Straho

My - dzieci "bogów"

19 postów w tym temacie

Artykuł mojego autorstwa

Każdy zna teorię ewolucji Darwina – mozolne udoskonalanie się gatunku na przestrzeni milionów lat za sprawą naturalnej selekcji. Słabo przystosowane gatunki były eliminowane przez przeróżne czynniki – dały się upolować. Te które nie dały się upolować przekazały swe geny wydając na świat potomstwo.

Teoria ewolucji ma jednak wiele niedociągnięć. Darwin głosi, iż człowiek pochodzi od małp. Przyjrzyjmy się owej teorii. Historia ewolucji człowieka znana jest po przez znaleziska archeologiczne. Historia małp, od których pochodzi gatunek Homo Sapiens znana jest przypuszczalnie od 25 milionów lat. Jak zauważa Oscar Kiss Maerth małpy te były do siebie zupełnie podobne. Ich rozwój przebiegał zgodnie w ramach toku naturalnej ewolucji, a pośród nich nie zaznaczył się żaden znaczący postęp. Krótko mówiąc, między nimi nie znajdowała się żadna inna „super rasa” małp.

Objętość mózgu tych małp wynosiła 400 cm3, do dnia dzisiejszego ich objętość wzrosła o zaledwie 10%. Wszystkie żyjące do dnia dzisiejszego gatunki małp człekokształtnych; goryle, szympansy czy orangutany pozostały w tym samym, niezmienionym wręcz stopniu rozwoju co przed milionami lat.

Jak zaznacza Mearth, zdarzył się jeden jedyny wyjątek. Pewien gatunek przed milionami lat wszedł krótko mówiąc na inną ścieżkę życia. Objętość mózgu ów outsiderskiego gatunku małp w przeciągu dwóch milionów lat wzrosła z 400cm3 do 1400cm3! Natomiast inteligencja tego gatunku zaczęła wzrastać wielką, bez precedensową szybkością. Tutaj rodzi się pytanie – dlaczego tamte małpy nie ewoluowały? Droga ewolucji dotyczy przecież wszystkich gatunków żyjących.

Według Meartha dowodem, który przemawia przeciwko teorii ewolucji jest; utrata owłosienia i zanik sygnałów seksualnych oraz nadwyżka inteligencji, która w owym czasie tak naprawdę nie była tak bardzo potrzebna do przetrwania. Ponadto wzrost inteligencji nastąpił w tym samym czasie, w którym ów gatunek inne ważne dla życia fizyczne właściwości.

Skąd więc wziął czy pojawił(?) się nasz gatunek Homo Sapiens? Na jego temat wiadomo jednak tyle, że pojawił się oko 40 000 lat p.n.e. zaludniając od razu wszystkie trzy kontynenty Starego Świata. Rozwój ich kultury oraz cywilizacji był już wysoko rozwinięty. To dziwi gdyż człowiek neandertalski żył w latach 150 000 – 50 000 p.n.e., a Homo Sapiens pojawili się 35-40 000 lat p.n.e. To mało czasu jak na naturalny tok ewolucji.

Skąd więc tak szybki rozwój? Pewien Szwedzki publicysta Dänken wysunął hipotezę szczepienia. Szczepieni to miało polegać ingerencji w kodzie DNA. Według jego teorii przybysze z kosmosu posłużyć się mogli szpikiem kostnym, stąd także może brać się biblijny ślad mówiący o wyjęciu żebra z ciała Adama i stworzeniu z niego Ewy.

Według Dänkena pewne dowody świadczą o tym, że obcy odwiedzili nas nie jedno a nawet dwukrotnie. Dokonanie pierwszej zmiany w kodzie DNA miało miejsce około 40 000 – 20 000 lat p.n.e. Eksperymentowi poddano wtedy niewielką ilość osobników. Powtórne zjawienie się przybyszów z kosmosu miało mieć miejsce w latach około 7000 – 3500 lat p.n.e. pod pretekstem krzyżowania się nowego gatunku ze złym gatunkiem, w tym przypadku ze złym małpoludem. Możliwe, iż to wydarzenie było powodem powstania opowieści o grzechu pierworodnym.

Ślady owego faktu zostały rzetelnie zapisane w opowieściach religijnych wielu ras – wszędzie odnaleźć możemy teksty o bogach schodzących na ognistych arkach. Dokładny opis zejścia takiej arki odnaleźć można w proroctwie Ezechiela

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tego wynika, że przybysze z kosmosu wcale źli nie są i na pewno nie chcą przejąć naszej planety.

Gdzieś już czytałam, że "kosmici" nie raz, nie dwa, ale wielokrotnie ingerowali w Nasze życie, pomagając nam i kierując Nas na właściwy tor, żebyśmy udoskonalali swoją cywilizację.

Obiło mi się również o uszy, że mogli ONI mieć coś wspólnego z "wyginięciem" kultury Majów, ponieważ żadna cywilizacja nie może zniknąć ot tak.

Cyba nawet czytałam to tutaj, na ZP, ale to baardzo stare posty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jakiś czas temu dyskutowaliśmy na sb o teorii ewolucji m.in. i ja nadal upieram się przy stwierdzeniu, że człowiek od małpy nie pochodzi, a jest i był całkiem osobnym gatunkiem!!!

co do tego, że rzekomo kosmici nas odwiedzali czy odwiedzają...kto wie, może tak samo ileś setek czy milionów lat temu jakaś Inwazja była na Ziemię zaraz po tym, jak została zniszczona ich planeta i stąd znalazł się człowiek na ziemi...tego nikt nie wie, to są jedynie hipotezy ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie jest przypadkiem, że wszystkie przed-starożytne podania mówią w zasadzie to samo, że jesteśmy, że tak to określę produktem ''bogów'', których trzeba tylko poprawnie zdefiniować, tak samo jak to, że nie są one fikcją.

Jesteśmy tutaj na tych samych zasadach co zwierzęta, więc dlaczego one mają od urodzenia tzw. instynkt, którego przykładem może być chociażby przeczuwanie nadchodzących naturalnych katastrof, a my nie, czyżby rozwój miał iść w stronę odcięcia się od swojego środowiska?

Oczywiście, rozwój cywilizacji prowadzi za sobą zmianę otoczenia, w którym żyjemy i już od dawna nie żyjemy w zgodzie z tutejszą naturą, można powiedzieć, że na przestrzeni wieków dokonywaliśmy złych wyborów, ale w mojej opinii to nie wszystko.

Nie jesteśmy kompatybilni z tym środowiskiem, ponieważ znaczna część naszych genów pochodzi z zupełnie innego świata, pradawne hominidy ''kupiły'' większą inteligencję w zamian za swoje połączenie z naturą, które teraz co prawda jest do odzyskania w mniejszym lub większym stopniu, ale należy to do rzadkości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Od pewnego czasu zaczytuję się w literaturze pewnego człowieka, mianowicie jest nim Erich von Daniken. Szczerze polecam jego książki. Ten człowiek opisuje w nich wpływ kosmitów na rozwój naszej cywilizacji. Między innymi to, iż " bogowie" przybywali na naszą planetę już za czasów starożytnych cywilizacji, o czym świadcza niektóre wzniosłe budowle ( piramidy w Egipcie, Stonchenge, itp), czy rysunki na skałach, wiele wykopalisk archeologicznych.

Nazywa " bogami" prawdopodobnych kosmonautów, przemierzających lata świetlne z innych ukladow slonecznych, by przekazać ówczesnym, prymitywnym ziemianom wiedzę na przeróżne praktyczne tematy. Jest jego teorii bardzo wiele w jego książkach- polecam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Od pewnego czasu zaczytuję się w literaturze pewnego człowieka, mianowicie jest nim Erich von Daniken. Szczerze polecam jego książki. Ten człowiek opisuje w nich wpływ kosmitów na rozwój naszej cywilizacji. Między innymi to, iż " bogowie" przybywali na naszą planetę już za czasów starożytnych cywilizacji, o czym świadcza niektóre wzniosłe budowle ( piramidy w Egipcie, Stonchenge, itp), czy rysunki na skałach, wiele wykopalisk archeologicznych.

Nazywa " bogami" prawdopodobnych kosmonautów, przemierzających lata świetlne z innych ukladow slonecznych, by przekazać ówczesnym, prymitywnym ziemianom wiedzę na przeróżne praktyczne tematy. Jest jego teorii bardzo wiele w jego książkach- polecam.

Kosmici, przybysze z innych planet, Obcy.... itd.

To bajka dla mas, których uwagę stara się tym przykuć.

Skoro czytasz, to powinnaś wiedzieć.

To Istoty z Innych Wymiarów Egzystencji, które starają się nam pomóc jak najmniej inwazyjnie, ponieważ szanują naszą wolną wolę.

Najpierw byli Oni, a potem byliśmy my.

To rdzenni mieszkańcy Ziemi i tej rzeczywistości.

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Daniken może mieć rację w tym, że nasza Ziemia kilkakrotnie już pozbawiana była życia, a ono odbudowywało się na nowo i od podstaw, że w przeszłości wydarzały się tu wielkie katastrofy, będące przyczyną nieudolności zamieszkałych tu cywilizacji, nie potrafiących żyć w zgodzie z całością istnienia, olbrzymiej struktury złożonego Wszechświata.

Dla mnie byłaby to przestroga, że taki sam scenariusz możemy powtórzyć i nie będzie to kara boska, a spowoduje znowu nasza własna nieudolność współgrania i rozumienia istoty rzeczy.

Podróżując Doliną Kaszmiru odkrył tam porozrzucane fragmenty zaszklonych skał, jakby rzeczywiście poddanych tak wielkiej temperaturze i powiązał fakty z cytatem z Mahabharaty świętej księgi Indii. "Było tak jakby wszystkie żywioły urwały się z uwięzi. Słońce zataczało koła, świat pogrążył się w gorączce osmalony żarem broni... Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tak strasznej broni(!) i nigdy o takiej nie słyszeliśmy.."

"Zaryczało niebo i ziemia mu odpowiedziała. Zajaśniała błyskawica i buchnął w górę ogień. Pociemniało i ogień zgasł. Wszystko co zostało trafione błyskawicą, obróciło się w popiół"- To cytaty sumeryjskiego eposu Gilgamesz umieszczone w książce Danikena "Śladami Wszechmogących"..

Można pomyśleć nawet jak wskazuje historia Noego w Biblii, że słynny potop rzeczywiście zaistniał, choć my źle datujemy tę opowieść. Te wyłuskane wiadomości mogły pochodzi, nawet z bardzo odległej epoki istnienia naszej ziemi i życia na niej, a nie powstały parę tysięcy lat temu, jak zwykło się uważać.

Czy katastrofy naturalne powoduje człowiek?- Oczywiście zauważcie jak nieudolne traktowanie ekosystemu wpływa na pogodę. Czy o fizycznym zdrowiu decyduje człowiek?- zauważcie jak wpływa na organizm zmodyfikowana żywność, sztuczne jedzenie odzież, używki.

Czy o własnym rozwoju świadomości decyduje człowiek? I wreszcie czy przez swoją wolną wolę to nie on sam wybiera ścieżkę dobra lub zła, wściekłości, nienawiści, wojny, lub miłości i pokoju?

Wszystko niestety jest ściśle ze sobą powiązane, za wszystko odpowiedzialne, a zależy od tego jak pociągniemy za sznurki, nie ma jednej sytuacji bez przyczyny, jednego zdarzenia bez konsekwencji i należy zadać sobie pytanie- czy człowiek z tą okrojoną swoją świadomością w ogóle nadaje się do zarządzania światem.

"Kosmici, przybysze, obcy"?- Fałszywe zrzucanie z siebie odpowiedzialności na innych najlepiej nieokreślonych i nieznanych.

"Najpierw byli oni, potem my"- nie ma żadnego najpierw, ani potem- wszystko dzieje się na raz, wszystko żyje i trwa, jest zawsze. To jest prawo , ścisłe i zależne od ogromu kosmicznego istnienia, jego złożonej struktury i powtarzalności sekwencji. Porównałabym to do ogromnej ilości pary, z której potrafią tworzyć się krople, które potem znowu wyparują i powtórzą ten sam proces. To kropla uważa, że ma swój czas przeszłość i przyszłość, choć ulega tylko przetwarzaniu i wciąż wraca do początku. I będzie kroplą, brudnej, brudnej wody zanim nie przejdzie procesu oczyszczenia, sama nie doświadczy tego co ja oczyszcza. Wreszcie soldado już tak długo wałkujemy te inne rzeczywistości, wymyśliłam teraz, że może zapytam Cię tak- dlaczego uważasz, że te krople znajdują się wciąż w jednym miejscu, jakby nie było oceanu w ciągłym ruchu- olbrzymiego kosmosu, zmian miejsca położenia i przemian ze wszystkimi oddziaływaniami w nim i nań?

Wszystko według Ciebie kreci się wokół tej kropli i na niej skupia uwagę?

Wiadomym jest, że ta ziemia w końcu stopi się z resztą wód. To nie wokół tej kropli, tego punku, są inne rzeczywistości. Wszystko żyje, ma swoje miejsce , a nie ulatnia się w chmurach i ginie, jakby niektórzy chcieli. Co wreszcie bardziej Ci się podoba czysta źródlana woda, czy brudny staw? To do czego jesteś bardziej przywiązany?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wreszcie soldado już tak długo wałkujemy te inne rzeczywistości, wymyśliłam teraz, że może zapytam Cię tak- dlaczego uważasz, że te krople znajdują się wciąż w jednym miejscu, jakby nie było oceanu w ciągłym ruchu- olbrzymiego kosmosu, zmian miejsca położenia i przemian ze wszystkimi oddziaływaniami w nim i nań?

Ponieważ te krople nie mają odpowiedniej struktury, by móc zaistnieć gdzie indziej. Ponieważ te krople są zbyt ograniczone... bo same się bardzo często ograniczają.

Tylko zmiana swojej struktury, duchowej struktury pozwala na egzystencję w Wieloświecie, a to co jest obecnie takiej kropli dane, to zaledwie skrawek tego, co sobie morze wyobrazić.

Wszystko według Ciebie kreci się wokół tej kropli i na niej skupia uwagę?

Wiadomym jest, że ta ziemia w końcu stopi się z resztą wód. To nie wokół tej kropli, tego punku, są inne rzeczywistości. Wszystko żyje, ma swoje miejsce , a nie ulatnia się w chmurach i ginie, jakby niektórzy chcieli. Co wreszcie bardziej Ci się podoba czysta źródlana woda, czy brudny staw? To do czego jesteś bardziej przywiązany?

Wszystko wokół niej się nie kręci, jednak nie należy zapominać, że wszystko jest w niej, jak również ona jest we wszystkim w danej przestrzeni, do której ma dostęp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Drugi cytat świetny :D To jest sedno sprawy, nawet w najmniejszej części odbita jest całość, o tym świadczą cząstki elementarne zachowujące się, tak jak cały ogromny Wszechświat.

Dlatego co na ziemi to i w niebie, dlatego tym kim zrozumiesz, że jesteś, tym będziesz w tej całości, jesteśmy tu obrazem i odbiciem Siebie w skali mikro.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Drugi cytat świetny :D To jest sedno sprawy, nawet w najmniejszej części odbita jest całość, o tym świadczą cząstki elementarne zachowujące się, tak jak cały ogromny Wszechświat.

Dlatego co na ziemi to i w niebie, dlatego tym kim zrozumiesz, że jesteś, tym będziesz w tej całości, jesteśmy tu obrazem i odbiciem Siebie w skali mikro.

A pierwszy Ci się nie podoba ? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak :D - w sumie mówimy tym samym językiem, tylko pierwszy wpis jest już wałkowany kilkakrotnie, a druga uwaga trafieniem, z tych wniosków w sedno.

Zmiana struktury duchowej pociąga za sobą całą resztę, śmiem twierdzić, że nie tylko odpowiada za połączenie z odpowiednim jej miejscem, ale także wpływa na kształtowanie wyglądu ciała i obrazu w głębszej rzeczywistości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zmiana struktury duchowej pociąga za sobą całą resztę, śmiem twierdzić, że nie tylko odpowiada za połączenie z odpowiednim jej miejscem, ale także wpływa na kształtowanie wyglądu ciała i obrazu w głębszej rzeczywistości.

Jak również powoduje zwiększenie dostępu czasoprzestrzeni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiększa zasięg emisji i odbioru fal. Świat dobrze ilustruje i obrazuje natura informacji, prawa które w niej istnieją i zostały już częściowo odkryte przez naukę. Zauważ jak w bardzo szybko postępuje ten proces odkrywania reszty wiedzy przez ludzi. Obraz w 3D, holografia, kopiowanie obiektów w 3D. Przepowiadane, staje się faktem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Powiększa zasięg emisji i odbioru fal. Świat dobrze ilustruje i obrazuje natura informacji, prawa które w niej istnieją i zostały już częściowo odkryte przez naukę. Zauważ jak w bardzo szybko postępuje ten proces odkrywania reszty wiedzy przez ludzi. Obraz w 3D, holografia, kopiowanie obiektów w 3D. Przepowiadane, staje się faktem.

W tym sęk, żeby za postępem mogła dogonić duchowość.

Jest duże ryzyko, że tak się nie stanie, jednak zostaje ono podjęte w myśl zasady, że nie można stać w miejscu i należy starać się dążyć do rozwoju.

Zwiększyć swój rozwój można poprzez pomoc innym i to jest w tej rzeczywistości realizowane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Stąd stawiając na mechaniczny postęp można tworzyć tylko zabawki, w których nie ma ducha, nie ma życia. Dopiero połączenie duchowości z wiedzą, zjednoczenie jej z umysłem i rozumem staje się początkiem drogi w okrywaniu o nas, o istocie naszego jestestwa prawdy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Stąd stawiając na mechaniczny postęp można tworzyć tylko zabawki, w których nie ma ducha, nie ma życia. Dopiero połączenie duchowości z wiedzą, zjednoczenie jej z umysłem i rozumem staje się początkiem drogi w okrywaniu o nas, o istocie naszego jestestwa prawdy.

To początek odkrywania nas i naszych możliwości, które mogą być sukcesywnie zwiększane i mogą być nieograniczone....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Także daje refleksje jak postępuje ten rozwój patrząc z perspektywy obejmującej całość- uznawane za bogów istoty przerażające nas swoim wyglądem, próby z nimi kontaktów i połączeń, co jest możliwe bo przeszłość wszak nadal istnieje- jest w archiwum pamięci, zamiast kroczenie naprzód, według mnie staje się cofaniem, a nie szukaniem drogi do obiecanego "Raju".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przeraża nas przeważnie to, czego nie rozumiemy, jest tak bardzo inne od nas i do tego nie mamy nad tym kontroli, a do tego jeszcze jest inteligentne.... to jest rzeczywiście dla wielu wtedy podstawa do strachu. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak, do tego należny dodać jeszcze istnienie wielu możliwości nakładania się informacji, nakładanie fal tworzących zakłócenia i wytwarzanie nam fałszywego odbioru obrazu, w czym bardzo często człowiek zaczyna się gubić nie widząc drogi wyjścia i nie wiedząc co tak naprawdę się dzieje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz