• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
aisak

sen o ukąszeniu przez żmiję...

4 posty w tym temacie

Witam wszystkich, dzisiaj miałam bardzo ciężki dla mnie sen :/ czuję, że zbliżają się kłopoty. Jeśli ktoś mógłby mi pomóc w interpretacji jego to bardzo z góry dziękuję. Oto sen:

Byłam z moją koleżanką z liceum na targu miejskim niedaleko bloku moich dziadków. Ona coś chciała sobie kupić a ja miałam jej doradzić. Było ciepło, jakby późna wiosna bądź wczesne lato. Tak chodzimy od stoiska do stoiska kiedy nagle poczułam, że coś mnie ukąsiło w nogę, tak pod kolanem. Myślałam, że to jakiś owad i szłam dalej, nawet nie popatrzyłam na nogę. Nagle ludzie zaczęli panikować i wykrzykiwać : "waż!", "żmija, uciekać!!!" i wtedy się przeraziłam. Podciągnęłam nogawkę spodni i popatrzyłam w miejsce ukąszenia. Noga była spuchnięta wokół dwóch otworów po zębach, żyła była fioletowa i widziałam jak wysoko już jad podszedł na nodze. Było mi słabo, serce kołatało. Poprosiłam koleżankę by mnie zaprowadziła do dziadków, bo najbliżej do nich było. Kiedy byłam już w mieszkaniu i poprosiłam dziadka by mnie zawiózł to powiedział, że nie. Powiedział, że na taką błahostkę nie opłaca się samochodu z garażu wyciągać. Chciałam porozmawiać z babcią, żeby go przebłagała ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Była na plotkach u sąsiadki jak przyszła to powiedziała mi, że mam nie panikować. Nakuła mi miejsce ugryzienia wzięła trochę krwi i sprawdziła czy to na pewno żmija, czy są tam toksyny. Sprawdzała to na jakimś dziwnym urządzeniu. Wykazało ono bardzo duże stężenie toksyn i było jasne, że każda chwila się liczy. Jeśli chciałam przeżyć musiałam się szybko znaleźć w szpitalu. Dziadkowie nie zgodzili się mnie zawieźć, jad coraz wyżej podchodził, był coraz bliżej serca. Poszłam do małego pokoju, który zawsze u nich był moim pokojem. Płakałam, zaczęłam pakować co cenniejsze swoje rzeczy do worka i zawołałam młodszą siostrę i dałam jej w prezencie na pamiątkę ode mnie. Zaczęłam w tym śnie umierać. Obudziłam się jak w śnie umarłam.

Bardzo proszę o interpretacje tego snu. Jestem przerażona nim.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak dla mnie to Podświadomość twoja daje o sobie znać. Robisz coś źle, wręcz tragicznie źle, nie w zgodzie ze sobą - stąd to porównanie.

Jakaś dziwna faza cię chyba przerosła, zbytnio oddajesz się rzeczą, które są niepotrzebne, na które nie jesteś gotowa. Twoje przerażenie ma ci otworzyć oczy na problem, który urósł u ciebie do kolosalnych rozmiarów.

Ten twój sen kojarzy się mi z tym kawałkiem, posłuchaj uważnie zwrotki Chady:

ta kobieta w tym klipie symbolizuje właśnie podświadomość, która nie jest jednak ślepa na to co się robi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Można to jeszcze zinterpretować w trochę inny sposób.

Jeśli na jawie często rozmyślasz o śmierci, czy też o swoim zdrowiu - to ten sen jest odpowiedzią, że nic ci nie zagraża :) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Witam wszystkich, dzisiaj miałam bardzo ciężki dla mnie sen :/ czuję, że zbliżają się kłopoty. Jeśli ktoś mógłby mi pomóc w interpretacji jego to bardzo z góry dziękuję. Oto sen:

Byłam z moją koleżanką z liceum na targu miejskim niedaleko bloku moich dziadków. Ona coś chciała sobie kupić a ja miałam jej doradzić. Było ciepło, jakby późna wiosna bądź wczesne lato. Tak chodzimy od stoiska do stoiska kiedy nagle poczułam, że coś mnie ukąsiło w nogę, tak pod kolanem. Myślałam, że to jakiś owad i szłam dalej, nawet nie popatrzyłam na nogę. Nagle ludzie zaczęli panikować i wykrzykiwać : "waż!", "żmija, uciekać!!!" i wtedy się przeraziłam. Podciągnęłam nogawkę spodni i popatrzyłam w miejsce ukąszenia. Noga była spuchnięta wokół dwóch otworów po zębach, żyła była fioletowa i widziałam jak wysoko już jad podszedł na nodze. Było mi słabo, serce kołatało. Poprosiłam koleżankę by mnie zaprowadziła do dziadków, bo najbliżej do nich było. Kiedy byłam już w mieszkaniu i poprosiłam dziadka by mnie zawiózł to powiedział, że nie. Powiedział, że na taką błahostkę nie opłaca się samochodu z garażu wyciągać. Chciałam porozmawiać z babcią, żeby go przebłagała ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Była na plotkach u sąsiadki jak przyszła to powiedziała mi , że mam nie panikować. Nakuła mi miejsce ugryzienia wzięła trochę krwi i sprawdziła czy to na pewno żmija, czy są tam toksyny. Sprawdzała to na jakimś dziwnym urządzeniu. Wykazało ono bardzo duże stężenie toksyn i było jasne, że każda chwila się liczy. Jeśli chciałam przeżyć musiałam się szybko znaleźć w szpitalu. Dziadkowie nie zgodzili się mnie zawieźć, jad coraz wyżej podchodził, był coraz bliżej serca. Poszłam do małego pokoju, który zawsze u nich był moim pokojem. Płakałam, zaczęłam pakować co cenniejsze swoje rzeczy do worka i zawołałam młodszą siostrę i dałam jej w prezencie na pamiątkę ode mnie. Zaczęłam w tym śnie umierać. Obudziłam się jak w śnie umarłam.

Bardzo proszę o interpretacje tego snu. Jestem przerażona nim.

Ten sen jest ostrzeżeniem przed jakimś skrytym działaniem, które bardzo dobrze wyczujesz intuicyjnie, ale będziesz miała złe podpowiedzi osób, których będziesz się radzić.

Te osoby będą bagatelizować całą sprawę, a w tym wszystkim chodzi o to, żebyś ich nie słuchała i zawierzyła swojej intuicji, poprzez którą przemawia Twój Opiekun.

Wszystko wskazuje na jakieś bardzo ważne zdarzenie, którego konsekwencje, gdy je zbagatelizujesz, mogą być bardzo złe dla Ciebie i długotrwałe.

To początek wręcz całej serii złych zdarzeń, którym możesz zapobiec, wsłuchując się w swój wewnętrzny głos.

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz