby ' wysiedlić ' 2000 osób nie zostawiając przy tym żadnych śladów... Nierealne przecież to był jeszcze ciemnogród...

Odnośnie Chińskiej wioski: Hmm szczerze mówiąc nawet nie wiem co powiedzieć wprowadziło mnie to w zakłopotanie. Bo wierzę że jednak gdzieś w kosmosie istnieje podobna cywilizacja do ludzi, podobna wyglądem i w myśleniu kategoriami takimi jak my, jednak sądzę że mają bardziej rozwiniętą technologię lub mniej i tak myślę, że mogło to być coś właśnie takiego.... Pozostaje nam tylko gdybać wątpię że się dowiemy czystej prawdy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Sile napisałaś, że to wina wiatru, że kładzie się zborze... Owszem tylko przeważnie kładzie się ono całe a nie robi wzory i druga kwestia jest taka że nie wiadomo jak precyzyjnie wykonane one były. Więc sceptycznie podchodzę do Twojej teorii o wietrze.
Z tym kładzeniem przez wiatr, to nie do końca całe zboże kładzie (tu zresztą chodziło mi raczej o średniowiecze, gdzie takie pół położone mogło wydawać się niespotykane, a eliptycznie kładzie się często). Kręgi zbożowe z XX wieku już dawno zostały wyjaśnione, jako mistyfikacja ;)

Odnośnie Eskimosów jak ktoś słusznie napisał w jaki sposób w roku 1930 wojsko mogłoby ' wysiedlić ' 2000 osób nie zostawiając przy tym żadnych śladów... Nierealne przecież to był jeszcze ciemnogród...

No właśnie i ja to zauważyłam. Z Chińczykami teraz się zgadzam, ale wtedy? I jeszcze, miejsca zamieszkałe przez Eskimosów nie są na tyle ludne i przyjazne człowiekowi, co by ukryć gdzieś wcześniej ten garnizon wojska, który opracowywał by porwanie.

Miller, a nie napisano gdzieś tam, jak nazywała się ta wioska?:) Ponawiam to pytanie, gdyż mam znajomych w Chinach, wypytałabym o to.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sile, no niestety nazwy wioski nie podano. Wiem tylko tyle, że zdarzenie to miało miejsce w prowincji Shannxi, w górach Qinling. Zainteresowanych odsyłam do linku poniżej, ale niestety innych szczegółów nie znam. Z tego co mi wiadomo to relacje dotyczące światła towarzyszącemu temu zniknięciu pochodzą z miejscowości Xianyang. Musi się ona znajdować dość blisko miejsca o którym pisałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Coś na youtube pelno filmow o ufo z data 13/10/2010.

http://www.youtube.com/watch?v=ParRFYvV ... re=related

Ciekawe, i to wszystko działo się nad Azją, więc nie wykluczone, że te wydarzenia miały ze sobą jakiś związek. A co do pierwszego filmu, to się nie dziwię, że nie dotarł do szerszej opinii publicznej. Chiny cenią sobie dyskrecję i nie są zachwycone tym, że jakiś dziwny obiekt mógł by przebywać bezkarnie w ich przestrzeni powietrznej. Lepiej więc całej sprawie ukręcić łeb i zrobić z niej mistyfikację, tak żeby nikt nie uwierzył, niż przyznać się, że coś mogło sobie zawisnąć nad jednym z największych z miast w Chinach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Sile: Miller, a nie napisano gdzieś tam, jak nazywała się ta wioska?:)
Miller: Wiem tylko tyle, że zdarzenie to miało miejsce w prowincji Shannxi, w górach Qinling

Tak więc skoro już wiemy co nieco a tak się złożyło że przeglądam akurat Google map (widok z satelity) więc poszukam jak coś znajdę dam znać... Chwilowo nie chce mi się szukać o tym jakiś informacji a że mam zajawkę na Google map to popatrzę trochę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W google maps nic nie znajdziesz te zdjęcia są z przed 5lat:) szkoda:) ale jeśli chcesz mogę załatwić meteorologiczne od chłopaków:) może mają coś z Azji ja niestety tylko polska i okolice i to w najniższej rozdzielczości ssam:/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm no tak zapomniałem że nie są aktualizowane i rzeczywiście nic nie znalazłem, wiosek w tych górach lub też czegoś co wygląda na styl hmm fabryk są miliony (taka przenośnia oczywiście) więc ciężko to określić....

Bambus nie rozumiem, wytłumacz mi co chcesz zrobić bo jakoś to do mnie nie dotarło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To być może Chińczycy testowali nowa bron , która wyszła z pod kontroli . a Wojsko jak zawsze ma za zadanie odwrócić uwagę gapiów , tv etc wiadome jest ze zawsze "takie sprawy" są przed ludźmi ukrywane .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I co szukał ktoś o tym jakiś informacji? Ja szukałem i znalazłem tylko malutki fragment że kilkaset lat temu rzekomo miało miejsce w tej samej okolicy to samo zjawisko. Jednak nic więcej. Zaprzestałem szukać wioski również na Google Map, po tym jak napisał Bambus że są to fotki z przed 5ciu lat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wiem czy o tym ktoś już tu wspomniał ale to nie żadne uprowadzenie ba to nawet nie ufo a obchody jakiegoś święta wiec można uciąć wszelakie domysły

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Skoro tam teraz stoi elektrownia nuklearna to może władze zrównali z ziemią tę wioskę, a mieszkańcom dali inne miejsca zamieszkania. W Chinach nigdy nic nie wiadomo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak Seba, uważam, że to nie sprawka UFO, a zwyczajnie ludzi. Dla rządu nie ma znaczenia jakaś wioseczka, gdy akurat chce on w takim miejscu stworzyć elektrownię nuklearną, wartą ogromne pieniądze, a zaoszczędzającą po latach ich wielokrotność.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W Chinach człowiek nie znaczy NIC! Płody dzieci porzucane są na śmietnikach na masową skalę... Tym bardziej nie byłbym zdziwiony gdyby po prostu wycieli mieszkańców wioski w pień, wszystkich bez wyjątku...Chiny są dość "szczelnym" krajem jeżeli chodzi o przepływ informacji, naprawdę poza granice nie wychodzi zbyt wiele rzeczy, a cenzura jest tam na porządku dziennym.

Tak jak napisał jeden z poprzedników: rząd chciał zbudować elektrownie, mieszkańcy kręcili nosem...więc zwyczajnie ich zlikwidowano.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz