• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
Jarema vel Wilczarz

Jakie są dowody naukowe na życie po śmierci?

21 postów w tym temacie

Witam! Zauważyłem wiele tematów o życiu po śmierci, wiele osób się wypowiadało dość ciekawię ale... gdzie dowody?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

NIe proś tu o dowody, musisz to wszystko na wiarę przyjąć.. Co prawda są niby jakieś ale to nie dowody, a teorie..Więc cóż.. Jak umrzesz, to się dowiesz:P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli za dowody przyjąć zeznania rzetelnych świadków po LSD i ludzi, którzy zaliczyli śmierć kliniczną, to mamy masę dowodów :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka ... erci/q4xhf

Jeżeli cię to zainteresuje mam w rodzinie osobę,która przeszła 2 śmierci kliniczne w dzieciństwie.Osoba ta opowiadała mi,ze zabrano ją na stół by jak to określił wtedy lekarz''skrócić tylko cierpienia''ponieważ nie dawano jej szans na przeżycie.Doszło do zatrzymania akcji serca.Mówiła,ze wtedy najpierw było bardzo bardzo ciemno potem coraz cieplej, jaśniej i zobaczyła rodzinę.Ucieszyła się na ich widok i biegła w stronę babci ,która oczywiści już dawno nie żyła.Nagle-znów zrobiło się zimno i ciężko. Wróciła.

Po jakimś czasie rozmawiała ze swoja matką i zaczęła jej to opowiadać -tylko największym zaskoczeniem było to ,ze opowiadała również o członkach rodziny,których nigdy nie poznała. Nie widziała ich również na zdjęciach -byli to dalecy krewni jej matki np. Pamięta to do tej pory.Mówi,ze nigdy nie zapomni i tęskni za tym wspaniałym uczuciem gdy poczuła się lekka,wolna i jak to się mówi''płynęła w stronę ciepłego światła''Pozdrawiam Ona89

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jakich dowodów oczekujesz? Jest takie mnóstwo dowodów tylko trzeba poszukać w necie,w ksiażkach, w rozmowach z ludźmi, reinkarnacja, u spirytystów też najdziesz temat, u mediow itd itd.. Ja też tu opisywałam wiele tematów na ten temat z własnymi doświadczeniami spotkań osób które odeszły. A skoro umarły to niby skąd by się kontaktowały z medium?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to daj mi jakiś 100% dowód że ktoś zmarły kontaktował się z jakimś medium ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ofensywa - no własnie podstawowe pytanie co uznajesz za dowód, dla ciebie dowód może wcale nie być dowodem dla kogoś innego.

A jeśli zaś myślisz, że 100 procentowym dowodem jest zarejestrowanie z wykorzystaniem aparatów rejestrujących tylko obszar naszej rzeczywistości istoty, która w niej już nie istnieje, no to sam pomyśl, czego wymagasz i czy to jest w ogóle możliwe??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Poczytaj sobie mój post wyżej bo chyba nie czytasz:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może autor by się wypowiedział jakie dowody by jego satysfakcjonowały? jest tyle relacji i świadków.awarness dała ostatnio taki temat:

Duchy średniowiecznej Brytanii : jest tam pełno relacji świadków -turystów, przewodników ,pracowników rożnych miejsc-należy tylko oglądnąć film;)

niektórym osobą to nie wystarcza.Chyba musi poczekać aż mu duch kota pogoni;)

Tak poważnie gdyby w np we średniowieczu powiedzieć ludziom,ze teraz będą latać wielkimi maszynami a kobiety zamiast sukien na siebie wdzieją spodnie to zapewne..stos i puff! może jeszcze kiedyś to dokładnie naukowo dowiodą ,ze istnieje życie po życiu.Jednak obecnie...pozostaje wiara:)pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przy niedotlenieniu nieprawidłowo działa rejon mózgu który nazywa się skrzyżowaniem skroniowo-ciemieniowym. Wtedy w wyniku niedotlenienia neuronów doświadczamy zjawiska opuszczania swojego ciała. Stan pomiędzy snem a jawą. Umysł pracuje, ale ciało umiera i nie może w dalszym ciągu podtrzymywać krążenia i innych funkcji życiowych. Ale stara się jakoś to zrekompensować. Choćby przez halucynację na chwilę przed śmiercią. Równie piękne co tragiczne.

Ale ludzie do tego musieli dołożyć swoją ideologię, polegającą na wkładaniu idiotycznych czapek i mówieniu o tym kto pójdzie do nieba ze względu na to co zjadł. Nie noszę mycki, ani turbanu, nie noszę też żadnego pauelii, ani tiary, i co? umrę inaczej bo nie mam czapki? Nie pójdę do nieba bo zjadłem świnię w piątek? Albo w ogóle zjadłem świnię? Umieramy samotnie, a nasze ciało stara się żeby przebiegło to jak najbardziej gładko i miło. Po co dokładać do tego jakąś ideologię?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nephew mówimy o zjawiskach kontaktowania się z duchami osób zmarłych. Tu wiara nie ma nic do rzeczy. Kopiesz w kalendarz, ciało fizyczne do piórnika a duch w inny wymiar

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisałem o tym że twój, jak to nazwałeś duch to halucynacja. Omamy umierającej części mózgu. I to potwierdza każde badanie EEG, a nawet badanie tomografem. Ja pozwalam wierzyć każdemu w co chce, nie jestem jakimś oszołomem z ISIS, ale mam swoje zdanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zgadzam się z użytkownikiem Nephew. Myślę, że ludzie tak uparcie wierzą w życie po życiu, bo boją się śmierci i ktoś ich od małego uczył, że duchy itp. istnieją. To trochę tak jak z dziećmi jeszcze wierzącymi w świętego Mikołaja: upierają się, że Mikołaj istnieję, bo stracą dzieciństwo, tą frajdę z np. próbowania nakryć Mikołaja na przynoszeniu prezentów itd. Tak samo ludzie wierzący w życie poza grobowe odrzucając tą dziecinną wiarę, stracili by to przyjemne myślenie, że będzie się w niebie, czy tam reinkarnowanym, a nie po prostu kawałkiem obiadu dla insektów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wilczku:)

wciąż pytasz o podobne zagadnienia...dlatego jak każdy szukasz swojej drogi w życiu.

Dwa cytaty Matki Teresy z Kalkuty''Jes­teśmy zdol­ni zarówno do dob­re­go, jak i do złego. Nie urodzi­liśmy się źli: każdy ma coś dob­re­go w so­bie. Niektórzy uk­ry­wają to, in­ni zap­rzeczają te­mu, ale mi­mo to mają to w sobie'' oraz ''Nie szu­kaj Bo­ga w zaświatach. On jest przy tobie''

Nie będę pisać już w tym temacie.Nikt cię nie przekona dopóki sam tak naprawdę nie zechcesz.Pewne odpowiedzi każdy musi znaleźć sam w sobie.Pozdrawiam Ona89

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z moich postów można wywnioskować, iż to co piszę nie opiera się tylko na suchej teorii, a na własnych doświadczeniach, czyli że mam z tym do czynienia w różnych okolicznościach. To nie jest mój wytwór wyobraźni bo dzieje się to na jawie, w dzień, a nie jak myślicie o 12 w nocy :lol:

Dziwne że moja praca z duchami zakończyła się cichą mszą w postaci jednego księdza, który odprawił (tak to nazwijmy) mszę pogrzebową w miejscu gdzie zostala potajemnie przed ludźmi ze wsi pochowana (niepełnosprawna)kobieta, a jej wykopane kosci po dekadach zostały rzucone do fundamentu. Zapytam Was zatem; skąd znam tą kobietę, to miejsce, skąd wiem że prosi o godny pochówek, skad wiem ze w tej rodzinie pierwsze dzieci dziewczynki rodziły sie niepelnosprawne? W Ubiegłym roku pierwsze dziecko- dziewczyna urodziła się w pełni sprawna.

Doświadczeń mam dużo,dlatego przyjmuje do wiadomosci Wasze podejście do tematu, ponieważ utwierdza mnie to w przekonaniu, że zaliczacie się do tej grupy ludzi, którzy nie posiadają zdolności odbioru, lub też posiadacie zbyt małą wiedzę jeszcze na ten temat. Wszystko przed Wami Panowie :lol:

Jeżeli chodzi o zmiany chemiczne w mózgu człowieka podczas umierania to pozostawmy to szkiełku i oku mędrców akademickich, co nie ma absolutnie nic wspólnego z duchem opuszczającym ciało. To dwie różne sprawy, dwie różne przestrzenie, dwa różne poziomy energetyczne dotyczące dwóch różnych ciał. Ciała stałego i ciała duchowego

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To nie są dwie różne sprawy. Dzięki zmianom chemicznym w mózgu człowieka człowiekowi wydaję się, że jego niby duch się odłącza itd. Wszelkie dziwne rzeczy podczas umierania da się wytłumaczyć zatem w ten racjonalny sposób.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A skad Ty wiesz co się wydaje człowiekowi umierajacemu? To co piszesz to tylko naukowa teoria, jedna z teorii. Właśnie takie stwierdzenia , bo stwierdzasz że.... Umierałeś że możesz stwierdzić?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dobra, każdy wie swoje. Poumieramy to zobaczymy. I każdy powie co widział, ok? A może i nie powie bo będzie martwy, ale mniejsza o to...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To prawda ! Temat trudny do ogarnięcia . Trudno jest udowodnić że istnieje życie po śmierci . Bo niby w jaki sposób ? Kilka lat wstecz doświadczyłem czegoś niecodziennego . Z reguły duchy kojarzą się nam z czymś upiornym . Jakiś cmentarz , bądź stary budynek . Ciemna noc , godzina 24 . Tymczasem było piękne popołudnie sierpniowego dnia 2010r . Wybrałem się na spacer nad strumyk płynący nieopodal wsi w której kiedyś mieszkałem . Stanąłem nad brzegiem tego strumyka i patrzyłem czy są w nim jeszcze pstrągi . Nagle tuż przed sobą usłyszałem czyjś głośny śmiech . Troszkę poczułem się nieswojo . Nie , nie wystraszyłem się . Zastanawiałem się z czym mam do czynienia ? Słyszę to , patrzę się na to , a tego nie jestem w stanie zobaczyć . Co dziwniejsze . Najpierw słyszałem ten śmiech przed sobą , a po krótkiej przerwie ten sam śmiech usłyszałem jakby wewnątrz swojej głowy . Jak już pisałem ani przez chwilę nie bałem się ,bo to coś było bardzo przyjaźnie nastawwione do mnie . Nie chciało mi zrobić jakąś krzywdę . I tu właśnie problem ..... Jak coś takiego komukolwiek udowodnić ? Praktycznie nie mam żadnych dowodów że coś takiego doświadczyłem .

Zapewne większość z Was uzna że mam nierówno pod sufitem i odeśle mnie do psychiatry . Inni stwierdzą że coś mi się przesłyszało . Może jakieś echo ? To jest najprostrze wytłumaczenie czegoś , czego nie jest się w stanie zrozumieć .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kenobi nie zwariowales Tak wlasnie sie to odbiera czasem mentalno fizycznie czasem fizycznie, a czasem tylko mentalnie co jest częstszym odbiorem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz