• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
aisak

prośba o interpretacje ostatnich snów

1 post w tym temacie

Witam, ostatnio miałam bardzo dużo i bardzo dziwnych snów, a rano zawsze miałam takie dziwne uczucie niepokoju i nadal je mam, że za niedługo coś się stanie, coś nieprzyjemnego, bądź ktoś umrze. Jak budzę się w nocy, bo niestety często się budzę, to mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Niedawno też zmarł mi wujek, dość młody, bo miał zaledwie 31 lat, zmarł na białaczkę. Przed jego śmiercią już miałam niepokój, ale po jego śmierci się wzmógł. Źle sypiam, bo ciągle mam to wrażenie, że coś się wydarzy. A oto sny:

1) z 16 na 17 września:

miałam dwa sny : 1) śniło mi się, że byłam sama w domu z moim rodzeństwem oraz z dzieckiem 2 letnim Kubusiem (było to dziecko ze żłobka, w którym niedawno miałam praktyki). Był wieczór i usłyszałam za oknem, że ktoś chodzi wokół domu. Razem z siostrą zobaczyłyśmy, że pod domem kręci się jakiś mężczyzna. Chodził od okna do okna i próbował je otworzyć, chciał się włamać. Wzięłam wszystkie dzieci i usiadłam z nimi pod stołem i poprosiłam, żeby były cicho ale Kubuś zaczął płakać i ten mężczyzna rozbił szybę. Obudziłam się a jak zasnęłam to miałam drugi sen... 2) spacerowałam na podwórku obok domu ze znajomą z kursu. Opowiadała mi ona, że jej najmłodsza córka uciekła z domu i nie ma już jej od kilku miesięcy (córka ma 10lat). Pocieszałam się, że napewno się znajdzie. Znajoma poszła do domu ja zostałam sama. Było zimno na dworze, czułam przez klapki rosę i lekka mgła się unosiła. Poszłam na podwórko za domem i tam gdzie mam truskawki była świeżo skopana ziemia czarna, czułam jej zapach. Wokół tej ziemi był jakby szałasik, zdziwiłam się skąd on się tam wziął. Podeszłam bliżej i zajrzałam do środka a tam ukrywała się córka znajomej. Kazałam jej wyjść by ze mną porozmawiała. Jej twarz jak i ona cała i jej ubrania były brudne od ziemi. Była brudna. Jak ją zobaczyłam jak stała przed tym szałasem to wiedziałam czemu uciekła. Powiedziałam jej, żeby pokazała mi dziecko. Ona zaczęła się zapierać, ze jakie dziecko ale jak weszłam do szałasu to zobaczyłam w nosidełku niemowlaka. Powiedziałam jej, że ma wrócić do domu, że nic się nie stało i że mama ją kocha i nie wyrzuci jej, bo ona zaczęła mi mówić iż boi się, że za to co zrobiła to mama nie będzie chciała ją znać.Obudziłam się. W tym śnie najbardziej nie podobała mi się ta świeża ziemia.

2) z 17 na 18 września:

miałam kilka snów, bo co chwilę budziłam się w nocy. 1) Siedziałam z rodzicami przy stole w pokoju gościnnym i oglądaliśmy zdjęcia stare sprzed kilku lat. Na tych zdjęciach był niedawno zmarły wujek ze swoją żoną. Rozmawialiśmy, że widać iż są bardzo szczęśliwi oraz rozmawialiśmy o tym, ze niedawno on zmarł. Zdjęcia były robione u nas w domu, w tym pokoju, w którym się znajdowaliśmy. W śnie wyglądał on tak jak jest w rzeczywistości, natomiast na zdjęciach wyglądał inaczej, miał białe ściany, białe meble a do tego żywo fioletowe firanki. Wspominaliśmy jeszcze trochę wujka po czym rodzice wyszli a ja jeszcze zostałam w pokoju. Posiedziałam chwilę sama, pochowałam zdjęcia do pudełka i zaczęłam się zbierać do swojego pokoju. Pudełko ze zdjęciami miałam w rękach. Byłam już między drzwiami a stołem kiedy po drugiej stronie stołu zobaczyłam zmarłego wujka. Stał tam i się patrzył w moją stronę, był ubrany w rozpinaną koszulę w delikatną biało-niebieską kratkę i beżowe szorty. W prawej ręce trzymał zdjęcia, które wcześniej przeglądałam z rodzicami. Stałam trochę jak sparaliżowana ale zarazem czekałam co mi powie, a on wziął i popatrzył się na te zdjęcia i widziałam, że jest szczęśliwy a zarazem tęskni za żoną. Później popatrzył w moją stronę i na jego twarzy było cierpienie. Nic mi nie mówił, ale wiedziałam że tam gdzie jest cierpi przez to iż bliscy za bardzo go opłakują. Martwi się o nich, że cierpią i przez to zamiast on sam cierpi. Później pokazał mi swoje ręce uniósł je do twarzy. Więcej nie pamiętam, bo się obudziłam. W drugim śnie 2) byłam nad wodą. Tak jakby jeziorem z małą wysepką na środku. Było słoneczne lato. Stałam nad brzegiem jeziora i patrzyłam na tą wysepkę, chciałam się na nią dostać. Nie chciałam wchodzić do wody, tak jakbym bała się płynąć. Brzeg z wyspą łączyła ścieżka zrobiona z tratw. Trzeba było skakać z jednej na drugą by się dostać na nią. Wskoczyłam na pierwszą tratwę ale wpadłam do wody. Usłyszałam za sobą śmiech, odwróciłam się i zobaczyłam że na trawie na kocu leży kilka dziewczyn i śmieją się ze mnie, ze nie potrafię nawet utrzymać się na tratwie. Przezywały mnie od niedorajd itp. Zrobiło mi się przykro ale zarazem mnie to zmotywowało i zaczęłam znów skakać i skakałam z jednej tratwy na drugą. Jak byłam w połowie to zobaczyłam, że w wodzie jest krokodyl/aligator. Nie bałam się go. Przepłynął obok mnie po czym całkowicie zanurzył się w wodzie. Dziewczyny, które wcześniej się ze mnie śmiały zaczęły mnie ostrzegać przed nim, że mam uważać. Nie wiem czy dostałam się na wyspę, bo się obudziłam. 3) Miałam męża i właśnie zakupiliśmy nowy dom. Mieliśmy dwóch synów. Byłam w kuchni i wypakowywałam rzeczy. Z kuchni były drzwi jakby do piwnicy poszłam by zobaczyć jak ona wygląda. Wchodząc za drzwi tak jakbym weszła w ciało starszego syna, był już nastolatkiem. Albo tak jakbym widziała jego oczami. za drzwiami był biały tunel, szedł on przez niego dość długo po czym doszedł do jakichś drzwi. Były oszklone więc podszedł i popatrzył co jest za nimi a tam jakby był korytarz szkolny i pełno młodzieży. Przyglądał się chwilę po czym usłyszał, że ktoś się do niego zwraca. Była to upośledzona dziewczyna, za chwilę podeszła jej bliźniaczka była zdrowa i spytała się go, gdzie ma swojego dwójnika, że dwójniki się nie rozstają. Nie wiem o co z tym dwójnikiem chodziło. Dziewczyny odeszła a do niego podeszła kobieta po 40 i powiedziała, że on nie jest stąd i nie powinno go tu być i żeby poszedł z nią. Powiedziała, że zaprowadzi go do domu. Nie wiem skąd ale nagle byli na dworze. Szli ścieżką w górę w stronę domu na palach, nad wodą. Kobieta zaczęła się pytać jak się dostał do ich krainy. Nie wiem o co jej chodziło z tą krainą. Zaczęła opowiadać, że ma siódemkę dzieci, i że jedno nie ma dwójnika i przez to inny ich nie akceptują. A wszystkich dzieci miała siedemnaście ale reszta zniknęła czy zmarła. Nie pamiętam. Zaczęła coś o ścianach mówić, ze chciała by były inaczej pomalowane. Dom jak z zewnątrz tak i wewnątrz nie wyglądał za ciekawie. Był drewniany, drewno jakby spróchniałe. Weszli do domu i powiedziała, ze to salon. Wszędzie spały jej dzieci, czy to na kanapie, czy na krześle czy na podłodze, razem z jej mężem. Powiedziała, żeby byli cicho i przeszła do kuchni. Kuchnia dużo lepiej wyglądała, były w niej beżowe tapety i kafelki do tego kuchnia z ciemnego drewna. Cały czas powtarzała liczbę dzieci 7 i 17. Nie wiem co mogą te liczy oznaczać. Więcej nie pamiętam.

Wiem, że jest tego strasznie dużo. Może wydają się nic nie znaczące, ale jednak mnie niepokoją. Niepokoi mnie głównie ta ziemia, to jezioro i krokodyl oraz ten dziwny sen o dwójnikach i tych liczbach. I te spróchniałe drewno. Tak samo nie wiem co myśleć o tym śnie z wujkiem. Wiem, że trzeba zapamiętać słowa, które zmarli nam przekazują ale on nic nie mówił. Rozumiałam go bez słów co chciał mi przekazać. Jak mi się wujek przyśnił to zadzwoniłam do dziadków by opowiedzieć im sen. Babcia była zaskoczona (to syn jej brata) i powiedziała, ze tej nocy mój dziadek też miał dziwny sen. Śnił mu się jego zmarły przed laty swat. Ociec mojej matki chrzestnej. W śnie dziadek był ze swatem i swoim synem w jednym pokoju, mówił że dyskutowali o czymś ale nie pamięta już o czym, po czym jego swat zaczął słabnąć i osuwać się na ziemię to wujek wraz z dziadkiem go złapali i położyli na łóżko i wtedy ten swat zaczął żółcią wymiotować, dziadek zaczął wołać swatową, że coś się dzieje z jej mężem i mówił, że ona wzięła jakieś brudne szmaty i wycierała to. Nigdy wcześniej dziadkowi się on nie śnił. Z góry dziękuję za pomoc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz