• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
Serbski

Fragment wywiadu z jasnowidzem

5 postów w tym temacie

Fragment wywiadu z jasnowidzem z Człuchowa (za onet.pl):

Wszystko, czyli kolejne zwłoki. Nie przygnębia pana ta praca?

Każdy trup to jest piękne przeżycie! Oni żyją! Kiedy będę umierał, mogę się wstydzić wielu rzeczy, ale nigdy swoich trupów. Te moje trupy będą mi dawały cień nadziei na to, że po śmierci nadal istniejemy, czymkolwiek to istnienie jest.

Skąd ta nadzieja?

Stąd, że one do mnie mówią. W ostateczny i nieodwołalny sposób przekonała mnie o tym historia sprzed zaledwie roku. Przyjechali do mnie państwo w średnim wieku z Olsztyna. I mówią: „Proszę pana, jakieś półtora tygodnia temu zaginął nasz syn”. To był luty, straszne mrozy, a on wyszedł z bloku w kapciach zapalić papierosa. Jak zszedł, tak i zniknął. Siadam, robię wizję i mówię: „Wasz syn nie żyje i jest w rzece Łyna”. A oni na to, że Łyna jest oddalona od nich o kilka kilometrów, jak on mógł tam dotrzeć w kapciach? Odpowiadam, że nie wiem jak to możliwe, wiem tylko tyle, że koło Łyny jest mała stumetrowa uliczka, Artyleryjska, przy której stoi tylko jakaś szkoła i w Łynie przy tej uliczce jest ich syn. Na drugi dzień 40 policjantów poszło w to miejsce szukać ciała. I znaleźli je! Tylko był jeden mały problem: to było ciało siostry zakonnej, 71-letniej Marii Uberman. Gazety się rozpisywały, że Jackowski znalazł ciało, ale nie to. Takiego numeru jeszcze w życiu nie miałem.

A co z ciałem chłopaka?

Trzy dni później w drzwiach widzę tych samych rodziców. Przychodzą z jakąś wiarą, bo w końcu coś znalazłem. Oni mieli nadzieję, że ten chłopak żyje, ale może doznał amnezji. Wziąłem te rzeczy jeszcze raz i znowu zacząłem się koncentrować. I wyszło mi, że chłopak nadal jest w Łynie, tylko nie w tym miejscu. Półtora kilometra dalej znajduje się inna mała uliczka, Radiowa, przy której stoi mały mostek. 35 metrów od tego mostka pod prąd jest ciało chłopaka. Nurek nawet nie musiał schodzić do wody, ponieważ, ciało było widoczne ze skarpy.

Gdzie w tym dowód, że zmarli mówią?

Zaraz panu powiem. Długo analizowałem tę sprawę. Okazało się, że chłopak zaginął dwa dni przed zaginięciem siostry zakonnej. W miejscu, w którym się utopił była skarpa, po której siostra podobno lubiła spacerować. Najprawdopodobniej zauważyła ciało, być może wydawało jej się, że chłopak żyje i chciała mu pomóc. Zaczęła schodzić w jego kierunku, skarpa się osunęła, kobieta wpadła do wody, nastąpił szok termiczny i tragedia gotowa.

A skąd wzięło się tam ciało chłopaka?

Policja twierdzi, że to było samobójstwo, a ja, że morderstwo, bo z moich rozmów z rodzicami wynikało, że chłopak nie miał żadnych powodów, by odbierać sobie życie.

A ja wciąż nie rozumiem, dlaczego to ma być dowodem na to, że zmarli mówią.

Dowód polega na tym, że ja na podstawie rzeczy chłopaka najpierw znalazłem osobę, która chciała mu pomóc. Jeżeli po śmierci życie się kończy, to ten chłopak nie mógł wiedzieć, że ktoś utopił się z jego powodu. A jednak przekazał mi tę informację. Dlatego właśnie jestem pewien, że zmarli mówią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Muszę przyznać, że ciekawy ten wywiad. A ja wciąż nie rozumiem, dlaczego zmarli mają nie mówić- tak w odpowiedzi do autora tej krótkiej relacji. Otóż- mówią, wiedzą i potrafią bez okularów wskazać winnych, a to ci niech nie myślą, że jest inaczej. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Trzeba zawsze pamiętać o tym, że rozmowa z Nimi nie jest zwykłą rozmową. Są wizje, symbole, znaki, przekazy w snach i przekazy myśli, a także przekazy emocji.

W powyższym przekazie mamy wizje.

Mam wrażenie, że nie tylko taki był tam ten przekaz.

Tym bardziej, że od razu Jackowski nie odnalazł tego chłopca.

Często jest tak, że osoba tego doświadczająca, nie mówi wszystkiego, tylko daje możliwie szybko odpowiedzi na pytania. Myślę, że to miało miejsce w tym wywiadzie.

Wcale się nie dziwie, bo nieraz robią takie wywiady osoby, którym nie warto mówić więcej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Warto jest mówić, a nawet wskazywać na wszystkie szczegóły, bo temat ten obrósł w wiele faktów i mitów do nich, a ogólnie ludziom jest nieznany. Oczywiście jeśli mamy podejrzenia, że i tak, to co będzie powiedziane, zostanie wyśmiane, przetworzone, przeinaczone, czy potraktowane wybiórczo, wtedy nie wskazane jest, nawet udzielanie w ogóle takiego wywiadu. Oczywiście jeśli się nie ma w zamiarze jakiegoś rozgłosu, czy innych korzyści w tym, a z takiego sprawiedliwego, szczerego punktu widzenia chce się go udzielić. Co do tego "nie jest zwykłą rozmową"- nie jest w tym przypadku, co nie znaczy, że taką nigdy być nie może, w znaczeniu takim, że doskonale słyszy się wzajemnie, widzi i jest wymiana zdań, a sytuacja tylko może być niezwykła, lub to co usłyszymy. Ja jeszcze raz podkreślę "Oni mówią".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wywiady z jasnowidzami to wg. mnie jeden z tych ważniejszych i bardziej kluczowych dowodów na "życie po życiu" jednak mało kto bierze je pod uwagę, sceptycy znaczy. A co do samego wywiadu...Jasnowidz ma rację, oni mówią i wiedzą wiele więcej niż my. W końcu są na wyższym etapie niż ludzie, po raz kolejny wrócili do "domu". Ten przykład pokazuje jak ciekawym jest sam temat jasnowidzenia i jak powinno się go używać, bo kryminalistyka poszłaby w wiele wyższy poziom i wierzę, że duży odsetek spraw tego typu zostałby rozwiązany. Niestety, sceptycy mają swoje racje..

Po znaku interpunkcyjnym stawiaj spacje. Romek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz