• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
aisak

sen z garbusem, bocianem i dziwnym mężczyzną

7 postów w tym temacie

Miałam dzisiaj dziwny sen. Jeśli jest ktoś kto pomoże mi go zrozumieć to będę bardzo wdzięczna. Ja odczuwam, że czekają mnie jakieś zmartwienia. Śniło mi się, że jechałam samochodem z moją najmłodszą siostrą Agą. To był taki srebrno-niebieski garbus w bardzo dobrym stanie. Ona siedziała z przodu na miejscu pasażera a ja byłam kierowcą. Chciałam jej pokazać drogę na skróty, jechałyśmy mało używaną drogą, naokoło były pola i drzewa. Pogoda dopisywała, było słonecznie, przyjemnie ciepło. Dojeżdżałyśmy do ostrego zakrętu w lewo. Ja wówczas popatrzyłam się na prawo i widziałam bociana przechadzającego się przez pole czy łąkę. Odwróciłam się znów, by przed siebie patrzeć, ale po chwili popatrzyłam na pole i widziałam w tym miejscu już dwa bociany. Dziwiłam się jak je zobaczyłam. Pomyślałam sobie wówczas: "co one tu robią?!". Jechałyśmy dalej, dojechałyśmy do tego zakrętu. Chwilę jechałyśmy znów prosto, później drogę, którą jechałyśmy przecinała polna dróżka. Skręciłam w nią i czułam się w tym samochodzie jakbym jechała po zaoranym polu. Samochód podskakiwał, więc zjechałam w las. Jechałyśmy zboczem na sam dół pomiędzy drzewami. Jak dojechałyśmy na dół to była jakby polana z dość podmokłym gruntem i samochód ledwo tam jechał. Siostra nie odzywała się do mnie tylko paliła papierosa jednego za drugim (a ona ma dopiero niecałe 12 lat ! ). W dali zobaczyłam, że po prawej naszej stronie tak na wzniesieniu od tej polanki co jechałyśmy, że jest dom zamieszkały na całkowitym uboczu. Zamieszkały, bo akurat widziałyśmy jak się dym z komina unosił. Z drogi tego domu na pewno nie było widać, bo był otoczony lasem. Wyglądał dość prymitywnie, taki zniszczony, jednym słowem ruina. Ale jak patrzyłam na ten dom to coś mi przypominał jakieś miejsce i się zastanawiałam skąd go kojarzę. Nagle zauważyłam, że jakiś człowiek szedł w naszą stronę. Miał coś w ręce, coś jak topór ale czy to był on tego dokładnie nie wiem. Miał też dziwne ubranie, wyglądał trochę jak rzeźnik. Przestraszyłyśmy się, Aga zaczęła piszczeć, więc skręciłam w lewo i jechałyśmy pod górkę znów między drzewami. Ten osobnik puścił się za nami pędem, ale udało nam się wyjechać z tego lasu wprost na bloki w Jastrzębiu. Wyjechałyśmy nie daleko bloku moich chrzestnych oraz siostry mojej babci. I powiedziałam do Agi : "widzisz, mówiłam, że dowiozę nas całe i zdrowe". Ona się tylko na mnie popatrzyła i kończyła palić ostatniego papierosa. W całym tym śnie dominował kolor zielony. Pamiętam, że obie miałyśmy takie letnie zwiewne sukienki w kwiatki na sobie z dominacją koloru niebiesko-białego - ja, a Aga czerwono- białego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wydaje mi się, że sen jako całość nie ma jakiegoś negatywnego znaczenia.

Przyjęło się interpretować bociana - jako tego, który przynosi nowe życie, a dwa, to jeszcze więcej :) .

To, że ty byłaś kierowcą, a Aga pasażerką można zinterpretować jako twoją troskę o siostrę.

Tak patrząc przekrojowo na twoje sny, to bardzo martwisz się o swoją siostrę. Chciałabyś ją ochronić, przed czymś złym. Chociaż tak na dobrą sprawę, to może tylko ci się wydaje, że ona potrzebuje twojej ochrony.

Mogą świadczyć o tym, te wypalane przy tobie papierosy.

Droga na skróty do domu. Tutaj widziałbym twój rozwój duchowy i niebezpieczeństwo w postaci rzeźnika. Chociaż ten facet może symbolizować twoje głęboko skrywane w zakamarkach podświadomości pragnienia ;) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak, co do bociana to to samo na myśl mi przyszło. Na drugi dzień opowiadałam ten sen mamie i ona się śmiała, że mnie śniły się bociany a jej się śniła ciąża. Z siostrą to racja, martwię się o nią, chcę dla niej dobrze. Pomagam jej ile mogę z nauką, ale widzę, że już mi się buntuje :/ Twierdzi, że sama zrobi, ja ją zostawiam a po pół godzinie przychodzi do mnie zawsze i prosi bym pomogła, choć najpierw na mnie nakrzyczy. To nie była droga na skróty do domu tylko właśnie z domu jechałyśmy tak jakby do moich chrzestnych. Co do pragnień skrywanych to chyba każdy takie ma i bardzo możliwe, że o nie też może tu chodzić. Ale ten mężczyzna najbardziej negatywne emocje w tym śnie u mnie wywołał.

Niestety nie mogłam dostrzec jego twarzy :/ Bynajmniej jej nie pamiętałam :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nieraz analitycy snów, czy też psychoterapeuci takie wyciągają wnioski, jak walczymy z kimś.

Twierdzą, że jest to najbardziej mroczna nasza część, z którą należałoby się zaprzyjaźnić.

Kiedyś jak rozpoczynałem wędrówkę to bardzo często śniły mi się takie jakieś walki, dzikie zwierzęta, a nawet bestie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak, ten facet to obraz walki ego z id z pierwotnymi instynktami, wyraźnie chodzi tu o seksualność, nie pierwszy tego typu miałaś sen.

Ego musi przekonać id aby przyjęło moralność i że nie ma drogi na skróty, bo tym nic się nie zyskuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hmm... tak, mnie również nieraz dziwne stwory się śnią, coś co mnie goni i nieraz walczę z tymi "potworami" rożnymi dziwnymi przedmiotami. Ja w większości snów uciekam przed tym co mnie goni, co chce walczyć. Ten mężczyzna może również świadczyć o problemie, mam taki jeden i już sama nie wiem jak się za niego zabrać, ale przybieram błędną postawę, zamiast się zmierzyć z nim, to uciekam. Musze się przełamać na jawie to i nie będzie mi się ten aspekt w innych snach powtarzał.

Tak zgadzam się danut nie pierwszy, choć akcja nieraz dzieje się gdzieś indziej to ciągle sprowadza się do tego samego. Czeka mnie praca nad sobą, by zmierzyć się z tym problem. Choć już od jakiegoś czasu podejmuję kroki, ale niestety jestem podatna na krytykę innych co utrudnia mi zdobycie zamierzonego celu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zwykle śnią się nam ważne rzeczy, sceneria może być różna, ale wydźwięk jest ten sam.

Walka zawsze rodzi przemoc i nawet jak zwyciężysz takiego potwora, to zawsze musisz mieć się na baczności.

Lepiej jest przekonać siebie na jawie, że chcesz się zaprzyjaźnić z tą mroczną stroną, a wtedy przestaniesz mieć takie koszmary.

Jak popatrzysz na takiego ohydnego osobnika jako część siebie, to jest dużo łatwiej zaakceptować siebie jako całość. Wtedy nie przeszkadzają nam piegi, czy jakieś inne drobne defekty, bo wiesz, że to jesteś ty.

Każdy z nas jest krytykowany i to tylko od nas zależy, czy taką krytykę przyjmujemy jako słuszną, czy też uważamy, że ktoś jest niesprawiedliwy.

" Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni" - pisze się łatwo, gorzej z wykonaniem tego - ale trzeba się starać.

Słowa te wiążą się z pozornym wycofaniem się z życia. Pisze pozornym, bo tak naprawdę dopiero wtedy człowiek żyje i jest wolny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz