• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
RootsRed

Hipnoza regresyjna na przykładzie własnym

12 postów w tym temacie

Witam, od jakiegoś czasu chciałem już założyć ten temat i postanowiłem, że zrobię to dziś. Będzie to dość długi i wyczerpujący temat - na pewno z mojej strony - gdyż głównie mnie on dotyczy i nie wiem czy będzie mi dane dzisiaj wszystko streścić. Obstawiam, że będzie edytowany przeze mnie w miarę przypominających się faktów w głowie.

Jakoś w roku 2009 dane mi było zobaczyć tu na forum temat (odnośnie hipnozy): http://zjawiskaparanormalne.pl/hipnoza-sprawdz-poprzednie-wcielenie-t1214-220.html

Jednak z racji tego, iż miałem wtedy 15 może 16 lat jakoś nie miałem odwagi poddać się hipnozie.

Kilka miesięcy temu rozmawiałem na ten temat z dziewczyną, ma ona bardzo rozwiniętą hmm (strefę duchowną ?)

i czuje różne energie - mamy w domu trochę problemów z jakimiś niedobrymi duchami, poza tym często też czuje obecność mojego niedawno zmarłego taty w domu - jednak nie o tym... Postanowiliśmy odkopać w/w. temat z roku 2009.

W tym momencie chciałbym podzielić się z Wami moimi odczuciami, a jeżeli będę miał chwilę dłużej to przedstawię Wam też hipnozy mojej dziewczyny.

Pierwsza próba - data - dokładnej nie pamiętam, ale ok. pół roku temu - efekt końcowy - nieudany...

2ga próba - jakieś 2 dni później - efekt końcowy - Udało się:

Wraz z końcem odliczania Pana na nagraniu odpływam, dziwne uczucie, widzę z lotu ptaka swoją własną postać, stojącą na jakimś polu, gdy pojawia się instrukcja nagrywającego z cyklu 'powinieneś móc teraz spojrzeć na swoje stopy i ręce... etc.' i widzę - siedzę na ziemi, na pograniczu pola i lasu. Widzę swoje dłonie - są większe niż te które mam aktualnie tak samo stopy. Podnoszę głowę i widzę człowieka na polu, który mówi że trzeba uciekać... Gdy narrator każe przenieść się na końcu nagrania do ostatniej sceny widzę jak biegnę przez jakąś ścieżkę w lesie - sam, jednak trwa to jakby krótką chwilę po czym głos Pana wprowadzającego zaczyna wybudzanie i moje oczy się otwierają, a hipnoza się zakańcza.

Jak się czuję: Odprężony, ale zarazem zmęczony tym jakże nowym i jakże przyjemnym doświadczeniem. Byłem tak zszokowany, że przez chwilę aż się trząsłem z wrażenia. Opowiedziałem dziewczynie co widziałem, po czym przyszła kolej na nią, ale na tym skupimy się później// kiedy indziej.

3ccia próba miała miejsce jakieś 2 miesiące temu, jednak tu chciałbym zaznaczyć: Mam 21 lat, mieszkam z dziewczyną i nie ukrywam, że lubię czasem zapalić sobie Mary Jane ;) ... Wiem, że pewnie nie wszyscy to pochwalają, jednak tak już mam i o!... W każdym razie 3cia próba po kilku większych chmurkach... NIGDY (aż do wczoraj) nie przypuszczał bym, że kiedykolwiek to tak silnie odczuję, jednak zanim przedstawię co widziałem, chciałbym wystawić własny wniosek// teorię do Waszej dyspozycji:

Wniosek//Teoria: Otóż, okazuje się że poddając się hipnozie każdy hmm 'kolejny raz' kontynuujemy podziwianie 'scen' z naszego poprzedniego wcielenia, a bynajmniej działa to w przypadku moim oraz moich znajomych, którzy też się zdecydowali poddać temu zjawisku. Ponad to Mary :ugeek: Jane Potęguje 'obraz' i doznania przeżywane w trakcie tych 24 minut. Przejdźmy do tego co ujrzałem.

Tym razem miałem wrażenie, że udało mi się uciec przed tymi ludźmi z pierwszej wizji, oczom mym ukazała się jakaś osada lub coś na ten styl otworzyła się brama i stoi niska postać w czymś na styl mnisiego ubioru - jest to kobieta i mówi do mnie (niby rozumiałem co bo brzmiało to dajmy na to po polsku, ale coś mi mówi do tej pory że za cholerę to nie był j. polski): 'czekaliśmy na Ciebie' po czym łapie mnie za rękę i wbiegamy do tej osady, widzę budynki, ludzi - jednak przez chaos akcji nie jestem wstanie dostrzec dokładnie ich twarzy, oraz nie wiem kim jest ta kobieta. Nagle widzę pomieszczenie - jestem nagi, mokry i lekko zmarznięty, widzę wystrój pomieszczenia, nagle *ciach* i widzę swoje odbicie w jakimś oknie, twarz niby podobna do tej obecnie, jednak kilka szczegółów się zmieniło - zamiast dredów na głowie mam kruczo-czarne włosy i zarost oraz bardziej męskie rysy twarzy, coby oznaczało że na oko mam 30//35 lat. W tym momencie się wybudzam, pech - lub raczej tym razem fart, że chciało mi się do łazienki, odruchowo spojrzałem w lustro i moja twarz była przez ułamek sekundy podobna bardziej do tej z sesji - potwierdzone przez moją dziewczynę - siebie przez krótką chwilkę też widziała inaczej. Tak więc HIPNOZA nadal zaskakuje, jedziemy dalej...

Jakiś czas temu ktoś ze znajomych powiedział mi, że brał LSD - żaden wyczyn i nie ma się czym chwalić wiem, jednak z racji tego, że lubię substancje psychoaktywne i eksperymenty zacząłem myśleć - Skoro po MJ odczucie tego wszystkiego było mocniejsze ciekawe jak zareagowałby mój mózg gdybym zażył tzw. kwasa i cóż mogę powiedzieć :D, zdecydowałem się, z racji tego iż miał on że to tak ujmę 'miażdżyć mózg' a mi psychodelików dużo nie trzeba wziąłem ćwiartkę wraz z moją kobietą o godzinie 16 dnia wczorajszego... Z racji tego że 'faza nas przerosła' stwierdziliśmy, ze spróbujemy zrobić sesję gdy zacznie nas on puszczać. Na godzinę przed snem ja poszedłem do sypialni, ona została w stołowym założyliśmy słuchawki i ja z laptopa, a ona z telefonu puściliśmy nagranie...

Tak więc była to 4ta, lecz na pewno nie ostatnia z sesji, efekt końcowy: wow, efekt specjalny: LSD

Wczoraj zobaczyłem w porze tzw. szarówki widok od strony bramy - wszędzie pusto, w niektórych oknach lekkie łuny światła jak od świec czy coś takiego, nagle podbiega do mnie znowu ta postać w kapturze znowu łapie mnie bez słowa za rękę i gdzieś biegniemy, co się okazuje lądujemy w czymś na styl karczmy czy gospody - nie znam się. Ona zdejmuje ten kaptur - jest śliczna i co najdziwniejsze - podobna do mej teraźniejszej wybranki serca. Gdy pada hasło żeby przenieść się do ostatniej sceny widziałem jak padała łuna światła z chyba ogniska i widzę ją jak się do mnie uśmiecha i tu się wybudzam...

Wniosek//teoria - Po LSD ciężko rozluźnić mięśnie w okolicy oczu i puścić swobodnie własnych oczu, gdyż mając zamknięte oczy LSD płata figle, w tym przypadku kolorowe światła w stylu aury. Jednak jakoś się udało, żyję czuję się dobrze i degustuję się swoimi wspomnieniami pisząc Wam to wszystko.

Tym czasem to wszystko, wiem że kawał lektury, jednak NIKT Was nie zmusza do czytania, w razie pytań piszcie tu lub na PW, postaram się odpowiedzieć. A już niebawem następne sesje i streszczenie wizji mojej kobitki, ale to wszystko w wolnej chwili pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie pochwalam ale też nie potępiam brania narkotyków - uważam, że mogą otworzyć nas psychicznie, ale pod warunkiem, że to jest w miarę kontrolowane doświadczenie, bo może się źle skończyć np wyskoczeniem z okna czy zabiciem kogoś.

Bardzo ciekawa hipnoza, choć nie dowiedziałeś się w sumie kim dokładnie byłeś. Czekam na dalsze seanse i jeśli uda mi się w końcu namówić mojego chłopa, to też coś wrzucimy na forum.

Ja planuję nas ponagrywać dyktafonem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po marihuanie i LSD zawsze będą bardziej intensywne doznania, bo to działa na nasz mózg, ośrodki nerwowe itd. itp. Słowem - pobudza, daje kopa mózgowi.

Rozumiem, że samemu lepiej tego nie próbować?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nie pochwalam ale też nie potępiam brania narkotyków - uważam, że mogą otworzyć nas psychicznie, ale pod warunkiem, że to jest w miarę kontrolowane doświadczenie, bo może się źle skończyć np wyskoczeniem z okna czy zabiciem kogoś.

Bardzo ciekawa hipnoza, choć nie dowiedziałeś się w sumie kim dokładnie byłeś. Czekam na dalsze seanse i jeśli uda mi się w końcu namówić mojego chłopa, to też coś wrzucimy na forum.

Ja planuję nas ponagrywać dyktafonem.

Każdy narkotyk, każda dawka wpływa w jakimś stopniu źle na nasz mózg. Jak człowiek chce, to potrafi bez narkotyków "otworzyć się psychicznie"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Rozumiem, że samemu lepiej tego nie próbować?

Odpowiedź: Czego samej hipnozy? Samego LSD, czy jednego i 2giego razem.

Teoria: Moim zdaniem jeśli masz fazę dobrą - nie na tzw. 'smutno' to sądzę że można wszystkiego samemu spróbować. Najważniejsze: Nie bać się ! To tylko hipnoza, a nie to co dzieje się w TYM czasie, to co zobaczysz//przeżyjesz już BYŁO.

Każdy narkotyk, każda dawka wpływa w jakimś stopniu źle na nasz mózg. Jak człowiek chce, to potrafi bez narkotyków "otworzyć się psychicznie"

Odpowiedź: Owszem, tak też można jednak, co do tych 2 przykładów - taki był plan na wiosnę może latem mam zamiar przetestować coś jeszcze, póki co to moja 'słodka' tajemnic.

Ciekawe jakie to czasy wtedy były ...

Odpowiedź: Każdy może to widzieć inaczej, Ty np. możesz zobaczyć II wojnę światową.

Tymczasem następne hipnozy - prawdopodobnie na trzeźwo, mimo wszystko jeśli komuś się to podoba to sobie poczyta, moja kobitka założyła już tu konto więc niebawem pewnie sama Wam opisze swoje 'doznania'

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz mieć naprawdę mocne doznania psychoaktywne przewyższające mocą lsd , w co za bardzo nie wieże , że akurat karton był nasączony lsd było to pewnie rc . To zażyj bieluń kędzierzawy lub meskalinę . Oczywiście nie namawiam ani nie polecam , taka moja sugestia .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeśli chcesz mieć naprawdę mocne doznania psychoaktywne przewyższające mocą lsd , w co za bardzo nie wieże , że akurat karton był nasączony lsd było to pewnie rc . To zażyj bieluń kędzierzawy lub meskalinę . Oczywiście nie namawiam ani nie polecam , taka moja sugestia .

Po bieluniu będzie pamiętał bardzo mało, prawie nic z tej fazy, ogólnie nie polecam, sam nie brałem, ale znam wielu co brali, co robili, jak wyglądali oraz ich zdanie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chodziło mi o samą hipnozę, nie biorę nic. Czytałem, że samemu lepiej nie brać udziału w żadnych takich zabawach, bo w razie czego nie ma nikogo do pomocy. Tak samo, jak samemu nie chodzi się na polowania na duchy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeśli chcesz mieć naprawdę mocne doznania psychoaktywne przewyższające mocą lsd , w co za bardzo nie wieże , że akurat karton był nasączony lsd było to pewnie rc . To zażyj bieluń kędzierzawy lub meskalinę . Oczywiście nie namawiam ani nie polecam , taka moja sugestia .

Co do bielunia - nie jestem przekonany - trochę się cykam ;)

Co do meskaliny czy ayahuaski - prędzej tylko jest to wszystko ciężko dostępne w moim miasteczku... Możecie być pewni że każde nowe hipnozy 'na sucho' i nie tylko będą tu opisywane sumiennie ^^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niebawem zaczyna się sezon na betki więc pewnie wpadnie nowa hipnoza, nakręcony jestem jak nie wiem, dzisiaj może przed snem zapalę małe co nieco i zobaczymy co z tego będzie, a do grzybowego opisu jeszcze ok. miesiąc może 2, na bank się tu znajdzie ;).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak się zastanawiam, czy robisz to dla sensacji (hipnoza) czy testujesz psychodeliki. W sumie z tego co piszesz nic nie wynika w kwestii tego kim byłeś, gdzie żyłeś i jak umarłeś. To spadło na niższy plan. Porozmawiaj z tymi ludźmi, dowiedz się czegoś o swoich inkarnacjach, a nie tylko same doznania. Żeby pogłębić regresing potrzebna druga osoba zadajaca pytania na ktore masz odpowiedzieć. Osoba wprowadzająca Cię w poprzednie wcielenia. Temat ciekawy z punktu widzenia doznań, ale nic poza tym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz