• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
ozirys30

Może porwanie nie wiem

15 postów w tym temacie

Witam....Chciał bym tu napisać coś aby uzyskać odpowiedzi czy nie zwariowałem.Więc zaczne od początku.

Pochodze ze śląska z miejscowosci Czechowice-Dziedzice, zdarzylo sie to majac lat 5 moze 6 byly to lata 86-90.

Nie wiem czy to byl sen czy nie acz kolwiek byl tak straszne realny iz pamietam go do dzisiaj.

Bylem w mieszkaniu z rodzicami oni chodzili tak aby ich nie było widać w oknie ja nie wiedziałem dlaczego.Gdy przez niego zobaczyłem rodzice powiedzieli nie patrz bo cie zobacza.(Za oknem widzialem w poblizu parku do zabaw pojazd troche przypominał żelazko był czarny)Wtym momecie drzwi sie otwarły tak jak by ktos od zewnatrz miał klucz,(teraz nie powiem jak ta postac wygladała ale pamietam ze byla jak dziecko troche wyzsza odemnie)Chciała ta ostac mnie złapac ale ja sie nie dałem i uciekłem.Biegnac w kierunku tego parku widzialem ten pojazd był czarny matowy ale gdy sie zblizyłem widziałem swoje odbicie.W pewnej chwili z bloku wyszły te postaci i nosly czlowieka w pojemniku przypominajacy trumne bez pokrywki.Zaczolem uciekac dalej.Po jakims momecie przedemna wyrosli jak znikat 2 postacie byla to kobieta i meżczyzna nie jestem w stanie przypomniec sobie rysów twarzy ale pamietam iz mieli niesamowite oczy pamietam ze mieli smieszne tak jak z foli aluminiowej ubrania.Pamietam ze bylo dzine ze mowili do mnie a nie widzialem ze ruszaly im sie usta.Powiedzieli zebym sie nie bał ze nic mi sie nie stanie ze przyjdzie czas ze znowu przyleca.Widziałem duzy pojazd opisał bym go jak filizanka ze spodkiem od gory z mnustwem okienek z ktorych swiciły swiatelka.Co bylo najdziwniejsze ze widzialem swoimi oczyma i z wysokosci duzej wysokosci....

Po tym zdarzylo mi sie snic jeszcze kilka razy ale zawsze kiedy dzialo mi sie cos zlego spotykalem ta kobiete...

Tez dziwna rzecza jest to ze zawsze kiedy sie budzilem w pokoju bylo tak ciepło iz ona w pokoju byly zaparowane.Nieraz przed tym co widzialem....Na balkonie widzialem bialego siedzacego ptaka....nie wiem co to bylo...

Moze nie napisał bym tu swojej histori gdyz boje sie osmieszenia ale z drugiej strony chcialbym dowiedziec sie czy to moja wyobraznia czy cos to znaczy......Po snach zostalo mi chyba to znak i jakies fizyczne lub matematyczne równanie nie wiem co to moze wy bedziecie wiedziec zamieszcze to tez i ksztal pojazdow...

ps.Po kilkunastu latach od tych wspomnien przeprowadzilem sie prawie 500 km i pewnego dnia pod wieczór a moze to było wczeznym rankiem w domu na balkownie znowu widzialem te postacie tych dzieci strasznie sie wystraszylem i jak male dziecko naciaglem koludre na glowe..pozdrawiam nie wiem jeszcze jak wkleic tu zdjecia moze jesli ktos bedzie zainteresowany to wysle na maila.pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam.

Jakbyś zwariował przed 20 lat, widać by było tego skutki, przynajmniej na jakiś czas, więc nie ma takiej opcji. Mhm, pojazdy, mówisz, samochody, jeśli dobrze myślę symbolizują przyszłość, rodzice się przed nią chowali, trochę zrobiłeś chaos w temacie, i dość trudno zrozumieć, niektóre zdania, popraw kilka błędów, więc mówisz że to był sen?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To jest strasznie chaotycznie napisane..., zapytaj rodziców może coś ci powiedzą

Wielokrotnie wydaje nam się, że pamiętamy rzeczy i zjawiska które nie miały miejsca. Albo różne zdarzenia pamiętamy całkowicie inaczej niż to miało miejsce naprawdę. Mózg jest skomplikowanym bio-chemicznym komputerem w którym zachodzą różne mało przez nas poznane reakcje elektryczne i chemiczne. Reakcje te odpowiadają za nasze zachowania i oczywiście za pamięć. Teraz wystarczy, że pojawi się jakiś inicjator który spowoduje błędną reakcję i mamy w efekcie fałszywe wspomnienia. Takim inicjatorem może być czyjaś opowieść, sen, hipnoza, film, cokolwiek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiem wam tak, iż ten sen był chaotyczny.Aczkolwiek był tak realistyczny, iż pamiętam go do dzisiaj.W moim życiu zdarzyło się wiele rzeczy, których nie jestem w stanie wytłumaczyć.A nie raz doświadczali tego moi bliscy.Jeśli ktoś chce to wyśle ten znak co pamiętam i ten wzór.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Byłbym wdzięczny, mail, beznazwyxx@wp.pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Masz zablokowane doświadczenia...

Piszesz haotycznie, bo tego było znacznie więcej, wiele dziwnych sytuiacji Ci się przypomina i to trwa do teraz.

Nieraz są wybierane z pewnych względów przez Nich takie osoby jak TY.

Nie mówią, poniewaz posługują się telepatią.

Widziałeś z góry... ponieważ wiele tego typu doświadczeń, są związane z naszym duchem, nie koniecznie z ciałem.

Dlatego nieraz staje się to w snach, gdzie nasze ciało wypoczywa.

Ono nie jest im potrzebne.

A ten ptak :

.Na balkonie widzialem bialego siedzacego ptaka....nie wiem co to bylo...

którego kilka razy widziałeś, jest symbolem blokady... Twoich wspomnień.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

84vwde.jpg

Zrobiłem skrin maila autora tematu do mnie, nie patrzcie na te małe literki bo tam piszę tylko że autor tematu robił to w paincie, itp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oziris30

Rozumiem, że bardzo często masz natłok myśli, pomysłów, które aż chcą, żeby ujrzały światło dzienne.

Odnośnie rysunku z lewej, to szkic Ich pojazdu...

Z prawej jest szkic, w jaki sposób ,,podróżują'', te spirale są symbolem odwrócenia pola grawitacyjnego, które na Nich nie działa...

Zostaje wzór.... na zmianę struktury materii...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oki więc pisze, musiał bym zacząć od początku życia, które pamiętam i nie pamiętam.Moja mama opowiadała mi, jak bylem niemowlakiem to bylem chory i przeżyłem śmierć kliniczną, ale lekarze mnie odratowali.W dzieciństwie bylem bardzo chorowity centrum zdrowia dziecka,zabiegi okulistyczne .W dzieciństwie pamiętam świetliste postacie przebywające w moim pokoju,wypadki w których nie powinnem już tu stać i wyciągali mnie osoby, które jak się obejrzałem to ich nie było.Sny o miejscach, które wiem że istnieją a nigdy tam nie będę.Ale jest jedno kocham noc i niebo i nieraz mam takie wrażenie, że coś mnie tam ciągnie, iż tu nie pasuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Oki więc pisze, musiał bym zacząć od początku życia, które pamiętam i nie pamiętam.Moja mama opowiadała mi, jak bylem niemowlakiem to bylem chory i przeżyłem śmierć kliniczną, ale lekarze mnie odratowali.W dzieciństwie bylem bardzo chorowity centrum zdrowia dziecka,zabiegi okulistyczne .W dzieciństwie pamiętam świetliste postacie przebywające w moim pokoju,wypadki w których nie powinnem już tu stać i wyciągali mnie osoby, które jak się obejrzałem to ich nie było.Sny o miejscach, które wiem że istnieją a nigdy tam nie będę.Ale jest jedno kocham noc i niebo i nieraz mam takie wrażenie, że coś mnie tam ciągnie, iż tu nie pasuje.

Tak jak myślałem... miałeś z Nimi kontakt od początku życia, a w chwilach kryzysowych wielokrotnie Ci pomagali.

Nieraz Ich widziałeś, a nieraz nie, ale wyczuwałeś Ich obecność, albo miałeś myśli o tym, że otrzymałeś pomoc.

Nieraz mamy pewne doświadczenia, które są po to, żebyśmy byli bardziej otwarci ( śmierć kliniczna) i wrażliwi ( choroby, przeciwności losu itd.)

Zawsze chodzi o kontakt, o jego odbiór, zrozumienie itd.

Tęsknota przejawiająca się we wpatrywaniu w niebo, jest podświadomym wynikającym z Twojej duszy wręcz ,,zapotrzebowaniem'' na Ich obecność.

Przybywają z Innej rzeczywistości i stąd też ta tęsknota.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Oki więc pisze, musiał bym zacząć od początku życia, które pamiętam i nie pamiętam.Moja mama opowiadała mi, jak bylem niemowlakiem to bylem chory i przeżyłem śmierć kliniczną, ale lekarze mnie odratowali.W dzieciństwie bylem bardzo chorowity centrum zdrowia dziecka,zabiegi okulistyczne .W dzieciństwie pamiętam świetliste postacie przebywające w moim pokoju,wypadki w których nie powinnem już tu stać i wyciągali mnie osoby, które jak się obejrzałem to ich nie było.Sny o miejscach, które wiem że istnieją a nigdy tam nie będę.Ale jest jedno kocham noc i niebo i nieraz mam takie wrażenie, że coś mnie tam ciągnie, iż tu nie pasuje.

To jest istotne co napisałeś spróbuj wyłapać zbieżności historii.. Moja mama opowiadała mi o wypadku podczas powrotu zaprzęgiem z saniami od chrztu św. Ten fakt w zmienionej wersji zobaczyłam w wizji po 30 latach sama. Zmienionej, ponieważ ja widziałam w wizji biorące w wypadku dwoje niemowląt, gdzie jedno z nich zsunęło się z górskiej skarpy do potoku. W wieku 3 miesięcy mocno zachorowałam na zapalenie ucha środkowego, nagle straciłam przytomność, z powodu braku dojazdu- zima duże zaspy śnieżne, mama przebiegła 3 km ze mną na rękach po ratunek do lekarza- odratował mnie. Z dzieciństwa pamiętam świetlistą kulę, "słońce odwiedzające mój pokój", które zbliżyło się do mnie, napełniło niezwykłą radością i weszło w oczy..

Przez całe życie co jakiś czas brałam udział w nietypowych wypadkach, które wyglądały na nad zbyt poważne, a kończyły się dobrze, odczuwałam ingerencje zewnątrz. Uwielbiam letnia noc i niebo, spokój ciszę, posiadam pamięć wielu miejsc nie odwiedzonych podczas tego życia, nie raz rozpoznaje je dopiero po długim czasie, po wielu latach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szczerze coś nas łączy, gdyż moja mama też jak byłem niemowlakiem biegła na pogotowie ze mną.Moi rodzice o wszystkich rzeczach nie wiedzą, bo dziwnie jest im powiedzieć, bał bym się co powiedzą.Nie raz mam też myśli, żeby ze sobą skończyć hahhahaha ale słyszałem, że podobni ludzie do mnie tak mają.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Radek Co Ty za głupoty gadasz? Aleś sobie znalazł powód. Skończyć? Człowieku zacznij pisać te swoje doświadczenia, Ty trochę upuścisz, a my się czegoś nauczymy i wspólnie porozkminiamy temat. Już nie jesteś sam z tym. Tu jest wiele osób które rozumią i wiedzą.

Przypomnij sobie jak było u mnie w sklepie. Przychodzili pogadać otworzyć się, poradzić, przedyskutować. Pojawiali się jak z kosmosu, bo w tym sklepie było to coś co takich ludzi osamotnionych w tych tematach przyciągało.Niektórych wręcz wrzucało do sklepu. Sami to mówili.

Zatem pisz, pisz i uwalniaj się a my czytamy, czytamy Haronie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz