• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
Kupczan

Dusza i jej interpretacje w czasach pierwotnych

13 postów w tym temacie

Wiara w życie pośmiertne jest ściśle związana z wiarą w istnienie duszy. Wypływa ona z przekonania, iż człowiek składa się nie tylko z ciała, ale i z "czegoś" nieśmiertelnego, zwanego zwykle duszą, duchem, itp. Ten właśnie niematerialny składnik ma posiadać właściwość nieśmiertelności, to znaczy istnieć wiecznie mimo śmieci materialnego ciała ludzkiego.

Skąd powstała wiara w duchy i dusze??

Naukowe badania wykazują, że powstała ona kilkadziesiąt tysięcy lat temu, kiedy walka człowieka o byt była była jeszcze przede wszystkim walką z otaczającą przyrodą.

Człowiek pierwotny posiadał wówczas narzędzia bardzo prymitywne i mało zróżnicowane, zdobywając pożywienie głównie przez polowanie na zwierzynę i zbieranie owoców oraz nasion jadalnych, bulw, korzeni, itp.

Życie ludzi pierwotnych było nieustanną walką z przyrodą o możliwość istnienia i rozwoju.

Nierówna była ta walka z potężnymi siłami przyrody: drapieżnymi zwierzętami, potęgą żywiołów, brakiem pożywienia i wody, przemożną siłą mrozu, potęgą promieni słonecznych, które w krajach tropikalnych mogą nawet zabić człowieka.

Słabo uzbrojony był człowiek pierwotny do tej walki. Mizerne były jego prymitywne narzędzia zrobione z pałek, kamieni,rogu i kości. Bezradne i bezsilne były gromady ludzkie, które swoją działalność przeciwstawiały potężnym siłom przyrody. Świadomość społeczna nie znajdowała na początku swego rozwoju istotnych różnic między człowiekiem a przyrodą. Bo też nie było ich jeszcze tak wiele. Dopiero doskonalone dzięki pracy pokoleń narzędzia, pozwalające stopniowo opanowywać przyrodę, tworzyły te istotne różnice, wynosząc człowieka ponad pewne zjawiska

W ciągu setek tysięcy lat ludzie byli przekonani, że są takimi samymi zwierzętami jak te, na jakie polują. Byli przekonani, że zwierzęta lub ich przedmioty w postaci ludzkiej i na odwrót, ludzie w zwierzęcej. Ślady tych wierzeń spotykamy i dziś w baśniach ludowych w postaci zamiany ludzi w wilkołaki, upiory, zmory, itp.

Pamiętać musimy przy tym, że życie człowieka już od samego zarania było życiem społecznym. Wspólne było zdobywanie żywności, rozpalanie ognia, wspólny wyrób narzędzi służących do zdobywania żywności, wspólne zaspokajanie wszystkich potrzeb bytu ludzkiego. Tylko dzięki tej bardzo ścisłej wspólnocie możliwe było, że taka słaba istota jak człowiek potrafiła przeciwstawiać się potędze żywiołów przyrody i nie tylko utrzymywać przy życiu, ale i zwyciężać przyrodę.

Człowiek oddziałuje na świat, ale i świat oddziałuje na człowieka. Oddziałuje sam rodzaj wykonywanej pracy, otoczenie innych ludzi, ogólne warunki bytu, zjawiska społeczne.

W społeczeństwie pierwotnym gromada ludzka działała, to: zabijała zwierzęta, i zbierała owoce roślin, aby zaspokoić głód, rozniecała ogień i zdobywała opał, aby się ogrzać, zbierała kamienie pewnego kształtu i starała się uczynić przedmioty wygodniejsze w życiu - to znaczy wytwarzała pierwsze narzędzia, aby dopomóc sobie w swej działalności. Ale też i przedmioty, zwierzęta, i zjawiska przyrody oddziaływały na ludzi, na ich byt. To oddziaływanie rzeczy i zjawisk istniejących poza gromadą ludzką, w przyrodzie, ludzie pierwotni odczuwali jako przeciwstawną im siłę, którą musieli pokonywać.

Kamień spadający z góry porusza się "jak żywy", a więc działa podobnie jak poruszający się człowiek. Ludzie świadomie, z określonym celem zdobycia żywności, napadają i zabijają zwierzęta, ale i niektóre drapieżne zwierzęta napadają człowieka. Deszcz zalewa ognisko jak gdyby celowo, świadomie chciał zgasić to właśnie ognisko.

Ludzie pierwotni nie odróżniali działalności sił otaczającej ich przyrody (będąc sami częścią tej przyrody) od swojej własnej działalności. W zjawiskach przyrody widzieli przede wszystkim działanie wpływające na samych ludzi, działanie podobne do mniej lub więcej świadomego, celowego działania ludzi.

W tym działaniu pozostawał człowiek w codziennej praktyce również i przerwanie działania. Jego ostateczne i nieodwracalne zakończenie: ŚMIERĆ.

Zabite zwierzę lub człowiek, który zginął w oczach swojej gromady w walce z drapieżnikami albo żywiołami przyrody, przestawał się poruszać, działać. Zjawisku śmierci - najczęściej w ówczesnych warunkach bytu gwałtownej - towarzyszył upływ krwi, ustanie oddechu. Nie znając budowy i praw działania organizmu ten zewnętrzny objaw za samą treść zjawiska. Z upływem krwi, z oddechem w przekonaniu pierwotnych ludzi uchodziło z ciała to, co powodowało działanie. Uchodził więc drugi "człowiek", "drugie zwierzę". W przekonaniu pierwotnych ludzi wtedy właśnie oddzielało się od ciała to, co powodowało poruszanie się, działanie człowieka lub zwierzęcia - jego dusza.

W swojej codziennej praktycznej działalności człowiek postrzegał fakty, które były dla jego słabo rozwiniętego myślenia niepojęte. Niejednokrotnie w czasie polowania nad rzeką czy jeziorem ludzie widzieli i zwierzę nad brzegiem, i jego odbicie w wodzie. Widzieli więc dwa zwierzęta, a upolowali tylko jedno. Drugie gdzieś znikało. Te naturalne zjawiska były niezrozumiałe. Wszytko to wywołało przekonanie, że świat jest podwójny, że każdy przedmiot istnieje jak gdyby w dwóch postaciach.

Pierwotny człowiek, jak potwierdzają wykopaliska - miał mózg jeszcze słabo rozwinięty. Dopiero przez praktykę działania swego własnego i swoich towarzyszy uczył się coraz sprawniej myśleć, dzięki czemu coraz bardziej rozwijał się mózg. Jednak słabo rozwinięty mózg potrafi zapamiętać postrzegane, przeżyte zdarzenia. Co więcej - potrafi wyobrażać je sobie.

Ludzie pierwotni, chociaż ich myślenie nie było jeszcze rozwinięte, potrafili wyobrażać sobie te przedmioty, z którymi najczęściej się stykali i które miały dla ich bytu największe znaczenie

Zdolność myślenia ludzi pierwotnych nie była jeszcze tak rozwinięta, by mogli oni pojąć, że obraz człowieka, zwierzęcia czy przedmiotu, który powstaje w ich pamięci, w myśli, jest jedynie i tylko działaniem mózgu. Pierwotni ludzie nie odróżniali pamięciowego obrazu powstającego jedynie w naszym mózgu od rzeczywistego materialnego przedmiotu. Oni stwierdzali jedynie fakt, że obok materialnych przedmiotów, równolegle spostrzegają jakieś zupełnie podobne przedmioty. Wytwarzało to więc przekonanie, że każda żywa istota, a nawet każdy przedmiot istnieje w dwóch postaciach: jednej uchwytnej, drugiej nieuchwytnej. To właśnie ta druga (nie dająca się ująć w ręce, zjeść) postać przedmiotu - jakbyśmy dziś powiedzieli: sobowtór przedmiotu - powodowała jakoby zdolność poruszania się działalność. To ona jakby uchodziła wraz z krwią wypływającej z rany lub oddechem umierającego człowieka czy ginącego zwierzęcia.

Ten myślowy obraz, wyobrażenie postrzeganych przedmiotów ludzie pierwotni nazywali duszą. Dusza wg ich wyobrażeń nie miała jednak nic wspólnego z jakimś niematerialnym lub nadprzyrodzonym duchem. Była ona uważana za drugi, taki sam przedmiot, jaki przedstawia. Wierzono, że jest materialna i śmiertelna, tak jak ciało, które wyobraża. Żyje dłużej, ale też umiera, jeśli jej nie karmić. Dlatego to w grobach sprzed tysięcy lat znajdujemy przedmioty, których używał zmarły, narzędzia, itp.

Za siedlisko duszy pierwotnie uważali krew lub piersi - gdyż życie wycieka z krwią i ulatuje z ostatnim oddechem, natomiast Eskimosi umieszczali duszę we włosach. Duszę wyobrażano sobie w najrozmaitszy sposób - w postaci podobnej do pająka, do wampira wysysającego krew żywym ludziom, do ognistej kuli wychodzącej nocą z ciała, do cienia lub odbicia wizerunku człowieka w wodzie, najczęściej jednak w postaci sobowtóra. Czasami także wyobrażano sobie duszę w postaci "ciepłego wiatru"

To tyle, mam nadzieję, że Wam się podobało.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No, artykuł nawet niezły. ALE Nie zatrzymywał byś się tylko na prehistorii. Ludzie teraz są dużo "mądrzejsi", więc mógłbyś jeszcze napisać coś na temat dzisiejszego rozumowania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisałem, jak ludzie rozpatrywali sprawę o duszy w prehistorii, to Ty możesz napisać jak to jest w dzisiejszym świecie :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tylko, że w tytule są słowa "na przestrzeni wieków", więc wszyscy spodziewają się opisu obejmującego zagadnienie do czasów dzisiejszych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przyznam, że nazwa tematu jest nie na miejscu, powinna się nazywać:

DUSZA I JEJ INTERPRETACJE W CZASACH LUDZI PIERWOTNYCH

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Właśnie, myślałem, że dowiem się coś ciekawego, a tu prehistoria, to na nic mi się nie przyda :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A wiedziałeś to wszystko co co napisałem??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz, no nigdy o tym tak nie rozmyślałem, ale gdyby się tak w to zagłębić to większość jest logiczna

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiec już wiesz, o interpretacji dusz w prehistorii, teraz ktoś może napisać art o czasach współczescych :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I nie dowiedziałem się czy człowiek władca tej Ziemi, ma w końcu dusze czy nie.? Czy to tylko abstrakcja pierwotnych bytów. :D Tak na marginesie, człowiek zaistniał 10,500,000 lat temu na tej Ziemi i to w jednym czasie zaistniało 5 ras, i każda z nich posiadała swoją oryginalną cechę lub inaczej to nazwać właściwość.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niektórzy wierzą w takie życie i nie trzeba ich wyśmiewać ani wytykać palcami.Tacy ludzie czują się w tej sytuacji ośmieszeni i zawstydzeni :oops:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Asamo011 wierzysz w istnienie duszy ?

Dla niektórych jest to tylko pojęcie abstrakcyjne, dla innych prawda. Czy duszę da się zmierzyć, zbadać?

Wiara w to, że człowiek posiada duszę istnieje od wielu setek tysięcy lat, jak nie więcej. Czy mamy dowody na to, że ona istnieje? Czy istnieje życie po śmierci? To pytanie rzeka, które zależy od poglądów danej osoby. Nawet mając dowody, druga strona może to obalić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pora spojrzeć na trzeźwo - po przeczytaniu tego artykułu wysuwam wniosek, że od dawna trapiło ludzi co jest po śmierci. Co do interpretacji duszy, to w dzisiejszych czasach również jest podobnie. Paradoksalnie można czuć się jak dziecko we mgle. Ktoś powie, że wiedza na ten temat jest zupełnie zbyteczna w obecnych czasach. A jednak to wszystko składa się w całość. Kwestia wiary jest ważna, choć można żyć również i bez niej. Nikt w sumie nie odpowie w stu procentach na pytanie co to jest dusza, bo nikt przecież nie wie do końca. Wśród mnóstwa bez sensownych wypowiedzi, przemyśleń ludzi, których nie mają pojęcia o tym co mówią można się pogubić. Samemu trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czym jest dusza i dlaczego wiemy tak mało o niej. Jeśli wszystko by było jasne od samego początku, to nie byłoby takiego wyzwania, nikt by się niczego nie nauczył, bo wszystko by było z góry jasne co robić. Tutaj właśnie powinno paść pytanie o sens życia, ale nie będę odbiegał od tematu. Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz