• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
RootsRed

No to mamy problem

10 postów w tym temacie

Witam, nie bardzo wiem jak zacząć, ale postaram się to ogarnąć w miarę ograniczając chaos.

Otóż: Od 2 tyg. jestem z dziewczyną, którą nawiasem mówiąc wywróżyła mi Ajka, dzięki Asiu raz jeszcze :). Dawniej - z 4//5 lata temu pojawiłem się tu na forum bo działy się dziwne rzeczy w moim życiu i dużo osób mi pomogło, że to tak ujmę 'ogarnąć klimat'. Zacząłem sobie radzić z duchami i słabszymi bytami. Jednak od zeszłego Czwartku mam problem.

Siedziałem z dziewczyną, rozmawialiśmy, piliśmy piwko. Akcja dzieje się w domu w którym mieszkałem z rodzicami, niestety tata umarł w Październiku, a mama od Kwietnia zeszłego roku jest w domu pomocy społecznej gdyż jako najmłodszy z rodu (20) nie byłem w stanie jej zagwarantować opieki, która była jej konieczna, jednak nie o tym. Ogólnie sprzątam dom żeby móc się tam wprowadzić (obecnie mieszkam u najstarszego brata). W Czwartek gdy tak sobie siedzieliśmy przytuliłem ją i zobaczyłem ojca w kuchni. Był wściekły, moja dziewczyna też wyczuła jego obecność i jak zobaczyła moją reakcję to odwróciła si e i też go zobaczyła, z racji tego że w tych kwestiach jest bardziej doświadczona niż ja, przetłumaczyła mu że moje prośby są nie aktualne (prosiłem ojca żeby mnie pilnował bo mam ostatnio trochę problemu z alkoholem) i że nie wiedziałem że nie powinno się prosić zmarłego żeby kogoś pilnował, powiedziała mu że ona mnie ogarnie i że nie ma się czego obawiać po czym ojciec jakby nieco się uspokoił i sobie poszedł. Jednak w nocy z piątku na sobotę przyszło coś. Poczuła jakby jej coś wbiło szpile w okolice serca i tak 2 razy, do tego stopnia że prawie się popłakała. Rano (przed tym zajściem) po 'przygodzie' z tatą poszliśmy kupić sobie białe pentosy - pentagramy. Sądzę że tylko one pomogły nam w walce z tym cokolwiek to było, nie było w żaden sposób widoczny ale miało taki power że nie dało się tego nie czuć. Ostatecznie - powiedzmy że 'wygraliśmy' ale dzisiaj tata znowu przyszedł a jak wychodziliśmy z domu to w kamienicy było czuć to o czym przed chwilą wspomniałem. W tym miejscu mam prośbę do WALDECZKA i do Danut, myślę że Wasza dwójka i z naszą pomocą dokopiemy temu czemuś, jednak Waldku, pomogłeś przejść na 2gą stronę mojemu koledze Wiktorowi, który zginął w wypadku na motorze jakieś 2 czy 3 lata temu, może dalej, teraz proszę Cię o zrobienie tego samego z moim ojcem. Liczę też na WASZE rady, ale także innych forumowiczów o propozycje wygnania tego 2giego typa. Mam nadzieję że jakoś to wszystko rozczytacie i że napisałem w miarę z sensem.

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.

Edit: Dostałem właśnie od niej sms'a. ' Najlepsze jest to, że to coś jest bardzo silne, to może być jedna z tych dusz co za długo błąkają się po ziemi i zmienia się w złą noc, choć te dusze nic mi nie robią bo są za słabe. To musi być coś silnego '

Edit 2: Kolejny es ' Tylko boję się tego że jak uda się odesłać Twojego ojca to pojawi się coś jeszcze gorszego. Odniosłam wrażenie że on tak jakby pilnuje i chroni przed tym czymś i to nie może osiągnąć pełni mocy. Najgorsze jest to że zbliża się nów, a ja słabnę. '

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Twojemu koledze pomogłem w prosty sposób, po prostu uświadomiłem go, że już nie ma go wśród żywych. Chciał iść dalej i poszedł.

Z Twoim ojcem jest trochę bardziej skomplikowana sprawa. Można go wyrzucić poza twój obręb ale twoja prośba, żeby miał na ciebie oko i tak będzie trzymać go w pobliżu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, żebyś to Ty sam go przekonał do odejścia.

Usiądź sobie w spokoju i poproś go o to, żeby ci odpuścił i jak będziesz czuł to rozluźnianie, to poproś go : - rozejrzyj się w koło i zobacz swoich bliskich, którzy wyciągają do ciebie ręce. Podaj im swoje dłonie i udaj się na następny poziom rozwoju.

Trzeba mówić to z wiarą, a zadziała i ojciec nie będzie miał do ciebie żalu, że go odtrącasz i odrzucasz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Samej obecności ojca nie bardzo się obawiam, zrobię tak jak mi tu poradziłeś i dziękuję, że po raz kolejny niesiesz mi pomoc. Jednak jest jeszcze to 2gie coś i wiem że nie powinno się bać tego typu rzeczy, jednak ja pierwszy raz czułem coś takiego, moja kobieta też jest w szoku, jeżeli chodzi o tą złą energię. Nie ukrywam, że nie mam pojęcia czemu to coś przychodzi do mnie do domu, jednak przyszło już 2 razy w tym za każdym razem po ojcu -

Najpierw przychodzi ojciec i jest go czuć, ale wszystko ok, ojciec wychodzi i w tym momencie wchodzi TO. Jest złe na nią - ewidentnie widać, że nie lubi jej przez to, że jest przy mnie. Chcielibyśmy się tego pozbyć, ale to nie będzie prosta sprawa, póki co biały pentagram i własne próby walki z tym, ale to na nic.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W takim razie wziąłem się do pracy, a reszta należy do ciebie.

Za spokój duszy twego ojca pomódl się, zapal świeczkę i będzie spokój.

Chociaż musisz u ojca uprosić bardziej luźną opiekę nad tobą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli to niefajne coś to też był//jest on, bo tak to zrozumiałem teraz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Duchy - przynajmniej te, które z różnych i sobie tylko wiadomych przyczyn pozostają w niskim astralu można porównać do ludzi. Na początku same nie potrafią zdobyć tyle energii, żeby zamanifestować się w świecie fizycznym i jak koniecznie chcą to zrobić - to pojawiają się "pomocnicy".

Zwykle są to osobnicy, tak jak i w naszym świecie nie mający zbyt czystych intencji. Jak pożyczymy od takiego typa kasę, to procenty zwykle są kilka razy wyższe od samej sumy i stajemy się niewolnikami. Wtedy nawet jak się buntujemy, to niewiele możemy zrobić i tak to też wygląda w niższym astralu.

Za taki kontakt dusza płaci i to nie tylko sama ale i spokojem swoich najbliższych.

Czyli to niefajne coś to też był//jest on, bo tak to zrozumiałem teraz.

Ojciec jako dawca twojego życia, chyba nie chce twojej zguby, czy przestrachu. Tutaj trzeba dopowiedzieć, że duch jeśli nie jesteś gotowy, nie pojawi ci się przed oczyma.

U ciebie te relacje mogą wyglądać trochę inaczej, bo sam niejako prosiłeś o takie rozwiązanie.

Tak jak już ci pisałem - proś ojca o bardziej luźną opiekę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nie ukrywam, że nie mam pojęcia czemu to coś przychodzi do mnie do domu, jednak przyszło już 2 razy w tym za każdym razem po ojcu -

Bo to jest związane z Twoim ojcem, dlatego przychodzi po nim.

Ojciec ma połączenie mentalne z Tobą i właśnie to połączenie mentalne wykorzystuje ten byt, przechodząc do Ciebie.

Modlitwa za ojca, przede wszystkim msza w Jego intencji, mu pomoże, a przy okazji, gdy Ojciec uzyska spokój, to i ten byt zniknie.

Cień, czarny, zimny byt....

Gdy go wyczuwasz, nie dyskutuj z nim, nie bój się, tylko tonem zdecydowanym go wyrzucaj w Imię Jezusa Chrystusa.

To najpotężniejsze z Imion i zawsze działa, gdy dodatkowo masz wiedze o tym, kim On był i jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję Panowie, zobaczymy w weekend jak wrócę do domu jak to wszystko będzie wyglądać, oczywiście zrobię tak jak mówiliście, pozostaje więc czekać do Soboty lub Niedzieli i napiszę jak to wszystko przebiegało.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pomodlić się i prosić ojca o odejście możesz już dzisiaj. Nie musi to być koniecznie dom rodzinny. Do soboty możesz wszystko załatwić i będzie spokojnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cóż po Weekendzie, nie jestem pewien, ale chyba mogę powiedzieć, że ojciec już nie przychodzi, nie czułem też tego 2giego demona. Jednak coś dziwnego się działo, wypiliśmy w niedzielę wieczorkiem po 2 piwa, o godzinie 1szej, jej serce zaczęło dudnić jak postrzelone i powiedziała, że coś jest nie tak, pobiegła do toalety i zaczęła wymiotować, po wszystkim, gdy już jej przeszło, położyłem ją spać, na co powiedziała, że boi się zasnąć, że ma złe przeczucia, że w nocy to przyjdzie, uspokoiłem ją i powiedziałem, że będę czuwać, więc ona zasnęła a ja sobie leżałem i czekałem czy coś się wydarzy czy nie. Gdy zaczęła zasypiać od razu dało się odczuć, że będzie to dla niej niespokojna noc, skurcze mięśni, gwałtowne ruchy, momentami ciężki oddech. Jednak w końcu niestety i ja zasnąłem. Rano gdy wstaliśmy zapytałem co jej się śniło, powiedziała, że walczyła z demonami i że było to bardzo wyczerpujące, ale w końcu znalazła banalny sposób na skopanie im tyłków i się obudziła, problem polega na tym, że nie pamięta jak tego dokonała.

Zobaczymy, może to był sen, który wyglądał jak wyglądał, bo była przewrażliwiona na punkcie tego co się działo, a może rzeczywiście nadal coś nam nie gra. Mimo wszystko dziękuję za Wasze odpowiedzi i jeżeli będzie się coś działo to będę to tu opisywał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz