• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
kaja_122

Paul Hellyer o UFO - wywiad

6 postów w tym temacie

Wywiad z byłym ministrem obrony narodowej z Kanady na temat UFO

http://www.youtube.com/watch?v=39NWvAOzfCA

Sophie Shevardnadze: Naszym dzisiejszym gościem jest honorowy Paul Hellyer, były minister obrony Kanady, który wierzy, że formy życia z kosmosu są obecne na Ziemi. Dobrze powitać cię w naszym programie. Dlaczego mówisz, że UFO jest tak samo realne jak samoloty latające nad naszymi głowami?

Paul Hellyer: Ponieważ wiem, że są. Prawdę mówiąc, odwiedzają naszą planetę od tysięcy lat, a jedną ze spraw, która zainteresowałaby cię najbardziej (jeśli dasz mi dwie lub trzy minuty na odpowiedź) jest ta podczas Zimnej Wojny w 1961, pojawiło się ok. 50 UFO poruszających się w formacji na południu od Rosji przez Europę, a Naczelny Dowódca Sojuszniczy (?) był bardzo zaniepokojony i prawie gotów wcisnąć przycisk „Panika” kiedy zawrócili nad Biegun Północny. Postanowiono wszcząć dochodzenie, które trwało 3 lata i zdecydowali, z absolutną pewnością, że 4 gatunki – conajmniej – odwiedzały naszą planetę przez tysiące lat. Mamy długą historię UFO i oczywiście aktywność była większa w ostatnich kilku dekadach, odkąd wynaleziono bombę atomową, a oni są bardzo tym zaniepokojeni oraz faktem, że znów możemy jej użyć, ale też dlatego, że Kosmos jest jednością, a to wpływa nie tylko na nas lecz też na innych ludzi w Kosmosie. Bardzo się boją tego, że możemy być na tyle głupi aby zacząć używać broni atomowej po raz kolejny, a to byłoby bardzo złe zarówno dla nas jak i dla nich.

SS: Żaden poważny naukowiec nigdy publicznie nie potwierdził doświadczeń z obcymi istotami – dlaczego naukowcy nie mieliby potwierdzić faktów gdyby istniały?

PH: Obawiam się, że musieliby zejść ze swojej ścieżki nie dowiadywania się (?). Nawet gdyby zrobili 10% badań, które zrobiłem przez ostatnie 8 lat, byliby tak samo pewni jak ja. To znaczy, mogliby to zrobić nawet szybciej. Może to potrwać troszkę dłużej, gdyż nie mają zaplecza militarnego, ale istnieje tak wiele książek opowiadających uwierzytelnione historie; obserwacje zostały uwierzytelnione przez więcej niż jednego świadka oraz przez radar, a lądowali w różnych miejscach na świecie, wliczając Rosję. Jest tam sławna sprawa, nie pamiętam nazwy miejsca, ale było to raportowane, ktoś napisał o tym książkę, potem Francuz wykupił prawa do książki, aby nie była rozprowadzana... Jest tak wiele dowodów, gdyby tylko ktoś poświęcił trochę czasu aby poszukać trochę wiedzy. Część ludzi jest zainteresowana i poświęci czas, a inni mówią jedynie „O, wiesz, to tylko fantazja”. Odkąd poruszam ten temat publicznie, otrzymuję prawdopodobnie 3 lub 4 maile tygodniowo od ludzi z całego świata, którzy byli świadkami, a niektórzy z nich właściwie byli na statkach, a jeszcze inni zostali przetransportowani na inną planetę. Ta informacja... jest ściśle tajna pod względem milczącego rządu, ale jeśli posłuchasz demaskatorów oraz ludzi pracujących w branży, którzy wiedzą co się dzieje, to jest po prostu wiele informacji i nie zajmie wiele czasu aby je dopaść.

SS: Widzisz, problem w tym, że osoby relacjonujące obserwację UFO lub uprowadzenie są pokazane jako zmyślające dla sławy lub pieniędzy – lub po prostu dla żartu. Jak odróżnić prawdę od fikcji?

PH: Musisz spędzić dużo czasu próbując znaleźć... mówi się „oddzielić ziarno od plew”, a to duży wysiłek. Gdy byłem ministrem dostawałem raporty z obserwacji, a kiedy je sprawdziliśmy, około 80%, 8 z 10 nie było prawdziwych, była to Wenus, plazma lub tuzin innych rzeczy, ale 15% lub 20% nie dało się wytłumaczyć i były to autentyczne niezidentyfikowane obiekty latające. Jedna z konferencji na której byłem... w Las Vegas... była promowana przez kolesia, który napisał książkę o katastrofach i były ich tuziny, a wiele z nich bardzo dobrze uwierzytelnionych, więc byłoby niemożliwym przeczytać o tych dowodach i nie dojść do wniosku, że te pojazdy były prawdziwe.

SS: Miałeś kiedykolwiek własne doświadczenie z obcymi?

PH: Nie, doświadczenia z obcymi nie miałem. Widziałem UFO, ok. 120 mil na północ od Toronto, nad jeziorem Muskoka, gdzie mam domek letniskowy. Dwa lata temu w grudniu, w dzień dziękczynienia [moja żona?] powiedziała, że chce wyjść i popatrzeć w gwiazdy, więc... nie jestem zbytnio nocnym markiem... ale założyłem czapkę, wyszedłem z nią, ona spojrzała na wschodnią część nieba i powiedziała „tam jest gwiazda”, a ja odwróciłem się w drugą stronę i powiedziałem „o, tam jest znacznie jaśniejsza”; ona spojrzała i oglądaliśmy to przez ok. 20 minut do momentu, w którym prawie złamaliśmy karki i było to zdecydowanie UFO ponieważ było w stanie zmieniać pozycję na niebie o 3 lub 4 stopnie w ciągu 3-4 sekund. Sprawdziłem to – nie było żadnego satelity, który mógłby to zrobić, stacja kosmiczna nie przelatywała,a niemożliwością jest poruszanie się w tak szybkim tempie i nie było innego wytłumaczenia oprócz tego, że to coś było prawdziwe. Dwa dni później wyszedłem w ciemność, sprawiłem wygodny fotel i obserwowałem. To wróciło prawie w to samo miejsce i zapewniało mi rozrywkę tak długo jak tylko mogłem wytrzymać. Po tym wróciłem do domku, ale było to bardzo interesujące ponieważ poruszyło się gwałtownie w dół na niebie, nagle wróciło do góry, przemieściło się o kilka stopni , zrobiło kółko i wróciło z astronomiczną prędkością, ponieważ wiesz, że poruszają się bardzo, bardzo szybko.

SS: Więc wygląda to jak bardzo szybko spadająca gwiazda i znów powraca? Jak to wygląda?

PH: Wyglądało to jak zwykła gwiazda.

SS: Wygląda to jak gwiazda?

PH: Nie wiem czy osobiście czytałaś kiedykolwiek Biblię czy nie, ale uważam, że gwiazda betlejemska była jednym z latających spodków Boga.

SS: Powiedziałeś mi również, że ludzie piszą do Ciebie maile, trzy do pięciu maili tygodniowo, oraz że zostali uprowadzeni bądź mieli doświadczenia z obcymi. Czy mówili jak ci obcy wyglądali? To znaczy, wszyscy są zainteresowani – skąd miałabym wiedzieć, że widzę kosmitę i mnie uprowadza?

PH: Pierwsze pytanie jakie należy zadać to jak wiele jest gatunków? Kiedyś myślałem, że pomiędzy 2 a 12. Astronauta Apollo, Edgar Mitchell, który przybył do Toronto kilka lat temu i zjadł z nami obiad, zgodził się, że jest ich ok. 2 – 12, ale najświeższe raporty otrzymane z różnych źródeł są takie, że jest ok. 80 różnych gatunków i niektóre z nich wyglądają tak samo jak my oraz mogłyby iść ulicą, a ty nie wiedziałabyś, że właśnie któregoś minęłaś. Nazywamy ich „norweskimi blondynami”, jak również Wysocy Biali (?), którzy pracowali z siłami powietrznymi w Nevadzie. Może się im upiec, kilka z ich kobiet przebranych za zakonnice weszły w Las Vegas do sklepu i nie zostały zauważone. Mam przyjaciela, który zobaczył jednego z mężczyzn idącego ulicą, on (przyjaciel) jest kimś, kto potrafi rozpoznać, że są inni i zrobił to. Są też niscy szarzy (szaraki) jak są nazywani, są to ci, których często widzisz w kreskówkach, mają bardzo szczupłe ramiona oraz nogi, są bardzo niscy – jedynie ok. 5 stóp i posiadają duże głowy z dużymi brązowymi oczami. Jednakże, są różne gatunki i musisz wiedzieć, że wszystkie się różnią. Jeśli zobaczyłabyś szaraka wiedziałabyś z pewnością, że nigdy czegoś takiego nie widziałaś. Jeśli jednak zobaczyłabyś jednego z „norweskich blondynów”, powiedziałabyś „Ciekawe czy jest z Danii czy skądś indziej”.

ciąg dalszy tłumaczenia nastąpi :D

Za ewentualne błędy przepraszam

źródło: http://rt.com/shows/sophieco/%D1%81anad ... e-ufo-959/

tłumaczenie: ja

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja tam wierzę, że gdzieś żyją, istnieją w olbrzymich przestrzeniach wielu wszechświatowych i że wszystkie istoty żywe tworzą jakąś wielką całość. Tylko ci "norwescy blondyni" od razu przywołują myśli o Plejadianach Billego Meiera i to taka jakaś inna, kosmiczna, dla mnie niezbyt przychylna, nieodpowiednia rasa ;) Nie ta galaktyka i inne uszy.

Patrzę w gwiazdy i czy pamiętacie typ charakteru i urody prota z filmu K-PAX ??? Tacy kosmici są mnie bliscy. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Interesujący wywiad. Podobnie ciekawych, choć nie na temat ufo, udzielali ministrowie niemal każdego polskiego rządu.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Druga część wywiadu

SS: Te gatunki, które opisujesz – wszystkie się różnią pod względem uprzejmości i zamiarów? Czy niektóre z nich są uprzejme i życzliwe, podczas gdy inne nieprzyjemne, jakie one są? Czy są dobrzy dla ludzi na ziemi czy chcą ich skrzywdzić?

PH: To trudne pytanie, ponieważ mają inne plany. Może każdy z nas na Ziemi powinien mieć ten sam plan, ale nie można powiedzieć, że Rosja, Chiny i USA mają ten sam plan na każdym kroku, ponieważ nie mają. Powiedziałbym, że prawie wszyscy są łagodni i życzliwi i chcą nam pomóc, oraz może być jeden lub dwa gatunki, które nie chcą. To jedna ze spraw, które w tej chwili badam, chcę sprawdzić kim są, co zamierzają i jakie są ich prawdziwe plany.

SS: Te obce istoty – skąd pochodzą i jak się dostali tu, na Ziemię?

PH: Pochodzą z wielu różnych miejsc. Przez dłuższą chwilę wiedziałem tylko o tych pochodzących z innego układu gwiezdnego – Pleadis (chyba chodziło tu o Pleiades – Plejady), Zeta Reticuli i kilka innych układów... lecz kilka miesięcy temu spotkałem [tych], którzy uświadomili mnie, że są też tacy w naszym układzie słonecznym i są obcy żyjący na planecie zwanej Andromedia będąca jedną z księżyców Saturna. Inni żyją również na Wenus, Marsie oraaz zachodzą między nimi interakcje – podejrzewam, że zachodzą ponieważ istnieje coś nazywane „Federacją” tych ludzi i posiadają zasady. Na przykład, jedna z zasad jest taka, że nie wpływają na nasze sprawy chyba, że zostaną zaproszeni – i to prawdopodobnie jeden z powodów, przez który nie widzieliśmy ich tak wielu aż do ostatnich czasów...

SS: Ale co masz na myśli, jest wiele osób, które chcą się z nimi skontaktować, jest wiele osób, które chcą ich zobaczyć i dowiedzieć się kim są. Potrzebują specjalnego zaproszenia do kontaktu z nami? Co znaczy – „nie chcą wpływać na nasze sprawy”?

PH: Nie chcą nam powiedzieć jak kierować naszymi sprawami, zaakceptowali fakt, że to nasza planeta i mamy do niej prawo, jednakże są bardzo, bardzo zaniepokojeni: sądzą, że nie jesteśmy dobrymi gospodarzami naszej planety, ścinamy drzewa, zanieczyszczamy rzeki i jeziora, spuszczamy ścieki do oceanów i robimy wszystkie rzeczy, których dobry gospodarz nie powinien robić w swoim domu. Nie podoba im się to i wyrażają to jasno. Prawdę mówiąc dali nam ostrzeżenie.

SS: Jak?

PH: Z więcej niż jednego źródła...

SS: Jak dali nam znać, co zrobili?

PH: Rozmawiali z ludźmi. Jeden facet, z którym rozmawiałem ok. miesiąca temu, skomunikował się z nimi w 1974, on i jego brat, w Peru. Zostali zabrani na Andromedię, teleportowani. Powiedziano im co ludzie tam myślą, że doprowadzamy do ruiny naszą planetę i prawdę mówiąc stanie się coś okropnego jeśli nie zmądrzejemy i nie zmienimy swojego zachowania. Spędziliśmy zbyt dużo czasu walcząc ze sobą, wydaliśmy zbyt wiele pieniędzy na wojskowe wydatki, a niewystarczająco wiele na karmienie głodnych oraz opiekę nad bezdomnymi i chorymi, zanieczyszczamy nasze wody i powietrze, bawimy się tą egzotyczną, termojądrową oraz atomową bronią, która ma tak niszczący wpływ zarówno na Ziemię jak i inne tereny w Kosmosie. Nie podoba im się to i jest to powód, dla którego chcą z nami współpracować, aby nauczyć nas lepszych rozwiązań, ale tylko, tak myślę, za naszą zgodą. Pracują poprzez indywidualności; starają się wybrać osoby, które nie wystarszą się przez nich na śmierć, ponieważ mogą być całkiem straszni. Jedna ze spraw, z którą jestem obeznany była ta z Wysokimi Białymi w Nevadzie, gdzie amerykański żołnierz sił powietrznych pracujący z nimi przestraszył się ich na śmierć, a jeden, Charles Hall, uratował córkę jednego z „grubych ryb” Wysokich Białych i poskutkowało to przyjaźnią z matką oraz jak tylko sobie zaufali, mieli wspaniałe relacje. Napisał on o tym książkę pt. „Millennial Hospitality” – mówi ona o tym jak przebrnąć wszystkie poziomy, dotyczące strachu przed wizytą, ale później, kiedy umocnisz zaufanie i relacje – możesz mieć te same relacje (związek?), które miałbyś z kimś tu na Ziemi.

SS: Oto co myślę: kiedy ujawniasz ich obecność, co nie jest tym czego by sobie życzyli odkąd się ukrywają, dlaczego nie boisz się konsekwencji? Pewnie oświadczasz, że są wśród nas, mówiąc o wszystkich gatunkach, które istnieją...

PH: Są tu wśród nas i nie boję się, ponieważ w większości przypadków, jeśli chodzi o technologię, są lata świetlne przed nami i nauczyliśmy się od nich wielu rzeczy. Wiele używanych przez nas rzeczy dostaliśmy od nich, wiesz – oświetlenie LED, mikrochipy, kamizelki kuloodporne oraz wszystkie rodzaje rzeczy, które pochodzą od ich technologii, a możemy dostać ich dużo więcej, szczególnie w obszarze medycyny i rolnictwa jeśli będziemy to robić w sposób pokojowy. Ale myślę, że może część naszych ludzi jest bardziej zainteresowana technologią wojskową; uważam, że to przewrotne i jest to jedna z rzeczy, które musimy zmienić, ponieważ wszyscy razem na planecie musimy pracować razem.

SS: Wspomniałeś o technologii wojskowej i technikach wymiany między obcymi a ludźmi pracującymi dla amerykańskiego rządu. Chciałabym zapytać cię jako byłego ministra obrony narodowej Kanady – czy wojna międzygwiezdna jest możliwa? Czy powinniśmy tworzyć siły Gwiezdnych Wojen aby bronić się przed możliwą inwazją lub czymś takim?

PH: Uważam, że jest to możliwe, ale szczególnie wtedy kiedy zestrzelimy każde UFO znajdujące się w naszej przestrzeni powietrznej bez pytania kim są i czego chcą. Już od początku zaczęliśmy gramolić się samolotami starając się ich zestrzelić, lecz ich technologia jest na tyle dobra, że nie bylibyśmy w stanie uniknąć kary, a z pewnością nie przez długi czas. W tym czasie mogli nas przejąć bez żadnych problemów gdyby tylko chcieli, powinniśmy pracować wraz z życzliwymi gatunkami, które stanowią przeważającą większość, polegać na nich i współpracować, abyśmy wspólnie się do czegoś przyczynili; nie sądzę aby był jakikolwiek sens w rozwijaniu galaktycznych sił, które kusiłyby nas do wstępowania w intrygi (?), co jest jedną z niepokojących ich spraw.

SS: Czego się spodziewasz gdyby ludzie zaczęli wierzyć w istnienie obcych na Ziemi? Bezsprzecznie coś się zmienia: nasze życia nie będą już takie same.

PH: Mam nadzieję. Jestem za całkowitym ujawnieniem, będę bardzo się starał o pełne ujawnienie w książce, którą piszę, aby dać do tego pewne powody, sprawy o których musimy i mamy prawo wiedzieć. Nasza przyszłość jaka gatunków i mam tu na myśli wszystkie gatunki na świecie, jest potencjalnie ryzykowna jesli nie odkryjemy co się dzieje, nie będziemy współpracować i próbować zmienić życia na lepsze dla nas wszystkich oraz pracować z naszymi sąsiadami z innych planet.

SS: Nadal myślę sobie – jeśli byli tutaj przez tak długi czas jak twierdzisz i są zainteresowani pomocą ludzkości jak twierdzisz, to dlaczego nasz świat to taki bałagan? Jeśli chcesz komuś pomóc, to po prostu pomagasz, nie czekasz na zaproszenie tego kogoś abyś mu pomógł, nie?

PH: Myślę, że rodzice czasem mówią do swoich dzieci – „powinieneś tak zrobić”, ale nie oznacza to, że dzieci to zrobią, prawda? Kosmos oparty jest na wolnym wyborze. Dostaliśmy możliwość popełniania błędów, podejmowania złych decyzji i myślę, że to co kłopocze niektórych z nas to to, że podjęliśmy zbyt wiele błędnych decyzji, a niewystarczająco wiele tych dobrych. Musimy więc zacząć zreorganizować nasze priorytety, przestać spędzać tak wiele czasu na broni aby się mordować lub dominować i zacząć sobie pomagać dla lepszego, zdrowszego życia. Gdy opieka zdrowotna, dystrybucja żywności są lepsze, powietrze oraz woda bardziej czyste, a wszystkie te sprawy czekają na spełnienie. Jeśli się zbierzemy i jak to mówimy, obierzemy odpowiedni kierunek, to jest to możliwe, jednakże to ciężka sprawa i dotąd tego nie zrobiliśmy. Moja teza brzmi tak, że musimy to zrobić, musimy zacząć to robić od razu.

SS: Dziękuję bardzo ze ten interesujący wywiad oraz wgląd w życie pozaziemskie. To był Paul Hellyer, były minister obrony narodowej, który twierdzi, że obcy istnieją i żyją wśród nas na Ziemi. To wszystko na dziś, do zobaczenia w następnej edycji Sophie&Co.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Obcy na Marsie, Wenus i Księżycu Saturna. Czemu wszyscy siedzą tak cicho ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz