El_Polako

Likantropia - Opinie

Czy wierzysz w Likantropie?   115 głosów

  1. 1. Czy wierzysz w Likantropie?

    • Wierze
      44
    • Nie wierze
      32
    • Nie jestem do końca przekonany/przekonana
      39

Żeby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

23 postów w tym temacie

Nie będę tu pisał jakiegoś nudnego artykułu na 100 linijek bo i tak tego działu nie da się rozwinąć ponieważ jest mało przypadków, po prostu chce poznać wasze opinie odnośnie Likantropii,

piszecie czy w to wierzycie i powód, bo łatwo napisać niewierze bez uzasadnienia

Moja opinia wygląda następująco :

Nie jestem do końca przekonany, aczkolwiek chciałbym wierzyć bo wtedy wiara w legendy znalazła by oparcie .

Ciężko jest cokolwiek stwierdzić, ja nie mówię "nie" bo nie widziałem ale trudno powiedzieć "tak" bo też nie widziałem ;)

Czekam na wasze opinie .

Pozdrawiam El_Polako

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja dałem "Nie jestem do końca przekonany" z tego względu iż zbyt mało wiem na temat likantropii, jedyne co to tylko tyle że przeczytałem kilka książek i oglądłem film Harrego Pottera ale szczerze, jeśli miałbym się opierać na tym filmie czy na tych książkach daleko bym nie zaszedł z moją wiedzą albo raczej nie wiedzą.

Nie jestem przekonany ponieważ nie wiem czy wilkołaki istnieją czy nie istnieją, stąd moja konsternacja.

Więc podobnie jak El_Polako nie mówie "nie" i nie mówie "tak"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ludzie ale jak głosujecie to piszcie czemu , Bart się przynajmniej stosuje , anonimowy może być każdy .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja nie wierze w likantropie. Człowiek może mieć jakąś chorobę, albo uwarunkowanie genetyczne i poprzez to mogą mu się silniej kły wykształcić, ciało może być bardziej owłosione i w końcu choroba psychiczna i głębokie przeświadczenie że zmieniło się w np. wilka. To chyba sekret legendarnego wilkołactwa i wampiryzmu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem likantropia to bardziej stan umysłu niż jakiegoś rodzaju uwarunkowania fizyczne np: szpiczaste uszy ogon i kły lub przemiany w silne szybkie i żądne krwi zwierzę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo ciekawe teorie , i jeszcze bardziej prawdopodobne , myślę że też bym doznał urazu na psychice gdyby moje ciało pokrywała by gęsta sierść itp. i możliwe , że to są właśnie takie przypadki .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wierze w istnienie wilkołaków, ale według mnie przemiana zachodzi stopniowo i osoba przemieniona nie jest w stanie powrócić do ludzkiej postaci. Taki obraz wilkołaka ukazany jest w filmie "Zdjęcia Ginger", polecam wszystkie trzy części.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dałam wierze, bo uważam że w każdej legendzie czy podaniu istnieje jakieś ziarnko prawdy. Przecież ludzie nie wyssali tego wszystkiego z palca, coś w tym jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie jestem do końca przekonany, ponieważ przyjmuję do głowy, że wszystko jest możliwe aczkolwiek nie znam się na tym dokładnie, więc nie jestem w stanie określić na ile prawda tkwi w tym obszarze. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem to bardziej kwestia psychologiczna. Ktoś dziczeje i tyle;P Wiele takich wypadków jest opisanych na necie, że ludzie znikali z domu na noc i wracali pokrwawieni oraz najedzeni :P Występuje też tak choroba co owłosienie na ciele jest większe, ale Ci ludzie podejrzewam, że nie biegają nocą i nie polują :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja zaznaczyłam nie wierze ponieważ według mnie są to po prostu zaburzenia psychiczne,pod czas których chory miewa halucynacje i myśli że jest zwierzęciem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja nie wierze w likantropie a jak już to w to, że jest to stan psychologiczny. Taki motyw "likantropii" występuje w książce pt " Ptasiek", bohater tej książki jest w szpitalu psychiatrycznym i zachowuje się jak ptak. (Nie będę wdawał się w szczegóły tej książki jak ktoś chce przeczytać to polecam bo warto). Wydaje mi się, ze Likantropia jest po prostu ludzkim marzeniem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja zaznaczyłem "nie jestem do końca przekonany". Możliwe jest, że wilkołaki istnieją i również tak samo możliwy jest brak ich egzystencji. Poczytałem trochę i wiem tylko tyle, że mam mętlik w głowie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wierzę w ich istnienie. Myślę, że legendy o nich wzięły się z błędnego rozumienia pewnych zjawisk, np. pewnych chorób psychicznych lub tzw. "wilczej choroby", tak jak było w przypadku historii o wampirach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja dałem wierzę, dlaczego?

Ponieważ strasznie mnie kręci wilkołactwo.

Niestety muszę się przyznać, że nie wiem wystarczająco dużo o tym.

A przynajmniej nie tyle, ile bym chciał wiedzieć.

Jedyne w co nie wierzę, to że stać się wilkołakiem można po ugryzieniu innego wilkołaka.

Jeśli ktoś zna stronę do poczytania to bym był wdzięczny.

A tak w ogóle, to niech każdy kto dał nie wierzę, teraz pomyśli czy nie byłoby fajnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie odwiedzałem "Zp" kope lat :) miło jest popatrzeć jak ten temat się rozwinął, Dziękuje wam, że chcieliście się wypowiedzieć, Ja dotychczas nie zmieniłem poglądów .

Pozdrawiam XenoX.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wierzę w likantropię, ponieważ jest ona chorobą kliniczną, psychiatryczną. Człowiekowi wydaje się, że jest zwierzęciem, lub ma moc przetransformowania się w mnie przy pomocy odpowiednich narzędzi w odpowiednich okolicznościach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie jestem do końca przekonany, ponieważ mimo tego, że chciałbym żeby istniały to nie ma żadnych dowodów na ich istnienie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zaznaczyłem opcję "nie jestem do końca przekonany" - z jednej strony to trudne do wyobrażenia, a z drugiej w każdej legendzie tkwi ziarnko prawdy...Istnieje niezwykle rzadka choroba upodabniająca człowieka do wampira, której objawami są spiczaste zęby, nadmierne owłosienie ciała, światłowstręt i pociąg do krwi, dotychczas zdiagnozowano ją jedynie u kilkudziesięciu osób na świecie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No cóż, obserwuję to forum od jakiegoś czasu. Zabawne jest to, że tak wiele podań jest o wampirach i ich "przypadkach"...a o wilkołakach nic.

Cóż, zapiszę tu coś, a do was będzie należało, jak to odbierzecie.

Wilkołaki jako futrzaste, średnio potulne zwierzątka nie istnieją. Po prostu.

Grupy wilkołaków żyją pośród was. Czasem spotykacie się z nimi w pracy, czasem na ulicy. Nie zastanawiało was nigdy, jak to możliwe, że ktoś, kogo znacie od wielu lat, kto ma sporą wiedzę na wiele różnych tematów zajmuje najniższe stanowiska, najczęściej przy pracach fizycznych? Czy nigdy nie wydało się wam dziwne, że w oczach niektórych jest... "coś nie tak", a wypadki, których doświadczają w pracy, bądź na codzień... dla większości byłyby śmiertelne, a niektórzy wychodzą z nich praktycznie bez szwanku? Czy nie wydało wam się dziwne to, że ktoś, kogo znacie przez wiele lat nagle znika i okazuje się, że przenosi się na drugi kraniec globu?

Zabawne historie, cudowne szczęście, przypadki losu. No cóż, nie.

Część grup żyje pośród was. Macie z nimi do czynienia na ulicy, w szkole, pracy...

Część z nich po prostu uznała, że chce się zasymilować i żyć w zgodzie ze swoim poprzednim życiem, oczywiście mając sporą dozę rozsądku i uwagi na to, co robią, przy kim i kiedy.

Wyobraźcie sobie sytuację, gdzie zostajecie zaczepieni na ulicy przez pięciu, bądź sześciu dresików i mimo tego, że nie stanowią dla was żadnego zagrożenia to ruszają na was...

Młode wilkołaki, niestety średnio nauczone[bądź po prostu źle dobrane, jak to często się zdarza] roznoszą taką grupę na strzępy...co stanowi nie lada problem, bo całą sprawę trzeba zatuszować... No bo jak wytłumaczyć opinii publicznej, że sześć osób zostało brutalnie zamordowanych przez nieznanego sprawcę będącego na wolności[och,ta panika...], bądź to, że ciała mają na sobie wgniecenia jak po pięciokilowym młocie, a dodatkowo rozszarpane jak po cięciu nożem? Tak głupie sprawy powodują często lawinę wydarzeń-jeśli wszystko pójdzie w dobrym kierunku, to sprawa ucicha, zostaje odpowiednio zmanipulowana, a opinia publiczna szybko zapomina, bądź w ogóle się nie dowiaduje, bo jesteście przyzwyczajeni do "wypadków samochodowych", w których ginie cała rodzina, nieprawdaż? Nigdy nie zwrócilibyście większej uwagi na to, że auto zapaliło się podczas jazdy, wszystkie ciała niemal doszczętnie spłonęły, a kilka osób umarło. Cóż, nastały takie czasy, gdzie taka śmierć nie jest niczym niezwykłym.

Przyjmijcie założenie, że macie ludzi, szamanów, duchy, wilkołaki, szarlatanów, którzy nazywają siebie łowcami i pięć innych, odmiennych istnień. Czy czulibyście się bezpieczni i moglibyście kiedykolwiek czuć się spełnieni, mając na uwadze to, że tak naprawdę nie stanowicie dla pozostałych grup nic więcej niż...pożywienie, rekrutów, niewolników?

Czy moglibyście poczuć się spełnieni, przeżyć spokojnie życie, gdybyście wiedzieli, co tak naprawdę dzieje się wokół was?

Część z tego, co w mediach nazywane jest kataklizmami, bądź aktami terroryzmu...cóż, jest po prostu walką o terytorium, przetrwanie, wpływy.

Wyobraźcie sobie to, że wasza walka o karierę, pozycję i pieniądze...tak naprawdę jest bezcelowa i nic niewarta.

Sześć lat mija od mojego poprzedniego życia i w dalszym ciągu nie rozumiem tej pogoni. Wcześniej też jej nie rozumiałem. Skupiłem się na świecie wokół mnie, próbie poznania.

Stanowiło to nie lada wyzwanie, gdyż urodziłem się w zwykłej rodzinie, bez żadnych predyspozycji...ale moje samodoskonalenie, poszukiwanie i zdobywanie wiedzy zainteresowało kilka grup i po kilku latach stało się.

Wiązało się to z wieloma wyrzeczeniami, a sam tak naprawdę nie wiedziałem, na co się piszę.

Ból podczas..."przemiany" jest czymś tak ogromnym, że mimo upływu lat w dalszym ciągu przechodzą mnie ciarki, mimo tego, że pamięć z "poprzedniego życia" wydaje mi się tak nieostra.

Każda z istot pozaludzkich[bądź międzyludzkich] ma swoje atuty, ma swoje słabości i cele... i zazwyczaj swoja własna wola nie jest zakłócana w większym stopniu...jeśli sobie na to zasłużysz.

Nie wierzcie w bajki. Nie wierzcie w śmieszne podania szarlatanów. Nie gońcie przed siebie, usiądźcie, zastanówcie się i rozmyślajcie. Wierzę, że chociaż część z was rozważy, co ma zamiar zrobić ze swoim życiem.. i jeszcze jedno, nie bądźcie ignorantami.

Jesteśmy wszędzie...a jeśli komuś wydaje się, że coś mu się należy...cóż. Nie. Osoby doświadczające "zdarzeń paranormalnych" są zazwyczaj obserwowane.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Frosaw, to co napisałeś jest prawdą, ale tylko po części. Nie wiem czy na prawdę jesteś wilkołakiem czy trollem a może chorym człowiekiem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wybrałam tak więrze bo są jakieś fakty na świecie... Bo skąd się to niby wzięło? Hmm? To nie przypadek... Pożarem, chciałam być jednym znich może kiedyś się uda 😉 pożyjemy zobaczymy... Ale mam pytanko... JAK WY WILKOLAKI NAUCZYLISCIE SIĘ PANOWAĆ NAD PEŁNIĄ? TO MUSIAŁO BYĆ STRASZNE...  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz