Rozanegra

Niepokój na widok pewnych ludzi

8 postów w tym temacie

Wiecie skąd może się brać uczucie silnego niepokoju, jakiegoś takiego poruszenia wewnętrznego na widok pewnych ludzi? Pierwszą taką osobą był facet, którego przez kilka miesięcy widywałam w swojej miejscowości z 10 lat temu. Z wyglądu był nawet niebrzydki, wiek ok. 30 lat, zawsze porządnie ubrany, włosy zadbane ciemne. I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że jak pojawiał się np. w sklepie a ja stałam w kolejce to doznawałam uczucia lęku, niepokoju i włosy stawały mi dęba z tyłu nad szyją i miałam gęsią skórkę na rękach. Potem powtórzyło się kilka razy jeszcze z innymi ludźmi (choć zdaje mi się, że byli to wyłącznie mężczyźni), nawet nie ma znaczenia czy spotykam tego kogoś na żywo czy np. zobaczę na filmie. Domyślam się, że ma to związek z aurami tych osób, ale nie wiem co i jak dokładnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z aurami może być związek jak najbardziej, ale zastanawia mnie to, że aktorów z filmów też tak odbierasz. Pierwszy raz się z tym spotykam. Może coś z karmą do przepracowania masz. Pierwiastek męski?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem pewnie obejrzałaś jakiś horror i jest w tobie od tego momentu jakiś taki niepokój wewnętrzny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rzadko oglądam horrory, bo nie lubię, chyba mogłabym je na palcach policzyć ;p

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rozanegra- piszesz, że są to prawie wyłącznie mężczyźni- masz jakiś uraz psychiczny, byłaś skrzywdzona przez jakiegoś? Może być tak, że każdy szczegół w podobieństwie do tej osoby, która nas skrzywdziła, w innych osobach dostrzeżony zaraz wywołuje taką reakcję odrzucania tego typu osób, lub niepokój. Jest też intuicyjne wyczuwanie złej energii, innej od naszej - pojawia się chłód zimno, niepokój, bo odrzuca nas inna jej wartość, przeciwna do naszej. To na tej samej zasadzie, jak do jednych może natychmiast nas przyciągać a do innych wręcz przeciwnie, "szuka swój swojego". :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytałam, że w wypadku zagrożenia, organizm wysyła sygnał w postaci gęsiej skórki, ale często go ignorujemy, jak to bywa przy napaściach. Pozdrawiam!!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja miałam takie zdarzenie, kiedyś wracałam przez miasto ze spotkania z przyjaciółką, to był wieczór-ciemno nie było, dopiero powoli zaczynało się ściemniać. Szłam i w pewnym momencie z przeciwnej strony szedł jakiś chłopak, ale gdy spojrzałam w jego oczy to na maksa się przeraziłam. Widziałam w nich dosłownie zło, były bardzo nieprzyjemne, on szedł tak jakby na mnie, ale go ominęłam, bo czułam, że jeśli na mnie wpadnie, albo coś w tym rodzaju to może nie być najlepiej...Nigdy czegoś takiego nie czułam do nikogo (nawet jeśli dana osoba czuła do mnie niechęć), ani nie widziałam takiego zła w oczach...Szczerze mówiąc odczuwałam strach przez dłuższą część drogi do domu, a do domu mam z deptaka niezły kawałek...Do tej pory nie wiem i nie potrafię tego wyjaśnić. Ale gościa i jego złych oczu nie zapomnę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Też czasami mam takie poczucie niepokoju, ale to chyba instynkt. Od dziecka byłam wyczulona na ludzi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz