• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
uśpiony

Niebo naprawdę istnieje. Raj również.

22 postów w tym temacie

Od zawsze zastanawiałem się o sens wojen na tle religijnym. Pytanie ile dziewic dostaje męczennik. Sam wujek Bin Laden nie wiedział. I gdzie jest ten raj? W niebie? Na chmurze? Ja wiem! :)

Ale jestem ciekaw waszej definicji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sens takich wojen?

W dużej mierze te wojny są prowadzone przez fanatyków, a także fanatycy są ich uczestnikami, więc sens niejako w tym widzą :P

Raj jest po śmierci, uczucie kiedy zasypiasz i masz świadomość, że spędziłeś życie uczciwie i że nigdzie dalej nie idziesz... czujesz po prostu ciszę i spokój. Raj jest wewnątrz nas w tym właśnie momencie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie każda wojna to fanatycy. Czasami ludzie dla wizji przyszłości idą na taką wojne, a czasami dla pieniędzy dla bliskich. Tak bynajmniej jest obecnie. Choć kiedyś pewnie też srebrnikami płacono, gdy były krucjaty chrześcijan.

Tak, to jedna z najlepszych opcji. Raj jest stanem umysłu. Ale! nie tylko :)

Czekam na kolejne wpisy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wypowiadasz się jak wszystkowiedzący, ale czy nie mylisz się? czy uważasz swój raj za jedyny właściwy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Raju nie ma. Boga też nie. Gagarin poleciał i nie znalazł! :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mój Raj nie jest tylko stanem umysłu. I nie myślę tylko o "moim" Raju. A raju wielu milionów ludzi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jestem zgodny co do jednego, niebo istnieje, można je łatwo zaobserwować kierując swój wzrok do góry będąc na otwartej przestrzeni. Raj to pojęcie względne, nie wiem o jakim raju mówisz, dla jednego mogą to być wakacje w ciepłych krajach, dla innego spokojne bezproblemowe życie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem, gdyby młodzież była oczytana (inteligentna) i mogła poznawać świat i smakować jak może być piękne życie-to nie miałby kto chodzić na te wojny. Fanatyzm jest domeną ludzi niewyuczonych, ograniczonych i nie znających piękna życia.

Znam wielu wyznawców islamu, i oni mają nieco inne spojrzenie na świat. Wykształceni, potrafią uszanować inne wyznania, dostosować się do otaczającej rzeczywistości. Ale to też w dużej mierze wychowanie w domu sprawia jakim jesteśmy człowiekiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Abraham Lincoln był wykształcony.

Osama bin Laden także.

Ehud Barak, można ich mnożyć.

Ale każdy miał pociąg do wojny, więc to nie jest wyznacznikiem kto w niej uczestniczy. Drugą prawdą jest to, że giną zazwyczaj prości ludzie. Zatoka Perska, Wietnam, Afganistan, Irak, Libia...

Giną bo chcieli lepszego życia. Choć Polak za tą samą wojnę dostanie mniej niż Amerykanin. Jeden być może modli się do Boga, i nosi krzyżyk a drugi do Allaha. Tylko czy umierając ten drugi zasługuje na lepszy Raj?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wojna nigdy nie była wywoływana przez durniów, ani durnie w niej nie uczestniczyli, jak sugerowała kazjanna. Zawsze był jakiś powód, czy to pieniężny, czy religijny ( ten ostatni się mocno ujawnia od jakiegoś czasu). Raj jest kwestią sporną, wszystko zależy od wyznania, ale dla mnie jako katolika niemożliwe jest pójście do raju, dzięki mordowaniu niewiernych ( taka mała aluzja do muslimów).

I jeszcze jedno - młodzież nie wywołuje wojen, więc nie wiem co ich inteligencja ma do tego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zobacz sobie ile dzieci wysyłają jako żywe pułapki. Czemu taki osama bin laden sam nie poszedł i się nie wysadził, skoro po śmierci jest tak pięknie? albo jakiś inny, który wysyła kogoś z wypranym mózgiem-to czemu on nie pójdzie się wysadzić?

nie chodziło mi o tych co wywołują wojny-tylko o tych, którzy biorą w niej udział. O muslimów. Zwłaszcza wysyłanie nieletnich.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No dobra.. temat Raj czy temat wojny, bo się pogubiłam :P

Raj? to pojęcie względne...na pewno nie jest to piękna kraina jak z opowieści w biblii... o ile w ogóle coś takiego istnieje. Ilu ludzi, tyle teorii ;p

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
dla mnie jako katolika niemożliwe jest pójście do raju, dzięki mordowaniu niewiernych ( taka mała aluzja do muslimów)

A u ciapaków wręcz odwrotnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bóg umieścił Adama i Lilith w Raju. Posiadali idealne warunki do życia.

Temat wojen nawiązuje do Raju. Z tego względu czy każdy ma tam trafiać? Przykładowo, wyobraźmy sobie. Siedzimy w Raju, a tu nagle przychodzi gość co zabił ileś tam dzieci. Czy to nadal będzie raj?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niebo, Piekło, Raj i jeszcze szereg innych rzeczywistości istnieje na pewno. Pojęcie zaś Niebo- Piekło- Czyściec jest bardzo uproszczone przez kościół i teologów. Może dobre było kiedyś dla pospólstwa z dawnych wieków, ale obecnie nie wystarcza ludziom do objęcia tego tematu. Zaczynają pojawiać się pytania np. takie, jakie zadajecie wyżej, i co z tym zrobić? Raj to nie jest stan umysłu, ale to stan umysłu zaprowadza nas tam, gdzie będzie dla niego( konkretnie tej jednostki) odpowiednie miejsce. Życie i rzeczywistość rządzi się ścisłymi prawami i schematem, i nic nie da się w nim oszukać.

Na innym forum zaciekawiła mnie wklejona przez użytkownika historia z Włoch a szczególnie zacytuje słowa ducha matki jednej dziewczyny, kobiety, która za życia wydawała się być prawa i bogobojna.. ludzie oceniali, ze zasługuje na Raj, tymczasem pojawia się jako- widziadło straszliwe jakby wieprza obłupionego przemówiło : "przez niektóre ciężkie i brzydkie grzechy, którem z ojcem twoim sprośnie popełniała ....I gdy ona pytała, jakie by to męki piekielne były, odpowiedziała:

'Postradanie widzenia Boskiego, nade wszystkie męki największa. Potym myśl którą pojmują potępieni - iż nigdy z mąk nie będą wybawieni'...

Zatem nie sądźmy chórem, że wszystko jest dla nas już oczywiste. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

WIERZĘ W "NIEBO" W pewnym stopniu pomaga mi to z myślą, że kiedyś umrę mogę nie wstać ogarnie mnie nicość. A wygląda ono tak, że to nie jest raj, który sobie wyobrażamy patrząc do góry, bo tak mówi kościół. Nie wiem gdzie się dokładnie znajduję i jak to wygląda, jednak wierzę w to, że kiedyś tam trafię o ile zdążę zmienić swoje życie na lepsze :) Temat był założony z myślą o wizji raju, a nie wojnach, więc uprzejmie się prosi nie spamować tylko wypowiadać się na temat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Raj jest czymś więcej niż stanem umysłu. To miejsce, w którym po śmierci dusza czuje obecność. Po zakończeniu naszego życia, nie zawsze od razu dostajemy kolejną szansę na ziemi, więc trzeba gdzieś na nią poczekać, prawda? Ci, którzy żyli że tak powiem "należycie" dostają szansę czekania, nie pośród pustki, ale pośród innych, szczęśliwych dusz. Tak to rozumiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Niebo, Piekło, Raj i jeszcze szereg innych rzeczywistości istnieje na pewno. Pojęcie zaś Niebo- Piekło- Czyściec jest bardzo uproszczone przez kościół i teologów. Może dobre było kiedyś dla pospólstwa z dawnych wieków, ale obecnie nie wystarcza ludziom do objęcia tego tematu.

Warto też w tej kwestii poczytać w Biblii o Szeolu, czyli krainie umarłych. To trochę wyjaśnia. Ja natomiast wierzę w pośmiertny stan ducha, chwilowe zawieszenie przed przejściem w inne ciało, jeśli to wymagane, lub stanie się duchem doskonałym. Do tego potrzebna jest długa droga :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szeol ma swoje korzenie w judaizmie, kraina odcięta od żywych tylko dla umarłych. Jezus zapowiadał, że będzie głosił naukę żywym i umarłym i jest tu już zmiana podejścia. Man ja tak myślę skoro szukamy takich śladów w dalekiej historii i w wierzeniach to bardzo treściwa jest mitologia grecka.

Odyseusz, Odyseja Homera przesiąknięta mistycyzmem, szczególnie otarcie się o krainę Kimmeryjczyków i spotkanie tak wielu zmarłych towarzyszy z wojny trojańskiej, herosów i przede wszystkim zmarłą swoją matkę. Wiem historycy śledząc tę historię wkładają ją w szufladę mity, podobnie jak Atlantydę, potop Noego i inne zagadki historii, ale coś jednak zmusza ich to tego aby badać i wciąż zajmować się tą sprawą, bo jest bardzo ciekawa. Jak Odyseusz przeżył 30 lat na morzu??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To ciekawe, 30 lat na morzu gdzie w tamtych czasach życie człowieka trwało ok.40 lat. Może sama podróż przez morze była jakąś metaforą podróży duchowej? Widział w podróży przeróżne rzeczy niekonieczne przynależne do naszego świata.

Kraina Umarłych miała w sobie raj ( łono Abrahama) jak i miejsce, do którego trafiają duszę nie zasługujące na to. Wolną interpretacją skojarzyłem tą "poczekalnie" ze stanem niedoskonałości. Trafiamy tam ciągle, gdy nie jesteśmy jeszcze gotowi. Później było coś w stylu " wszystkie dobre dusze znajdą się przy Abrahamie", czyli wszyscy, którzy wypełnią swoją "misję" mogą znaleźć miejsc wśród takich jak Abraham.

Czyli raj może być jednocześnie miejscem i stanem ducha.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
To ciekawe, 30 lat na morzu gdzie w tamtych czasach życie człowieka trwało ok.40 lat. Może sama podróż przez morze była jakąś metaforą podróży duchowej? Widział w podróży przeróżne rzeczy niekonieczne przynależne do naszego świata.

Kraina Umarłych miała w sobie raj ( łono Abrahama) jak i miejsce, do którego trafiają duszę nie zasługujące na to. Wolną interpretacją skojarzyłem tą "poczekalnie" ze stanem niedoskonałości. Trafiamy tam ciągle, gdy nie jesteśmy jeszcze gotowi. Później było coś w stylu " wszystkie dobre dusze znajdą się przy Abrahamie", czyli wszyscy, którzy wypełnią swoją "misję" mogą znaleźć miejsc wśród takich jak Abraham.

Czyli raj może być jednocześnie miejscem i stanem ducha.

Ludzie wcale nie żyli wtedy 40 lat, po prostu masowe zgony noworodków niesamowicie zaniżały statystyki. Jak ktoś pożył 40 to miał szanse na w miarę długie życie. Btw, zgadzam się, raj nie może być jedynie stanem ducha.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wiem dlaczego teraz podaje się, że ten czas pobytu na pełnym oceanie Odysa wynosił 10 lat, coś zmieniło się chyba w obliczaniu, a w Odysei nie ma o ile dobrze pamiętam dokładnie określonego tego czasu.

Niemniej koncepcje Homera dotyczące życia po śmierci znalazły odbicie u Platona i do dzisiaj są zadziwiające.

http://www.traditio-europae.org/Artykul ... bowym.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz