• Ogłoszenia

    • Ajka

      Poszukiwani redaktorzy od lutego 2018roku   10.01.2018

      Hej hej. Trzeba reaktywować nasze stare śmieci. Ogłaszam nabór na redaktorów. Szukamy dwóch osób, chętnych do tworzenia w wybranych działach, artykułów. Po okresie próbnym, macie szansę zostać moderatorem. Wasze zadanie będzie polegało na tym, żę dostajecie zlecenie i czas określony do zamieszczenia na konkretny, wybrany i nadany Wam temat w określonym dziale, na konkret artykuł. Zapraszam w wiadomościach do mnie chętne osoby z próbką treści do 250 znaków. Ajka ps- witam po trzech latach mojej nieobecności na forum. Żyję i nadal lubię kawę....
    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
Frangles

Co jest po śmierci.

192 postów w tym temacie

Niewiem czy był już taki temat, ale postanowiłem taki temat założyć. Jak coś to usunąć.

No a teraz przejdę do sedna. Jak myślicie co jest po śmierci?? Odradzamy się (reinkarnacja), idziemy do nieba... Czy macie inne teorie. Prosze o wypowiedzi.

Ja zastanawiałem się nad tym dość długo i uważam, że człowieka po śmierci czeka to w co wierzy. Na świecie jest wiele religi. Każda mówi o życiu po śmierci w inny sposób. Katolicyzm mówi że bdzie albo niebo albo piekło, opcjonalnie czyściec. Hinduizm (?) mówi że po życiu nastepóje kolejne (reinkarnacja). Indianie wierzyli że po śmierci trafią do krainy wiecznych łowów. Ateiści też mają jakieś wyobrażenie o tym co będzie po śmierci. Inne religie, szczepy jeszcze inaczej przedstawiały, życie po śmierci, każdy na swój sposób.

Wydaje mi się to logiczne, co o tym sądzicie??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie można sobie wyobrazić tego co jest po śmierci bo do spostrzegania świata potrzeba umysły a jak masz zrozumieć to co jest po śmierci bo do tego potrzebny jest mózg, może posiadamy dusze która gdzieś idzie po śmierci ale to całkiem inny stan niż każdy inny w życiu...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Temat był.

Co do różnych religii. Kiedyś słyszałem stwierdzenie, że wszyscy modlimy się do jednego Boga.

Za jakiś czas się dowiesz :)

Mam pytanie do Makbeta i polikopolika-jak dobrze się orientuję jesteście zatwardziałymi ateistami (jeżeli się mylę to przepraszam). Jakie jest Wasze wyobrażenie na temat tego co będzie po śmierci? Wierzycie, że jest coś po niej?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ja tam wierzę w reinkarnację. :D

Reinkarnacja istnieje. Skoro w układzie zamkniętym suma energii jest stała, to cała twoja masa po twojej śmierci zmieni się w energię, a z niej powstaną nowe pierwiastki, może będzie to już po następnym Wielkim Wybuchu.

Teoria Próżni, opracowana przez Szychowa, przewiduje, iż po śmierci dusza człowieka wykorzystuje Pole Torsyjne, by przedostać się... gdzieś. Teoria ta została potwierdzona przez ekipę Szychowa, dzięki niej stworzono Perpetum Mobile, ale nauka nie chce uznać tych badań. Tu macie o tym więcej: http://rozne.servis.pl/teoria.php

Kiedyś słyszałem stwierdzenie, że wszyscy modlimy się do jednego Boga.

Ty ej no, ale właśnie! Długo nad tym rozmyślałem, cieszę się, że ktoś tam ma podobne poglądy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja, mimo, że nie wierzę w boga, nie wiem, może to jest spowodowane strachem przed nicością, ale wierzę, że jest życie po życiu, ale nie jestem w stanie powiedzieć jakie konkretnie, prawdopodobnie ludzki mózg nie jest w stanie sobie tego wyobrazić, bo nie jest w stanie myśleć w tych kategoriach, bo jest przystosowany do życia w trybie ziemskim.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ja zastanawiałem się nad tym dość długo i uważam, że człowieka po śmierci czeka to w co wierzy.

trochę nierealna teoria. W takim razie ja wierzę,że urodzę się w zajebistej willi, z dwiema basenami, wielkim plazmowym tv z 3 konsolami i będę bzykał się z 10 laskami o różnych kolorze skóry i w ogóle będzie full wypas. Naprawdę sądzisz,że jak będę w to wierzył to takie będę miał życie po śmierci?

Wg mnie Boga nie ma. Człowiek po śmierci się reinkarnuje,ewentualnie zamienia w ducha lub demona, w zależności od tego jakie życie prowadził i czy ma w świecie fizycznym jeszcze coś do załatwienia. Nie chce mi się wierzyć,że po śmierci wszyscy będzie latali sobie w chmurkach i mieli wieczną ekstazę. To juz bym wolał piekło.Tam byłoby weselej;D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

za poglądy niektórych osób wypowiadających się tu można zostać wykreślonym z kk np. za deizm i inne teorie które nie są zgodne z pismem świętym, wierze w boga ale nie podoba mi się co robi kościół…

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
za poglądy niektórych osób wypowiadających się tu można zostać wykreślonym z kk

więc można się wypisać z tego "klubu"? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A wracając do tematu to mimo że jestem katolikiem to wierze, że wszyscy wierzący wierzą w tego samego Boga tylko inaczej oddają mu cześć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja tam wierzę w jakiegoś 'innego' Boga, można powiedzieć że stworzyłem swego rodzaju własną prywatną religię, i jestem z niej zadowolony.. wierzę że po śmierci narodzę się na nowo, i jestem szczęśliwy. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja wierzę w niebo, piekło i reinkarnacje .. myślę, że Bóg w którego wierze daje druga szanse człowiekowi, który grzeszył, był materialista i nie rozwijał się duchowo i tak dalej .. i choć staram się nie myśleć o tym co jest po śmierci i staram się być dobrym człowiekiem czasami a nawet często do mnie to wraca nie umiem tego opanować pytanie bez odpowiedzi, tak samo się martwię co będzie za kilka lat z tym światem a dzieje się dużo złego :roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Co do różnych religii. Kiedyś słyszałem stwierdzenie, że wszyscy modlimy się do jednego Boga.

Bardzo przystępna teoria, tyle że nie wiadomo o jakiego Boga chodzi?

Ja zastanawiałem się nad tym dość długo i uważam, że człowieka po śmierci czeka to w co wierzy.

trochę nierealna teoria. W takim razie ja wierzę,że urodzę się w zajebistej willi, z dwiema basenami, wielkim plazmowym tv z 3 konsolami i będę bzykał się z 10 laskami o różnych kolorze skóry i w ogóle będzie full wypas. Naprawdę sądzisz,że jak będę w to wierzył to takie będę miał życie po śmierci?

Tu nie chodzi o wiarę co będziesz miał, lecz co jest. A nawet jeśli wierzył byś, że takie jest życie po śmierci, to dlaczego miało by być to nierealne?

Tak się kiedyś zastanawiałem, dlaczego tyle ludzi wszelkiej maści wierzeń, a raczej ateistów zbuntowanych przeciwko swej religii pierwotnej, miało widzenia/spotkania itd. z celem swoich adoracji (byłych adoracji) i każde to zdarzenie "potwierdzało" słuszność danej wiary. Doszedłem do prostego wniosku "z prochu powstałeś, w proch się obrócisz". Myślę że wiadomo o co chodzi, lecz nie mówię że jesteśmy zaraz skazani. To tak jak porównać zostawiony czy porzucony przez kogoś długopis (nawiązując do człowieka-ateista), formalnie należy on to pierwotnego właściciela, dopuki doputy nie znajdzie nowego.

Nie chcę powiedzieć (również), aby naprędce zacząć w coś wierzyć, jak ktoś ma silne opory przed jakąkolwiek religią, niech stworzy sobie własną (tj. Mohamet)

To taka moja osobista sugestia, żebyśta tylko mnie za johowego nie wzieli :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Trudne pytanie. Szczerze, pytanie to przyprawia mnie o ból głowy, jest taki natłok myśli, że aż strach się bać. Mam trzy wizje tego co jest po śmierci pierwsza to nicość,druga to coś innego niż raj, nie wiem, i trzecia to co wpoiła nam wiara chrześcijańska.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mi się wydaje, że każdy "robi" po śmierci to w co wierzy. Jeśli jest chrześcijaninem idzie do nieba, satanistą - do piekła, chce zostać na ziemi, zostaje duchem. A jak chce żyć dalej to poddaje się reinkarnacji. Cóż, dowiemy się tego dopiero po śmierci :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ewentualnie zamienia w ducha lub demona, w zależności od tego jakie życie prowadził i czy ma w świecie fizycznym jeszcze coś do załatwienia

Człowiek posiada ducha więc nie może się w niego zmienić. Jest nim. A zmiana w demona to kompletna bzdura. Co najwyżej może z zazdrości postraszyć kilku śmiertelników, gdyż nie rozwinął się na tyle by zająć się czymś pożyteczniejszym. ;) (bez urazy)

Co do tego co jest potem:

Świat duchowy. Po śmierci spędzamy w nim jakiś czas (od chwili do tysięcy lat, to zależy od nas) Kiedy jesteśmy gotowi dalej się rozwijać, reinkarnujemy.

Ogrom świata duchowego, jego różnorodność i inne światy nie są możliwe do ogarnięcia przez nasz umysł. Umierając również nie mamy dostępu do większości z nich. (Póki nie rozwiniemy dostatecznie ducha).

Każdy po śmierci doznaje swego rodzaju objawienia, więc jest w stanie bardziej zrozumieć co się wokół niego dzieje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No cóż, ja raczej myśle, że nie ma piekła ani czyścca, co do nieba to nie jestem tego taka pewna, ale jeśli człowiek chce żyć, zostać na ziemi to ma tułaczkę do końca życia po świecie, lub po prostu reinkarnacja, jeśli nie to idzie do tego "nieba".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy jest życie po śmierci? Nie wiem nie umarłam jeszcze (albo o tym nie wiem/nie pamiętam ;) )

Wierzę, że jest coś po śmierci, i to dla tego powodu jesteśmy tu na Ziemi- by zodbyć doświadczenie, które ma nam się przydać w przyszłym życiu...Mam swoją małą, konkretniejszą teorię na ten temat- ale to zatrzymam dla siebie ;)

Ktoś w tym temacie poruszył kwestie istnienia Boga. W sumie nie każdy w Niego wierzy, ale zdecydowana większość ludzi wierzy, że coś jest po śmierci (może właśnie ze strachu przed nicością). Wg. mnie Bóg istnieje, bo ktoś musi przecież kontrolować min. to co sie dzieje z duszami po śmierci...Można Go nazwać Bogiem, lub energią- w zależności od wiary lub przekonań Tak to sobie tlumaczę ;)

PS>

więc można się wypisać z tego "klubu"? :)

Można- dokładnie chodzi tu o apostazje. Jakby kogoś in teresował ten temat to jest taka stronka http://www.apostazja.info (tam są min info jak wystąpić z kościoła itd)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Po śmierci dusza człowieka idzie na sąd ostateczny, a z tamtąd trafia do nieba albo piekła.

Jeśli wierzysz w Boga, musisz wierzyc i w to...

Tak naprawdę nie ma ani nieba, ani piekła, Boga prawdopodobnie też nie...

W reinkarnację nie wierzę, gdyż ma to również "pewien związek" z Religią.

Umierasz ->>> Nie ma Cię. Nie ma nieba, życia wiecznego ani żadnej reinkarnacji... śmierc to koniec życia, umierasz i Cię nie ma.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeśli wierzysz w Boga, musisz wierzyc i w to...

Tak naprawdę nie ma ani nieba, ani piekła, Boga prawdopodobnie też nie...

W reinkarnację nie wierzę, gdyż ma to również "pewien związek" z Religią.

W szoku jestem, że na takim forum istnieje taki sceptycyzm.

Zależy o jakim piekle myślisz.

Przypiekanie człowieka w garnku to stare wyobrażenie.

Piekło to stan ducha w którym człowiek nie dostępuje miłości Boga czy jakoś tak.

Wiadomo, że duch jest po śmierci rozliczany ze swojego życia, więc doznaje również kar. Myślę, że jeśli już na prawdę miałabym uwierzyć w piekło to tylko właśnie w postaci zapłaty za złe życie. Bóg jednak jest miłosierny i nie potępia człowieka, a już na pewno nie na wieczność. Tak jak ojciec karci swoje dzieci, tak Bóg czasem karci człowieka. Czy to znaczy że przez to kocha go mniej? A jaki dobry rodzic chce zagłady swoich dzieci???

(Pewnie zaraz zacznie się dyskusja na temat natury Boga i pewnie czy w ogóle istnieje.)

Każdy wierzy w co chce, więc proszę, trzymajmy się tematu :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja wierzę w Boga i mam zupełnie odmienne zdanie, niż 99% Katolików (dobra, z tym przesadziłam).

Skoro ma być coś po życiu, to czemu nie ma przed nim? Jeżeli mamy mieć jakieś sądy i nasza dusza gdzieś sobie pofrunie, to czemu nic nie było przed naszym "powstaniem"? (narodzinami, poczęciem). A skoro tak, czemu tego nie pamiętamy?

Bardzo bym chciała powiedzieć, że kiedy umrzemy, nic nie ma, ale coś z duszą musi się dziać. Otóż skoro jest ciało żywe i martwe, to jakaś różnica musi pomiędzy tym być. W żywym ciele jest dusza, w martwym ciele nie ma. Nawet, jakby biło serce, to ciało samo by się nie ruszało, coś tym musi rządzić. Dusza, jest jakaś dusza i coś się z nią musi dziać po śmierci. Tylko kto ją rozlicza z życia i w jaki sposób? I co jest po tym rozliczeniu?

Myślę, że nie ma żadnego rozliczenia, tak jak nie ma żadnego miejsca, gdzie żyją dusze. Moim zdaniem albo dusza trafia do nowego ciała i się o wszystkim zapomina, albo sobie gdzieś lata po wszechświecie. (I znowu, skoro dusza może trafić do innego ciała, czemu wszystko zapominamy?)

Tak naprawdę nie ma ani nieba, ani piekła, Boga prawdopodobnie też nie...

Ja mam ku temu odmienne zdanie. Bóg może i jest, a może i go nie ma, w każdym razie musiał nas ktoś stworzyć. Ewolucja za wolno działa, żebyśmy się zdążyli tak wykształcić.

Wierzę, że jest coś po śmierci, i to dla tego powodu jesteśmy tu na Ziemi- by zodbyć doświadczenie, które ma nam się przydać w przyszłym życiu ;)...

Czemu w takim razie niektórzy umierają jako noworodki, nawet nie wiedząc, co się dzieje? Skoro mamy zdobywać doświadczenie, powinniśmy trochę przeżyć i pocierpieć. A małe dzieci ginące w tsunami? Młodzież, która ginie w wypadkach samochodowych? Czy to jest tylko nasza głupota, czy może właśnie przez to zdobywamy nasze doświadczenie?

Aha, jeszcze jedno, bo bym zapomniała.

Wielu ludzi myśli, że jest coś po śmierci, bo wiele osób mówi, że jak umierało to szło korytarzem. Tak naprawdę największa pewność na tę teorię jest taka, że to jest efekt jak w gasnącym telewizorze. To nasz umysł gaśnie; obraz zanika aż do ostatniej kropki na ekranie. Później naświetlany ekran powoli gaśnie, aż wreszcie wszystko się wyłącza... no, i przed tym człowieka ratują, albo i nie. Cóż, taka jest moja opinia, bo to bardzo prawdopodobne. Moim zdaniem żadnych przejść do innego świata po naszej śmierci nie ma.

Pozdrawiam,

Sheen.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Skoro ma być coś po życiu, to czemu nie ma przed nim?

Są nasze poprzednie wcielenia.

czemu tego nie pamiętamy?

Bo utrudniłoby nam to radzenie sobie z próbami w życiu teraźniejszym. Weźmy na to że byliśmy bogaczem, a w następnym życiu biedakiem. Całe życie nie moglibyśmy się z tym pogodzić a tym samym przejść z powodzeniem swoich prób.

Bardzo bym chciała powiedzieć, że kiedy umrzemy, nic nie ma, ale coś z duszą musi się dziać.

Samo przyjęcie, że istnieje dusza, gwarantuje, że coś dalej jest.

Tylko kto ją rozlicza z życia i w jaki sposób?

Wszechwiedzący Bóg. Jak? Sprawiedliwie w stosunku do tego jak żyła, ile zrobiła dla innych i swojego rozwoju.

I co jest po tym rozliczeniu?

Kolejna szansa dalszego doskonalenia się. Reinkarnacja.

Czemu w takim razie niektórzy umierają jako noworodki, nawet nie wiedząc, co się dzieje?

Ich śmierć ma być próbą dla rodziców. Dusza wcielona w noworodka, przyjmuje potem życie w innym ciele.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Umierasz ->>> Nie ma Cię. Nie ma nieba, życia wiecznego ani żadnej reinkarnacji... śmierc to koniec życia, umierasz i Cię nie ma.

Kolega ma racje , ja tez nie wierze w rzeczy typu reinkarnacja a niebo i piekło mnie śmieszą. Po śmierci po prostu znikamy , nie ma nas , wiem ze trudno to ogarnac zmyslami itp. poczuc cos takiego teraz ale wtedy jak to sie dzieje przestajemy reagowac jednym slowem umieramy. Co do samej wiary w życie po śmierci - ludzie wymyślili to po to żeby mieć nadzieje na to ze jednak czeka nas cos po smierci i zeby nie bac sie za bardzo konca.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prawie wszystkie religie świata wierzą w życie po śmierci. Chrześcijanie w niebo, a później w zmartwychwstanie, Hinduiści w reinkarnację itp. Więc i ja wierzę, że coś jest po śmierci. Może mamy duszę, która zamieni się w energię? i będziemy się włóczyć po świecie? Któż to wie, a coś na pewno jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przeniesiemy się w niematerialny byt, w świat eteryczny, gdzie będziemy mieć wieczny spokój. Ale to jedna z wielu teorii :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
coś na pewno jest.

Wcale nie na pewno. Ja wciąż jestem w przekonaniu, że jak umieramy to umieramy na zawsze, czyli nic nie ma po śmierci. Nie ma nas.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz