• Ogłoszenia

    • Ona89

      Zmiana Adresu   18.01.2018

      Witajcie. Nasze forum zjawiskaparanormalne.pl zmienia adres na : www.paranormalne.com.pl Zapraszamy!
Katriel

Co to może być? Czy to coś groźnego?

20 postów w tym temacie

Odkąd pamiętam w swoim pokoju słyszałam odgłosy typu: szuranie lub uderzanie paznokciami o biurko, głównie nocą - za dnia nic takiego się nie działo. Dźwięki ustały, kiedy włożyłam pod materac poświęcony krzyż, jednak niedawno wszystko powróciło. Dodam, że z natężoną siłą. Co prawda szuranie zdarza się coraz rzadziej, ale niepokoją mnie za to inne rzeczy... Gorsze. Wszystko zaczęło się od tego, jak ktoś (lub coś) szarpnęło mnie za ramię. Był to środowy poranek. Jako, że mieszkam sama z psem i kotem, pomyślałam, że to właśnie pies (głupie, wiem, bo niby jak miałby tego dokonać? :)). Wymamrotałam coś na kształt: "xxxx, daj mi jeszcze pospać, zaraz pójdziemy na spacerek", przekręciłam się na drugi bok i spałam dalej. Kiedy wreszcie wstałam, pierwsze kroki skierowałam do toalety i łazienki. Zaczęłam się ubierać, kiedy dostrzegłam w lustrze, w miejscu szarpnięcia, cztery czerwone plamy. Wyglądały jak odciski palców.

Dwa dni później oglądałam wieczorem swój ulubiony serial na komputerze. W pewnym momencie zapauzowałam i wyszłam do kuchni zrobić sobie herbatę. Wlewając wrzącą wodę do kubka, usłyszałam głosy dochodzące z pokoju. Okazało się, że serial, ni stąd ni zowąd, zaczął lecieć dalej :) Na początku pomyślałam o kocie - mógł przecież wskoczyć na biurko i nadepnąć na klawiaturę. Przeraziłam się dopiero, kiedy ujrzałam wylegującego się mruczka na parapecie w kuchni...

Sobota rano. Budzę się o 08:55, idę w kierunku toalety. Przechodząc przez korytarz, widzę część kuchni (zamiast tradycyjnych drzwi, mam zwykły łuk). Zauważam wystające zza ściany prawe skrzydło szafki - musiała więc być otwarta. Myślę sobie: "e, to nic takiego, zwyczajnie mogłam jej wczoraj nie zamknąć, przecież to się zdarza". Wchodząc jednak do środka, zamarłam. Wszystkie, powtarzam, WSZYSTKIE, szafki kuchenne były otwarte na oścież (tylko szuflady "ocalały"). Stałam tam chyba z minutę i gapiłam się jak ciele w malowane wrota. Próbowałam to sobie jakoś wytłumaczyć, ale zabrakło mi pomysłu. Jedno wiem na pewno: nie zapomnę tego widoku do końca życia.

Następny dzień, niedziela. Miejsce "akcji": znów kuchnia... Pod drzwiczkami jednej z szafek zauważyłam wypalony znak. Coś w rodzaju znaku równości, tyle, że z zaokrąglonymi końcówkami (potraficie sobie wyobrazić? ;) ). Mam nawet zdjęcie na telefonie komórkowym, nie mogę jednak w chwili obecnej znaleźć kabla USB. Obiecuję, że jak tylko wpadnie w moje łapki, to zamieszczę fotkę. Póki co, ten pobieżny opis musi Wam wystarczyć. Ktoś pewnie napisze, że to może być od świeczki. Otóż nie, zwykle świeczek nie palę; ewentualnie, jak jest jakaś awaria prądu i wtedy zanim odpalę knot, stawiam świecznik na stole, więc o przysmoleniu spodu drzwiczek nie ma mowy.

Kilka razy też samoistnie włączyła mi się lampka na biurku. Dodam, że jest to lampka na dotyk i reaguje tylko na ludzką skórę.

Sama nie wiem, co o tym myśleć, może zwyczajnie panikuję i te wszystkie "dziwne" rzeczy da się wyjaśnić jakoś racjonalnie? Proszę o pomysły :)

PS Oprócz tych incydentów powyżej, miałam jeszcze parę, które mogłabym zaliczyć do niepokojących, jednak zdarzyły się dawno i raczej w sporych odstępach czasowych (np. dziwne zachowanie psa i kota, paraliż senny(?), uczucie wibrującego telefonu pod poduszką, którego wcale tam nie było, zapach ulubionych perfum mojej babci w powietrzu). To tak w wielkim skrócie, gdyby ktoś chciał przybliżony opis wydarzeń w nawiasie, proszę pisać. Nie wiem czy to ma jakiś związek, ale w tym domu, piętnaście lat temu, umarła właśnie moja babcia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hejterzy i sceptycy zaraz Ci dowalą, że to ściema, fake, wymysły, scenariusz filmowy ;)

Ja powiem tak. Musisz oczyścic i wyświęcic mieszkanie. Poproś klera jakiegoś albo świeckiego egzorcyste o oczyszczenie chaty.

Jedno mnie dziwi- duchy nie zostawiaja sladów na skórze, nawet, jeśli zdołaja tak się zmaterializować, bysmy poczuli ich dotyk... to mi nie gra,ale ok...

nie wiem, pomódl sie za babcie, idź do spowiedzi. ale nie idź z tym do psychiatry, bo Cie wysle do szpitala :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Hejterzy i sceptycy zaraz Ci dowalą, że to ściema, fake, wymysły, scenariusz filmowy ;)

Ja powiem tak. Musisz oczyścic i wyświęcic mieszkanie. Poproś klera jakiegoś albo świeckiego egzorcyste o oczyszczenie chaty.

Jedno mnie dziwi- duchy nie zostawiaja sladów na skórze, nawet, jeśli zdołaja tak się zmaterializować, bysmy poczuli ich dotyk... to mi nie gra,ale ok...

nie wiem, pomódl sie za babcie, idź do spowiedzi. ale nie idź z tym do psychiatry, bo Cie wysle do szpitala :D

Zapewniam, że aż tak bujnej fantazji nie mam, aby wymyślać sobie historie o duchach/demonach i opisywać je tu na forum :mrgreen: Dziękuję za radę, sama nad tym myślałam. Nie wpuszczałam księdza po kolędzie od jakiś trzech lat, może pora to zmienić w tym roku? To z paluchami zdarzyło się tylko raz, czułam niepokój kilka dni, ale minęło... Jednak, jakby nie patrzeć, to największe wrażenie wywarły na mnie te szafki. Wszystko, co opisałam powyżej, zdarzyło się w zeszłym tygodniu. Teraz na razie jest spokój, od poniedziałku niczego dziwnego nie zaobserwowałam... Ale mimo wszystko spróbuję z tą wodą święconą. Jeszcze raz dziękuję :)

EDIT: Za babcię się modliłam, przez kilka dni paliłam nawet świeczkę. Co ciekawe, spaliła się cała, a postacie na niej (święta Maria i Józef) pozostali nietknięci. Dodam, już jako ciekawostkę, że tak właśnie nazywają się moi dziadkowie :) Nie pierwszy raz palę świece z Caritasu i nigdy nie zdarzyło mi się nic podobnego - tj. wizerunki na świeczce spalały się równocześnie z nią samą. W tym przypadku również posiadam fotkę, więc jak znajdę kabel, wstawię od razu te dwie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej. Czekam na fotki - to po pierwsze. Zawsze możesz ściągnąć sobie program bluetooth (czy jak to się zwie) na komputer i w ten sposób przesłać. ;)

Co do historii, to chyba nie ma żadnych wątpliwości że coś się z Tobą kontaktuje lub próbuje znaleźć ten kontakt. Czy to babcia, to byłbym ostrożny. Możliwe, że tak jest ale nieprzyjazne byty bywają przebiegłe i potrafią mamić. Również polecam modlitwę, zamów mszę w intencji babci na najbliższy termin i być może to pomoże? Póki co nie dopatrzyłem się złych intencji, więc jeśli faktycznie nawiedza Cię duch babci może chodzić o pomoc dla jej duszy w zaświatach. Tak jak Ajka wspomniała, módl się za nią, najlepiej zmów różaniec.

Jeśli jednak to nie pomoże, to możliwe że nie jest to przyjazny duch. Taką opcję też trzeba rozważyć, tutaj dobry był pomysł z poświęceniem domu. To może go przepędzić, z tym że ja proponuję świeckiego egzorcystę. Księża są różni, jedni podejdą do tego normalnie inni choć to ich zawód mogą nie patrzeć tak dobrze na takie sprawy. Świecka osoba to lepiej zrozumie.

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Hej. Czekam na fotki - to po pierwsze. Zawsze możesz ściągnąć sobie program bluetooth (czy jak to się zwie) na komputer i w ten sposób przesłać. ;)

Co do historii, to chyba nie ma żadnych wątpliwości że coś się z Tobą kontaktuje lub próbuje znaleźć ten kontakt. Czy to babcia, to byłbym ostrożny. Możliwe, że tak jest ale nieprzyjazne byty bywają przebiegłe i potrafią mamić. Również polecam modlitwę, zamów mszę w intencji babci na najbliższy termin i być może to pomoże? Póki co nie dopatrzyłem się złych intencji, więc jeśli faktycznie nawiedza Cię duch babci może chodzić o pomoc dla jej duszy w zaświatach. Tak jak Ajka wspomniała, módl się za nią, najlepiej zmów różaniec.

Jeśli jednak to nie pomoże, to możliwe że nie jest to przyjazny duch. Taką opcję też trzeba rozważyć, tutaj dobry był pomysł z poświęceniem domu. To może go przepędzić, z tym że ja proponuję świeckiego egzorcystę. Księża są różni, jedni podejdą do tego normalnie inni choć to ich zawód mogą nie patrzeć tak dobrze na takie sprawy. Świecka osoba to lepiej zrozumie.

Pozdrawiam.

No więc tak: na początku przepraszam, że się nie odzywałam - po prostu mam mało wolnego czasu i rzadko zaglądam na kompa. Spróbuję z tym programem jutro (a właściwie dzisiaj :D), bo kabla wciąż nie znalazłam. Mam za to kolejne ciekawe zdjęcie: na zegarze w kuchni, który wisi niemalże pod sufitem, zauważyłam odbite ślady palców; bardzo podobne do tych, które wtedy "odbiły mi się" na ramieniu. Jako ciekawostkę dodam, że brakuje im linii papilarnych (robiłam test i z drugiej strony odbiłam własne - linie papilarne były bardzo wyraźne). Żeby było ciekawiej, paluchy odbite są między dwójką i trójką, a jak powszechnie wiadomo, tę godzinę uznaje się za godzinę duchów. Druga sprawa: dwa dni temu nocowała u mnie koleżanka z innego miasta. Obudziła mnie przerażona w środku nocy, twierdząc, że w pokoju gościnnym widziała dwa przemieszczające się cienie o ludzkim kształcie. Wpatrywałam się intensywnie we wskazane miejsce , jednak niczego nie zauważyłam. Normalnie pomyślałabym, że blefuje, ale w związku z ostatnimi wydarzeniami jestem skłonna w to uwierzyć. Teraz moje pytanie: czy duchy/byty, które mają dobre intencje, mogą ukazywać się ludziom pod postacią cieni?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witaj. Jak najbardziej mogą się pod postacią cieni ukazywać.

Ja na Twoim miejscu próbowałbym bym nawiązać z tymi duchami/bytami kontakt. Jeżeli nie masz dyktafonu, wystarczy dyktafon w telefonie (sprawdzałem, działa). Włącz dyktafon i mów, np. Jeżeli tutaj jest jakiś duch, byt, czy cokolwiek oprócz mnie daj znać, że tu jesteś, powiedz coś ... , jak się nazywasz..... i poczekaj przynajmniej kilkanaście sekund na odpowiedź, dopiero odtwarzaj.

--- dodane po kilku minutach

Jeżeli chcesz dalej zajmować się tym, eksperymentować, odezwij się na priv.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cała ta historia wygląda mi na ściemę totalną.

Osoby zaniepokojone takim zjawiskiem pisały by zwięźlej i bez uśmieszków, chyba, że jest się z czego pośmiać (if you know what I mean).

Mówiłaś, że MASZ JAKIEŚ ZDJĘCIE/A. Wstaw je proszę to się przekonamy na ile są wiarygodne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kolego, jeśli masz zamiar tak pisać to się nie odzywaj wcale, serio. Nie chcemy zniechęcać ludzi, którzy być może naprawdę potrzebują pomocy bo jakiś sceptyk wklepie swoją papkę o tym, że wszystko to bujda i ktoś ma chorobę psychiczną. Każdy ma prawo do własnej opinii, ale jeśli nie pomagasz to chociaż nie przeszkadzaj. Możesz sobie nie wierzyć - nie wszyscy myślą tak samo, a przez takie wpisy mogą wywnioskować, że nie uzyskają od nikogo pomocy, bo tu siedzą sami lekarze-psychiatrzy, którzy każdemu dolepiają łatkę schizofrenika. Pozdrawiam.

Co do autorki tematu: pokaż śmiało zdjęcia, to może trochę pomóc. Nie ma zależności, czy dobry duch, czy zły - raczej zawsze wyglądają jak cień chociaż raz ukazał mi się jako świetlista postać. Polecam też rozstawić jakieś dyktafony, czy inne urządzenia nagrywające dźwięk w różnych częściach domu, może zarejestrują jakieś ciekawe odgłosy w nocy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ta... Dziewczyna naoglądała się za dużo filmów typu obecność... Typowy przykład scen z tego filmu... Po pierwsze duch nie uruchomiłby lampy uruchamianej na dotyk. Nie jest w stanie się tak zmaterializować, po drugie zalecam mniej horrorów późnymi wieczorami... Przypominam, że w tym kraju jest wolność słowa i jest to moja opinia na ten temat, więc nawet nie krytykujcie. Pokój!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ok. Czekamy na zdjęcia. O takich historiach słyszałem już dziesiąt razy. Nigdy nie widziałem dowodów.

A co jeśli osoba naprawdę ma problemy z psychiką a wy każecie jej szukać duchów. Weźmiecie to na siebie?

Poza tym, @Katriel pisze o stukaniach paznokciami w biurko i szuraniach oraz SZARPANIACH za ramie, a w temacie pyta (najwyraźniej retorycznie) czy to coś groźnego. Czy tylko mi to wydaje się dziwne?

A i jeszcze coś. Jeśli chodzi o nagrania tych dźwięków, które Katriel może zrobić niech to nagra na kamerę a nie żadne dyktafony. Każdy może coś nagrać na dyktafon, nawet siedząc przy biurku a potem mówić, że to duchy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po ponownym przeczytaniu całego tematu z postami, Omikron, możesz mieć rację i raczej ją masz. Jednak nawet po odsłuchaniu z dyktafonu, jestem wstanie dużo stwierdzić, ponieważ wiele się tego nasłuchałem, i wiem, że duchy mają swój charakterystyczny głos.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Po ponownym przeczytaniu całego tematu z postami, Omikron, możesz mieć rację i raczej ją masz. Jednak nawet po odsłuchaniu z dyktafonu, jestem wstanie dużo stwierdzić, ponieważ wiele się tego nasłuchałem, i wiem, że duchy mają swój charakterystyczny głos.

zbyszkozm, a mam prośbę, możesz spróbowac określić jaki głos ma duch? Czy to nie byłoby aby coś jak przez przester? heh, nie wiem, jak to inaczej okreśłić

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po prostu musiałbym Ci przesłać np. jedno z moich nagrań, albo więcej wiad. podam Ci na priv.

--- dodane po kilkunastu minutach

Nie udostępniam swoich nagrań. Mogę je natomiast odtworzyć wiele razy na osobistym spotkaniu. Publiczne odtwarzanie głosów duchów robi na fb. Marek Szwedowski z Wrocławia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ok. Czekamy na zdjęcia. O takich historiach słyszałem już dziesiąt razy. Nigdy nie widziałem dowodów.

A co jeśli osoba naprawdę ma problemy z psychiką a wy każecie jej szukać duchów. Weźmiecie to na siebie?

Poza tym, @Katriel pisze o stukaniach paznokciami w biurko i szuraniach oraz SZARPANIACH za ramie, a w temacie pyta (najwyraźniej retorycznie) czy to coś groźnego. Czy tylko mi to wydaje się dziwne?

A i jeszcze coś. Jeśli chodzi o nagrania tych dźwięków, które Katriel może zrobić niech to nagra na kamerę a nie żadne dyktafony. Każdy może coś nagrać na dyktafon, nawet siedząc przy biurku a potem mówić, że to duchy.

Wolę założyć, że ktoś ma problem, bo widziałem tutaj wiele "gimbopostów". Jeśli nie dostaniemy dowodów, to będzie wiadomo kto miał rację, ale póki co można się wstrzymać z oceną.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No i chyba już wiemy kto miał rację ;) Wierzenie we wszystko to żadne rozwiązanie. Myśleć trzeba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@BerserkMasakra: Fakt, będąc młodsza oglądałam sporo horrorów - teraz mam tyle zajęć i rzeczy na głowie, że zwyczajnie nie mam czasu na takie pierdoły. Ale do rzeczy, dwie fotki, które obiecałam. Pierwsza z zegarem i druga z dziwnym śladem jakby po wypaleniu, który wziął się nie wiadomo skąd.

1. http://imgur.com/YMylz4P

2. http://imgur.com/MuLDmbl

A panu Omikronowi Wszystkowiedzącemu za wnikliwą analizę mego posta (i osoby pokrótce) już dziękujemy... Chociaż poniekąd rozumiem taką reakcję, bo pewnie nie raz i nie dwa ktoś wypisywał na tym forum dyrdymały, które nadają się tylko do filmu science-fiction (i to niskich lotów).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Te zdjęcia wyglądają na normalne. Nagraj coś proszę. A jeśli jesteś odważna - połóż dwie ręce na czymś okrągłym, nie opierając się o to i powiedz na głos "Czy możesz to unieść?". Jeśli nie zmyślasz, to być może obiekt zacznie wirować albo lewitować.

Trochę się spóźniłaś z tym postem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Proszę Cię napisz mi na priv o reszcie tych "dziwnych"zdarzeń.Duchy raczej nie mają możliwości zostawiania śladów na skurze.Te szafki to bardzo ciekawa sprawa.Czy duchy mówią coś do ciebie?Twoja podświadomość daje Ci coś do zrozumienia.Może mają nie dokończone sprawy i chcą Żebyś im pomogła?Napisz na priv.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hm... lampka, otwarte szafki to może być sprawa kota. Mam kota i wiem co mu czasem odbija w nocy. Pozostałe elementy które wymieniłaś kojarzą mi się z manifestacją poltergeista. Działanie takiego koleśia polega na wzbudzaniu niepokoju, z czasem lęku w domownikach po to aby pożywiać się energią którą powoduje stres. Ile w tym prawdy, czy nieprawdy tego nie oceniam, ale działanie przybliża mi właśnie tą istotę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wiem czy zauważyliście ale temat jest z tamtego roku, małe prawdopodobieństwo że ktoś wam odpowie, pozdrawiam ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz