• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
iwo3253

kochanie a zauroczenie

27 postów w tym temacie

Witam,

Jak w temacie między kochaniem a zauroczeniem jest bardzo mała różnica i można się w ten sposób bardzo pomylić czy się kogoś kocha czy nie....

Jak myślicie czy jest możliwe kochać np. 2 osoby na raz, ale będąc tylko z jedną z nich i co powinna taka osoba zrobić, żeby nie wiem przestać kochać jedną ?? Zapraszam do wypowiedzi i dzielenia się swoimi doświadczeniami jeśli takowe mieliście :)

Dodam, że ja kiedyś byłem w takiej sytuacji i jakoś stłamsiłem uczucie do jednej dziewczyny, co nie znaczy, że czasem nie pomyślę o niej ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie ma różnicy między jednym a drugim.

Po prostu natura uznała, że jesteśmy zbyt głupi żeby przedłużać swoje linie genetyczne bez wynaturzonego dodatku emocjonalnego, tzn. tego co nazywamy ''uczuciami''.

To wszystko są złudzenia, a chodzi tylko o płodzenie potomstwa.

A odnośnie tego że jedna czy druga osoba ''zagości'' na dłużej czy krócej w psychice, to tylko wynik tej reakcji chemicznej w odbiciu o słabszą czy odporniejszą psychikę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem miłość to czysta chemia, ale za to jaka przyjemna! :) Czy jest możliwe żeby kochać 2 osoby na raz? Myślę, że nie, bo miłość to baaaardzo absorbujące uczucie. Nie będę gadać głupot, jakoby miała "przesłaniać cały świat", ale definitywnie sprawia, że myślisz tylko o tej jednej jedynej osobie. Anyway, miłość dąży do przyzwyczajenia do tego, że jesteś z tą osobą, ale kiedy tej osoby zabraknie, tęsknisz strasznie. Zauroczenie może prowadzić do miłości, ale najczęściej prowadzi jednak do przebudzenia i przejrzenia na oczy ;) Mój punkt widzenia, tyle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gdybyś tak naprawdę kochał tą pierwszą dziewczynę to nigdy nie zakochałbyś się w tej drugiej. Jeśli już się tak stało, bo przy tej pierwszej to było tylko zauroczenie, a ta druga to już może być miłość to najlepiej wybrać tą drugą. Taka moja opinia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To przecież nieprawda, że można nie móc zakochać się po raz wtóry.

A więc można i może być tak, że i to i to będzie prawdziwą miłością. Rodzi się wtedy problem wybierania tej jedynej, ale w całości naszego istnienia obie będą mieć swoje miejsce i nie można przez taką selekcje jednej z nich wykluczać, aby nie zranić żadnej z takich osób.

Natomiast zauroczenie to uświadomienie sobie, że to w ogóle nie była miłość, tylko czasem popędy, czasem inne względy popychające kogoś w jakieś związki, itp. tymczasowe i potem wspominanie takich bez emocji, dokładnie tak prowadzi :"jednak do przebudzenia i przejrzenia na oczy".

Czasem można się z tego pośmiać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No, ale to chyba logiczne kochałaś kogoś i na raz kochasz innego, więc wybierasz tego drugiego, bo z tym pierwszy jedyne co może cię łączyć to wspomnienia, miłość mogła już wygasnąć. Chyba, że jesteś strasznie nie pewna co do swoich uczuć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Witam,

Jak w temacie między kochaniem a zauroczeniem jest bardzo mała różnica i można się w ten sposób bardzo pomylić czy się kogoś kocha czy nie....

Jak myślicie czy jest możliwe kochać np. 2 osoby na raz, ale będąc tylko z jedną z nich i co powinna taka osoba zrobić, żeby nie wiem przestać kochać jedną ?? Zapraszam do wypowiedzi i dzielenia się swoimi doświadczeniami jeśli takowe mieliście :)

Dodam, że ja kiedyś byłem w takiej sytuacji i jakoś stłamsiłem uczucie do jednej dziewczyny, co nie znaczy, że czasem nie pomyślę o niej ;)

między miłością a zauroczeniem jest kosmiczna różnica. Skoro pytasz, czy można kochać dwie osoby na raz nie widzisz tej różnicy. Nie mogę nawet napisać porównania to sobie wyobraź jak wielka jest ta różnica. Jeśli jesteś z kimś, a kochasz tą drugą osobę to męczysz siebie i tego z kim jesteś. Wydaje ci się, że kochasz obydwie, baa nawet jesteś tego pewien, ale skoro nie potrafisz wybrać nie kochasz ani jednej, ani drugiej. Każde zauroczenie zostawia jakiś odcisk w psychice, dlatego powracasz co jakiś czas tam, gdzie myślałeś o kimś w ten sposób. Musisz sobie zdać sprawę, że przez to niezdecydowanie marnujesz tylko swój czas, bo nie robisz tego z serca, tylko z przyzwyczajenia, miotasz się między dwoma, a tak naprawdę jesteś sam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
No, ale to chyba logiczne kochałaś kogoś i na raz kochasz innego, więc wybierasz tego drugiego bo z tym pierwszy jedyne co może cię łączyć to wspomnienia, miłość mogła już wygasnąć. Chyba, że jesteś strasznie nie pewna co do swoich uczuć.

No, nie bardzo tak jest są przeróżne przyczyny rozstania się z tą pierwszą. Nic nie jest proste jak się wydaje, szczególnie w sprawach prawdziwych miłości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No z tym się zgodzę, ale teraz coraz mniej słyszy się o prawdziwych miłościach, ciągłe rozwody.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miłość jest tak skomplikowaną rzeczą i tak osobistą, że każdy będzie miał swoją własną opinię.

Na pewno - jeśli się uprzemy - będziemy w stanie sprowadzić miłość do reakcji chemicznych w mózgu i zachowań na poziomie uzależnienia. Dla mnie różnica między zauroczeniem a miłością jest całkiem spora - i jest to nic innego niż czas. Zauroczenie może być wstępem do miłości, ale jak już zaznaczono wcześniej, zazwyczaj kończy się przetarciem oczu i uciekaniem gdzie pieprz rośnie. Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia - miłość to czas, uczucia, zaangażowanie inwestowane w drugą osobę. A jak wiadomo, inwestycje = ryzyko... Dla mnie miłość staje się faktem i ma rację bytu gdy widzimy obie twarze danej osoby - dobrą i złą - i nadal chcemy z tą osobą dzielić życie. Złe chwile przebyte razem zazwyczaj cementują uczucie, chociaż zdarza się również na odwrót. Każdy będzie miał swoją definicję miłości - ważne jest, żeby umieć o tym rozmawiać.

Prawdziwa miłość? Co to jest? Życie nieustannie wystawia nas na próby. W obecnych czasach większość ludzi przyzwyczajona jest do wyrzucania popsutych rzeczy zamiast starania się, aby daną rzecz naprawić. Stąd rozwody - ludzie albo za szybko się poddają, albo wchodzą w małżeństwo z zupełnie z palca wyssanymi ideami. Hollywood i harlequiny budują nieprawdziwy, przesłodzony obraz miłości, która wszystko zwycięża... A guzik. Co prawda ja wierzę, że miłość potrafi przetrwać naprawdę wiele, ale niewiele ma wspólnego z filmami i happy endami. Bycie z drugą osobą to bardzo ciężka rzecz. Zderzenie dwóch światów, dwóch odmiennych osobowości, różnych opinii. Próba kompromisów i okazywania sobie należytego szacunku. Ale to, co otrzymujemy w zamian za naszą ciężką pracę... Jest tego warte. Nieważne, czy to tylko trik mojego mózgu, reakcje chemiczne czy jakieś inne cuda. Móc zasypiać i budzić się przy ukochanej osobie to czysta magia i ogromne szczęście.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia - miłość to czas, uczucia, zaangażowanie inwestowane w drugą osobę.

Z perspektywy mojego już 30 - letniego małżeństwa mogę powiedzieć, że istnieje coś takiego - jak miłość od pierwszego wejrzenia.

Zapewne nie zdarza się to zbyt często, bo ilość rozwodów jest zatrważająca, ale takie przypadki istnieją :D .

Już pisałem na forum o tym, że moje spotkanie z żoną było niezwykłe. Od pierwszej chwili wiedzieliśmy, że chcemy być razem i mimo przeszkód jesteśmy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak się tu wszyscy pięknie rozpisują na ten temat, a ja się zastanawiam tylko nad jednym- no okej, miłość jest, zauroczenie było od pierwszej chwili, ale? co dalej?nie wystarczy sama miłość. Utrzymać ( nie cierpię tego słowa--) związek, to jest dopiero sztuka! Bo z czasem ludzie będący razem wiele lat, poznają swoje charaktery, ciała, dusze... i co za tym idzie- zaczynają się do siebie przyzwyczajać, a więc zauroczenie mija i jeżeli zgrali się w ciągu tych wielu lat, jest im ze sobą dobrze- zostaje miłość- która łączy ich na kolejnych wiele wspólnych lat... Natomiast, jeżeli w tzw. związek wkradnie się nuda i rutyna, a ludzie nie są dopasowani pod kilkoma względami- to nawet miłość pryśnie jak bańka mydlana... i nie będzie już wspólnej relacji, tylko rozwód, rozstanie.

a poza tym uważam, że miłość to zuo w czystej formie i zdania nie zmieniam;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy miłość to również bycie z kimś dla korzyści? Mimo, iż dzieje się źle dwie strony oszukują i ranią się wzajemnie. Chyba raczej nie to raczej strach aby nie zostać samemu i czysty egoizm.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oj, Drogie Panie! :) Jeszcze tak nie było i raczej nie będzie, jak i próbujemy z paroma osobami zwrócić na to uwagę w tym temacie, aby z czystego zauroczenia rozwinęło się prawdziwe uczucie, było trwałe, przetrwało wiele trudności życia i zwyczajnie nie rozpadło się poprzez późniejsze otwarcie oczów.

Nie zgodzę się również z tym cytat z postu ajki :"uważam, że miłośc to zuo w czystej formie i zdania nie zmieniam". - Skąd taki wniosek, jak może być złem tak szlachetne, wysokie uczucie, bez którego to raczej ja sobie życia nie wyobrażam? :)

Waldeczku piękny przykład i zwrócenie uwagi na wysokie wartości jakimi niektórzy ludzie jednak kierują się w życiu- plan pierwszy- odpowiedzialność, uczucie, związek, rodzina, brak patrzenia tylko poprzez pryzmat własnych potrzeb i wymagania uwielbienia od drugiej strony tylko dla siebie.

A z tym "Od pierwszego wejrzenia"- to ja się zgodzę, jednak nie jest to to samo co zauroczenie kimś, jest to inne odczuwanie, ja np. miałam to wszystko w głowie, oczy zupełnie zwrócone w inną stronę. Wcale nie przyglądałam się komuś, zerknęłam tylko raz i mówię do dziewczyny, właściwie żony takiego kolegi siedzącej obok ze mną przy stole- "On tu zaraz podejdzie.." :) - Kto, co, dlaczego?- A skąd miałam wiedzieć, nic nie mogłam przecież? Oczywiście tak się stało- to intuicja, rozpoznanie tej osoby, poza wymiarowe :).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a poza tym uważam, że miłośc to zuo w czystej formie i zdania nie zmianiam;]

Częściowo się zgadzam. Miłość powoduje, że czasem ludzie robią rzeczy kompletnie bezsensowne, których by normalnie się nie dopuścili. Osobiście znam przypadek, gdzie kobieta z miłości totalnie się zeszmaciła. Może być i "zuo" jeśli ktoś wykorzystuje nasze uczucia do swoich korzyści + manipuluje itd.

... ale za to powinni wieszać za cycki/przyrodzenie na środku rynku. Tak się nie robi ;|

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a poza tym uważam, że miłośc to zuo w czystej formie i zdania nie zmianiam;]

Częściowo się zgadzam. Miłość powoduje, że czasem ludzie robią rzeczy kompletnie bezsensowne, których by normalnie się nie dopuścili. Osobiście znam przypadek, gdzie kobieta z miłości totalnie się zeszmaciła. Może być i "zuo" jeśli ktoś wykorzystuje nasze uczucia do swoich korzyści + manipuluje itd.

... ale za to powinni wieszać za cycki/przyrodzenie na środku rynku. Tak się nie robi ;|

haha ale się uśmiałam, masz poczucie humoru, takie prawdziwe. :)

Z jednym "ale" takim, że to jest ta, właśnie ta zła miłość, fałszywa i nieprawdziwa, "zły dotyk boli".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A mnie się wydaje, że można kogoś kochać i być z tą osobą szczęśliwym oraz równocześnie się kimś zauroczyć, ja odbieram zauroczenie jak coś kurde nie wiem jak to nazwać po prostu ktoś ci się spodobał i myślisz o tej osobie i to znika po jakimś czasie lub całkowicie "odwala" ci na punkcie tej osoby i już dotychczasowa miłość do osoby, z którą jesteś ulatnia się, dobrze wtedy jak ta druga osoba też odwzajemnia twoje zaloty, bo w przeciwnym razie masz lipę, bo tracisz osobę, z którą jesteś oraz tą, z którą chciałbyś być. To jest mój punkt widzenia na tą sprawę ;);)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miłość to najwspanialsze uczucie, jedno z tych wyższych. Znając nawet definicję miłości, jak ona wygląda od strony nauki uważam ją za coś wyższego. To miłość motywuję do wielu działań, najlepsza jest świadomość tego, że nie jest się samym na tym ogromnym świecie, lecz zawsze ma się tą jedną osobę, która wspomaga i myśli o nas w ten sam sposób co my o niej. Jak wiadomo, żeby nie "cukierkować", są kłótnie, inne poglądy, trudne sytuację. To taka symbioza, ważne jest to, żeby kochać choćby po to, aby nie być na świecie samemu. Nie wyobrażam sobie siebie narzekającego tylko na to, że miłość to "choroba" i jest spowodowana tymi tamtym, nawet jeśli jest to działanie naszego organizmu też nie bierze się znikąd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Masz rację Mannorothu, miłość może być pięknym uczuciem, jednak może też zniszczyć człowieka. Sam jestem tego dowodem, pewne wydarzenia odmieniły mnie całkowicie, ale nie o mnie w tym temacie... Każdy też odczuwa inaczej, jedni są bardziej uczuciowi inni mniej. Ciężko to opisać, ale odczucie zauroczenia kimś jest inne jak zakochania się. Przy zauroczeniu po prostu ktoś Ci się szalenie podoba, lubisz jego obecność, jednak moim zdaniem czegoś brakuje, co towarzyszy miłości. Zawsze doceniamy coś, gdy już tego nie mamy choć to nie kwestia posiadania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiadomo, że we wszystkim trzeba mieć umiar. Czasami warto jednak zdać się na intuicję i zrobić więcej dla tej miłości.

Co do Twojej definicji zauroczenia to się zgadzam, mogę dodać tylko, że może być ono wstępem do zakochania się, ale oczywiście nie musi.

Co do oddania dla miłości trzeba mieć "wyczucie" co można, a co lepiej nie i kiedy. Jest to uczucie wyższe, porównując je do żywiołów ma moc tworzenia jak i zarówno niszczenia. Powtarzam sobie zawsze, że wszystkie porażki i zwycięstwa są dla nas lekcją.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzisiaj podjęliśmy z ajka i Masterem ten trudny temat na sb.

Zwróciłam dzięki temu uwagę na wymowność dziewiątego przykazania w tym wszystkim "Nie pożądaj żony bliźniego swego"- chodzi w nim o zatracenie, zatarcie przez ludzi znaczenia duchowych odczuć, uczuć i prawdziwego ich przejawiania się w działaniu, tu konkretnie chodzi o miłość między dwojgiem danych sobie, wybranych osób.

Nie można być zauroczonym szczęściem innych i próbować je sobie przywłaszczać, obiekt miłości( tu nie tylko pożądanie cudzej żony ale i cudzego męża rozpatrzyłabym) nie jest obiektem pożądania ogólnego i dla wszystkich, jest przypisany tylko do swojej drugiej połówki i w tym jest różnica pomiędzy zauroczeniem a zakochaniem się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dzisiaj podjęliśmy z ajka i Masterem ten trudny temat na sb.

Zwróciłam dzięki temu uwagę na wymowność dziewiątego przykazania w tym wszystkim "Nie pożądaj żony bliźniego swego"- chodzi w nim o zatracenie, zatarcie przez ludzi znaczenia duchowych odczuć, uczuć i prawdziwego ich przejawiania się w działaniu, tu konkretnie chodzi o miłość między dwojgiem danych sobie, wybranych osób.

Nie można być zauroczonym szczęściem innych i próbować je sobie przywłaszczać, obiekt miłości( tu nie tylko pożądanie cudzej żony ale i cudzego męża rozpatrzyłabym) nie jest obiektem pożądania ogólnego i dla wszystkich, jest przypisany tylko do swojej drugiej połówki i w tym jest różnica pomiędzy zauroczeniem a zakochaniem się.

No ok, ale co jeśli ktoś jest niewierzący?? Bo z tym przykazaniem to odniosłem wrażenie jakbyście zakładali, że każdy jest wierzący :-/ Jest to ciężki i trudny temat, więc dlatego go poruszyłem, ponieważ każdy ma swój punkt widzenia na różne sprawy :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zauroczenie a miłość? To naprawdę 2 różne rzeczy, zauroczenie jest ulotne, szybko mija, wystarczy byle pierdoła żeby wszystko prysło. Przy miłości tak niema::) Jest się z tą jedną jedyną osobą pomimo tego, że zna się jej wady, pomimo tego, że się nieraz o pierdoły kłócicie a dalej, ze sobą jesteście szczęśliwy, pomimo tego, że partnerka/partner wkurza cię niemiłosiernie ty i tak z nią jesteś i zrobisz dla niej wszystko. W zauroczeniu tak niema...

Czy można kochać 2 osoby? A czemu by nie, żonę ,córkę, matkę,

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wierzący, czy nie, to Dekalog jest przyjęty jako normy moralne przecież dla całego społeczeństwa. To nie jest wyznawanie wiary, ale uznanie pewnego wyznacznika moralności za słuszny.

Z tym się chyba zgodzisz iwo 3253?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wierzący, czy nie, to Dekalog jest przyjęty jako normy moralne przecież dla całego społeczeństwa. To nie jest wyznawanie wiary, ale uznanie pewnego wyznacznika moralności za słuszny.

Z tym się chyba zgodzisz iwo 3253?

No tak zgodzę się z tobą, aczkolwiek są osoby, które kochają jedną osobę a zdarza im się zauroczyć kimś innym-to nie jest miłość jak ktoś napisał wyżej, ale podoba mu się ktoś zwykle na chwilę, mimo że podoba mu się również osoba, z którą jest, ciężko to wytłumaczyć, bo ile ludzi tyle teorii i zdań, sam kiedyś miałem taką sytuację i wiem, że to jest możliwe, na szczęście u mnie skończyło się tak jak szybko się zaczęło zauroczenie hehe i nadal byłem ze swoją dziewczyną :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz