• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
Bianconeri

Wizualizacja życzeń: prawda czy wymysł?

8 postów w tym temacie

Mało kto nie interesował się swego czasu tematem wizualizacji życzeń. Ileż książek i filmów było poświęconych temu tematowi. Iluż personalnych trenerów propagowało filozofię „wystarczy tylko chcieć i… wszystkie marzenia się ziszczą”.

Kilka lat temu Rosję, jak i całą resztę świata, ogarnęła prawdziwa mania tzw. pozytywnego myślenia. Świeżo upieczeni guru i przewodnicy duchowi twierdzili, że to nie „byt określa świadomość”, ale dokładnie na odwrót. Brzmi bardzo zachęcająco, prawda? Wystarczy tylko uwolnić się od negatywnych myśli, szczegółowo wyobrazić sobie nowe, „lepsze” życie, a jeszcze lepiej zrobić kolaż ze zdjęć najbardziej pasujących do naszych wyobrażeń, a nie zdążysz się nawet obejrzeć, jak zaczniesz żyć w bajkowym świecie. Jak działa technika „pozytywnego myślenia” i wizualizacji życzeń dla Głosu Rosji opowiedział psycholog Jewgienij Lewandowski:

Samo pozytywne myślenie jest rzeczywiście bardzo pożyteczne, nie tylko z emocjonalnego, ale i z fizycznego punktu widzenia. Kiedy człowiek koncentruje się na dobrych momentach, na swoich sukcesach i marzeniach, to zaczyna produktywniej pracować i spokojniej współdziałać z otoczeniem. On wie, że „jego” człowiek, praca, jakieś materialne dobra nigdzie nie znikną. Wszystko dostanie, kiedy nadejdzie właściwy czas. I ta wiedza, ta wewnętrzna harmonia z samym sobą, są wyraźnie widoczne nie tylko dla danego człowieka, ale i dla jego otoczenia. Przecież wiadomo, że do dobrych, spokojnych i uśmiechniętych ludzi garną się inni ludzie. W danym wypadku właśnie działa zasada „podobieństwa się przyciągają”.

Rzeczywiście, wielu ludzi po zastosowaniu „czarodziejskich” technik z zachwytem opowiadało swoim bliskim i przyjaciołom o cudach, które zaczęły dziać się w ich życiu. Ktoś się ożenił, ktoś pojechał na „rajskie wyspy” na wymarzony urlop, ktoś inny dostał pracę, a jeszcze ktoś kupił samochód, o którym wcześniej mógł tylko pomarzyć. Czy zatem wizualizacja marzeń jest realna? Można osiągnąć swoje cele z pomocą myśli, czy może to kolejna bajka dla dorosłych, wierzących w cuda?

Oto, jak ocenia Jewgienij Lewandowskij: „Jeśli mówimy o układaniu kolaży, to to jest w ogóle wspaniała metoda osiągania swojego celu. I nie chodzi tu o żadne czary, jak próbują udowodnić niektórzy autorzy książek na dany temat, a zwyczajne psychologiczne podejście. Na przykład, zawsze chcieliście przeprowadzić się do własnego domu lub mieszkania. To wasze najsilniejsze pragnienie. Najprawdopodobniej, umieścicie fotografię z idealnym, waszym zdaniem, domem pośrodku kolażu, a jego otoczenie będzie składało się z mniejszych fotografii marzeń: dobrego jedzenia, ładnych przedmiotów, interesujących podróży, itd. Potem kolaż umieścicie w najbardziej widocznym miejscu, żeby zawsze był na widoku. I co się dzieje? Każdego dnia, patrząc na niego, programujecie się na nowo na osiągnięcie tego właśnie celu. Nie pozwalacie sobie zapomnieć o obrazie idealnego domu. W związku z tym wszystkie wasze wysiłki będą skierowane na jego osiągnięcie. A kiedy to osiągnięcie, (a wcześniej czy później do tego dojdzie), zobaczycie, że wasze życzenie się spełniło. Ale powtarzam, nie ma w tym żadnej magii. To czysta psychologia.”

Wychodzi na to, że pozytywne myślenie i skoncentrowanie się na celach i sukcesach, a nie na niepowodzeniach, może dać rzeczywiście dobre rezultaty. I pomóc poczuć się bardziej spokojnie i bezpiecznie. Bowiem pewność jutra to czasami właśnie to ogniwo, którego brakuje współczesnemu człowiekowi. Jest nawet takie powiedzenie: pozytywne nastawienie to połowa sukcesu.

Źródło: wolnemedia.net

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I na tym to polega, ale ludzie lubią sensacyjność, więc nadają temu wymiar czegoś nadzwyczajnego, nieziemskiego, wręcz kosmicznego. Polecam książkę Potęga podświadomości.155x220.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiem Ci że jest w tym prawda,bo pozytywne myślenie jak również pozytywne podejście do życia.Ładuje nasze skromne życie w pozytywną energie (światło).Sam na sobie się przekonałem jak kiedyś odrzuciłem całą negatywność i pomimo tego że świat,zmierza do samozagłady.To samo pozytywne myślenie ładuje mnie tak że świat widzę kolorowych barwach,mało tego co chwilę mam szczęście do każdej sytuacji.Jak to mówią spadam na cztery łapy...Może to skutek medytacji,ale prawdą jest że pozytywne myślenie działa.

P.S Jak mam zły nastrój albo coś mnie wkurzy...to szukam coś pozytywnego,jakaś myśl,sytuację albo coś co mnie dobrego czeka i to wzmacniam po 1000razy...Skutek jest natychmiastowy,zła energia ucieka w las.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytałam książkę, którą podała awareness, Sekret oglądałam. Mogą się ze mnie śmiać, ale dla najważniejsze, że to działa. I mam o wiele lepszy nastrój kiedy staram się sotosować do zasad tej "gry".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czasem działa, a czasem trzeba czekać dlugo, nawet kilka lat. Nie wiem od czego to zalezy, ale moje życzenia bywają dziwne i to może jest tego przyczyna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moi koledzy bawili się w "afirmację" i właśnie w takie zagadnienia jak moc potęga umysłu czy wizualizowanie życzeń. Po roku władowali się wręcz w sektę i po 2-3 latach ogarnęli się i zerwali z tym. Wymysły straszne jak dla mnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prawda.

I trochę napiszę z mojego punktu widzenia. Jak byłem mały marzył mi się pewien samochód (tak wiem, przyziemne pragnienie) ale czasy były jakie były, więc musiałem się zadowolić tym co miała moja rodzina. Ale wiedziałem, że swego czasu będę go miał. I nawet siostrze obiecałem, że kupię jej taki o jakim ona marzy. (jej marzenie się nie spełniło, i ja go nie potrafię nadal zrealizować, mimo, że upłynęło ponad 20 lat :/) Chciałem mieć taki... zdjęcie podglądowe.

img_mazdaspd_tuning_personal50_lg_0.jpg

Może nie aż tak wypasiony, ale ten model. Z czasem urealniałem swoje pragnienia, i o dziwo, zawsze realizowałem. Mijały lata, ja się starzałem, i... pewnego wczesnego lata nabywam prawie identyczny model :D Autko marzenie i oznajmiam wszystkim. "Zawsze taki chciałem" Wszyscy jednak mylili to auto z innym i krzyczeli "patrz jedzie siostra, lub jedzie w lepszym stanie" ale to nie był ten sam model. I kolejny psikus po niecałym roku kupuję model który był moim koszmarem, ale nie powiem, bardzo mi się podobał.

Podobnie było z psami. Na jednego czekałem jakieś 11-12 lat. Chciałem też kota, ha! rudego. I za sprawą pewnej użytkowniczki ZP mam go właśnie na kolanach.

Także wszystko jest sprawą indywidualną. Ale jeśli się chce to będzie wam dane. Nawet jak ktoś pomysli "phi, ale nie mam kasy, mieszkam z rodzicami etc etc" To ja odpowiadam, no i co? Ja kiedyś w lotka trafiłem 6 a była baaaardzo wysoka kumulacja. Rekordowa jak na tamten czas. Akurat była sobota wieczór, ja z moją Kobietą na rajdach weekendowych w odludnym miejscu. Jak nawiedzony królik, biegałem, i autem jeździłem "w tą i we w tą" by wysłać "nasze liczby". Ona straciła nadzieję, a ja jednak wysłałem, kilka min przed zamknięciem. Coś wtedy zgubiłem, przeziębiłem się trochę. Ale wygrałem! Tak trafiłem 6 cyferek... na różnych kuponach :D Mało zawału nie dostaliśmy. I oczywiście, trzeba było wysłać inaczej :D Kasy sporo wpadło. Ale nie tyle ile powinno. Także może to będzie dla was jakaś informacja :) że warto wierzyć, i dobrze układać liczby w lotku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mialam taka kolezanke z ukrainy(obecnie nie mam z nia kontaktu),ktora wierzyla w takie rzeczy.I kilkanascie lat temu zamowilam przez nia u rosyjskiego wroza czy maga-takie swiece robione specjalnie dla danej osoby.Przy tych swiecach mozna medytowac przez wizualizacje.I powiem wam,ze to dzialalo.Tylko nie mozna bylo prosic w wizualizacjach np. o samochod-tylko o dobra prace zeby dzieki niej zdobyc ten samochod.Albo jak sie chcialo cos komus zabrac-to trzeba bylo wstawic cos na miejsce tej zabranej rzeczy.Nie wolno bylo nikomu zle wizualizowac.

Pamietam ze tez dalam jej swoje zdjecie zeby ten czarodziej mogl oczyscic moja energie,i na podstawie tego zdjecia zrobic te swiece.Pamietam,ze po jakims czasie jak ona pojechala do domu z tym moim zdjeciem-mialam przez trzy dni pewien sen:mianowicie snilo mi sie ze umarlam i lezalam w prosektorium na wozku.Moje cialo bylo czesciowo zgnite,a ja probowalam chodzic i zapraszac znajomych na pogrzeb-ale nikt mnie nie widzial.Interpretuje sobie te sny w ten sposob-ze moja energia zostala w tym czasie oczyszczana,a to zgnite cialo w snie bylo zgnilizna mojej duszy i umyslu-czyli tym co zle.

Powiem wam ze jak dostalam te swiece-i zaczelam robic obrzadki z tymi swieczkami,w moim zyciu wiele zmienilo sie na lepsze.Zdobylam lepsza prace i zarabialam calkiem przyzwoicie.Stalam sie taka lepsza-myslalam tylko pozytywnie.

Coz-mysle ze to byl efekt bardziej pozytywnego myslenia i nastawienia do zycia niz czary.Bo wiadomo,ze jak ktos dobrej mysli jest i dziala w jakims kierunku-to jest wieksze prawdopodobienstwo ze odniesie jakis sukces niz osoba zalekniona i ktora nie wierzy w swoje sily i mozliwosci.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz