• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
aisak

prośba o interpretacje snu : WISIELEC

2 posty w tym temacie

Witam, długo zastanawiałam się czy zamieścić tu ten sen, w końcu się zdecydowałam. Powiem również, że ten sen nie spędza mi snu z powiek :/

Sen z 1 na 2 lipca:

Stałam pod blokiem dziadków. Stałam dokładnie na jezdni i patrzyłam się w blok, konkretnie w ich mieszkanie. W tym śnie nie było ono już ich. Dziadkowie mieli wynajęte nowe w klatce obok, ale graniczące z jedną ze ścian z tym starym mieszkaniem. Dość długo stałam i się gapiłam na niego. Jedna kobieta przechodząc chodnikiem popatrzyła się na mnie i na obiekt, który obserwuję i podeszła do mnie mówiąc :" Pani się tam lepiej nie patrzy, a już broń Boże wchodzić. Tam się straszne rzeczy dzieją, tam straszy. A jakby Pani weszła to straci Pani wszystek rozumu. Niech Pani przestanie się na niego patrzeć. Zło wcielone tam mieszka. Te mieszkanie jest przeklęte", po czym kobieta odeszła. Nie wiem, w którą nawet stronę poszła, bo i tak patrzyłam się na to - jak je nazwała - "przeklęte" mieszkanie. Nie wiem dlaczego właśnie się na niego patrzyłam - to było jak trans, jakbym czuła, że coś się wydarzy, samochody, które chciały jechać tą jezdnią, na której stałam bez trudu mnie wymijały. W pewnym momencie w oknie jednego z pokoi tego "przeklętego" mieszkania (prawdopodobnie był to pokój w którym aktualnie sypiam będąc u dziadków) zauważyłam starszą panią. Miała siwe dłuższe włosy związane niechlujnie w kucyk do tyłu, spódnica z swetrem co miała na sobie to takie połączenie szarości i brązu, bardzo stare ubranie. Chwilę mnie ta kobieta z okna obserwowała, po czym wzięła i się powiesiła w mieszkaniu blisko okna, tak że widziałam wszystko. Jak drgało jej ciało z powodu braku tlenu, twarz jej purpurowiała i nabierała takiego grymasu. Te konwulsje, które miała ustały po pewnym czasie. Nie próbowała się ona ratować i Nie zależało jej by ktoś ją uratował. Choć widziałam całe zdarzenie to wiedziałam, że mam nie dzwonić po pomoc. Patrzyłam na nią jeszcze przez chwilę, inni przechodnie nie zauważyli nic. Czułam, że to nie koniec. Nie myliłam się. Jak drgania/konwulsje ustały, ciało zaczęło się kręcić wokół własnej osi, zrobiło parę obrotów i przystanęło wprost zwrócone swoją twarzą do mnie. Przez chwilę nic się nie działo, kiedy nagle ona otworzyła oczy i tak gapiła się na mnie, dobrą chwilę to trwało po czym wystawiła mi język, miała czarny, długi, coś jakby do mnie mówiła, ale okno miała zamknięte i nic nie rozumiałam. Jak przestała mówić to zniknęła, rozpłynęła się jakby jej nigdy tam w oknie nie było. Ja stałam nadal jak sparaliżowana na tej ulicy. Więcej nie pamiętam, bo się już obudziłam. Ale nurtuje mnie ta kobieta,to że na moich oczach się powiesiło, oraz ten język i czemu akurat ja ja miałam zobaczyć. Miałam wrażenie, że przed czymś mnie przestrzega. Może komuś uda bardziej niż mnie zrozumieć ten sen. Z góry dziękuję za pomoc w interpretacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może chcesz tam mieszkać lub chciałaś. Mi też śnią się dwa/trzy takie miejsca, a niektóre gdzie mieszkałem 2-3 lata lub więcej w ogóle.

Czarny język, być może raczej siny. Taki język pojawia się właśnie przy wisielcach. Być może faktycznie ktoś w bliskiej okolicy popełnił samobója lub też do tego się szykuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz